10-13.06 i pytania o transport PKS/busy (?)

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Gość

10-13.06 i pytania o transport PKS/busy (?)

Post autor: Gość »

Witam wszystkich na forum :-)

Planuję w końcu wyjazd w Tatry, dotychczas nosiło mnie po świecie, po Karakorum trochę pochodziłem nawet, a Tatr na oczy nie widziałem - czas to zmienić.

Mam przede wszystkim pytanie odnośnie transportu w okresie przed wakacyjnym.
Przyjadę do Zakopanego na dworzec PKS około 15 w poniedziałek (10 czerwca), jeszcze tego samego dnia mam zamiar znaleźć się w schronisku na Morskim Oku.
Do której godziny jeżdżą PKSy/busy w poniedziałek do Palenicy, chciałbym dotrzeć do schroniska jeszcze przed zmrokiem... nie powinno być żadnych problemów z dojazdem?

Druga sprawa to powrót, ostatnią noc spędzę w Dolinie 5 Stawów, muszę być o 10:30 rano na dworcu PKS w Zakopanem - od której godziny już na 100% jeżdzą busy/PKSy z powrotem do Zakopanego z Palenicy?

Googlowałem i znalazłem kilka wersji różnych rozkładów jazdy PKS, co do busów to nie znalazłem żadnych konkretnych rozkładów jazdy.

Męczy mnie jeszcze jedna sprawa - czy w razie (odpukać!) bardzo kiepskiej pogody też busy/PKSy jeżdżą czy olewają "bo i tak nikt w taką pogodę nie będzie pchał się w góry"?

To tyle na razie, jak doprecyzuje plany dotyczące trasy pewnie jeszcze się odezwę :-)

Pozdrawiam!
Piotr
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Re: 10-13.06 i pytania o transport PKS/busy (?)

Post autor: Basia Z. »

PKS w Zakopanem zbankrutował i nie jeździ.
Jeżdżą busy "jak się uzbiera komplet".
Dość pewnym przewoźnikiem jest np. Strama, ale jak widać godziny odjazdów raczej Tobie nie pasujące.
http://strama.eu/rozkady-jazdy.html

W ogóle z komunikacją w Zakopanem to jest kicha.

O ile dojazd po południu do M.Oka nie powinien być problemem (jeżdżą choćby busy po turystów, którzy stamtąd po południu wracają) to poranny wyjazd może być bardzo problematyczny.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

tutaj chyba mozna zapytać

Znacie jakieś transportowe opcje dla relacji Szczyrbskie Pleso - Podbańskie rano albo Podbańskie -> SP wieczorem?

Sprawdzałem SAD Poprad ale dla SP => P jest trochę późnawo, żeby zrobić 10-godzinną wycieczkę a z kolei dla P => SP autobus jedzie jakoś 15.30 a o tej godzinie jeszcze będę w górach :/
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

sponsor pisze:tutaj chyba mozna zapytać

Znacie jakieś transportowe opcje dla relacji Szczyrbskie Pleso - Podbańskie rano albo Podbańskie -> SP wieczorem?

Sprawdzałem SAD Poprad ale dla SP => P jest trochę późnawo, żeby zrobić 10-godzinną wycieczkę a z kolei dla P => SP autobus jedzie jakoś 15.30 a o tej godzinie jeszcze będę w górach :/
Niestety to jest czarna dziura, sama kiedyś kombinowałam na wszystkie sposoby i nie ma nic.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

sponsor pisze:Znacie jakieś transportowe opcje dla relacji Szczyrbskie Pleso - Podbańskie rano albo Podbańskie -> SP wieczorem?
No - tam bez swojego auta taka wycieczka będzie chyba dość trudna do wykonania.
Dojazdu tam praktycznie nie ma.
Można jeszcze liczyć na okazję, ale to też swojego rodzaju totolotek...

Przymierzamy się do przejścia Doliną Koprową, Hlińską, przez Koprową Przełęcz do Popradzkiego Plesa, ale nasza słowacka gospodyni obiecała, że nas podrzuci wcześnie rano do Trzech Studniczek.
Zakochani w Tatrach
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Szkoda. W takim razie trzeba będzie pojechać SADem o 10:20 wyruszyć na szlak około 11.00. Tylko potem lekka napinka pośladków, żeby na noc nie zajść :D
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

sponsor pisze:trzeba będzie pojechać SADem o 10:20 wyruszyć na szlak około 11.00.
O 11 godz. na taka długą wycieczkę - to bardzo późno, a napinka popsuje Ci całą przyjemność ...
Spróbuj wcześnie rano na Ceście Svobody, może się uda zabrać jakimś samochodem - a jak nie, to dopiero SADem.

Powodzenia :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Ja podchodziłam na Krywań i schodziłam z niego do Szczyrbskiego Jeziora. Trochę dalej ale przejście tym odcinkiem Magistrali to przyjemny spacer (który jednak po całym dniu trochę się daje we znaki).
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Zakochani w Tatrach pisze:No - tam bez swojego auta taka wycieczka będzie chyba dość trudna do wykonania.
Dojazdu tam praktycznie nie ma.
Można jeszcze liczyć na okazję, ale to też swojego rodzaju totolotek...
Mi się przypomina grudniowy wieczór, gdy musieliśmy asfaltem dojść do auta 5-6km.
Oczywiście liczyliśmy, że uda się złapać stopa, jednak nawet nie spróbowaliśmy złapać, bo w ciągu godziny przejechało bodajże 3 auta ... oczywiście w przeciwnym kierunku ;-)
Zadupie straszne :D
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Idąc odcinkiem magistrali w podkrywańskich lasach udało mi się równie skutecznie zabłądzić, jak ongiś bardziej znani ode mnie. Nawet podobno tam idzie znakowany szlak, ale chyba przeznaczony dla doświadczonych w biegach na orientację. To było z 10 lat temu, może od tamtej pory wygląda to inaczej
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

dagomar pisze:Idąc odcinkiem magistrali w podkrywańskich lasach udało mi się równie skutecznie zabłądzić, jak ongiś bardziej znani ode mnie. Nawet podobno tam idzie znakowany szlak, ale chyba przeznaczony dla doświadczonych w biegach na orientację. To było z 10 lat temu, może od tamtej pory wygląda to inaczej
Też miałem podobną przygodę za pierwszej tam bytności - zły wybór kierunku na początku i w efekcie ruszyłem "na Krywań" coś około 14-tej, a że był to wrzesień więc powrót odbył się częściowo po ciemku, przy czym oczywiście okazało się że latarka (kto wtedy słyszał o czołówkach :D ) została na parkingu w aucie. Rzeczony parking zaś odnalazłem tylko dzięki splotowi pomyślnych okoliczności - Księżyc prawie w pełni + śmieci przy szlaku. Szczególnie chusteczki tzw. higieniczne ładnie się odcinały od tła. I tak po nitce :D do kłębka trafiłem gdzie trzeba. ;-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

świster pisze:Mi się przypomina grudniowy wieczór, gdy musieliśmy asfaltem dojść do auta 5-6km.
Dlatego zawsze dojeżdżamy tam autem i wracamy - niestety - tą samą drogą z gór.
Mąż też kiedyś wpadł na pomysł wracania stopem, co mu skutecznie wybiłam z głowy i wygadałam - kiedy na tzw. "ostatnich nogach" wróciliśmy z Krywania i posadziliśmy wygodnie tyłki w autku.
Kazałam mu sobie wyobrazić, że teraz nie mamy czym wracać i trzeba czekać nie wiadomo dokąd siedząc na asfalcie, bo o staniu nie było mowy.

Myślę, że zrozumiał :)) .

świster pisze:Zadupie straszne
Autentycznie, choć nie chciałam tego tak dosadnie nazwać :)) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

sponsor - a kiedy sie chcesz na ten Krywan wybrac?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

mefistofeles pisze:sponsor
mefistofeles sponsora szukasz? ;-) :))
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Hehe, akurat jestem w Tatrach, mam samochod i korci mnie Krywan, wiec moglbym kogos zabrqc gdyby termin pasowal.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Mefi - wal na Krywań jeśli jest dobra widoczność. A potem na forum relacja z dużą ilością zdjęć.

Dawno tam nie byłem, ostatni raz chyba w 2007.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

andy67 pisze:A potem na forum relacja z dużą ilością zdjęć
Popieram, popieram. I koniecznie trochę opisów do nich. :-)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Mefi - wal na Krywań jeśli jest dobra widoczność.
Niestety sie nie udało. Przesadzilismy we wtorek i potem już nie bylismy w stanie tyle wchodzić (a raczej schodzić).
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

hej-ja ostatnio wędrowałem po Bielskich zostawiłem samochód na parkingu w Strednicy (Zdiar) przemaszerowałem przy przepięknej pogodzie do Spiskiej Jaworzyny z myślą że podjadę Stramą na parking do samochodziku- oczywiście nowiutki rozkład jazdy wszystko wspaniale tyle tylko że czekałem godzine a autobusik nie przyjechał. miałem czas wiec pomaszerowałem do Podspadów oczywiściepo drodze minął mnie słowacki autobus i w ten sposób zrobiłem jeszcze asfaltowa trasę z Jaworzyny do Zdiaru z buta. Ciekawe czy poranny autobus lini Strama Zakopane -Poprad kursuje zgodnie z rozkładem jazdy, chciałbym zostawic samochód po północnej stronie i przejechać na południową strone tatr potem wrócić przez góry.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Słowackie rozkłady jazdy to dla mnie tajemnica ;-)
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ