Co przewodnik robi jesienią

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Co przewodnik robi jesienią

Post autor: Basia Z. »

Co robi ?

Ma tyle zleceń "górskich" i trochę mniej "niegórskich" jak nigdy w poprzednich latach i czasem trudno mu to wszystko ogarnąć, zwłaszcza, że pracuje na etacie jeszcze gdzie indziej.
Niemniej przewodnictwo jest pracą bardzo przyjemną i wdzięczną (jeżeli się to lubi), więc wpadając do domu czasem tylko na noc, a czasem na 3 dni stara się dbać o swoich klientów i jeździ z nimi pokazując im góry i nie tylko góry.

Tak więc w drugiej połowie września w trakcie 3-dniowej wycieczki zwiedzałam miasta:

BRNO:

Obrazek

To zabytek z listy UNESCO


BRATYSŁAWĘ (w nocy i w dzień):

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Oraz WIEDEŃ:

Obrazek

Obrazek


Katedra:

Obrazek

Obrazek


Kaplica Habsburgów:

Obrazek


Pałac Schönbrunn i pałacowe ogrody:

Obrazek

Obrazek


Widok na miasto z góry Kahlenberg (484 m n.p.m.):

Obrazek


I tęcza nad Kahlenbergiem:

Obrazek


I jeszcze zwiedzałam jaskinie Punkvy w okolicach Brna (przepaść Macocha):

Obrazek


Potem miałam krótką przerwę na własny wyjazd w Jeseniki, a potem znów się zaczęło:


Odwiedziłam ludzi z epoki brązu:

Obrazek


oraz ich siedziby:

Obrazek


Uzdrowiska:

Obrazek


Bieszczadzkie morze:

Obrazek


Cerkwie małe:

Obrazek


I duże:

Obrazek


Połoniny:

Obrazek


I skanseny:

Obrazek


Sanktuaria (tutaj Ludźmierz):

Obrazek


I Morskie Oko:

Obrazek

Obrazek


Jak potrzeba wzywałam TOPR, który ratuje:

Obrazek

Obrazek


I znów maszerowałam z grupą pod górę:

Obrazek


Aby pokazać te najpiękniejsze widoki:

Obrazek


Płynęłam we mgle Przełomem Dunajca:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


I podziwiałam Tatry na horyzoncie:

Obrazek


Reszta będzie później :)
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

W katedrze we Wiedniu miałam okazję grać koncert, dawno temu, miałam wtedy 19 lat i zaliczałam się do tak zwanej utalentowanej młodzieży z Ostblocku :D



Znasz tego ratownika, którego widać na 1 zdjęciu?
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

uszba pisze:W katedrze we Wiedniu miałam okazję grać koncert, dawno temu, miałam wtedy 19 lat i zaliczałam się do tak zwanej utalentowanej młodzieży z Ostblocku :D



Znasz tego ratownika, którego widać na 1 zdjęciu?
Nie znam, aczkolwiek był z nimi taki nieco starszy ratownik (szef wyprawy) i on mnie skądś znał.

Co do Wiednia - ja byłam tam pierwszy raz w życiu i od razu wypadł mi pilotaż. Ale miałam bardzo dobrą miejscową przewodniczkę (Polkę), która w ciągu kilku godzin bardzo dużo nam pokazała.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Jak widać, przewodnik nie nudzi się jesienią ;)

A my wraz z nim :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Trzeba przyznać, że bardzo ciekawe jest życie przewodnika :think: …. i pewnie nie tylko jesienią.

Wspaniale prezentują się przypałacowe ogrody.... mogłabym po nich chodzić godzinami ….

W Tatrach i Pieninach byłaś chyba niedawno, bo kolory nad Dunajcem jesienne.
Buszowałam po pienińskich szlakach od 4 do 11 października, ale miałam trochę więcej słońca :) .

Pięknie wyglądają jarzębiny nad Morskim Okiem, z których opadły zważone mrozem liście .
Czerwienią się tylko samymi koralami , które miałam niespodziewaną okazję podziwiać w ostatnią sobotę i niedzielę :D.

Pozdrawiam i czekam na resztę :).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Szczęśliwe jest życie przewodnika i szczęście ma grupa, która ma takiego przewodnika lub pilota.

Mam nadzieję, że ten post jest początkiem cyklu " Co przewodnik robi..."

Pozdrawia uczestnik wycieczki prowadzonej przez autorkę tematu. :-)
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Przewodnik jesienią nie próżnuje tylko intensywnie podróżuje :-)
Piękne zakątki i widoki. Dobrze mieć takiego przewodnika co nie tylko poprowadzi w niezwykłe zakątki, ale zapanuje nad wszystkim w chwili jak się coś złego stanie :)
Zakochani w Tatrach pisze:Pięknie wyglądają jarzębiny nad Morskim Okiem
Zgadzam się z ZwT
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Jesienny ciąg dalszy:

Wpadłam na chwilę (to jest 1,5 dnia) do domu w Chorzowie i miałam okazję wychodząc na 7.15 do pracy podziwiać taki wschód słońca:

Obrazek

W ostatnią sobotę jechałam na egzamin wewnętrzny "Harnasi".
Kurs przewodnicki zaczyna u nas się co roku wczesną wiosną (luty-marzec), trwa 1,5 roku i w październiku, po zdaniu kilkunastu egzaminów teoretycznych kończy się egzaminem praktycznym, który odbywa się w górach.
Właśnie taki egzamin mieliśmy w ostatni weekend.
Trasę wymyśliłam osobiście, trochę się sugerując zdjęciami z sąsiedniego forum, poza tym już od dawna chciałam ten rejon odwiedzić.

W piątek 11 października dość późnym wieczorem dojechaliśmy do Szczawnicy cały czas męcząc zdających, którzy w samochodzie "prowadzili autokar". Na miejscu byliśmy na tyle późno, że prawie od razu poszliśmy spać.

W sobotę wyruszyliśmy na trasę górską.
Jedna z grup na czele ze mną dojechała do Jazowska a stamtąd do Brzyny, druga szła z Tylmanowej, spotkaliśmy się na Błyszczu.


Na początku jest trochę pochmurno, ale już są kolorki :)

Obrazek

Obrazek


Wychodzi słońce, widok w kierunku Koziarza, a na okrasę stado owieczek z bacą:

Obrazek


I widok pod słońce w kierunku Dzwonkówki:

Obrazek


Jesień w pełni:

Obrazek


Obrazek


Zdjęcia obrabiam tylko w programie "Picasa" używając automatycznego doboru kontrastu i światła.


Obrazek


Z tej polanki po lewej stronie zdjęcia machali do nas koledzy z drugiej grupy.

Obrazek


A to ujęcie zdobi teraz mój pulpit na komputerze:

Obrazek


W lesie to już w ogóle bajka:

Obrazek


Obrazek


Widok na północ w kierunku Pasma Łososińskiego:

Obrazek


Spotykamy taki dziwny okaz dziewięćsiła. Łodygowy czy bezłodygowy ?

Obrazek


Dziewczyny idą sprawdzić co to za drzewo:

Obrazek


A była to dzika czereśnia, zaś bliżej owocuje dzika róża:

Obrazek


Kolory wręcz kłują w oczy:

Obrazek


I taka brzozowa alejka:

Obrazek


A to już kolejny dzień - niedziela, kiedy pojechaliśmy na północ w kierunku Bochni.
Widok z Przełęczy Pod Ostrą, na dole widać kawałek szosy:

Obrazek


Obrazek


Droga pod Kamionną:

Obrazek


Widok na dolinę Łososiny i Pasmo Łososińskie od północy:

Obrazek


Obrazek


Taka ładna kapliczka w okolicach Leszczyny:

Obrazek


I na koniec cmentarz wojenny nr 310 w okolicach Leszczyny:

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Na sam koniec jeszcze wpadamy na obiad do Wieliczki:

Obrazek


Elektrownia Jaworzno III z A4 - produkcja chmur:


Obrazek
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Kolejny weekend i znowu góry.
Już od kilku miesięcy zapowiadany był "zlot" sąsiedniego, bardzo sympatycznego forum, a ciągle nie wiedziałam czy uda mi się pojechać. Główne spotkanie miało się odbyć z soboty na niedzielę na Starych Wierchach w Gorcach.

Ostatecznie tak mi się powiązało, że akurat zaproponowano mi do prowadzenia wycieczkę z mojego miejsca zamieszkania w Tatry, zaś powrót autobusem był przez Obidową i Rdzawkę, gdzie mogłam wysiąść i dojść na Stare Wierchy.
No więc czemu nie skorzystać i połączyć przyjemnego z pożytecznym.
Wyjechałam w sobotę o 6.30 z Chorzowa, na wycieczce było 31 osób, z czego część poszła na basen w Szaflarach, część - pochodzić po Zakopanem, zaś w góry wybrało się za moją namową 15, co mnie bardzo ucieszyło.

Pogoda była wspaniała. Trasa wycieczki zaś krótka - tylko Doliną Małej Łąki do Wielkiej Polany i dalej Ścieżką na Reglami do Doliny Kościeliskiej. W sumie 3 godziny łatwego spaceru w pięknych okolicznościach przyrody.


Obrazek


W Tatrach modrzewie są już żółte:

Obrazek


Widoczki z Przysłopu Miętusiego, przyprószone śniegiem Kominiarski Wierch i Czerwone Wierchy:

Obrazek


Obrazek

Około 14 doszliśmy z powrotem do Kir, podjechali do Zakopanego, grupa dostała czas wolny, a poszłam pospacerować między innymi na Pęksów Brzyzek:

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


I Krupówki:


Obrazek


O 16.15 wyjechaliśmy z Zakopanego, grupa pojechała do domu, zaś ja pożegnałam bardzo miłe Panie (nie wiem czemu ale na wycieczkach zorganizowanych 80 % klienteli stanowią Panie), wysiadłam obok stacji benzynowej na Obidowej, przepakowałam się robiąc z trzech pakunków jeden duuuży i wyruszyłam w drogę.

Widoki cały czas zapierały dech w piersiach:


Obrazek


Obrazek


Zachód słońca:


Obrazek


Królowa Beskidów z bliska :)


Obrazek


I po zachodzie słońca:


Obrazek


Tak sobie szłam i szłam nie mogąc się napatrzeć i cały czas przychodził mi do głowy jeden wiersz.

"Jak potopu świata fale
Zamrożone w swoim biegu,
Stoją nagie Tatry w śniegu,
By graniczny słup zuchwale!
"

[Wicenty Pol, "Pieśń o ziemi naszej"]


Obrazek


Obrazek


Ja tam taką specjalną romantyczką nie jestem, ale w takich okolicznościach różne myśli przychodzą do głowy :)


Obrazek


I ostatnie zdjęcie wieczorne, kiedy usiłowałam sfotografować Łysego, który świecił jak lampa.


Obrazek


Na wieczornej imprezie zdjęć nie robiłam, bo i po co.
Rano wstałam jako jedna z pierwszych, zablokowałam na dłużej męsko-damską łazienkę, umyłam głowę, zjadłam śniadanie i już się czułam dobrze.

Postanowiłam sama zejść do Rabki, bo stamtąd jest łatwiej dojechać do Krakowa.
No to poszłam.
Widoczność była już nieco gorsza niż w dniu poprzednim, ale widoki z Maciejowej nadal ładne:


Obrazek


Obrazek


Schronisko, gdzie zjadłam smaczny żurek:


Obrazek


I widok z tarasu schroniska:


Obrazek


A to widok znad Rabki w drugą stronę na Beskid Wyspowy:


Obrazek


No i tyle.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Mój ukochany Wiedeń! Ostatnio byłam tam ponad rok temu, ale jakoś wyjątkowo lubię wracać do tego miasta.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Oglądając relacje – myślę sobie tak: jest wiele pięknych i ciekawych miejsc na świecie - cudne góry, miasta, pustynie...... ale żaden widok nie wzbudza u mnie takiego ciepła koło serca, jak Tatry o każdej porze roku widziane z bliska i z daleka, przepięknie kolorowe jesienne Pieniny, czy Gorce z malutkimi kapliczkami, brzozowe laski przez które przebija błękit nieba, czerwień jarzębin na górskich szlakach......
Krótko mówiąc nasze swojskie klimaty, które Twoje zdjęcia doskonale oddają :) .

No, ale ja jestem starej daty niepoprawna romantyczka …. :think: może nawet trochę dziwaczka, bo bardzo lubię miasto Zakopane :)) .

Na Pęksowym Brzyzku w pierwszej kolejności idę na groby ratowników górskich.
Ostatnio przybył tam symboliczny grób Śp. Macieja Berbeki, ale może już po Twoim pobycie, bo pewnie byś go pokazała :).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ale się, Basiu, "rozbestwiłaś"! :-)
A ja w tym roku nic. Dwa razy Poznań i ... Gąski. No i jeszcze Mielno i Łazy.
Chyba mi powietrze z opon uszło, jakoś nic mi się ostatnio nie chce.
Jestem gorszego sortu...
Wilczyca

-#2
Posty: 55
Rejestracja: sob 11 maja, 2013
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Wilczyca »

Janek pisze:Ale się, Basiu, "rozbestwiłaś"! :-)
A ja w tym roku nic. Dwa razy Poznań i ... Gąski. No i jeszcze Mielno i Łazy.
Chyba mi powietrze z opon uszło, jakoś nic mi się ostatnio nie chce.
No widzisz a za 10 czy20 lat powiesz ale byłem młody i głupi tyle czasu zmarnowałem ;-)
Edit : Ważne że to widzisz może przyszły rok będzie lepszy - przynajmniej ja trzymam za Ciebie kciuki
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Wilczyca pisze:No widzisz a za 10 czy 20 lat powiesz ale byłem młody i głupi tyle czasu zmarnowałem
Na jeszcze 10 lat "przeżycia" jest blada szansa, natomiast na 20 praktycznie żadna.
Chociaż... jedna siostra ojca tyle właśnie przeżyła (98). Niestety prawie nie chodziła, prawie nic nie widziała, ale i tak przez radio uczyła się języka rosyjskiego (władała biegle niemieckim, francuskim i angielskim). Ale to była Kobieta z żelaza.
Jestem gorszego sortu...
Wilczyca

-#2
Posty: 55
Rejestracja: sob 11 maja, 2013
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Wilczyca »

Janek pisze:[Na jeszcze 10 lat "przeżycia" jest blada szansa, natomiast na 20 praktycznie żadna.
\.
Depresja jesienna spotęgowana ostatnimi wydarzeniami górskimi. Za pare miesiecy słonce zaświeci mocniej trzeba je przetrwać :think:
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

"Wesołe jest życie" przewodnika ... przynajmniej można cieszyć się okolicznościami przyrody w pracy, i czasem dwie rzeczy załatwić jednorazowo :) Piękne obrazy z Kursu i z Maciejowej ale ze Starych wierchów to najpiękniejsze :D
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
ODPOWIEDZ