Basia Z. pisze: i założenia, ze człowiek jest z gruntu dobry.
otóż to .. , dla przynajmniej połowy księży człowiek jest z natury zły i wymaga pomocy w zbawieniu wg znanej, niebezpiecznej w swej dwuznaczności receptury chyba najlepiej spointowanej w "Kingsajzie":
"Wy nas jeszcze nie kochacie, ale my będziemy was tak kochali, tak kochali, aż wy nas pokochacie
mefistofeles pisze:księża są nowoczesni, zabawowi a msza przypomina kabaret - wiernych z czasem ubywa (choć na początku jest dobrze, bo to ciekawostka). Ale ludzie wolą oryginał od podróbki
nowocześni ???? , a co to ma do rzeczy ? ., czyli wg Ciebie granica przebiega pomiędzy katolikami wesołymi, a smutnymi ? , przywiązanymi do tradycji, a nieprzywiązującymi do tego wagi ? , starymi, a młodymi ?.
Nie uwazasz, że to baaardzo płytki stereotyp ?
mefistofeles pisze: akurat kwestia rozwodów jest jasno wyłożona w Ewangelii.
mefistofeles pisze: zarówno VI przykazanie jak i dokładne wyłożenie tematu rozwodów przez Chrystusa
a ja pamiętam coś takiego :
"Słuchaj Izraelu! Pan, Bóg nasz jest Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, swego Boga, całym swoim sercem, cała swoją duszą, całym swoim umysłem i cała swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych"
Nie rzeczy i czyny są złe lub dobre same w sobie, nie rozwody, aborcje, komunie, spowiedzi, msze, stosunki seksualne itd
Dobre lub złe są intencje ludzi w nich zaangażowanych oraz ich skutki dla ludzi. Często sumaryczna wartość "dobra" zresztą nie jest jednoznaczna.
Żona bita przez męża może wziąć swój krzyż na ramiona, może pójść za Chrystusem i cierpieć. A co z jej dziećmi ? , one też mają ten krzyż dźwigać ? . A jeżeli odejdzie od mężą-pijaka, często nie mając zawodu, ani pieniędzy, to czy te dzieci nie mają prawa mieć normalnego domu ?
Jest mnóstwo różnych sytuacji, nie ma dwu jednakowych, tak, jak nie ma jednakowych ludzi. I zamiast tworzyć coraz to nowe prawa i reguły, może przyszła by pora, by ludzie zaczęli być dla siebie ludźmi, by sobie potrafili pomóc nie dlatego, że tak nakazują żydowskie przykazania, ale z chęci, a serca, z życzliwości, z wyrozumiałości dla błędów.
Wtedy dopiero będziemy chrześcianami, choćbysmy nawet nie do końca zdawali sobie z tego sprawę