Pozdrawiam serdecznie z gór, piękna pogoda, wczoraj na pierwszy dzień zafundowaliśmy sobie wycieczkę 17 godzin ( 6-23 ) po dol. Ciężkiej, Spadowej i Żabiej Grani. Po pierwsze szlag mnie trafia po raz kolejny, gdy z Roztoki muszę dyrdać do Łysej, by drugim brzegiem Białki wejść w jej dolinę.
Nie schodziłem nigdy jeszcze ze Wyżniej Spadowej Przełączki do Czarnego Stawu, w przewodnikach "łatwo". Niech się wypchają, Od samej góry do samego dołu strome kruche żleby, progi i grzędy, w kilku miejscach spuszczanie się na linie, owszem, technicznie może i nietrudno, ale nagromadzenie tego, brak chwili odpoczynku każą mi w moim prywatnym rankingu ustawić tę trasę na czołowym miejscu pod względem trudności. Podejrzewam również, że na pewnym odcinku ścieżka została zrujnowana przez lawinę, bo kilkumetrowe gładkie progi nijak się nie mają do "ścieżka znana od dawna", albo też wybraliśmy jakiś inny wariant. Kończyliśmy już po zmroku, powrót do Roztoki przy latarkach, a dzisiaj schodziłem bokiem ze schodów. Nie myślałem, że jeszcze kiedykolwiek tego doświadczę.
coś dla Świstera
coś dla Świstera
luknij na moje panoramy i galerie
