od tamtego czasu jestem cichutkoWysłany: Sro 24 Sie, 2011
Ochrona parku TANAP w praktyce
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Jeszcze taki kwiatek do dyskusji o ochronie przyrody na Słowacji
...
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=20354
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=20354
Zakochani w Tatrach
możesz wymienić ?? , chyba tylko niemające wartości gospodarczej, trudne do wejścia i niemodne, które chronią się niejako same z siebie.myszoz pisze:spore obszary ich Tatr są objęte należytą ochroną
luknij na moje panoramy i galerie
Czyli uważasz, że ochrona przyrody polega na wpuszczaniu tylko tych turystów, którzy zapłacą niezależnie od ich przygotowania, wiedzy i wrażliwości, a niewpuszcaniu biedniejszych lub lubiących samotność bez przewodnika ?
Ochrona przyrody nie dotyczy natomiast gospodarczego i turystycznego wykorzystania na wielką skalę obszarów chronionych, wyrębu lasów przy pomocy ciężkiego sprzętu niespełniającego jakichkolwiek norm hałasu i emisji spalin, budowy wyciągów, zbierania runa grabiami, budowy altan, puszczania muzyki z megafonów przy schroniskach, spacerów z wolno biegającymi psami, wjeżdżania samochodami, grilowania, budowy asfaltowych dróg i betonowych mostów, wykorzystywania śmigłowców do tychże budów.
Pozazdrościć dobrego samopoczucia
Ochrona przyrody nie dotyczy natomiast gospodarczego i turystycznego wykorzystania na wielką skalę obszarów chronionych, wyrębu lasów przy pomocy ciężkiego sprzętu niespełniającego jakichkolwiek norm hałasu i emisji spalin, budowy wyciągów, zbierania runa grabiami, budowy altan, puszczania muzyki z megafonów przy schroniskach, spacerów z wolno biegającymi psami, wjeżdżania samochodami, grilowania, budowy asfaltowych dróg i betonowych mostów, wykorzystywania śmigłowców do tychże budów.
Pozazdrościć dobrego samopoczucia
luknij na moje panoramy i galerie
Zawsze jest ich jednak mniej niż popularnej stonki.dagomar pisze:tylko tych turystów, którzy zapłacą niezależnie od ich przygotowania
My postrzegamy ochronę Tatr przez pryzmat ich niewielkiego obszaru. Słowacy maja ich dużo więcej.
Przeszedłem kilka szlaków w tatrach słowackich, ale nie zauważyłem diametralnej różnicy w tym aspekcie.
To chyba lekka przesada:
Ale może za mało znam tamtejsze klimaty.dagomar pisze:wyrębu lasów przy pomocy ciężkiego sprzętu niespełniającego jakichkolwiek norm hałasu i emisji spalin, budowy wyciągów, zbierania runa grabiami, budowy altan, puszczania muzyki z megafonów przy schroniskach, spacerów z wolno biegającymi psami, wjeżdżania samochodami, grilowania, budowy asfaltowych dróg i betonowych mostów, wykorzystywania śmigłowców do tychże budów.
Ło matko to w tym roku tak sie porobiło bo jak byłam w zeszłym to cisza spokój mało ludzi i psów jeszcze mniej wręcz pojedyncze ogólnie komfort.dagomar pisze:Czyli uważasz, że ochrona przyrody polega na wpuszczaniu tylko tych turystów, którzy zapłacą niezależnie od ich przygotowania, wiedzy i wrażliwości, a niewpuszcaniu biedniejszych lub lubiących samotność bez przewodnika ?
Ochrona przyrody nie dotyczy natomiast gospodarczego i turystycznego wykorzystania na wielką skalę obszarów chronionych, wyrębu lasów przy pomocy ciężkiego sprzętu niespełniającego jakichkolwiek norm hałasu i emisji spalin, budowy wyciągów, zbierania runa grabiami, budowy altan, puszczania muzyki z megafonów przy schroniskach, spacerów z wolno biegającymi psami, wjeżdżania samochodami, grilowania, budowy asfaltowych dróg i betonowych mostów, wykorzystywania śmigłowców do tychże budów.
Pozazdrościć dobrego samopoczucia
(była wprawdzie wycinka przy szlaku na Popradzkie Pleso ale niczym nie odbiegała od tej w naszych Tatrach).
myszoz pisze:Przeszedłem kilka szlaków w tatrach słowackich
Może w tym rzecz, bywam na Słowacji od 14 lat corocznie i nie chwaląc się, troszkę zdążyłem je poznać, w dodatku staram się być na bieżąco.Wilczyca pisze: bo jak byłam w zeszłym to cisza spokój mało ludzi i psów jeszcze mniej
Postaram się e rozwinąć.
Prace leśne w Dolinie Białej Wody toczone z tą intensywnością od 4 lat angażują 40 tonowe ciężarówki, ciężkie ciągniki i pozostały sprzęt dojeżdżający aż do Pol. pod Wysoką. Sprzęt nie spełnia żadnych norm emisji spalin, więc w czasie prac nad całą doliną unosi się niebieska smrodliwa smuga do wysokości ok. 1500m. Do ściągania drzew zbudowane są wyciągi linowe ze zboczy, w tym ze zboczy masywu Szerokiej Jaworzyńskiej (podobno rezerwatu). Oczywiście po takiej robocie tworzą się nowe wąwozy niezaznaczone na mapie. Robotnicy palą ogniska, w których utylizują m.in. niepotrzebne folie i opony. O poziomie hałasu nawet nie powiem.
Podobne prace są toczony również w innych miejscach i nie mają nic wspólnego z walką ze szkodnikami, jako że cięte są zdrowe drzewa, a nie chore.
Zdarza się, że szlaki turystyczne są wyłączane przez leśników z użytkowania, by turyści nie przeszkadzali w pracach. Zamknięcia takie są tolerowaną samowolą kierownika wyrębu, nie są zgłaszane do Parku, a pracownicy Tatapu o niczym nie maja pojęcia.
Doliny Kamienista, Raczkowa, Jamnicka stanowią tereny zbioru runa leśnego i źródło dochodu, często jedynego, dla całych podtarrzańskich wsi. Borówki zrywane są grabiami, grzyby, jagody idą do spodu. Dla misiów nic nie zostaje. Cały proceder za cichym przyzwoleniem władz Parku, jako że trudno mi sobie wyobrazić, by można było przegapić n.p. 50 ciężko pracujących na stokach powyżej lasu ludzi.
Szlak, tzw. Mgistrala, w okolicy Dol. Bystrej jest wielokrotnie pozagradzana płotami prywatnych daczy, budowanych zarówno tuż przed, jak i w granicach Parku na nowo powstających osiedlach.
Strażnicy Parku dorabiają sobie czasami oprowadzaniem wycieczek, n.p. po terenach ściśle chronionych. Soptkaliśmy się w takim miejscu. Ja oczywiście nielegalnie, nie próbowałem rżnąć zagubionego idioty bez mapy, ale co robili tam oni ??. Wycieczka naukowców tatrologów ? , nie wyglądali
W letnie weekendy w Schronisku Żarskim panuje sielankowa atmosfera, goście podjeżdżają samochodami, zrobiony dla nich odpowiedni parking, muzyka disco-polo rżnie z wystawionych głośników, palą się dwa grille, po okolicy biega luzem około 10 psów bawiących się państwa.
Podobnie obecnie są traktowane tatrzańskie hotele - śląski, popradzki, na Siodełku, stanowiąc z uwagi na swe umiejscowienie w sercu Tatr i gości nie mających z tymi Tatrami nic wspólnego, a mających liczne pretensje do wygody, zagrożenie dla spokoju tatrzańskiej przyrody.
Na terenie Tanap nie ma zakazu wprowadzania psów, często pupilki można spotkać na szlakach, ale nie tylko, grupkę kundli spotkałem w górnej części Małej Zimnej Wody. Jestem jak najdalszy od insynuowania tym przyjacielskim pieskom polowania na swistaki, myślę nawet, że świstaki by w tym starciu mogły wygrać
O traktowaniu tatrzańskiej przyrody w okolicy areałów narciarskich Łomnicy i w zamierzeniach - Salatyńskiego Żlebu nawet nie chce się pisać - wystarczy spojrzeć
Wszysto to, co opisuję widziałem na własne oczy, nie ubarwiam, nie koloryzuję.
nie komentuję, nie oceniam, wyraziłem jedynie swe stanowisko odnośnie niezwracania uwagi na przepisy Tanapu dotyczące poruszania się turystów.myszoz pisze:My Polacy lubimy podpowiadać innym co mają robić
luknij na moje panoramy i galerie
Ależ to jest oaza ciszy i spokoju w porównaniu z Polską. Turystów mniej, ogromne przestrzenie bez turystów w ogóle. Niemniej pojęcie ochrony przyrody u słowackich decydentów, poziom korupcji i lobbingu wielokrotnie przekracza polskie standardy.
luknij na moje panoramy i galerie
my mamy również pojezierza, puszcze i w miarę jakoś tam się o to dba. Nikomu w każdym razie nie przychodzą do głowy limity łowieckie na niedźwiedzie i budowanie kamieniołomów w Tatrach. Moi słowaccy koledzy i znajomi twierdzą tak, czy siak, że ochrona przyrody na Słowacji jest traktowana bardzo po macoszemu i podporządkowana zarabianiu pieniędzy.
luknij na moje panoramy i galerie



