fortepian na rysach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Jeśli coś trzeba wnieść to proponuje ten
http://www.bobasmarket.pl/stuff/little_fortepian.jpg
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

a zagrasz na nim międzynarodówkę?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Nie mogę.
Jakbym zagrał międzynarodówkę to by mnie Roman wyrzucił z Ligi Polskich Rodzin ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

to zagraj w takim razie "Kiedy ranne wstaja zorze" ;-)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

to zagraj w takim razie "Kiedy ranne wstaja zorze"

albo lepiej "Wiła wianki....." będzie mało politycznie :)



a o tym fortepinie to pierwszy raz słyszę (czytam) ...czego to ludziska nie wymyślą ,no no :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Ja tam bym pojechał ekologicznie: "Zocha izbę zamiatała..." lub też folkowo "Miała Baba Koguta"...
lugomi

-#3
Posty: 185
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Münster Niemcy

Post autor: lugomi »

tomek.l pisze:Jeśli coś trzeba wnieść to proponuje ten
http://www.bobasmarket.pl/stuff/little_fortepian.jpg
Ani w 10tke bys ma go nie wniesli! Nie da rady! :))
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Janku, moze w ramach prostowania historii z fortepianem opowiesz autentyczna dla odmiany historie o panach w gajerkach? Uwielbiam ja czytac :)
lugomi

-#3
Posty: 185
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Münster Niemcy

Post autor: lugomi »

tomtom pisze:Janku, moze w ramach prostowania historii z fortepianem opowiesz autentyczna dla odmiany historie o panach w gajerkach? Uwielbiam ja czytac :)
Sorry ze tak glupio pytam ale co som GAJERKI :? ????Nigdy tego slowa nie slyszalem! :( :O
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Sorry ze tak glupio pytam ale co som GAJERKI


gajerek - garnitur = marynarka + spodnie :)
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Gajerki i Rysy....

W zeszłym roku spotkałam w Tatrach pana Kazimierza- emerytowanego górnika, który chodził cały czas w koszuli, krawacie i marynarce. I w takim też stroju zdobył Rysy! :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomtom pisze:Janku, moze w ramach prostowania historii z fortepianem opowiesz autentyczna dla odmiany historie o panach w gajerkach? Uwielbiam ja czytac
Czy to o to chodziło?

Był sobie taki wspinacz, powiedzmy, że nazywał się Kwiatkowski. Osiągnięć to on specjalnych nie miał ale słynął w środowisku z nieprawdopodobnych wprost „zgrywów”, które wyczyniał. Pewnego słonecznego sierpniowego poranka, gdzieś tak skoro świt, czyli około 9-ej pojawił się wraz z kolegą pod Murowańcem. Ubrani byli w smokingi, na nogach lakierki, na głowie cylindry, biała koszula, muszka – pełen wypas, w dodatku każdy z walizką w ręku. Znający Kwiatkowskiego nabrali wody w usta bo było wiadomo, że Kwiatkowski szykuje nowy koper (czy to się nie nazywa teraz hapening?). Opadli ich oczywiście gapie z gatunku tych co od razu muszą koniecznie udzielać dobrych rad. A oni się wypytywali – „kędy iść przez Zawrat do tego hotelu w Pięciu Stawach”. Oczywiście wyrażono im wątpliwości czy w takim ekwipunku przejdą, zaczęto odradzać itp. A oni odpowiadali tylko – „W Zakopanem nam powiedzieli, że przejdziemy”. Ktoś im wskazał drogę, ruszyli a za nimi sporo osób, „doradcy” aby zanotować triumf a „wtajemniczeni” z ciekawości; m.in. i ja. Na przełęczy przystanęli i zaczęli się przypatrywać „drodze” na Zawratową Turnię, popularnie zwaną „nad Matką Boską’. Doradcy znowu przystąpili do akcji – pokazywali ścieżkę do Stawów, tłumaczyli, że tamtędy bardzo trudno, że dalej, że nie przejdą itp. Kwiatkowski odpowiedział krótko – „W Zakopanem nam powiedzieli, że przejdziemy”. A potem otwarli te walizki, wyjęli z nich normalne ciuchy i cały szpej, przebrali się i na oczach całego towarzycha zrobili chyba dwa wyciągi i potem przetrawersowali do ścieżki na Świnicę, zeszli do walizeczek, przebrali się znowu na wieczorowo i wolnym kroczkiem udali się w kierunku Pięci Stawów.
Jestem gorszego sortu...
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Hehehehehehheeh ale jajcarze - to mi sie podoba.

A ci „doradcy” to pewnie do dzisiaj tam stoją z wywalonymi gałami.

heheheheheheheh.
lugomi

-#3
Posty: 185
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Münster Niemcy

Post autor: lugomi »

ryb-ka pisze:Gajerki i Rysy....

W zeszłym roku spotkałam w Tatrach pana Kazimierza- emerytowanego górnika, który chodził cały czas w koszuli, krawacie i marynarce. I w takim też stroju zdobył Rysy! :D
A moze pan gornik prubowal roskrencic jakis bussiness na RSYSACH.... :)) moze kopalnie zlota!! ;)
ODPOWIEDZ