Pożegnanie Męża
Pożegnanie Męża
Witam wszystkich Forumowiczów
Piszę pierwszy raz i nie są to okolicznści przyjemne, bo chciałam wszystkich ,którzy czytali relację mojego Męża zawiadomić o jego odejściu.
Po długiej, ciężkie chorobie 06.07.2013r odszedł na zawsze.
Dzilnie walczył, nie chciał się poddać(relację Przyska i Hamelki powstały już po kolejnych operacjach)
Wszystkich któży go pamiętają i czytali jego relacje proszę o modlitwę i chwilę zadumy.
Nie sądziłam że słowa ks Twardowskiego tak szybko staną mi się bliskie
Dla mnie góry już nigdy nie będą takie same
Żona Ela- Hamelka
Piszę pierwszy raz i nie są to okolicznści przyjemne, bo chciałam wszystkich ,którzy czytali relację mojego Męża zawiadomić o jego odejściu.
Po długiej, ciężkie chorobie 06.07.2013r odszedł na zawsze.
Dzilnie walczył, nie chciał się poddać(relację Przyska i Hamelki powstały już po kolejnych operacjach)
Wszystkich któży go pamiętają i czytali jego relacje proszę o modlitwę i chwilę zadumy.
Nie sądziłam że słowa ks Twardowskiego tak szybko staną mi się bliskie
Dla mnie góry już nigdy nie będą takie same
Żona Ela- Hamelka
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Wyrazy współczucia.
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Smutny dziś dzień, rano dowiaduję się o tragedii na Gaszerbrumie, później o śmierci Forumowicza Krzyśka.
Chciało by się powiedzieć - śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...
Krzyśka zapamiętam podającego rękę kobiecie na Świnicy w miejscach trudniejszych do przejścia. Wtedy minęliśmy się na szlaku nie wiedząc, że jesteśmy znajomymi z forum. Było to w sierpniu 2011 roku, wiem, że Krzysiek wtedy już był chory, ale nie poddawał się spełniając swoje marzenia górskie, zdobywając szczyty niedostępne wielu zdrowym osobom.... później wymieniliśmy kilka e-maili.
Trudno jest wyrazić słowami jak bardzo jest mi przykro z powodu przedwczesnej śmierci jednego z naszych forumowiczów - Krzyśka.
Wiem, że nic nie ukoi bólu po stracie tak wspaniałego człowieka, ale trzymaj się Hamelka i odwiedzaj czasami te nasze góry które tak ukochał Krzysiek....On tam będzie wędrował niebiańskimi ścieżkami,
Ja zapalę wirtualną świeczkę i będę myślami jutro o godzinie 12.30.....
[*]
...był z nami od początku powstania forum, szkoda, że tak krótko.
Chciało by się powiedzieć - śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...
Krzyśka zapamiętam podającego rękę kobiecie na Świnicy w miejscach trudniejszych do przejścia. Wtedy minęliśmy się na szlaku nie wiedząc, że jesteśmy znajomymi z forum. Było to w sierpniu 2011 roku, wiem, że Krzysiek wtedy już był chory, ale nie poddawał się spełniając swoje marzenia górskie, zdobywając szczyty niedostępne wielu zdrowym osobom.... później wymieniliśmy kilka e-maili.
Trudno jest wyrazić słowami jak bardzo jest mi przykro z powodu przedwczesnej śmierci jednego z naszych forumowiczów - Krzyśka.
Wiem, że nic nie ukoi bólu po stracie tak wspaniałego człowieka, ale trzymaj się Hamelka i odwiedzaj czasami te nasze góry które tak ukochał Krzysiek....On tam będzie wędrował niebiańskimi ścieżkami,
Ja zapalę wirtualną świeczkę i będę myślami jutro o godzinie 12.30.....
[*]
...był z nami od początku powstania forum, szkoda, że tak krótko.
Ostatnio zmieniony wt 09 lip, 2013 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.






