Ukraina
Ukraina
Pisywano tu niekiedy i z żarem jaka ta Unia Europejska niedobra - eurokomuna i tak dalej w ogóle zgroza. A tam na Majdanie już trzeci miesiąc mija jak protestują na mrozie, że im władza drzwi do niej zatrzasnęła. Teraz nawet giną...
Może świadomość tego pozwoli niektórym pomyśleć. Np. o tym, że żyjemy w całkiem niezłym kraju.
Może świadomość tego pozwoli niektórym pomyśleć. Np. o tym, że żyjemy w całkiem niezłym kraju.
Jestem gorszego sortu...
Ja też nie wiem.krzymul pisze:Zaczęło się od tego, ale czy teraz tylko o to chodzi ? ... nie wiem.
Pan Jowialski mawiał - "znacie? no to posłuchajcie" :
Mówiąc szczerze dość czarno widzę dalszy scenariusz wydarzeń w Ukrainie. To kraj o bardzo powikłanej historii. Niby znacznie starszy od Rosji - Ruś kijowska była mocarstwem gdy Rosja praktycznie jeszcze nie istniała a w Moskwie rządziło jakieś książątko całkowicie zależne od Tatarów. Potem tereny dzisiejszej Ukrainy zostały wchłonięte przez Litwę, dość zresztą dziwnie skoro książęta litewscy na co dzień używali języka ruskiego a znaczna ich część jeszcze przed "Chrztem Jagiełły" wyznawała prawosławie. Potem wraz z Litwą w Rzeczpospolitej Dwojga (słuszniej byłoby powiedzieć "trojga" Narodów. Tak nawiasem - znaczny procent polskiej arystokracji to rody pochodzenia litewskiego lub właśnie ruskiego. Potem historyczny fenomen Kozakczyzny niepotrzebnie uwikłanej w wojnę domową z Rzeczpospolitą, fatalnie zakończony Ugodą Perejasławską i popadnięciem w zależność od Rosji, tak naprawdę aż do dzisiaj. Rosjanie mawiają/mawiali - "kurica nie ptica, Polsza nie zagranica" a co dopiero Ukrainy. Nieudane próby odzyskania niepodległości przez Petlurę (w sojuszu z Piłsudckim). W efekcie kraj podzielony (wg Ukraińców, Polacy mogą mieć inne zdanie) między Sowiety i Polskę. Tragiczne uwikłanie w czasie II wojny światowej i "zjednoczenie" w ramach ZSRR - na dość zresztą specyficznych warunkach - raczej mało kto wie, że Ukraina podobnie jak Białoruś miały swoje pozornie niezależne przedstawicielstwa w ONZ. Wreszcie odzyskanie niepodległości po rozpadzie ZSRR. Ale z bagażem historii - w wschodniej, bogatszej części (Charków, Donieck, Lugańsk) prawie nikt nie zna języka ukraińskiego, do tego jeszcze dość sztucznie przyczepiony Krym ("podarowany" przez Chruszczowa w latach 50-tych), dość specyficzny - ani rosyjski, ani ukraiński. Poważnie obawiam się, że może dojść do "bałkanizacji" na wzór Jugosławii, oby nie tak krwawej. Kto wie czy nie zaplanowanej przez Rosję (dość charakterystyczne wypowiedzi Żyrinowskiego na temat "odczepienia" się zachodniej części z Lwowem i popadnięciem jej w zależność od Polski, co się może niektórym w Polsce podobać i nawet jestem w stanie to zrozumieć, jednakowoż to byłby w sumie dla nas garb trudny do uniesienia - przepraszam Lwowiaków ale taka jest prawda!
W dodatku tamtejsza opozycja jest strasznie podzielona (mimo aktualnych pozorów jedności) i nikt w Ukrainie jej nie ufa, co mnie wcale nie dziwi - po "pomarańczowej" rewolucji Juszczenko wraz z Tymoszenkową . wręcz koncertowo wszystko co było do . a jeśli chodzi o korupcję też nie mają czystych rąk, szczególnie "piękna Julia". Do tego wszystkiego kraj jest zrujnowany gospodarczo i pkb niższy niż za radzieckich czasów (Polska w czasie od 1989 roku podniosła pkb trzykrotnie, czego rodzimi malkontenci jakoś nie są skłonni zauważać, ale to inna sprawa). Teraz Ukrainie grozi stan wyjątkowym, po którym Janukowycz, jak znam życie, wygra wybory w cuglach, oczywiście z "cudami" przy urnach. Obym się mylił!!!
Jestem gorszego sortu...
http://wiadomosci.wp.pl/kat,137674,titl ... omosc.html
Czyżby światełko w tunelu? Nie mam wielkich nadziei...
Czyżby światełko w tunelu? Nie mam wielkich nadziei...
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Niestety już znaleźli się radykałowie co chcą ten konieczny kompromis zniszczyć. Ale ich trochę rozumiem a nawet staram się uszanować bo oni chyba mają świadomość, że jeśli zostaną wysłuchani to jutro lub pojutrze mogą zginąć. Tym się różnią od tych radykałów, którzy poczuli się nimi po 10 lub 20 latach już siedząc bezpiecznie w fotelu przed telewizorem. Lub ssących paluch leżąc w pieluszkach w czasach, gdy kule mogły realnie świstać w powietrzu.mefistofeles pisze:A dziś już lepiej.
Gorzej jeśli tak naprawdę to prowokatorzy w służbie u Janukowycza lub chociażby tylko "pożyteczni idioci" wg słynnego powiedzonka batiuszki Stalina.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Poza Kliczką, który zajmował się czymś innym i dorobił się pieniędzy własnymi rękoma (dosłownie) nikt z czynnych w polityce w Ukrainie nie ma czystych rąk,mefistofeles pisze:Co jak co, ale posadzenie jej było niewątpliwą zasługą Janukowycza.
Tymoszenko siedziała w Charkowie i nie sądziłem, że jej wypuszczenie z paki pójdzie tak szybko - czyżby to swoisty :prezent" Janukowycza dla jego przeciwników?
Ciekawe jak dalej potoczą się sprawy, są dwa warianty:
1. Normalka czyli wymiana przy korycie.
2. Parafrazując Marksa - "Widmo krąży po świecie" - ale już nie komunizmu, to zgrana karta. A więc czego. Profesor Marcin Krół w wywiadzie w GW kilka dni temu powiedział, że z triady "Wolność, równość i braterstwo" po rewolucji solidanościowej zrealizowano tylko "wolność" bo mamy paszport i każdy może gadać lub pisać co chce. Natomiast gorzej z równością, bo różnice w dochodach przekroczyły wszelką przyzwoitość. A potem dodał - "Jak tak dalej pójdzie to dojdzie do buntu i wszystkich nas powieszą".
Tak mi się zdaje, że w Ukrainie obserwujemy pierwsze akordy tego buntu.
PS.
Przemówienie Tymoszenko na Majdanie wspaniałe - Churchill, De Gaulle i teraz Obama wysiadają, A jednak reakcja tłumu więcej niż chłodna. Przypominam sobie przemówienie Gomułki na wiecu w Warszawie w paździeniku 1956 - on to dopiero wtedy dostał oklaski. Inna sprawa, że ten entuzjazm dla Gomułki nie potrwał długo, ale to inna sprawa. Wtedy w bardzo podobnej sytuacji dostał oklaski i to mimo, że nie siedział na wózku, jednak wychudła twarz i liche paletko zrobiły swoje.
Tak nawiasem - teraz raczej mało kto wie, że Gomułka zanim go posadzono to w powszechnej opinii miał znacznie gorsze notowania niż Bierut lub Cyrankiewicz i to jego uważano za sługusa Moskwy nr 1. Spisek wewnątrz partii i uwięzienie bardzo mu pomogły w dalszej karierze. Historia lubi się powtarzać, czyżby w przypadku Tymoszenko również.
A Janukowycz to nie tylko dyktator ale i prymitywny prostak - jak zobaczyłem zdjęcie jego kibla w tej rezydencji pod Kijowem to omało co nie umarłem ze śmiechu
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ale Tymoszenko jest umoczona po uszy. I - przypomnijmy - poszłą siedzieć za podpisanie z ROsją wyjątkowo niekorzystnej umowy gazowej. NA polityków na świecie padł blady strach, że można za coś takiego pójść do pierdla (nie chcę wskazywać kto u nas powinein za to samo...) i stąd taki raban o Tymoszenko na świecie. Ukraińcy jakoś za nią nie tęsknili.Janek pisze: Poza Kliczką, który zajmował się czymś innym i dorobił się pieniędzy własnymi rękoma (dosłownie) nikt z czynnych w polityce w Ukrainie nie ma czystych rąk,
Zresztą - parę uwag. Janukowycz nie był dyktatorem. Dyktatorem jest Łukaszenka, dyktatorem jest w pewnym sensie Putin. Janukowycz był złodziejem i ruskim sługusem, ale poruszał się jednak w obrębie systemu demokratycznego. Oczywiście do momentu gdy kazał strzelać do ludzi (o ile kazał - bo ja mam przeczucie, że ci snajperzy co polowali na ludzi mogli mieć płacone w rublach...). Tak ja to widzę przynajmniej.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Nie wiem jak w końcu załatwią swoje sprawy Ukraińcy, natomiast krajowy "pokój olimpijski" w tym temacie już naley do przeszłości i zacny prezes z swoimi pretorianami usiłuje nalać do ukraińskiego kotła solidną porcję naszej polskiej dość śmierdzącej zupy.
Sprawa jest żywcem zerżnięta z polskiego piekiełka czyli z rozważań po latach czy w 1981 Rosjanie by weszli czy nie weszli a w 1989 czy trzeba było siadać do Okrągłego Stołu bi gdyby poczekać jeszcze parę tygodni to by komuna padła sama i nie byłoby Sejmu Kontraktowego i prezydentury Jaruzelskiego.
Teraz obrywa się Sikorskiemu a w domyśle wina Tuska. Wszystko pięknie, szczególnie jak jest po herbacie ale wtedy gdy zdenerwowany Sikorski zrugał "trzech tenorów" opozycji to mógł się spodziewać, że odmowa podpisu natychmiast uruchomi snajperów i zginie kolejne 100 ludzi. A teraz zaczyna się spekulować czy potrzebnie czy niepotrzebnie, bo niby podobno Janukowycz miał już spakowaną walizkę. Może miał, może nie miał, jednego jestem pewien, że już od dłuższego czasu pewnie zadbał o ulokowanie kont z tym całym dobrem, które ukradł. Niestety tylko nie zdołał wywieść tego pokracznego kibla i teraz biedaczyna musi srać na takim normalnym - pytanie tylko gdzie jest ten normalny kibel.
Sprawa jest żywcem zerżnięta z polskiego piekiełka czyli z rozważań po latach czy w 1981 Rosjanie by weszli czy nie weszli a w 1989 czy trzeba było siadać do Okrągłego Stołu bi gdyby poczekać jeszcze parę tygodni to by komuna padła sama i nie byłoby Sejmu Kontraktowego i prezydentury Jaruzelskiego.
Teraz obrywa się Sikorskiemu a w domyśle wina Tuska. Wszystko pięknie, szczególnie jak jest po herbacie ale wtedy gdy zdenerwowany Sikorski zrugał "trzech tenorów" opozycji to mógł się spodziewać, że odmowa podpisu natychmiast uruchomi snajperów i zginie kolejne 100 ludzi. A teraz zaczyna się spekulować czy potrzebnie czy niepotrzebnie, bo niby podobno Janukowycz miał już spakowaną walizkę. Może miał, może nie miał, jednego jestem pewien, że już od dłuższego czasu pewnie zadbał o ulokowanie kont z tym całym dobrem, które ukradł. Niestety tylko nie zdołał wywieść tego pokracznego kibla i teraz biedaczyna musi srać na takim normalnym - pytanie tylko gdzie jest ten normalny kibel.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
JA akurat będę bronił RadSika bo gadałsłusznie. A Ukraińcom brawa, że nie powtórzyli naszych błędów i gdy władza ukazała uległość - dorżnęli watahę zamiast respektować lipną umowę z władzą.
A dzisiaj miałem sen. Że UE dzieli się - jak Cesarstwo Rzymskie - na dwie części, połączone nadal wszysktimi uniami handlowymi, celnymi, schengen etc.. Część zachodnia zarządzana z Brukseli - bogata ale zdychająca i wschodnia - z centrum politycznym w Warszawie lub Budapeszcie (lub gdzieklowiek indziej) - żywa i kwitnąca.
PS http://euromaidanpr.wordpress.com/2014/ ... opejczycy/
A dzisiaj miałem sen. Że UE dzieli się - jak Cesarstwo Rzymskie - na dwie części, połączone nadal wszysktimi uniami handlowymi, celnymi, schengen etc.. Część zachodnia zarządzana z Brukseli - bogata ale zdychająca i wschodnia - z centrum politycznym w Warszawie lub Budapeszcie (lub gdzieklowiek indziej) - żywa i kwitnąca.
PS http://euromaidanpr.wordpress.com/2014/ ... opejczycy/
Jednak dzisiaj idea “wartości europejskich” upada jako argument. Przeskoczyliśmy “europejskie” wartości. Bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić Europy, w której ludzie zdolni byliby walczyć i ginąć za wolność i godność. Wartości te nie mają racji bytu w niemrawej, dobrze nakarmionej Europie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Też tak uważam.mefistofeles pisze:a tymczasem Putin robi na Krymie powtórkę z Osetii. Tylko teraz nie udaje, że kto inny zaczął.
Tylko się dziwię - taki krok to jest polityczna destabilizacja na dobrych 10 lat (Południowa Osetia i Abchazja są nadal niedostępne dla turystów).
Krym żyje z turystyki, taki krok to śmierć ekonomiczna dla tych wszystkich, którzy mają hotele pensjonaty, biura podróży.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No ale co niby ma zrobić ?mefistofeles pisze:Ano.Basia Z. pisze:Krym żyje z turystyki, taki krok to śmierć ekonomiczna dla tych wszystkich, którzy mają hotele pensjonaty, biura podróży.
BTW - Putin zachowuje się jak Hitler w 1938. A co robi świat? To samo co wtedy...
Wojna z Rosją to byłaby wojna totalna.
Prędzej wprowadzą jakieś sankcje ekonomiczne, ale to już będzie po herbacie.
No, tego jeszcze nie wiemy. Ale fakt, powodów do wielkiego optymizmu brak. Poza jednym - nie sposób stawiać znaku równości świata z 1938 z światem 2014.mefistofeles pisze:To samo co wtedy...
To jest rozpaczliwa próba obrony przed powtórką Kijowa w Moskwie.
PS.
Właśnie wróciłem ze sklepu, kupowałem piwo. Objawów paniki nie zauważyłem. A przypominam sobie, że w latach 1945 - 89 parę razu ludzie maso kupowali cukier, mąkę, kaszę i sól.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Winston Churchill po układzie monachijskim powiedział - "aby uniknąć wojny wybraliście hańbę, będziecie mieć wojnę i hańbę!"
Ale luz - na szczęście nie popadliśmy w taki idiotyzm aby zlikwidować broń atomową. Jej odpowiednikiem/straszakiem w czasie dwudziestolecia były gazy bojowe. Jak ich uroczyście zakazano to zaraz wybuchła wojna, w trakcie której gazów ani razu nie użyto.
Ale luz - na szczęście nie popadliśmy w taki idiotyzm aby zlikwidować broń atomową. Jej odpowiednikiem/straszakiem w czasie dwudziestolecia były gazy bojowe. Jak ich uroczyście zakazano to zaraz wybuchła wojna, w trakcie której gazów ani razu nie użyto.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
W Europie. Japończycy zdaje się używali. A w Europie nie użyto z prozaicznej przyczyny - działania wojenne były bardziej dynamiczne i za duże było ryzyko zabicia własnych żołnierzy. Niemcy podobno nie zdecydowali się też dlatego, że nie posiadali środkó ochronnych dla koni, które "napędzały" Wehrmacht.Janek pisze:ak ich uroczyście zakazano to zaraz wybuchła wojna, w trakcie której gazów ani razu nie użyto.
Broń atomowa to już insza inszość, tu jest zasada rónowagi sił i nienikonionego odwetu. Zawsze twierdzę, że twórcy atomówki powinni byli otrzymać pokojową nagrodę Nobla (nawiasem - jeden otrzymał ale nie za to a za to co robiłchcąc odpokutować swoje zaangażowanie w stworzenie tej broni...)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun

