Smierć legendy Tatr

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:Chyba, że chodzi o kino...
Tak, chodzi o projektor kinowy... zainstalowany w chałupie, coby było kameralniej i można było posiedzieć wygodnie na kanapie obok znanego i uznanego oraz przyszłego gwiazdora polskiego kina.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:coby było kameralniej
A nie - co by było? (to tak w ramach drobnego rewanżu?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:A nie - co by było? (to tak w ramach drobnego rewanżu?
Rewanż się nie udał .... na razie. :D
Jeśli chodzi o "coby", dla którego synonimami są "aby" i "żeby", to jak
najbardziej razem, a właśnie w tym kontekście użyłem tego słowa.
Za to : "co by było gdyby były grzyby" - piszemy oddzielnie.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Zmarł Józef Gąsienica - Józkowy "ZIUT"
Nadesłał Jan Krzysztof


22.01. 2014
Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w wieku 60 lat w dniu 21 stycznia 2014 roku po ciężkiej chorobie zmarł Józef Gąsienica - Józkowy "ZIUT". Ratownik od 1970 roku. Instruktor ratownictwa górskiego TOPR, wieloletni zawodowy ratownik TOPR specjalizujący się w ratownictwie śmigłowcowym. Przez szereg lat pełnił funkcję kierownika dyżuru w rejonie Kasprowego Wierchu. Uczestniczył w 262 wyprawach ratunkowych i zwiózł kilkuset kontuzjowanych narciarzy. Cześć Jego pamięci.

O terminie uroczystości pogrzebowych poinformujemy oddzielnie.


[*]
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Odchodzą najlepsi....tyle lat mieszkam tam po sąsiedzku....
W Jego czyściutkim i ślicznym góralskim domku też byliśmy kilka razy.

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=23927


Ostatnio - jak byłam w czerwcu - rozmawiałam z Panią Czesią (żoną) i mówiła, że jest bardzo chory :? .

OGROMNY ŻAL :( ....
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zakochani w Tatrach pisze:Odchodzą najlepsi....tyle lat mieszkam tam po sąsiedzku....
W Jego czyściutkim i ślicznym góralskim domku też byliśmy kilka razy.

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=23927


Ostatnio - jak byłam w czerwcu - rozmawiałam z Panią Czesią (żoną) i mówiła, że jest bardzo chory :? .

OGROMNY ŻAL :( ....
Żal z pewnością, ale było Ci przynajmniej dane Go poznać. To też coś.


"odchodzą najlepsi" - przecież dobrze wiesz że tak nie jest, odchodzą wszyscy, prędzej czy później.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
kael

-#4
Posty: 317
Rejestracja: śr 22 kwie, 2009
Lokalizacja: Ziemia Chełmińska

Post autor: kael »

Wczoraj do 23:50 czytałem Wołanie w Górach. Dziś w pracy myślałem o autorze chwilę później włączam neta a tam smutna wiadomość. Cześć Jego Pamięci.
"....The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. ..."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

kael pisze:Wczoraj do 23:50 czytałem Wołanie w Górach. Dziś w pracy myślałem o autorze chwilę później włączam neta a tam smutna wiadomość. Cześć Jego Pamięci.
Uroczy człowiek, miałem szczęście spotkać go kiedyś nad Czarnym Stawem Gąsienicowym, wracał z Żółtej Turni.

"Wołanie w górach" - jedna z pierwszych moich górskich lektur. I tak sobie myślę że m. in. dzięki śp. panu Michałowi chodzę po górach trochę bardziej świadomie.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Ja też miałam tą przyjemność i zaszczyt znać Go osobiście i spędzić kilka miłych godzin na pogawędce przy piwie, kiedy był w Gliwicach na jakiejś prelekcji. Prowadził w katowickiej Bibliotece Śląskiej "Kawiarenkę Literacką", do której zapraszał znanych pisarzy górskich (m.in. Antoniego Kroha, Macieja Pinkwarta i innych). Byłam ze 3 lub 4 razy na tych spotkaniach, były zawsze bardzo ciekawe.

Mój mąż był przez niego ratowany, gdyż miał dwa spektakularne wypadki górskie (z których wyszedł bez szwanku) w czasie kiedy Michał Jagiełło był najpierw ratownikiem a potem naczelnikiem tatrzańskiej grupy GOPR (koniec lat 60, początek 70). Potem zresztą zostały one opisane w "Wołaniu w Górach".

Wielka szkoda, że odszedł tak wcześnie.

Od kolegów - przewodników dowiedziałam się, że w sobotę był na Kopie Kondrackiej i w niedzielę też na wycieczce. Więc pożegnał się z Tatrami.

I jeszcze taka anegdotka dotycząca "Wołania w Górach":

Kiedyś, chyba to był rok 2001 lub 2002 byłam z synami na tydzień w Zubercu. Michał miał wtedy około 14-15 lat a Maciek 9-10. Codziennie chodziliśmy dość intensywnie po górach (byliśmy m.in. na Osobitej, ale ciiii... :) ), a w wolnych chwilach Michał czytał wtedy po raz pierwszy "Wołanie w Górach". Razem z nami na kwaterze w tym samym domku mieszkali tacy nieznani nam Państwo, trochę starsi ode mnie (kuchnię i "salonik" mieliśmy wspólne, jak to bywa w słowackich kwaterach do wynajęcia). No i ta pani, która nie miała za bardzo co robić, gdyż oni nie chodzili na takie wycieczki jak my pożyczyła od Michała "Wołanie w Górach". Po kilku dniach oddała nam tą książkę, mówiąc że jest absolutnie przerażona tym co przeczytała i tymi wszystkimi wypadkami. I chyba nigdy już nie wybierze się w góry.
Już nie wyjaśniałam dokładniej, że tata tych dzieci też jest dwa razy w tej książce opisany.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Informacja na stronie TOPR.



"POGRZEB MICHAŁA JAGIEŁŁY

Z ogromnym żalem zawiadamiamy, że w dniu 1 lutego 2016 roku w wieku 75 lat zmarł w Zakopanem Michał Jagiełło. Członek Honorowy TOPR, naczelnik Grupy Tatrzańskiej w latach 1972-74, taternik, alpinista i pisarz.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się Mszą Świętą żałobną 8 lutego 2016 roku (poniedziałek) o godz. 14.00 w Kaplicy na Cmentarzu Parafialnym przy ul. Nowotarskiej w Zakopanem.

Cześć Jego Pamięci.

Wolą rodziny jest by zamiast kwiatów złożyć darowiznę na rzecz funduszu pomocowego TOPR"
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

TOPR pisze:
"Wolą rodziny jest by zamiast kwiatów złożyć darowiznę na rzecz funduszu pomocowego TOPR"
I tak też uczynię.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

andy67 pisze:I tak też uczynię.
Ja też.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Był młodszy o kilka lat ode mnie i poznałem go na Hali Gąsienicowej w Murowańcu podczas Jego dyżuru ratowniczego. Przy brydżu... Bardzo miły facet.

Mam nadzieję, że nie będzie "buczenia" na pogrzebie, bo wiadomo, że nie miał samych przyjaciół, wrogów też, szczególnie wśród tych "niezłomnych" w swoim mniemaniu.

Panie Michale, odszedłeś "za grań", do zobaczenia za nią.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Byli chłopcy, byli,
Ale siem minyli.
I my siem minimy
Po malućkiej kwili...
[*]
Janek pisze:Mam nadzieję, że nie będzie "buczenia" na pogrzebie
Ka som buce, tam... bucom.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ODPOWIEDZ