Wypadki górskie i lotnicze
Tak na marginesie - obszar koło Czelabiński. który znalazł się w zasiegu skutków działania tego meteorytu to w przybliżeniu obszar naszego kraju, tylko kilkunastokrotnie mniej zurbanizowany - gdyby to trafiło na nas to skutki by mogły być też kilkunastokrotnie większe. Słowem - nigdy nie wiadomo komu bije dzwon.
Jestem gorszego sortu...
http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,titl ... aid=110ebf
Ja naprawdę bardzo współczuję pani Błasik bo spotkało ją wielkie nieszczęście. Ale chyba jest potrzebna wizyta u lekarza.
Ja naprawdę bardzo współczuję pani Błasik bo spotkało ją wielkie nieszczęście. Ale chyba jest potrzebna wizyta u lekarza.
Jestem gorszego sortu...
Na roboczo przyjmuję, że generał Błasik był solidnym generałem i to w dodatku dowódcą najważniejszego rodzaju wojsk. Co robi solidny generał w przypadku gdy poweźmie takie informacje? Moim zdaniem udaje się wpierw do Szefa Sztabu Generalnego a potem do zwierzchnika sił zbrojnych czyli Prezydenta. A co wg. generałowej robi generał? Jeździ po kraju i się żegna z kolegami. Jeśli to prawda i w dodatku mamy więcej takich generałów to niech Opatrzność czuwa nad krajem, bo nas może jeden białoruski batalion załatwić na cacy. Ponieważ nie podejrzewam generała Błasika o idiotyzm, więc przyjmuję, że to urojenia biednej wdowy.krzymul pisze:Zakładasz, że mówi nie prawdę ? ....
Jestem gorszego sortu...
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
o kant tyłka rozbić całą ta koncepcję z zamachem z użyciem materiału wybuchowego
to nie wyjaśnia "wlotu w teren" i irracjonalnej decyzji o lądowaniu w warunkach na to niepozwalających (niewłaściwych dla charakteru lotu oraz technicznego wyposażenia lotniska)
jedynym logicznym wyjaśnieniem jest hipnotyzujący wpływ bandy Misia Uszatka, choć prawdopodobna wydaje się być także hipoteza o wpływie barbarzyńskiej* hordy Śpiącej Królewny i Siedmiu Krasnoludków na psychikę załogi.
*kobieta ta ponoć prowadzi żywot z 7 "samcami" jednocześnie, co samo w sobie nie jest bulwersujące gdyż płynie w jej żyłach królewska krew jednakże wieść niesie iż wspomniana siódemka nie należy do gatunku Homo sapiens (rozważyć wątek ataku obcej cywilizacji ?!?!)
"Zwykła propaganda ma niewiele wspólnego z obiektywizmem i jeszcze mniej z prawdą." - J. Goebbels
to nie wyjaśnia "wlotu w teren" i irracjonalnej decyzji o lądowaniu w warunkach na to niepozwalających (niewłaściwych dla charakteru lotu oraz technicznego wyposażenia lotniska)
jedynym logicznym wyjaśnieniem jest hipnotyzujący wpływ bandy Misia Uszatka, choć prawdopodobna wydaje się być także hipoteza o wpływie barbarzyńskiej* hordy Śpiącej Królewny i Siedmiu Krasnoludków na psychikę załogi.
*kobieta ta ponoć prowadzi żywot z 7 "samcami" jednocześnie, co samo w sobie nie jest bulwersujące gdyż płynie w jej żyłach królewska krew jednakże wieść niesie iż wspomniana siódemka nie należy do gatunku Homo sapiens (rozważyć wątek ataku obcej cywilizacji ?!?!)
"Zwykła propaganda ma niewiele wspólnego z obiektywizmem i jeszcze mniej z prawdą." - J. Goebbels
http://www.npw.gov.pl/491-Prezentacjane ... 98-p_1.htm
Nie czuję się być uprawnionym do nawet trzech słów komentarza, zbyt niewiele z tego rozumiem.
Nie czuję się być uprawnionym do nawet trzech słów komentarza, zbyt niewiele z tego rozumiem.
Jestem gorszego sortu...
Nie przesądzając jti ma rację - "zamachowcy" czy "antyzamachowcy" - jedno jest pewne - wszyscy trzej panowie profesorowie są fatalnymi pedagogami. Skoro ja, po studiach technicznych, niewiele lub prawie nic nie zrozumiałem z ich wywodów, to co zrozumiał prokurator? Będzie teraz musiał, biedak, zatrudnić rzeczoznawców, którzy być może połapią się w tym bełkocie.
Jedno jest pewne - te zeznania to doskonały argument na to, że proponowana przez Macierewicza propozycja dyskusji stron przed kamerami TV jest idiotyczna.
Jedno jest pewne - te zeznania to doskonały argument na to, że proponowana przez Macierewicza propozycja dyskusji stron przed kamerami TV jest idiotyczna.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Binienda się rakiem wycofuje, co mu się zresztą nie dziwię - chyba wyczuł, że go Macierenko zrobił w trąbę i nie chce sobie psuć opinii. Z tym, że Binienda dupę ma krytą.
Pozostali dwaj - cóż, dali się wkręcić dwa razy - raz Antułanowi, drugi raz prokuratorom co zrobili z nich durniów, którymi wcale nie muszą przecież być.
Pozostali dwaj - cóż, dali się wkręcić dwa razy - raz Antułanowi, drugi raz prokuratorom co zrobili z nich durniów, którymi wcale nie muszą przecież być.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Gdy projektowaliśmy frezarkę do usuwania pni po ścince drzew przydrożnych to konsultowaliśmy się z jednym z profesorów, speców od technologii drewna, z WSR w Poznaniu. Po przedstawieniu mu schematu kinematycznego oraz projektowanych parametrów - średnicy głowicy roboczej, wielkości obrotów, posuwów itp facet przeprowadził szybko jakieś obliczenia i stwierdził, że maszyna nie będzie działać. No to pokazaliśmy mu instrukcję obsługi maszyny produkowanej w USA o identycznych parametrach. Powiedział, że zdania nie zmienia i urwał dalszą rozmowę zasłaniając się brakiem czasu. Był to uznany autorytet w branży.
Inny przypadek - przy hartowaniu indukcyjnym wałków za żadną cholerę nie mogliśmy uzyskać wymaganej twardości, mimo, że średnica induktora, jego ilość zwojów oraz średnica rurki, posuw maszyny itd były zgodne z zasadami sztuki, co potwierdził wezwany na pomoc fachman z Politechniki. W końcu w geście rozpaczy ślusarz, który wykonywał te induktory zmienił kierunek skrętu, powiedzmy z prawego na lewy, już nie pamiętam, co teoretycznie nie powinno mieć znaczenia. Zadziałało, twardość osiągnięto. Ów profesor, poinformowany o tym po jakimś czasie przyznał mi się, że spędził kilka wieczorów nad próbą wyjaśnienia tego "fenomenu" i nie doszedł do niczego. Stwierdził tylko lakonicznie, że w technice tak bywa.
Inny przypadek - przy hartowaniu indukcyjnym wałków za żadną cholerę nie mogliśmy uzyskać wymaganej twardości, mimo, że średnica induktora, jego ilość zwojów oraz średnica rurki, posuw maszyny itd były zgodne z zasadami sztuki, co potwierdził wezwany na pomoc fachman z Politechniki. W końcu w geście rozpaczy ślusarz, który wykonywał te induktory zmienił kierunek skrętu, powiedzmy z prawego na lewy, już nie pamiętam, co teoretycznie nie powinno mieć znaczenia. Zadziałało, twardość osiągnięto. Ów profesor, poinformowany o tym po jakimś czasie przyznał mi się, że spędził kilka wieczorów nad próbą wyjaśnienia tego "fenomenu" i nie doszedł do niczego. Stwierdził tylko lakonicznie, że w technice tak bywa.
Jestem gorszego sortu...
Grzegorzu, ja trochę tych facetów rozumiem. Doszedł taki nawet do tytułu profesora, ale tak naprawdę to większych sukcesów brak, ot, zwykły wyrobnik i kompleksy jak stąd na biegun. I taki facet nagle słyszy, że jest społeczne i polityczne zapotrzebowanie na zamach. Facet zaczyna główkować i coś tam sobie ubzdura a po pewnym czasie, widząc, że sprawa chwyta nawet zaczyna święcie wierzyć, że tylko on ma rację a to oznacza tylko jedno, że będzie bronił swojej tezy do upadłego, zwłaszcza, że ma możnych popleczników. Dzisiaj Macierewicz stwierdził, że jest to zamach na naukę polską, pierwszy tak wielki od 1968 roku. Oczywiście szeroka publiczność nie ma zielonego pojęcia co było w 1968 roku, ale data wystarcza i już można gardłować - "raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę"...gb pisze:wybacz, ale jeśli ktoś z wyższym wykształceniem (i to bardzo wysokim...)
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
stenogram nie zawiera literalnie zadanych pytań więc nie wiemy o co dokłądnie byli pytani. A przesłuchanie nie jest sytuacją komfortową dla nikogo więc szansa, że powie się coś głupiego jest większa. Tyle.gb pisze:Co to znaczy: "dali się wkręcić"? To program typu ukryta kamera był?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Hehe. Ruda tu kiedyś pisała, ze złapała na Zawracie sygnał węgierskiej sieci komórkowej. Zapytałem kolegów z biura co o propgacji sygnału BTSów wiedzą wszystko i zgodnie stwierdzili, ze to niemożliweJanek pisze:Ów profesor, poinformowany o tym po jakimś czasie przyznał mi się, że spędził kilka wieczorów nad próbą wyjaśnienia tego "fenomenu" i nie doszedł do niczego. Stwierdził tylko lakonicznie, że w technice tak bywa.
Tymniemneij - to jest pewnien problem naukowy stwierdzić, że coś jest niemożłiwe. Udowodnić mozłiwosć jest łatwo - wystarczy pokazać przykład, udowodnić niemożłiwosć - dużo trudniej, bo trzeba wykazać, że nie ma żadnego przypadku gdy coś się może zdarzyć - a jednocześnie jeden przykłąd może całe rozumowanie obalić. Dlatego trud zespołu Macierewicza jest daremny.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
gb - no niestety - wielu naukowcó tak ma, że lubi się wdawać w rozważania w tematach na które się nie znają. Ich prawo, jak każdego innego. Nieuczciwością jest jednak podpieranie się autorytetem mówiącego takie rzeczy, nieuczciwe zarówno wobec słuchaczy (którzy mogą zostać wprowadzenie w błąd nie wiedząc dokąłdnie jakie jest doświadczenie tego profesora) jak i wobec samego naukowca, którego autorytet wystawiany jest na szwank. To moje zdanie.
PS JAk zauważyłeś jestem wielce sceptyzny wobec zespołu Macierewicza a z jego ekspertami miałem mniejszą lub większą przyjemność się ściąć. O panu Biniendzie złoego słowa nie powiem, ale o innych, a szczególnie o głównym macherze znanym jako KaNo (nazwiska tu nie podam z powodu google'a) owszem mogę dużo powiedzieć.
PS JAk zauważyłeś jestem wielce sceptyzny wobec zespołu Macierewicza a z jego ekspertami miałem mniejszą lub większą przyjemność się ściąć. O panu Biniendzie złoego słowa nie powiem, ale o innych, a szczególnie o głównym macherze znanym jako KaNo (nazwiska tu nie podam z powodu google'a) owszem mogę dużo powiedzieć.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Dziennikarka GW poszła na maxa w ośmieszeniu tych panów, tak, ośmieszeniu, nie bójmy się tego słowa i gdyby nie późniejsza publikacja zeznań przez Prokuraturę, to czułbym pewien niesmak. Ale cóż, takie dziś obyczaje, we wszystkich mediach. Jednak po przebrnięciu przez tekst tych zeznań muszę stwierdzić - jak kto sobie pościeli tak się wyśpi, cała trójka "ciężko pracowała" na te wybuchy śmiechu. Pan profesor Bońda się teraz oburza - cóż, polecam lekturę baśni Andersena, szczególnie tej co się nazywa "Nowe szaty króla".
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
A czujesz? Dobór cytatów był mocno tendencyjny i wypaczający wypowiedzi. Ale rozumiem, że to jest wojna i wszystkie chwyty są dozwolone zaś redaktorka Kublik jest żołnierzem pierwszej linii frontu. Czasy gdy prasa miała informować mineły chyba bezpowrotnie.Janek pisze:Dziennikarka GW poszła na maxa w ośmieszeniu tych panów, tak, ośmieszeniu, nie bójmy się tego słowa i gdyby nie późniejsza publikacja zeznań przez Prokuraturę, to czułbym pewien niesmak.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
