komfort cieplny organizmu
komfort cieplny
Może problem z utrzymaniem termiki zwiazany jest u Ciebie z niskim cisnieniem.
nie wiem, rzeczywiście po takiej kąpieli jest gorąco, ale po 10 minutach już nie. Najczęściej funduję sobie takie rzeczy po nartach, ale przedzielone gorącą kąpielą, coś tak, jak sauna. ( Np w Soelden jest basen na świeżym powietrzu, woda ok. 17 stopni, ale na dworze minus 10, po godzinnym pływaniu wskakuję do kąpieli siarczkowej 50 stopni) Podobnie po pływaniu na basenie biorę na przemian lodowaty i wrzący prysznic, a kąpiel, którą lubię bardzo gorącą, kończę też na lodowato.Agaar pisze:regularne morsowanie mogłoby poprawić krążenie i zwiększyć tolerancję na zimno w górach?
Nie sądzę, by to było jakąś receptą, ale na pewno jest zdrowe i daje poczucie świeżości
luknij na moje panoramy i galerie
Uffffff! Dzięki!Dragan pisze:tak że nie uważam Cię za jakoś specjalnie marznącą
P.S. Ciśnienie mam w normie. Bardziej bym stawiała, że przyczyną jest mała ilość tkanki tłuszczowej i małe problemy z krążeniem, ale jest to do wytrzymania, choć do komfortu daleko.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Majtki... yyyyy.Dragan pisze:Jakiej bielizny używasz?
Bielizna niestety z najniższej półki, bo lidlowska, 100% poliester, ale wydaje mi się, że jest (w miarę) dobra. Nigdy nie nosiłam np. merino, ale słyszałam od chudej koleżanki, że fajnie działa. Póki co powala mnie cenowo.
Kurtka puchowa 70% puch kaczy, 30% pierze. Niestety nie wiem ile cuin.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Huczaj! Wszelki duch
Marznące istoty chyba muszą zainwestować - w tłuszcz czy tam inne wynalazki.
Merino za 35 zeta? Kolor niezbyt lanserki... ale są rzeczy ważne i ważniejsze.
To sprawdzone?
Merino za 35 zeta? Kolor niezbyt lanserki... ale są rzeczy ważne i ważniejsze.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
sprawdzone w jakim sensie? jeśli o skład chodzi to na stówę merino, jeśli o cenę to ostatnio po tyle widziałem, oczywiście chodzi o używkę, ale zazwyczaj spokijnie nadającą się do noszenia. tutaj zaglądaj m.armyworld.pl/product-pol-3460-Kalesony-Wojskowe-KSK-Bundeswehr-Welna-Merino-Oryginal-Zielone-Demobil.html
edytka: sorki piszę z fona więc link mobilny, cośctam pewnie skasować trzeba
edytka: sorki piszę z fona więc link mobilny, cośctam pewnie skasować trzeba
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Ostatnio też wyczytałam, że znaczna ilość ciepła ucieka nam tak naprawdę przez piszczela. Na rowerze zawsze marzły mi nogi i bolały kolana. W zeszły weekend zastosowałam taktykę dogrzania sobie piszczeli i założyłam grube, narciarskie skarpety. Szczerze mówiąc pierwszy raz od dawna nie przemarzłam (był powyżej zera, ale wiał okropny wiatr) i kolana mnie nie bolały. Więc albo to przypadek, albo rzeczywiście warto dogrzewać piszczela.



