Tylko, że jak powiekszysz zdjecie klasyczne i ukazuje sie na odbitce ziarnista struktura filmu, to jestc to traktowane jako efekt artystyczny, a przy powiększeniu z cyfrowki robi sie pixeloza, ktora jest olbrzymim feleremdagomar pisze:których lustrzanki nie potrafią (klasyczne)
Cyfrowy aparat fotograficzny
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Zgadzam się. Aby cyfrówki mogły dorównywać pod względem rozdzielczości kliszy filmowej to jeszcze brakuje im dobrych kilka lub kilkanaście mega w matrycach. Jeszcze trzeba trochę poczekać. Nie mówiąc już o cenie tych naprawdę dobrych cyfrówek. Z resztą jeśli chodzi o zdjęcia cyfrowe to aparat to tylko początek, później idą w ruch różne programy graficzne. Wielu ludzi podciąga swoje zdjęcia w ten sposób. Z resztą przyznaje sie do tego wielu zawodowych artystów fotografików. A jeśli ktoś chce nagrywać na aparatach cyfrowych filmy to fajnie, ale ja wolę do tego celu użyć kamery.
Tak, tylko jak spakować do plecaka lustrzankę analogową, cyfraka i kamerę. Najlepiej jeszcze żeby to wszystko mieć pod ręką. Do analoga pewnie niejeden by wziął dodatkowy obiektyw, filtry, do cyfry dysk przenośny a do kamery cholera wie co jeszcze. Pewnie do tego wszystkiego solidny statyw.tomek.l pisze:A jeśli ktoś chce nagrywać na aparatach cyfrowych filmy to fajnie, ale ja wolę do tego celu użyć kamery.
Zgadzam się, i w kwestii robienia i wyświetlania slajdów jestem i długo jeszcze będę za formą analogową.tomek.l pisze:Aby cyfrówki mogły dorównywać pod względem rozdzielczości kliszy filmowej to jeszcze brakuje im dobrych kilka lub kilkanaście mega w matrycach
Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: <b>Jakie zdjęcia nas interesują?</b>
Jeśli chodzi tylko o zrobienie zdjęć które będą dokumentować naszą wędrówkę i nie mamy co do nich jakiś specjalnych wymagań to można wziąć zwykłego pocketa lub małą cyfrówkę. Ze spakowaniem czegoś takiego nie ma problemu. Ale jeśli wymagamy od zdjęcia czegoś więcej no to niestety trzeba dźwigać ze sobą większą lustrzankę. Wybór należy do nas. Ja wolę się jednak trochę pomęczyć i wziąć lustrzankę. Filtry, owszem. Dużo miejsca nie zajmują. A statyw? To zależy gdzie się idzie. Czytałem kiedyś jak problem statywu rozwiązał Darek Zaród. I myślę że coś takiego powinno wystarczyć. Jeśli chodzi o kamerę, to nie zabieram jej w góry. Choć czasem pokazanie np. trudności szlaku nie jest możliwe przy pomocy zdjęcia i kamera by się przydała. Ale bez przesady. Nie można nosić na plecach całego studia.
Piotr. Jaka jest konkluzja twojej wypowiedzi? Należy wziąć cyfrówkę bo mamy te wszystkie trzy rzeczy w jednym? Czy chodzi Ci o coś innego?
Jeśli chodzi tylko o zrobienie zdjęć które będą dokumentować naszą wędrówkę i nie mamy co do nich jakiś specjalnych wymagań to można wziąć zwykłego pocketa lub małą cyfrówkę. Ze spakowaniem czegoś takiego nie ma problemu. Ale jeśli wymagamy od zdjęcia czegoś więcej no to niestety trzeba dźwigać ze sobą większą lustrzankę. Wybór należy do nas. Ja wolę się jednak trochę pomęczyć i wziąć lustrzankę. Filtry, owszem. Dużo miejsca nie zajmują. A statyw? To zależy gdzie się idzie. Czytałem kiedyś jak problem statywu rozwiązał Darek Zaród. I myślę że coś takiego powinno wystarczyć. Jeśli chodzi o kamerę, to nie zabieram jej w góry. Choć czasem pokazanie np. trudności szlaku nie jest możliwe przy pomocy zdjęcia i kamera by się przydała. Ale bez przesady. Nie można nosić na plecach całego studia.
Piotr. Jaka jest konkluzja twojej wypowiedzi? Należy wziąć cyfrówkę bo mamy te wszystkie trzy rzeczy w jednym? Czy chodzi Ci o coś innego?
Tomku chodzi mi o tę kamerę. Kupiłem ostatnio małego cyfraka z możliwością kręcenia filmików i wydaje mi się, że to mi wystarczy do udokumentowania jak to napisałeś trudności szlaku. Mam też lustrzankę bez której nie ruszę się w góry bo jestem miłośnikiem slajdów. Więc chyba i tak już za dużo tych aparatów. Forma papierowa zdjęć od dawna już mnie nie interesuje. Chyba, że na ścianę.
Kiedyś byłem negatywnie nastawiony do fotografii cyfrowej, ale to forum mnie do niej przekonało i sam zaczynam się w to bawić. Szczególnie mnie przekonały nasze wspólne (dwa) pobyty w Tatrach.
Jak tylko pojadę w góry to pojawią się moje pierwsze cyfrowe foty w galerii.
Kiedyś byłem negatywnie nastawiony do fotografii cyfrowej, ale to forum mnie do niej przekonało i sam zaczynam się w to bawić. Szczególnie mnie przekonały nasze wspólne (dwa) pobyty w Tatrach.
Jak tylko pojadę w góry to pojawią się moje pierwsze cyfrowe foty w galerii.
Faktycznie masz rację. Wielokrotnie taka mała kamerka by mi się przydała. A na cyfrówkę na razie nie przechodzę ze względów finansowych. Te aparaty które by mi odpowiadały kosztują po kilka tysięcy zł.
A slajdy to super sprawa. Nic nie przebije obrazu rzuconego na duży ekran. To jest dopiero efekt, któremu nie dorówna ekran komputera czy nawet duża odbitka.
A slajdy to super sprawa. Nic nie przebije obrazu rzuconego na duży ekran. To jest dopiero efekt, któremu nie dorówna ekran komputera czy nawet duża odbitka.
dagomar pisze:A2 - mam wielokrotną ekspozycję
Czy na pewno? A moze chodzi o to, ze Canon 300d i Minolta a2 majaAdamires pisze:Co do aparatu z wielokrotna ekspozycja to Canon 300d
bracketing czyli automatycznie wykonuja 3 zdjecia z korekta ekspozycji (1 normalne, 1 przeswietlone, 1 niedoswietlone). Jest to co innego niz wielokrotna ekspozycja (tej samej klatki).
Bardzo jestem ciekaw efektow, jesli faktycznie te cyfrowki maja mozliwosc wielkokrotnej ekspozycji.
Pozdrawiam.[/b]
Jak jeden zrobisz w corelu transparent 50% i naniesiesz na drógi 
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ale wiesz, tradycyjne można zeskanowac i ulepszyć, a pozatym chcesz zdjecie pstrykać, czy edytować, bo tak, to można wogle samemu zrobić widoczekPiotr pisze:na kompie wszystko można ze zdjęciami zrobić
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Najważniejszy jest efekt końcowy. Fotografia cyfrowa jednak daje więcej możliwości a przynajmniej amatorowi.
Ja nie jestem w tej dziedzinie autorytetem bo w życiu jeszcze nie obrabiałem żadnego zdjęcia ale obserwuję co się dzieje na rynku fotograficznym. Niedługo fotografia analogowa stanie się mniej dostępna i dużo droższa od cyfrowej. Zajmie miejsce jakie teraz zajmuje średnio- albo wielkoformatowa. Tu może przesadziłem ale jestem pewiem, że cyfraki zdominują rynek. Tak było kiedyś z fotkami kolorowymi. Były drogie i nie dostępne dla wszystkich. Teraz czarno-białe są droższe. W niektórych zakładach fotograficznych pojawiają się promocje typu: odbitki z aparatów cyfrowych w cenie analogowych. Myśle, że dojdzie do tego, że jeszcze będą od nich tańsze.
Sam jestem zwolennikiem fotografii analogowej ale muszę przyznać, że możliwości tej drugiej już mnie przyciągnęły. Znam wiele osób które całkowicie porzuciły analogi. Mi to na szczęście nie grozi, nie mniej jednak mamy XXI wiek i bardzo szybki postęp w dziedzinie fotografii.
Nie ma co dyskutować nad możliwościami aparatów jednych i drugich. Postępu nie zatrzymamy. Możemy jednak nadal delektować pracą naszych analogowych luster, przechowywaniem filmów w lodówce, oczekiwaniem na efekty naszych wysiłków i t. p.
Pozdrawiam
Ja nie jestem w tej dziedzinie autorytetem bo w życiu jeszcze nie obrabiałem żadnego zdjęcia ale obserwuję co się dzieje na rynku fotograficznym. Niedługo fotografia analogowa stanie się mniej dostępna i dużo droższa od cyfrowej. Zajmie miejsce jakie teraz zajmuje średnio- albo wielkoformatowa. Tu może przesadziłem ale jestem pewiem, że cyfraki zdominują rynek. Tak było kiedyś z fotkami kolorowymi. Były drogie i nie dostępne dla wszystkich. Teraz czarno-białe są droższe. W niektórych zakładach fotograficznych pojawiają się promocje typu: odbitki z aparatów cyfrowych w cenie analogowych. Myśle, że dojdzie do tego, że jeszcze będą od nich tańsze.
Sam jestem zwolennikiem fotografii analogowej ale muszę przyznać, że możliwości tej drugiej już mnie przyciągnęły. Znam wiele osób które całkowicie porzuciły analogi. Mi to na szczęście nie grozi, nie mniej jednak mamy XXI wiek i bardzo szybki postęp w dziedzinie fotografii.
Nie ma co dyskutować nad możliwościami aparatów jednych i drugich. Postępu nie zatrzymamy. Możemy jednak nadal delektować pracą naszych analogowych luster, przechowywaniem filmów w lodówce, oczekiwaniem na efekty naszych wysiłków i t. p.
Pozdrawiam
Hej, a może ktoś coś powiedzieć na temat Kodaka DX 7590?
http://www.maximedia.pl/?c=aparaty_cyfr ... _easyshare
http://www.maximedia.pl/?c=aparaty_cyfr ... _easyshare
Podam jako ciekawostke (w kontekscie mojej wczesniejszej wypowiedzi), ze pojawila sie lustrzanka cyfrowa z mozliwoscia wielokrotnej ekspozycji. Ponoc mozna ustawiac stopien przezroczystosci i robic zdjecia w zadanym przedziale czasu. Chodzi o Nikona D2X. Ale cena tegoz cuda to prawie 20.000 zl.
(Poki co?) Wole szelest migawki analoga niz odtwarzany "bip" cyfrowki.
(Poki co?) Wole szelest migawki analoga niz odtwarzany "bip" cyfrowki.
Fajny aparacik! Tylko za tom cene juz mozna dostac lepsze!
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?Vie ... 53560&rd=1
No nie za calkiem takom cene! Czeba troche dolarzyc!!
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?Vie ... 53560&rd=1
No nie za calkiem takom cene! Czeba troche dolarzyc!!
Wygląda nie żle, zoom x10. Tu coś o nim mozna poczytać
http://www.megapixel.boo.pl/phpbb2/viewtopic.php?t=1701&
http://www.steves-digicams.com/2004_reviews/dx7590.html
http://www.recenzje.net.pl/1-aparaty_cyfrowe
http://www.megapixel.boo.pl/phpbb2/viewtopic.php?t=1701&
http://www.steves-digicams.com/2004_reviews/dx7590.html
http://www.recenzje.net.pl/1-aparaty_cyfrowe
W podobnej cenie masz Minolte Z3, a nawet ciut taniej. Lepszy zoom - 12x (od 35 mm do 420 mm) nie zas od 38 mm i makro - od 1 cm. Niestety ale 4 MPix wobec 5MPix Kodaka. Moim zdaniem Minolta bardziej uniwersalna i ja bym wybral jesli robilbym zdjecia do 20-30 cm, jesli wieksze to faktycznie 5 MPix sie przyda.




