Sprawa ks. Lemańskiego
@Grzegorz - bo ci "niepodległościowcy" chcą zawłaszczyć wszystkie ważne momenty w historii Polski, inni, którzy mają inne poglądy się nie liczą.
Dla mnie to jest bardzo smutne i przykre.
Sama w mojej najbliższej rodzinie miałam kilka osób zaangażowanych w walki w czasie II wojny światowej, kilka osób zginęło - brat mojego ojca, brat mojej mamy. Mój dziadek - ojciec mojego ojca zginał w Starobielsku. Moje Babcie - bardzo dzielne kobiety utrzymywały w czasie wojny całe rodziny. Babcia ze strony mamy przesiedziała całe Powstanie w piwnicach na Ochocie (koło Placu Narutowicza), potem przeszła przez obóz w Pruszkowie i obóz pracy w Magdeburgu.
A dalsi przodkowie walczyli we wszystkich możliwych powstaniach - od Styczniowego począwszy (o wcześniejszych nie wiem). Mam też przodka, którego podpis widnieje na Konstytucji 3 maja.
Brat Babci walczył w obronie Lwowa, był bardzo ciężko ranny i dostał krzyż Virtuti Militari (krzyż i inne pamiątki są obecnie w moim posiadaniu).
Ojciec mojego męża walczył w Powstaniu Warszawskim. Z poglądów politycznych zawsze był lewicowcem, podobnie jak nieżyjąca już moja Teściowa. W latach 60 wstąpił do PZPR, był wybitnym fachowcem - inżynierem, dyrektorem technicznym biura projektowego. Teściowa już na początku XXI w. się denerwowała na tych, którzy chcą "zawłaszczyć" uroczystości ku czci Powstania Warszawskiego tylko i wyłącznie sobie. Zmarła w roku 2003 i chyba się teraz w grobie przewraca.
A przecież Ci, którzy walczyli, jak również ich dzieci i wnuki mają bardzo różne poglądy polityczne i każdy z nich chciałby w tym szczególnym dniu oddać cześć swoim przodkom.
Dla mnie to jest bardzo ale to bardzo smutne.
Jeżeli pojadę kiedyś do Charkowa aby złożyć kwiaty na symbolicznym grobie mojego Dziadka - to sama. Nie chcę aby w moim imieniu składał je jakiś Macierewicz albo jemu podobne osoby, które te wszystkie uroczystości traktują przedmiotowo aby na nich "wypłynąć". Mierzi mnie to.
Dla mnie to jest bardzo smutne i przykre.
Sama w mojej najbliższej rodzinie miałam kilka osób zaangażowanych w walki w czasie II wojny światowej, kilka osób zginęło - brat mojego ojca, brat mojej mamy. Mój dziadek - ojciec mojego ojca zginał w Starobielsku. Moje Babcie - bardzo dzielne kobiety utrzymywały w czasie wojny całe rodziny. Babcia ze strony mamy przesiedziała całe Powstanie w piwnicach na Ochocie (koło Placu Narutowicza), potem przeszła przez obóz w Pruszkowie i obóz pracy w Magdeburgu.
A dalsi przodkowie walczyli we wszystkich możliwych powstaniach - od Styczniowego począwszy (o wcześniejszych nie wiem). Mam też przodka, którego podpis widnieje na Konstytucji 3 maja.
Brat Babci walczył w obronie Lwowa, był bardzo ciężko ranny i dostał krzyż Virtuti Militari (krzyż i inne pamiątki są obecnie w moim posiadaniu).
Ojciec mojego męża walczył w Powstaniu Warszawskim. Z poglądów politycznych zawsze był lewicowcem, podobnie jak nieżyjąca już moja Teściowa. W latach 60 wstąpił do PZPR, był wybitnym fachowcem - inżynierem, dyrektorem technicznym biura projektowego. Teściowa już na początku XXI w. się denerwowała na tych, którzy chcą "zawłaszczyć" uroczystości ku czci Powstania Warszawskiego tylko i wyłącznie sobie. Zmarła w roku 2003 i chyba się teraz w grobie przewraca.
A przecież Ci, którzy walczyli, jak również ich dzieci i wnuki mają bardzo różne poglądy polityczne i każdy z nich chciałby w tym szczególnym dniu oddać cześć swoim przodkom.
Dla mnie to jest bardzo ale to bardzo smutne.
Jeżeli pojadę kiedyś do Charkowa aby złożyć kwiaty na symbolicznym grobie mojego Dziadka - to sama. Nie chcę aby w moim imieniu składał je jakiś Macierewicz albo jemu podobne osoby, które te wszystkie uroczystości traktują przedmiotowo aby na nich "wypłynąć". Mierzi mnie to.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Wybacz, że spytam - a jak składał je tam w Twoim imieniu Kwaśniewski chory na "goleń" to ci to nie przeszkadzało, że piszesz akurat o MAcierewiczu?Basia Z. pisze:Nie chcę aby w moim imieniu składał je jakiś Macierewicz albo jemu podobne osoby
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Słuchałem dziś rano tej rozmowy i gdyby pan Sasin znalazł się gdzieś w bezpośredniej bliskości to może i mną "targnęły by emocje"gb pisze:Jeszcze jedna taka refleksja...
A propos obchodów, zawłaszczania - i postaw obywatelskich...
Od kilku lat miało miejsce to niesławne buczenie, gwizdy, plucie, okrzyki - podczas - różnych zresztą uroczystości - ogólnopaństwowych, typu Dzień Niepodległości, rocznica Powstania Warszawskiego.
W tym roku prof. Bartoszewski "ośmielił się" nazwać po imieniu tego typu zachowania. Przed uroczystościami.
Mimo to takie incydenty miały miejsce.
A dziś jeden z posłów PiS - udowadniał publicznie, w radio - że to profesor Bartoszewicz jest winien: bo prowokował, bo związane jest (buczenie) z "filozofią zgromadzeń", pan Jacek Sasin, "nie godzi się" by "agresją" reagować na emocje... (owa "agresja" - to nazwanie motłochem tych, którzy nie umieją uszanować miejsca, uroczystości - czy nawet powagi urzędu...)
A potem dziwimy się, że nikt nie ma odwagi zwrócić uwagi chuliganowi zachowującemu się niewłaściwie. Przedstawiciel partii, która ma zamiar przejąć władzę w naszym kraju nazywa publicznie zachowania chuligańskie "rozładowaniem emocji"... I tłumaczy - publicznie, że nie jest winny ten, który nie potrafi się zachować, a winny - przynajmniej w równej mierze (a z wypowiedzi pana Sasina wynikało wręcz, że wina Profesora jest większa) - a winien jest ten, który protestuje przeciw chamstwu - nazywając rzeczy "po imieniu"...
Żałuję, że dziennikarz prowadzący rozmowę nie zapytał pana Sasina - jakież to "emocje" mogły targać dorosłymi ludźmi (w wieku 30-40 lat), podczas składania wieńca przez prof. Bartoszewskiego i Premiera RP pod pomnikiem "Chwała pokonanym" w 69 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. W zeszłym roku - apogeum gwizdów - na uroczystości związane z rocznicą Powstania przyjeżdżały całe autokary niezrównoważonych emocjonalnie - z Torunia, ze Śląska...
Z jakiego powodu "emocje" owe były tak silne, że dorośli ludzie nie potrafili się opanować?
Jakie "emocje" targały - tymi samymi ludźmi - że buczeli i gwizdali, gdy Prezydent RP opuszczał - po uroczystościach - teren Cmentarza Wojskowego na Powązkach???
pozdrawiam
gb
Mam trochę stresów do rozładowania więc chętnie połączyłbym przyjemne z pożytecznym.
Każdemu jego Everest...
W/g mnie ten podział (na wielu zresztą płaszczyznach) to jest chyba najgorsze co się nam przytrafiło w ostatnich latach. A najbardziej boli mnie że niestety "ciemny lud to kupił".Basia Z. pisze:@Grzegorz - bo ci "niepodległościowcy" chcą zawłaszczyć wszystkie ważne momenty w historii Polski, inni, którzy mają inne poglądy się nie liczą.
Każdemu jego Everest...
A gdzie Basia napisała że jej to nie przeszkadzało ?mefistofeles pisze:Wybacz, że spytam - a jak składał je tam w Twoim imieniu Kwaśniewski chory na "goleń" to ci to nie przeszkadzało, że piszesz akurat o MAcierewiczu?Basia Z. pisze:Nie chcę aby w moim imieniu składał je jakiś Macierewicz albo jemu podobne osoby
Czy to że nie chcę by robił to w moim imieniu jakiś nawiedzony Antek oznacza z automatu że nie przeszkadza mi gdy robił to nietrzeźwy (podobno) prezydent Kwaśniewski ?
Sorry Mefi ale to "logika" wprost z pisemek "prawicowych"
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Bo dziwi mnie skad akurat ten Antek, skoro jedyny prawdziwy skandal tam zrobił Kwaśniewskiandy67 pisze:Czy to że nie chcę by robił to w moim imieniu jakiś nawiedzony Antek oznacza z automatu że nie przeszkadza mi gdy robił to nietrzeźwy (podobno) prezydent Kwaśniewski ?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Gdyby urządzić konkurs na najbardziej kłamliwego i obrzydliwego posła to pan Sasin by wygrał bezapelacyjnie. Motłoch do entej potęgi. Nobliwy wygląd, niby wykwintne maniery a tak naprawdę, jak by powiedziano w Poznaniu - stary luj.andy67 pisze:Słuchałem dziś rano tej rozmowy i gdyby pan Sasin znalazł się gdzieś w bezpośredniej bliskości to może i mną "targnęły by emocje"
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Też mi przeszkadzało, ale piszę o tym co było wczoraj, bo to najświeższe.mefistofeles pisze:Wybacz, że spytam - a jak składał je tam w Twoim imieniu Kwaśniewski chory na "goleń" to ci to nie przeszkadzało, że piszesz akurat o MAcierewiczu?Basia Z. pisze:Nie chcę aby w moim imieniu składał je jakiś Macierewicz albo jemu podobne osoby
Poza tym uważam, zże władze państwa (ktokolwiek by nimi nie był) - prezydent i premier powinny brać udział w takich uroczystościach, bo reprezentują wszystkich Polaków, ktokolwiek ich nie wybrał.
Oczywiście powinni to robić z szacunkiem, a Kwaśniewskiemu tego zabrakło.
Dlatego też nie miałam nic przeciwko temu aby hołd zmarłym składał np. Lech Kaczyński w czasach kiedy był prezydentem, bo jako prezydent robił to w imieniu wszystkich Polaków.
Natomiast zdecydowanie nie podoba mi się "zawłaszczanie" pamięci narodowej przez jedną opcję polityczną.
To prowadzi do tego, ze ta reszta (np. ja, mąż, nasi synowie) nie mamy ochoty brać udział w uroczystościach, bo stają się one szopką.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
mefistofeles pisze:w prkatyce żadna, bo Kwachu ostatnio non-stop jest na bani.Alan pisze:Ot i cała różnica
Teraz to se może robić co chce, byle nie mówił, że robi to w moim imieniu.
Głosować na niego nie będę.
Odniosłam się głównie do tych chorągiewek, które pokazał na zdjęciu Grzegorz.
Mój ś.p. Teść jest pochowany w Zabrzu (zmarł pod koniec lat 80), ale gdyby był w Warszawie i ktoś mu wbił w grób taką chorągiewkę - to chyba by powstał z grobu aby ją wyrzucić, bo jak pisałam miał lewicowe poglądy, nie cierpiał hipokryzji i "świętoszkostwa".
A jakby nie Teść, to ktoś z nas by taką chorągiewkę ze złością połamał.
Jakim prawem te chorągiewki są powbijane w groby, jeżeli Rodzina może sobie tego nie życzyć ?
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Po prostu nie życzę sobie aby ktoś o konkretnych, niezgodnych z moimi poglądach politycznych mówił, że mnie reprezentuje.mefistofeles pisze:Ale co Cię konkretnie w tych chorągiewkach od kibiców Legii oburza?
I nie mam na myśli osób wybranych na ważne urzędy państwowe.
Jeżeli kiedyś wygra PiS nie będę miała nic przeciwko temu aby prezydent czy premier z tego ugrupowania składali wieńce na grobach Powstańców i będę się oburzała na buczenie, tak samo jak teraz.
Bo wtedy będą reprezentować również mnie, mimo, że na nich nie będę glosować.
Buczenie uważam za ostatnie chamstwo.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Mefi - kpisz czy o drogę pytasz ?mefistofeles pisze:Ale co ma do tego ta chorągiewka? Pamiętają - to chyba dobrze?Basia Z. pisze: Po prostu nie życzę sobie aby ktoś o konkretnych, niezgodnych z moimi poglądach politycznych mówił, że mnie reprezentuje.
Poza tym - g... tam pamiętają, tacy z nich patrioci jak z koziej d... trąba.
ps - ale poleciałem oldskulem
Każdemu jego Everest...
Metoda robienia polityki przy pomocy trumien i grobów jest mi znana od przeszło trzech lat... Właściwa motłochowi i dobrze, że to wreszcie ktoś głośno powiedział.
I jeszcze jedno - Stary Żołnierz, 97 lat, jeden z ostatnich żyjących powstańców, poprosił wyraźnie - bez gwizdów i oklasków. Cmentarz to miejsce modlitwy lub zadumy a nie arena dla awanturników. Nie posłuchano i to jest wstyd i hańba. Ale czego innego od motłochu się spodziewać - tego z sektorów stadionowych dla kiboli i niestety i z ław poselskich.
I jeszcze jedno - Stary Żołnierz, 97 lat, jeden z ostatnich żyjących powstańców, poprosił wyraźnie - bez gwizdów i oklasków. Cmentarz to miejsce modlitwy lub zadumy a nie arena dla awanturników. Nie posłuchano i to jest wstyd i hańba. Ale czego innego od motłochu się spodziewać - tego z sektorów stadionowych dla kiboli i niestety i z ław poselskich.
Jestem gorszego sortu...
Mefi, a może byś coś powiedział o Sasinie, jakie masz osobiste zdanie na temat obrażania pamięci Powstańców przez przyglupów z Pisu, co o tym sądzisz, wszak o tym jest dyskusja, nie mówimy teraz o Kwaśniewskim, Niesiołowskim, ani Gazecie Wyborczej
Wybacz, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu deja vu (kiedyś prbowałem rozmawiać ze Świadkiem Jechowy - był miły, grzeczny i absolutnie niewrażliwy na jakąkolwiek logikę
)
Przecież tu rozmawiają życzliwi Ci i chyba w miarę obiektywni ludzie, nie trzeba brać każdego słowa jako osobisty atak wymagający odpowiedniej riposty
Wybacz, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu deja vu (kiedyś prbowałem rozmawiać ze Świadkiem Jechowy - był miły, grzeczny i absolutnie niewrażliwy na jakąkolwiek logikę
Przecież tu rozmawiają życzliwi Ci i chyba w miarę obiektywni ludzie, nie trzeba brać każdego słowa jako osobisty atak wymagający odpowiedniej riposty
luknij na moje panoramy i galerie

