Pora umierać!
Pora umierać!
Było sobie forum www.topr.com, później www.gropa.pl. Bardzo ożywione ale zdechło a raczej jest, ale w stanie hibernacji. Było forum www, 321gory. Zmarło mu się, świec Panie nad jego duszą. Jest jeszcze forum www.turystyka-gorska. Niby żyje ale większość tych co mieli coś do napisania jakby zapadli się pod ziemią. Owszem, jest sporo nowych, ale... [autocenzura]. Niby jest www.tatry.prv.pl, ale w stanie ostro i szybko postępującej martwicy.
Szkoda! Pora umierać!
Szkoda! Pora umierać!
Jestem gorszego sortu...
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Janku – nie umieraj, tylko napisz jakieś fajne opowiadanie. Masz dużo ciekawych wspomnień górskich.
Kiedyś pisałeś takie świetne, dowcipne felietoniki o dawnych wyprawach w Tatry, które wszyscy lubili czytać.....
Myślę, że i teraz też chętnie by poczytali.
Ja na pewno
.
W pokojach „górskich” jakiś zastój się zrobił, nikomu się nie chce nic napisać, a co gorsza nawet zauważyć jak inni „ coś tam coś tam” naskrobią.
Sądzę, że miłośników gór nie ubyło.....przybyło tylko …..hm....przepraszam …. leniuchów forumowych
.
Jak szczęśliwie wrócę do domu - to znów parę słów napiszę...kto lubi, ten poczyta
.
Barek z Anią też tu i u sąsiadów buszują ....... mobilizuję go do jakiejś relacji, bo oni w ciekawych miejscach bywają.
Tatromaniacy i góromaniacy - trzeba się brać za leczenie i wyciągnąć Forum z tej martwicy
.
Pozdrawiam wszystkich z samiuśkich Tater

Ala
.
Kiedyś pisałeś takie świetne, dowcipne felietoniki o dawnych wyprawach w Tatry, które wszyscy lubili czytać.....
Myślę, że i teraz też chętnie by poczytali.
Ja na pewno
W pokojach „górskich” jakiś zastój się zrobił, nikomu się nie chce nic napisać, a co gorsza nawet zauważyć jak inni „ coś tam coś tam” naskrobią.
Sądzę, że miłośników gór nie ubyło.....przybyło tylko …..hm....przepraszam …. leniuchów forumowych
Jak szczęśliwie wrócę do domu - to znów parę słów napiszę...kto lubi, ten poczyta
Barek z Anią też tu i u sąsiadów buszują ....... mobilizuję go do jakiejś relacji, bo oni w ciekawych miejscach bywają.
Tatromaniacy i góromaniacy - trzeba się brać za leczenie i wyciągnąć Forum z tej martwicy
Pozdrawiam wszystkich z samiuśkich Tater
Ala
Zakochani w Tatrach
Takie twory jak fora internetowe, nasze klasy, niemal wszystkie znane mi portale fotograficzne itp umierają śmiercią naturalną, o ile nikt im w tym nie pomaga (nawet czas facebooka jest już policzony)
A to forum ledwo żyje już od dość dawna, z tym, że od jakiegoś czasu zablokowany jest dostęp dla nowych użytkowników. Po prostu nie można się już tu zarejestrować.
A to forum ledwo żyje już od dość dawna, z tym, że od jakiegoś czasu zablokowany jest dostęp dla nowych użytkowników. Po prostu nie można się już tu zarejestrować.
Świadome działanie administracji.Janek pisze:Ale czy to świadome działanie administracji czy też usterka programu
...a może właśnie dlatego, że młodych traktuje się jako debili wylewając na nich swoje frustracje, a starzy się wypalili ?Janek pisze:Niby żyje ale większość tych co mieli coś do napisania jakby zapadli się pod ziemią. Owszem, jest sporo nowych, ale... [autocenzura]
Nie każdy ma ochotę być traktowany jako oszołom, tylko dlatego, że wyraził opinię niezgodną z czyjąś.
Mniej spinania się, natomiast więcej luzu i otwarcia się na poglądy innych oraz mniej szyderstwa, no i mniej polityki i religii, a więcej tematyki górskiej, a będzie ( może ) git.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Święte słowa Krzymulkrzymul pisze:Mniej spinania się, natomiast więcej luzu i otwarcia się na poglądy innych oraz mniej szyderstwa, no i mniej polityki i religii, a więcej tematyki górskiej, a będzie ( może ) git.
Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że góry tu nikogo nie interesują.....w tematach górskich cisza, a w polityce Panie .... to ho..ho..
Jak ktoś lubi - to można i na te tematy porozmawiać, byle nikogo nie poniżać z racji jego poglądów.
Każdy ma prawo do wyrażenia swoich, z którymi niekoniecznie się trzeba zgadzać, ale należy je uszanować.
Na tym polega tolerancja, ale to dość trudna sztuka i nie każdy potrafi - niestety
.krzymul pisze:Świadome działanie administracji.
To chyba po tym, jak nastąpił atak jakichś trolli na Forum.
Po uspokojeniu sytuacji trzeba by się znów otworzyć na nowych chętnych forumowiczów....
Adminie Mariuszu - Tobie na tym najbardziej powinno zależeć .... zrób coś " w tym temacie"
A tak w ogóle ...... Starzy Forumowicze - zmobilizujcie się i nie pozwólcie "zemrzeć" temu Forum - fajnemu i lubianemu.
JAK NIE MY - TO KTO ??????
Ala
Zakochani w Tatrach
I o tym należało poinformować użytkowników.Zakochani w Tatrach pisze:krzymul napisał/a:
Świadome działanie administracji.
.
To chyba po tym, jak nastąpił atak jakichś trolli na Forum.
Hmm, no właśnie. Czyżbyście nie zauważyli, że właśnie nam odpadł spory kawał ciekawych gór, tuż obok, tanich dla Polaka - druga część Bieszczad, Gorgany, Czarnohora i coi tam jeszcze - Basiu Z - uzupełnij. Mnie to już może zwisać, ja mam 79 lat, ale Wam? Powiedzcie sami - ktoś się teraz odważy tam pojechać? I to nie tylko z powodu idiotów z Prawego Sektoru i Swobody, ale z uwagi na logistykę, elementarne zakupy - przecież ten kraj jest w stanie rozkładu?krzymul pisze: no i mniej polityki i religii, a więcej tematyki górskiej,
Ja już przeżyłem coś takiego w Rumunii, nie pamiętam w którym roku - w środku sezonu letniego nagle Causescu orzekł, że dla inostranców benzyna tylko za dolary i to po cenie lepszej niż zachodnia. Kto miał dolce ten miał, ale trochę było nieklawo kupować 20 litrów za połowę miesięcznych dochodów w Polsce. Poradziłem sobie ale doskonale pamiętam jak wracając do kraju nerwowo przypatrywałem się wskaźnikowi poziomu paliwa i pożądałem, prawie erotycznie aby wreszcie dojechać do Sojuza i zbawczej pompy za rubelki.
Jestem gorszego sortu...
Ja się odważę. Byłam tam pierwszy raz jeszcze za ZSRR, kiedy w roku 1990 jechaliśmy tam praktycznie zupełnie " w ciemno" to dlaczego nie mam pojechać teraz ?Janek pisze:Powiedzcie sami - ktoś się teraz odważy tam pojechać? I to nie tylko z powodu idiotów z Prawego Sektoru i Swobody, ale z uwagi na logistykę, elementarne zakupy - przecież ten kraj jest w stanie rozkładu?
Mam tam znajomych, Polacy ogólnie są bardzo lubiani i mile witani.
Ser i chleb wszędzie można kupić (nawet u pasterzy), jarzyny od gospodarza z ogródka, 4 konserwy się weźmie z Polski i wystarczy.
Natomiast cały czas boleję i mam niesamowitego doła z powodu Krymu, tam też są piękne góry i niesamowite krajobrazy a tam pewnie nie pojadę przez parę lat. Nie wiem czy w ogóle kiedyś w życiu.
Ale za to można tanio latać do Gruzji, wczoraj widziałam zdjęcia mojego Młodego z Gruzji, wspaniałe góry, nie tylko Kaukaz.
I wielka szkoda. Mam nadzieję, mieszkasz bliżej, że istnieją dwie Ukrainy, ta zachodnia, kiedyś polska, potem austriacka, i wschodnia - rosyjska.krzymul pisze:nie dam się wciągnąć ...
Awantury, które wznieca lub choćby tylko uczestniczy Prawy Sektor oraz Swoboda, w Charkowie, Doniecku itp to nóż w plecy wbijany rządowi kijowskiemu i woda na młyn Putina.
Tam, na wschodzie, banderowiec to faszysta i koniec a wiedza o tym co się działo w czasie wojny na Wołyniu itd jest minimalna lub żadna.
Jestem gorszego sortu...
Mnie też szkoda że fora umierają. Na 321 było kilka moich relacji sprzed dziesiąciu lat, fajnie było czasami do tego wrócić. Jednak Alan ma rację, taka kolej rzeczy. Pamiętam że kiedyś dla mojej starszej córki Myspace to cud świata był, później przyszła Nasza Klasa, Myspace już nikt nie pamięta teraz kolej na Facebooka. To już chyba taka właściwość internetowego światka - nietrwałość i neuroza . Ciągła pogoń za czymś nowym.
Niestety - to prawda.Alan pisze:Takie twory jak fora internetowe, nasze klasy, niemal wszystkie znane mi portale fotograficzne itp umierają śmiercią naturalną, o ile nikt im w tym nie pomaga (nawet czas facebooka jest już policzony)
A to forum ledwo żyje już od dość dawna, z tym, że od jakiegoś czasu zablokowany jest dostęp dla nowych użytkowników. Po prostu nie można się już tu zarejestrować.
Komunikacja społecznościowa nowymi mediami (niech będzie, że do "nowych" mediów zaliczymy na pierwszym miejscu Internet, choć brzmi to jak żart, obecnie dorosło, ba - zostają już pomału kierownikami i będą za chwilę dyrektorami ludzie z pokolenia, które nie znało świata bez internetu) - przeżywa fazy.
Ta ogólnoświatowa (potencjalnie) komunikacja to było coś niesamowitego, nowego jakościowo. Pierwsze były kanały IRC. Potem rozwinęły się wszelkie fora internetowe i grupy dyskusyjne w oparciu o e-mail. Potem to siadło, przy fascynacji portalami typu Nasza klasa. Potem - wiadomo: Facebook, oraz równocześnie Tweeter i pokrewne.
No i to jest powód- migracja do smartfonów i równocześnie na Facebook.
Niestety - miejsce o tyle o ile merytorycznej dyskusji, bo fora są jednak tematyczne (a to góry, a to historyczne grupy rekonstrukcyjne, a to hodowcy orchidei, a to znawcy katastrof lotniczych) - zajmuje ćwierkanie o niczym i "lubienie" tego.
Gratyfikacją (bo musi być jakaś gratyfikacja skoro ludzie coś wybierają) - jest natychmiastowość.
Opowiadania Janka o górskich przygodach (zresztą jedną z ich zalet było odwoływanie się do starego "analogowego" świata- nie mówię że bym do niego wrócił, ale miał on szereg zalet i niezaprzeczalny urok) - to jest coś co trzeba napisać i to trwa godzinę, dwie- potem trzeba opublikować i czekać na ewentualny odzew.
To nie jest w duchu obecnych czasów. To już straciliśmy - ja w ogóle jak widzę kogokolwiek, w tramwaju, na ławce- czytającego książkę, to cieszę się i równocześnie zadaję sobie pytanie: jakim cudem?
Tak- fora umierają.
W 2003 roku znajomy stworzył (w oparciu o znanych ludzi z listy światowej) polską listę dyskusyjną o muzyce dawnej (pretekstem, ale tylko pretekstem, był Bach). Zebrał nas w szczytowym okresie 6 (!) osób. I te sześć osób bywało że generowało 10 wypowiedzi dziennie, i tak przez jakiś czas- że np było 200 wypowiedzi miesięcznie. W liście mailowej!
Powtarzam - 6 osób.
Jak się domyślacie - lista jest uśpiona od lat. Zdarzały się próby reaktywacji- to było jak meteor. Ciekawy tekst, już się zbierałem by odpisać- pewnie pozostałe 4 osoby też - no i.....
Zresztą- wystarczy na to forum spojrzeć.
Przecież próby jego ożywienia wyglądają jak niegdyś. Tematy zdarza się ze ktoś wrzuci. Na HydeParku - wciąż jeszcze dość często. Odzewu nie ma, albo jest minimalny.
To co mnie ciekawi, to że przecież (przynajmniej jesli wierzyć deklaracjom) to forum jest w swoim rdzeniu raczej antyfacebookowe i "obojętnotweeterowe".
A jednak trend się tu powtarza, choć niby inni ludzie (to "inni" - to oczywisty komplement).
Jest tu socjolog?
Statystyczny Polak kupuje 1.5 książki rocznie (łącznie z podręcznikami, książkami kucharskimi itd)komorfil pisze:ja w ogóle jak widzę kogokolwiek, w tramwaju, na ławce- czytającego książkę, to cieszę się i równocześnie zadaję sobie pytanie: jakim cudem?
Statystyczny Czech kupuje rocznie 14 książek - przy zbliżonych dochodach rocznych.
??????????????????????????????????????????????????????????????????????????
(podaje za wypowiedzią w TVN 24 - Sniadanie Mistrzów)
Jestem gorszego sortu...
Tak w ogóle, gdy trochę poczytałem i Czechów o Czechach, i Czechów o świecie, i Polaków o Czechach (nie tylko Szczygła), to wyszło mi, że zupełnie nie rozumiem owego pogodnego lekceważenia, z jakim "wszyscy" podchodzą do Czechów.Janek pisze: Statystyczny Polak kupuje 1.5 książki rocznie (łącznie z podręcznikami, książkami kucharskimi itd)
Statystyczny Czech kupuje rocznie 14 książek - przy zbliżonych dochodach rocznych.
??????????????????????????????????????????????????????????????????????????
I że zupełnie nie jest prawdziwe krążące kiedyś powiedzenie, że w obozie socjalistycznym to my byliśmy najweselszym barakiem.
Od Czechów możemy się niezwykle wiele nauczyć - jak dla mnie, to na czele z tym jak w kluczowych zawieruchach dziejowych ocalić na przykład piękną zabytkową stolicę - ale wiem że ten temat jeszcze długo będzie budził skrajne emocje i nie wiem czy nie wolę tego uniknąć. W każdym razie obraz surrealistycznego Czecha z wąsem w piwnej pianie to nie jest prawda. I wolę to czego Czesi nie zrobili Pradze w kontekście poczynań niejakiego Adolfa (choć podobno do dziś mają kaca moralnego), w porównaniu z tym co zrobili Warszawie Polacy w związku z tym samym Adolfem (choć nie bez udziału pewnego Józefa); cóż - my też mamy kaca.
Polak ma kaca, Czech ma kaca. Tylko: Czech ma starą Pragę, Polak nie ma starej Warszawy, psim swędem ostał się stary Kraków.
Bilans dla mnie jest jasny (choć rozumiem złożoność).
Grzegorzu: święte słowa.gb pisze: Polak - na i wychodząc z kaca - jest przeważnie wściekły, zły na całe otoczenie. Musi się napić...
Czech - uświadamia sobie nieuchronność procesów naturalnych i determinizm czynów własnych: przyczyna - zawsze w efekcie prowadzi do skutków. Musi się napić
---------------------------wniosek --------
wszystko zależy od jakości piwa leczącego syndrom dnia następnego![]()
i co to ma wspólnego z umieraniem forum ( jak w temacie ) ? ... znowu polityka ?komorfil pisze:Tak w ogóle, gdy trochę poczytałem i Czechów o Czechach, i Czechów o świecie, i Polaków o Czechach (nie tylko Szczygła), to wyszło mi, że zupełnie nie rozumiem owego pogodnego lekceważenia, z jakim "wszyscy" podchodzą do Czechów.
I że zupełnie nie jest prawdziwe krążące kiedyś powiedzenie, że w obozie socjalistycznym to my byliśmy najweselszym barakiem.
Od Czechów możemy się niezwykle wiele nauczyć - jak dla mnie, to na czele z tym jak w kluczowych zawieruchach dziejowych ocalić na przykład piękną zabytkową stolicę - ale wiem że ten temat jeszcze długo będzie budził skrajne emocje i nie wiem czy nie wolę tego uniknąć. W każdym razie obraz surrealistycznego Czecha z wąsem w piwnej pianie to nie jest prawda. I wolę to czego Czesi nie zrobili Pradze w kontekście poczynań niejakiego Adolfa (choć podobno do dziś mają kaca moralnego), w porównaniu z tym co zrobili Warszawie Polacy w związku z tym samym Adolfem (choć nie bez udziału pewnego Józefa); cóż - my też mamy kaca.
Polak ma kaca, Czech ma kaca. Tylko: Czech ma starą Pragę, Polak nie ma starej Warszawy, psim swędem ostał się stary Kraków.
Bilans dla mnie jest jasny (choć rozumiem złożoność).
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
No proszę
..... przestańcie już pisać te mowy pogrzebowe nad żyjącym jeszcze naszym Forum....
Nie lepiej zajrzeć do Relacji ? ..... tam Manfred napisał ciekawą i wypada go pochwalić
.
A tak w ogóle, to mam takie marzenie …. od dawna i bardzo skromne …. chciałabym przeczytać jakiś komentarz Kornofila w innym dziale niż Hyde Park
.
A tak w ogóle, to mam takie marzenie …. od dawna i bardzo skromne …. chciałabym przeczytać jakiś komentarz Kornofila w innym dziale niż Hyde Park
Zakochani w Tatrach
A od kiedy Ty taki antypolityczny? Olśnienia doznałeś jak niejaki Michał Kamiński? Tak nawiasem - to "jedynka" w Lublinie.krzymul pisze:znowu polityka ?
PS.
Misiu Kamiński zawsze był niekonwencjonalny - np. jako młodziutki poseł ZChN prowadzał się z też młodą, zresztą całkiem ładną, posłanką SDRP (dzisiejsze SLD) i to w czasie gdy SDRP nie było jeszcze u władzy. Niestety zapomniałem nazwisko tej posłanki, pamiętam jedynie, że była z Poznania.
Jestem gorszego sortu...



