referendum szkolne

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Wilczyca pisze:A i odsetek żyjacych staruszków by sie zmniejszył i wszyscy tobie podobni byliby szcześliwsi.
Ludzie z klasą ignorują chamskie a przede wszystkim debilne zaczepki, ale ponieważ nie mam klasy, to proszę cię, rozszerz tą insynuację.

A co do debilizmu - informuję cię, trollu, że wprowadzenie dopłat do wizyty powoduje RADYKALNĄ POPRAWĘ jakości usług, więc także WZROST PRZEŻYWALNOŚCI staruszków!!!
Dlaczego? Bo racjonalizuje popyt i osoba NAPRAWDĘ POTRZEBUJĄCA dostaje się do lekarza!

Ale tego nie zrozumieją ludzie podobni tobie.

Co do przeznaczenia dopłat - to informuję cię że jest spora grupa lekarzy, do której należę, którzy proponują by te dopłaty w ogóle nie szły do systemu opieki zdrowotnej - żeby nie było, żeby nie słyszeć po raz tysięczny absurdalnych oskarżeń o pazerność.
Niech te 5 złotych idzie na drogi, na rodzinne domy dziecka, nawet- na loty premiera do domu.
Tylko niech te pięć złotych stoi na bramce.
Uwierz mi - to jest dla DOBRA chorych. Naprawdę chorych. Spróbuj pomyśleć.
Wilczyca

-#2
Posty: 55
Rejestracja: sob 11 maja, 2013
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Wilczyca »

Dyskusja o pieniądzach z osobą, która ma ich nadmiar wg. mnie nie ma większego sensu bo w życiu nie zrozumiesz co sie do ciebie w tym aspekcie mówi sam mając pieniedzy pod dostatkiem, ale rozszeże to choć dla innych.
Ogromna część ludzi musi wybierać czy kupic leki czy jedzenie. Osobiście znam takich ludzi - emerytów, rencistów.
Jeżeli weszły by w życie opłaty za leczenie musieliby wybierac już nie tylo pomiędzy powyższym ale również pomiędzy tym czy w ogóle stać ich na wejście do przychodni. I pewnie czesto by sie w tej przychodni nie pojawili zgodnie z twoja sugestią.
[quote="komorfilNiech te 5 złotych idzie na drogi, na rodzinne domy dziecka, nawet- na loty premiera do domu.
[/quote]
Tu myśle że komentarza nie potrzeba.
A co do reszty dot. dopłat - to regularnie płacę podatki w tym ZUS w którym są przeznaczone pieniądze na leczenie, z którego de facto ja korzystam sporadycznie
a mój mąż prawie wcale. W związku z czym nie uważam za stosowne przychylać się do opcji, w której państwo obciąży mnie kolejną opłatą nie wykorzystująć jednocześnie na mnie pieniędzy, które juz zapłaciłam.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

komorfil ma rację, sam znam sobyu co biegają po wszystkich możliwych lekarzach i zajmują kolejki tym co naprawdę są chorzy. A do takiego biegania - trzeba mieć zdrowie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Wilczyca

-#2
Posty: 55
Rejestracja: sob 11 maja, 2013
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Wilczyca »

Mefistofeles ludzie zawsze będą różnili sie między sobą. Są takie osoby które być może - trudno to tak naprawde ocenic - musiałby to zrobic lekarz z POZ do którego one przychodzą (bo przecież skąds mają te skierowania do specjalistów).
Ja mówie tylko ze nie można uogólniać i podrażac tego co juz jest i tak relatywnie za drogie szczególnie jeśli wezmie sie pod uwage całokształt opieki medycznej (w tym stomatologię np).
I że wielu starszych ludzi naprawde na to nie stać. Bo sa tacy którzy mają 2000 i wiecej zł emerytury i oni są w innej sytuacji i jest wielu takich którzy żyją samotnie za 700- 1000 zł i ich na płatne leczenie realnie nie będzie stać. Bo już obecnie mają duży problem jak przeżyć z miesiaca na miesiąc.
I czesto te tak małe pieniadze nie wynikaja z bumelanctwa ale wlaśnie z wcześniejszej choroby, wypadku uniemozliwiajacego prace czy innych trudnych sytuacji zyciowych.
I że wpowadzenie opłat które moze poczatkowo byłyby dla nas symboliczne (ale dla nich już nie) a z czasem znajac polskie realia na pewno by wzrastały, spowodawałoby "naturalna selekcję" której nikt nie ma prawa robić, bo stopień człowieczeństwa nie zależy od ilości zarobionych przezeń pieniędzy.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Wilczyca pisze:Dyskusja o pieniądzach z osobą, która ma ich nadmiar wg. mnie nie ma większego sensu bo w życiu nie zrozumiesz co sie do ciebie w tym aspekcie mówi sam mając pieniedzy pod dostatkiem
Dziwne podejście. Pytanie pierwsze - skąd wiesz że mam pod dostatkiem?
Pytanie drugie - czy my na pewno rozmawiamy o pieniądzach? Moim zdaniem rozmawiamy o racjonalizacji sytemu.
Że zacytuję (z pamięci) jedną z genialnych kwestii z "Wielkiego Szu":
- wiesz czemu przegrałeś? bo w "to" <pokazuje pieniądze> grałeś.
- przecież gra się o pieniądze.
- gra się żeby wygrać
- to to samo.
- gra się żeby wygrać. Ma to oczywiście związek z pieniędzmi, ale gra się po to żeby wygrać. Dopiero wtedy można wygrać pieniądze.


Nie rozmawiamy o pieniądzach. Rozmawiamy o racjonalizacji zgłaszalności.
MA TO OCZYWIŚCIE ZWIĄZEK Z PIENIĘDZMI. Ale jest nie fair wywlekanie argumentów o braku 5 zł u biednych pacjentów. Doskonale wiem że biedny pacjent może nie mieć 5 złotych. Ale systemowo: system "bramki" opłaci się także, czy raczej ZWŁASZCZA biednemu pacjentowi.

A co do reszty dot. dopłat - to regularnie płacę podatki w tym ZUS w którym są przeznaczone pieniądze na leczenie, z którego de facto ja korzystam sporadycznie
a mój mąż prawie wcale. W związku z czym nie uważam za stosowne przychylać się do opcji, w której państwo obciąży mnie kolejną opłatą nie wykorzystująć jednocześnie na mnie pieniędzy, które juz zapłaciłam.
czy ty w ogóle rozumiesz ideę ubezpieczenia?
ona (ta idea) ma w dupie ile "już" zapłaciłaś.
tych pieniędzy nie ma. Na tym polega ubezpieczenie.
Wilczyca

-#2
Posty: 55
Rejestracja: sob 11 maja, 2013
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Wilczyca »

1. Może nie masz pod dostatkiem (wg. ciebie) ale skoro pracując w zawodzie lekarza na kilka etatów co kiedys dawno temu tu pisałeś a czytam to forum od dośc dawna - nie masz, to jak możesz porównywac swoje spojrzenie na ten temat ze spojrzeniem ubogiej staruszki próbującej ratować resztki swojego watpliwego zdrowia (np).
2. Mówisz o rozwiazaniach systemowych polegajacych na wyeliminowaniu biedniejszej cześci społeczenstwa a to jest wg. mnie głęboko nieetycznym rozwiazaniem.
Bo to jest tak że każdy młody lub powiedzmy stosunkowo młody człowiek uważa że oni tam przychodza no nie wiem z nudów.
komorfil pisze: ona (ta idea) ma w dupie ile "już" zapłaciłaś.
tych pieniędzy nie ma.
No ale tu właśnie tkwi błąd. I dlatego nie chcę płacic więcej bo tych pieniedzy za chwile też nie będzie bo znikna np w kominowych płacach osoby która bedzie odpowiedzialna za ich rozliczanie. A jeżeli mają pełnić tylko funkcję blokady dostania sie do lekarza przez tych ktorych nie bedzie stać to nie chce tego tym bardziej.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Obecnie biedna część społęczęństwa nie ma dostępu do leczenia (tzn dostęp jest fikcyjny - terminy za dwa lata).
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Wilczyca pisze: 2. Mówisz o rozwiazaniach systemowych polegajacych na wyeliminowaniu biedniejszej cześci społeczenstwa a to jest wg. mnie głęboko nieetycznym rozwiazaniem.
Bo to jest tak że każdy młody lub powiedzmy stosunkowo młody człowiek uważa że oni tam przychodza no nie wiem z nudów.
Niekoniecznie z nudów. Ale np. z samotności. Czy to jest słuszne wydawanie pieniędzy publicznych?


A jeżeli mają pełnić tylko funkcję blokady dostania sie do lekarza przez tych ktorych nie bedzie stać to nie chce tego tym bardziej.
mają mieć funkcję blokady dostania się do lekarza w imię jego całkowitej, dowolnej, nielimitowanej (poza barierą samego "dostania się"), darmowej dostępności.

naprawdę nie czujesz idei KORZYSTNEGO (globalnie) dla ubogich regulacyjnego działania opłaty? Ubogi którego nie stać na prywatną wizytę za 100 zł (nie wspominam o profesorskiej za 300 zł), dostanie się do lekarza za 5 zł, bo będzie w ogóle miejsce - dlatego że 400 emerytów chodzących do danego lekarza (przepraszam ale emeryci w tym liderują bezapelacyjnie) skuma, że opłaci się przyjść raz w miesiącu po leki i raz na dwa miesiące "bo trzeba", a nie przychodzić co 3 dni bo jest za darmo.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

PS Takie przyapdki sa naprawdę - sam znam jeden - osoby praktycznie zdrowej, co chodzi po 20 lekarzach, jak niedawno zachorowała bardziej na serio to leczy się jednoczesnie u 4 specjalistów (często rezerwujac termin i nie przychodząc bo nie może). Przykład z najbliższej rodziny.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Wilczyca

-#2
Posty: 55
Rejestracja: sob 11 maja, 2013
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Wilczyca »

mefistofeles pisze:Obecnie biedna część społęczęństwa nie ma dostępu do leczenia (tzn dostęp jest fikcyjny - terminy za dwa lata).
Nie do końca wiem jakie gdzie sa terminy bo szczęśliwie sie nie leczę, ale wiem ze są rozwiazania tego problemu -dzwoni sie do NFZ i pyta o poradnie posiadające jeszcze punkty w danym roku i tam się zapisuje (sprawdzone przez kogos).
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Wilczyca pisze:Nie do końca wiem jakie gdzie sa terminy bo szczęśliwie sie nie leczę, ale wiem ze są rozwiazania tego problemu -dzwoni sie do NFZ i pyta o poradnie posiadające jeszcze punkty w danym roku i tam się zapisuje (sprawdzone przez kogos).
No i?
Zapisuje się i przychodzi. OK.
Zapisuje się i nie przychodzi. Ale się dzwoni i odwołuje (może 1 % nie przychodzących). OK.
Zapisuje się i nie przychodzi. I się nie dzwoni (99 % nie przychodzących). No i?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Wilczyca pisze: Nie do końca wiem jakie gdzie sa terminy bo szczęśliwie sie nie leczę, ale wiem ze są rozwiazania tego problemu -dzwoni sie do NFZ i pyta o poradnie posiadające jeszcze punkty w danym roku i tam się zapisuje (sprawdzone przez kogos).
No widzisz - ale chory człowiek nie zawsze ma możliwosc jechać do innego miasta.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Wilczyca

-#2
Posty: 55
Rejestracja: sob 11 maja, 2013
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Wilczyca »

komorfil pisze:[naprawdę nie czujesz idei KORZYSTNEGO (globalnie) dla ubogich regulacyjnego działania opłaty? Ubogi którego nie stać na prywatną wizytę za 100 zł (nie wspominam o profesorskiej za 300 zł), dostanie się do lekarza za 5 zł, bo będzie w ogóle miejsce - dlatego że 400 emerytów chodzących do danego lekarza (przepraszam ale emeryci w tym liderują bezapelacyjnie) skuma, że opłaci się przyjść raz w miesiącu po leki i raz na dwa miesiące "bo trzeba", a nie przychodzić co 3 dni bo jest za darmo.
Wybacz, ale osobiscie nie znam żadnego emeryta chodzącego do lekarza co 3 dni.
Widocznie sa rejony w których ludzie bywaja bardziej samotni
A tak na serio to zapora powinni byc chyba sami lekarze jasno okreslajacy terminy kolejnych wizyt, niemozność zarezerwowania kilku wizyt w tym samym dniu czy krótkim okresie czasu do kilku lekarzy tej samej specjalizacji(co jest do zrobienia przy obecnym EWUSiu) i byc może inne mozliwości objecia tych ludzi opieką środowiskową -tańszą i zmniejszajaca ich poczucie jakiegos takiego zagrozenia.
Wybaczcie, ale korzyści ogólnoludzkich (nie mylic z makroekonomicznymi) z kolejnych opłat nie widzę.
Tak samo jak nie wierzę że taka opłata zatrzymałaby sie na tych przykładowych 5 zł.
Ostatnio zmieniony pn 11 lis, 2013 przez Wilczyca, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ech, przecież kwestie finasnową można łatwo rozwiązać - niech te 5 złotych bedzie od razu bonem na leki (czyli zapłącisz w aptece te 5PLN mniej realizujac receptę wystawioną podczas takiej wizyty) Chyba, że pacjent jest zdrowy to wtedy trudno ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

mefistofeles pisze:PS Takie przyapdki sa naprawdę - sam znam jeden - osoby praktycznie zdrowej, co chodzi po 20 lekarzach, jak niedawno zachorowała bardziej na serio to leczy się jednoczesnie u 4 specjalistów (często rezerwujac termin i nie przychodząc bo nie może). Przykład z najbliższej rodziny.
jeden hipochondryk nie czyni wszystkich staruszków, tak sano jak jeden ksiądz pedofil nie rzutuje na cały kościół ... chyba.

Nie wierzę, że te pięć złotych uzdrowi kolejki do lekarza, uzdrowić je może jedynie poprawa sytuacji w służbie zdrowia, a to może nastąpić, gdy racjonalnie będą wykorzystywane pieniążki przeznaczone na nią i będą wykorzystywane rzeczywiście na nią, a nie wrzucane do jednego wora służącego do łatania dziur.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
lukka

-#3
Posty: 179
Rejestracja: wt 02 paź, 2012

Post autor: lukka »

komorfil pisze:przepraszam ale emeryci w tym liderują bezapelacyjnie
Było w Faktach TVN 10 lisopada... W Polsce na 100 tys. mieszkańców przypada 1,5 łóżka geriatrycznego, w Austrii takich łóżek jest już 25 a w Belgii 75 na 100 tys. mieszkańców.
komorfil pisze:system "bramki"
Że niby co? Kasa fiskalna w każdym gabinecie? Pieprzysz.
Spadają deski
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Wilczyca pisze:[
Wybacz, ale osobiscie nie znam żadnego emeryta chodzącego do lekarza co 3 dni.
ile tysięcy pacjentów rocznie spotykasz, by twój głos był choć trochę nawiązujący do realnych, twardych i reprezentatywnych obserwacji?
A tak na serio to zapora powinni byc chyba sami lekarze jasno okreslajacy terminy kolejnych wizyt, niemozność zarezerwowania kilku wizyt w tym samym dniu czy krótkim okresie czasu do kilku lekarzy tej samej specjalizacji(co jest do zrobienia przy obecnym EWUSiu)
no i wreszcie, mamy na co czekaliśmy, pytanie nie było "czy?", pytanie było "kiedy?".
i już wiemy - LEKARZE są winni bo źle określają terminy wizyt.

otóż informuję cię królewno, że lekarze określają terminy wizyt, ale w myśl przepisów a zwłaszcza interpretacji NFZ każdy pacjent może zjawić się dowolnie często u lekarza, nawet kilka razy dziennie i psim obowiązkiem zasranego konowała jest go przyjąć, a nie przyjęcie może spokojnie (poza ewentualnymi sankcjami zawodowymi, karnymi i cywilnymi w razie powikłań, niekoniecznie związanych z "nieprzyjęciem") skutkować umowną karą od NFZ, która to kara może wynosić 2 % kontraktu - kara jest nakładana na przychodnię, a ta spokojnie może to cywilnie regresować na lekarza, także na umowę o pracę. Jak łatwo policzyć, w najmniejszym gównianym POZ kara w wysokości 2 % rocznego kontraktu to jest lekko 6 tysięcy złotych, a przy większych POZetach 10, 20, 30 tysięcy. Życzę szczęścia w łamaniu praw pacjenta poprzez ograniczanie im dostępu do świadczeń gwarantowanych (czyli m.in. do dowolnej ilości wizyt lekarskich).
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

lukka pisze:
komorfil napisał/a:
system "bramki"
Że niby co? Kasa fiskalna w każdym gabinecie? Pieprzysz.
Nie rozumiem co ma do tego kasa fiskalna?
Oświecisz tępaka?
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

mefistofeles pisze:ech, przecież kwestie finasnową można łatwo rozwiązać - niech te 5 złotych bedzie od razu bonem na leki (czyli zapłącisz w aptece te 5PLN mniej realizujac receptę wystawioną podczas takiej wizyty
Mefi, Ty myślisz jak informatyk, ten sam problem ma w dyskusjach o ochronie zdrowia Janek, który myśli jak inżynier i musi mu się zgadzać wymiar śrubki z wymiarem nakrętki.

Otóż Twoje rozwiązanie jest całkowicie, absolutnie, granicznie niemożliwe, bowiem jest proste i logiczne.
Nie sposób sobie wyobrazić w naszych warunkach drogi transferu tych 5 zł z wpłaty pacjenta do rodzaju dodatkowej refundacji w aptekach, tak samo jak nie można sobie wyobrazić możliwych w takiej sytuacji nadużyć (już koledzy lekarze z kolegami farmaceutami przy udziale viceprezia i wsparciu szwagra wymyśliliby coś by ukręcić lody na takich przepływach).
Wilczyca

-#2
Posty: 55
Rejestracja: sob 11 maja, 2013
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Wilczyca »

komorfil pisze: ile tysięcy pacjentów rocznie spotykasz, by twój głos był choć trochę nawiązujący do realnych, twardych i reprezentatywnych obserwacji?
A ilu ty?
Ja nie twierdzę że lekarze są winni kolejkom przed ich gabinetami piszę tylko że byc może powinni kłaść wiekszy nacisk na wyznaczenie kolejnej daty wizyty a to sa zupełnie dwie różne sprawy.
lukka pisze: Było w Faktach TVN 10 lisopada... W Polsce na 100 tys. mieszkańców przypada 1,5 łóżka geriatrycznego, w Austrii takich łóżek jest już 25 a w Belgii 75 na 100 tys. mieszkańców.
Tak i jeszcze tam było że w Polsce jest 200 geriatrów z czego zapomnieli dodac ilu z nich pracuje bo kilka lat wczesniej pracowało czynnie 74.
co nie zmienia faktu ze nawet jak ich liczba nieoczekiwanie zwiekszy sie kilkukrotnie to i tak nie bedzie to miało znaczenia dla szybkosci dostania sie przez nas do lekarza ortopedy np.
Pytanie tylko czy w tej sytuacji powinno byc wiecej ortopedów czy powinno sie ograniczyć do nich dostęp biedniejszej ludności.
ODPOWIEDZ