Oczywiście, większośc pracowników swoje udziały sprzedała tym co chcieli je kupić. Co nie zmienia faktu, że PESA to chyba najbardziej udany przyjkład pracowniczej prywatyzacji - dziś ta spółka konkuruje w całej Europie.ketivv pisze:pocieszę Cię "spółek pracowniczych" gdzie znaczną lub całą część udziałów (akcji) posiada grupa kilku pracowników wysokiego szczebla jest wiele
Sprawa ks. Lemańskiego
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
PESA odnosi sukcesy nie dlatego ze była to prywatyzacja pracownicza tylko dlatego, że zarząd tej firmy miał wizję jej rozwoju (ratowania) być może pracownicy posiadający akcje tak w tą wizję wierzyli (lub nawet o niej nie wiedzieli), że pozbyli się udziałów być może za ułamek ich obecnej cenymefistofeles pisze:Oczywiście, większośc pracowników swoje udziały sprzedała tym co chcieli je kupić. Co nie zmienia faktu, że PESA to chyba najbardziej udany przyjkład pracowniczej prywatyzacji
wiemy natomiast to:
"W 2001 roku Tomasz Zaboklicki przekonał kolegów, że jedyną szansą na uratowanie firmy jest wyrwanie jej z rąk NFI i restrukturyzacja. Wykup menedżerski zrobili na kredyt, zabezpieczony na wszystkim, co mieli."
http://100najbogatszychpolakow.forbes.p ... 5,1,1.html
zaryzykowali, postawili wszystko co mieli i dzięki swojej wiedzy, doświadczeniu, odwadze i szczęściu się udało
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Wszystko jest względne. Np. takie Maroko, kraj z oficjalną religią islamu (ale szariat nie jest obowiązującą regułą prawną). Wyznawca innej religii niż Islam nie może wejść do meczetu, nawet takiego zabytkowego. A w Egipcie lub Syrii może (oczywiście jeśli zapłaci za bilet). W Maroku w wolnej sprzedaży nie ma alkoholu. Ale w każdym hotelu od trzech gwiazdek wzwyż do wyboru i koloru i wcale nie drogo. Co najmniej 90% kobiet chodzi z zasłoniętymi włosami, ale czarczaf na twarz to ewenement, raczej gdzieś na wsi. Natomiast w Syrii masowe, w Egipcie lub Jordanii też ewenement. Ale na plakatach reklamowych miejscowych piosenkarek zakrytych włosów nie uświadczysz. Co więcej, królowa Maroka też nie używa zawoju na włosy a ostatnio było poruszenie bo podczas wizyty w USA była w minispódniczce. Jednym słowem nawet w krajach dość rygorystycznego islamu nie ma jednolitych zasad.
Pani Radwańska, ostentacyjnie deklarująca się jako katoliczka, pokazała się na golasa i na prawicy poruszenie. Pani posłanka Pawłowicz oświadczyła, że ona by się rozebrała. Chce się powiedzieć, że chwała Bogu, bo to raczej nie byłby przyjemny widoczek.
Pani Radwańska, ostentacyjnie deklarująca się jako katoliczka, pokazała się na golasa i na prawicy poruszenie. Pani posłanka Pawłowicz oświadczyła, że ona by się rozebrała. Chce się powiedzieć, że chwała Bogu, bo to raczej nie byłby przyjemny widoczek.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
a najbardziej straci Kościół co cieszy tych wszystkich co x. Lemańskiego podkręcali.Janek pisze:Jedno jest pewne - na całej aferze nikt nie zyska a obie strony sporu stracą.
Moja rada dla biskupa - prewencyjny zakaz chodzenia do niektórych* mediów dla wszystkich księży, ew wyjątki za zgodą biskupa miejsca.
*Gazeta Wyborcza, TokFM, Newsweek, Tomasz Lis na żywo
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ano, w ostatnią niedzielę czytano Ewangelię która włąsnie się do tego tematu odnosi:gb pisze:
w ramach nauki Kościoła oczywiście ten zakaz...
" Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. 13 Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was! 14 Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! 15 ".
W tych mediach nikt nie będzie chciał słuchać nauki o Bogu, jeśli zapraszają księdza to tylko po to by wykorzystać go w celu niszczenia kościoła. Słowem - nic dobrego z takich wizyt nie wynika.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Wielka jest chęć do zakazywania. S6osunkowo niedawno temu było to BBC, Głos Ameryki, Wolna Europa i sporo innych. Teraz chcą dołączyć do tego Gazetę Wyborczą. No cóż, znajdzie się w dobrym towarzystwie... Och te ciągoty totalitarne! Przedziwne jest podobieństwo PiS do PZPR! Te same kryteria doboru aktywu - mierni ale wierni. Mogą pracować przy otwartym oknie. *)mefistofeles pisze:Moja rada dla biskupa - prewencyjny zakaz chodzenia do niektórych* mediów dla wszystkich księży, ew wyjątki za zgodą biskupa miejsca.
*Gazeta Wyborcza, TokFM, Newsweek, Tomasz Lis na żywo
*) Nie orzeł, nie wyfrunie
Jestem gorszego sortu...
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
nie każdy chce używać "jabłka" nie każdy chce być zbawiony, nie chcę nie korzystam z ofertymefistofeles pisze:Inaczej mówiąc - wyobraź sobie, że pracownik np firmy apple opowiada w mediach, że linia firmy jest do dupy i on by to zrobił inaczej - wyleciałby.
Ale w apple chodzi o pieniądze a tu idzie o zbawienie (powiesz, że o pieniądze tez, ale akurat ta sprawa nie jest z pieniędzmi związana)
jednakże Ciebie jak widzę wolność wyboru nie satysfakcjonuje gdyż
jednocześnie podpierasz się cytatem z "twojej instrukcji obsługi człowieka" cytującmefistofeles pisze:Owszem, ale gdy poglądy trzeba przełozyć na prawo - będe dążył do tego by obowiązywało prawo jakie ja uważam za słuszne.
tego nie rozumiem jeśli twój sąsiad nie chciał słuchać słów twoich to masz mu na siłę wprowadzać swoje prawa ?mefistofeles pisze:" Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was!
Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! ".
tym bardziej, że popełniać błędy może zarówno sąsiad jak i Tymefistofeles pisze:Ale w swym miłosierdziu daje nam wolną wolę - także do popelniania błedów.
czemu chcesz sądzić innych skoro jak podaje "twoja instrukcja obsługi człowieka"
"Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?" Mt 7,1-3
Coś nowego ostatnio powiedział ten ksiądz.
Moje zdanie (abstrahując od wszelkiej otoczki ideowej) - biskup absolutnie nie powinien się do niego w ten sposób zwracać, tego typu zwroty, insynuacje są poniżej wszelkiej krytyki.
Zaś ksiądz, choćby nie wiem jak był urażony - nie powinien o tym mówić publicznie, a zwłaszcza wywlekać w mediach.
Ale tak sobie pomyślałam - gdyby mi lub Wam się zdarzyło, że mój zwierzchnik, osoba, którą szanuję w trakcie służbowej rozmowy zwróciła się do mnie w ten sposób, to co bym zrobiła ?
(chociaż nie potrafię sobie za bardzo wyobrazić "żeńskiego" odpowiednika pytania o obrzezanie).
Ja osobiście nic bym nie powiedziała, ale przy najbliższej sposobności zmieniłabym pracę (choćby na gorszą) i obchodziła tą osobę szerokim łukiem, nie chcąc mieć z nią nic wspólnego.
Ksiądz niestety takich możliwości nie ma i będąc w poważnym konflikcie ze swoim zwierzchnikiem musi się męczyć.
Czy nakazane przez Kościół posłuszeństwo obejmuje również takie przypadki ?
Nie znam się na kościelnych przepisach, ale czy ksiądz może odwołując się do "władz wyższych" zmienić diecezję ?
Moje zdanie (abstrahując od wszelkiej otoczki ideowej) - biskup absolutnie nie powinien się do niego w ten sposób zwracać, tego typu zwroty, insynuacje są poniżej wszelkiej krytyki.
Zaś ksiądz, choćby nie wiem jak był urażony - nie powinien o tym mówić publicznie, a zwłaszcza wywlekać w mediach.
Ale tak sobie pomyślałam - gdyby mi lub Wam się zdarzyło, że mój zwierzchnik, osoba, którą szanuję w trakcie służbowej rozmowy zwróciła się do mnie w ten sposób, to co bym zrobiła ?
(chociaż nie potrafię sobie za bardzo wyobrazić "żeńskiego" odpowiednika pytania o obrzezanie).
Ja osobiście nic bym nie powiedziała, ale przy najbliższej sposobności zmieniłabym pracę (choćby na gorszą) i obchodziła tą osobę szerokim łukiem, nie chcąc mieć z nią nic wspólnego.
Ksiądz niestety takich możliwości nie ma i będąc w poważnym konflikcie ze swoim zwierzchnikiem musi się męczyć.
Czy nakazane przez Kościół posłuszeństwo obejmuje również takie przypadki ?
Nie znam się na kościelnych przepisach, ale czy ksiądz może odwołując się do "władz wyższych" zmienić diecezję ?
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Czy ja wiem? Towarzystwo NIE i Faktów i Mitów zbyt chlubne nie jest. Ale do GW pasuje, bo poziom antykościelnej propagandy jest tam już podobny.Janek pisze: Teraz chcą dołączyć do tego Gazetę Wyborczą. No cóż, znajdzie się w dobrym towarzystwie...
To jest inna kwestia. O ile sprawa dotyczy tylko sąsiada to jest to li tylko kwestia jego zbawienia. Ale co inengo kgdy sąsiad chce mordować innych - wtedy muszę go powstrzymać. Problem z in-vitro na tym właśnie polega - że narażane jest życie osoby, która nie ma możliwosci sie wypowiedzieć.ketivv pisze: tego nie rozumiem jeśli twój sąsiad nie chciał słuchać słów twoich to masz mu na siłę wprowadzać swoje prawa ?
w mediach jak w mediach - ale gadać o tym z Palikotem to po prostu skandal. O ile wogóle to jest prawda a nie zmyślenie.Basia Z. pisze:Zaś ksiądz, choćby nie wiem jak był urażony - nie powinien o tym mówić publicznie, a zwłaszcza wywlekać w mediach.
Może się zwrócić do Stolicy Apostolskiej.Basia Z. pisze:Nie znam się na kościelnych przepisach, ale czy ksiądz może odwołując się do "władz wyższych" zmienić diecezję ?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No to tak samo jak ja.mefistofeles pisze:Szukałbym innego szefa. Raczej bym tego nie upublicznił nie mając nagrania.Basia Z. pisze:@mefisto - proste pytanie - co byś zrobił gdyby Tobie w trakcie służbowej rozmowy Twój szef, osoba, którą szanujesz coś takiego powiedziała ?
Niestety ksiądz takich możliwości (chyba) nie ma.
Raczej na pewno nie upubliczniłabym, a z kolei nagrywanie rozmów uważam za bardzo nieetyczne.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Zauważam coraz większy, a może nie tyle coraz większy, ale coraz bardziej, coraz świadomiej zauważany rozdźwięk pomiędzy Nauką Kościoła, a Nauką Jezusa. Cóż, wierzący z Lipiec Rejmontowskich, a wierzący współcześni nieco się różnią, czego wielu hierarchów zauważyć nie chce, lub nie potrafi.
...
a tak na marginesie pozwolę sobie zacytować fragment z Dziejów Apostolskich:
"Gdy następnie Kefas [Piotr] przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył. Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba, brał udział w posiłkach z tymi [chrześcijanami], którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili, począł się usuwać i trzymać z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z obrzezania [tzn. judeochrześcijan]. To jego nieszczere postępowanie podjęli też inni [chrześcijanie] pochodzenia żydowskiego, tak że wciągnięto w to udawanie nawet Barnabę. Gdy więc spostrzegłem, że nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii, powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: Jeżeli ty, choć jesteś Żydem, żyjesz według obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie wśród Żydów, jak możesz zmuszać pogan do przyjmowania zwyczajów żydowskich? " (Galatów 2, 11 i nast)
To słowa św. Pawła
I jeszcze fragment listu tegoż Świętego:
"A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa"
I następne wiele mówiące fragmenty:
"Przede wszystkim słyszę — i po części wierzę — że zdarzają się między wami spory, gdy schodzicie się razem jako Kościół." — do Koryntian (1 Kor 11, 18)
"Zabiegają o was nie z czystych pobudek, lecz chcą was odłączyć /ode mnie/, abyście o nich zabiegali" — do Galatów (4, 17)
"Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc" — (Gal 5, 26)
"Bracia, chcę, abyście wiedzieli, że moje sprawy przyniosły raczej korzyść Ewangelii, tak iż kajdany moje stały się głośne w Chrystusie w całym pretorium i u wszystkich innych. I tak więcej braci, ośmielonych w Panu moimi kajdanami, odważa się bardziej bez lęku głosić słowo Boże. Niektórzy wprawdzie z zawiści i przekory, drudzy zaś z dobrej woli głoszą Chrystusa. Ci ostatni z miłości, świadomi tego, że jestem przeznaczony do obrony Ewangelii. Tamci zaś, powodowani niewłaściwym współzawodnictwem, rozgłaszają Chrystusa nieszczerze, sądząc, że przez to dodadzą ucisku moim kajdanom. Ale cóż to znaczy? Jedynie to, że czy to obłudnie, czy naprawdę, na wszelki sposób rozgłasza się Chrystusa." — do Filipian (1, 12n)
Zresztą nawet obecność Jezusa nie przeszkadzała Apostołom:
"W tym samym czasie uczniowie zwrócili się do Jezusa z pytaniem:
– Kto z nas będzie najważniejszy w królestwie niebios?" - Mat.18.1
"Gdy był w domu, zapytał ich: O czym to rozprawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy." Mk.9
Nihil novi sub sole. A prima descendit origine mundi anima humana. Aliena vitia quisque reprehendi mavult
...
a tak na marginesie pozwolę sobie zacytować fragment z Dziejów Apostolskich:
"Gdy następnie Kefas [Piotr] przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył. Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba, brał udział w posiłkach z tymi [chrześcijanami], którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili, począł się usuwać i trzymać z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z obrzezania [tzn. judeochrześcijan]. To jego nieszczere postępowanie podjęli też inni [chrześcijanie] pochodzenia żydowskiego, tak że wciągnięto w to udawanie nawet Barnabę. Gdy więc spostrzegłem, że nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii, powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: Jeżeli ty, choć jesteś Żydem, żyjesz według obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie wśród Żydów, jak możesz zmuszać pogan do przyjmowania zwyczajów żydowskich? " (Galatów 2, 11 i nast)
To słowa św. Pawła
I jeszcze fragment listu tegoż Świętego:
"A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa"
I następne wiele mówiące fragmenty:
"Przede wszystkim słyszę — i po części wierzę — że zdarzają się między wami spory, gdy schodzicie się razem jako Kościół." — do Koryntian (1 Kor 11, 18)
"Zabiegają o was nie z czystych pobudek, lecz chcą was odłączyć /ode mnie/, abyście o nich zabiegali" — do Galatów (4, 17)
"Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc" — (Gal 5, 26)
"Bracia, chcę, abyście wiedzieli, że moje sprawy przyniosły raczej korzyść Ewangelii, tak iż kajdany moje stały się głośne w Chrystusie w całym pretorium i u wszystkich innych. I tak więcej braci, ośmielonych w Panu moimi kajdanami, odważa się bardziej bez lęku głosić słowo Boże. Niektórzy wprawdzie z zawiści i przekory, drudzy zaś z dobrej woli głoszą Chrystusa. Ci ostatni z miłości, świadomi tego, że jestem przeznaczony do obrony Ewangelii. Tamci zaś, powodowani niewłaściwym współzawodnictwem, rozgłaszają Chrystusa nieszczerze, sądząc, że przez to dodadzą ucisku moim kajdanom. Ale cóż to znaczy? Jedynie to, że czy to obłudnie, czy naprawdę, na wszelki sposób rozgłasza się Chrystusa." — do Filipian (1, 12n)
Zresztą nawet obecność Jezusa nie przeszkadzała Apostołom:
"W tym samym czasie uczniowie zwrócili się do Jezusa z pytaniem:
– Kto z nas będzie najważniejszy w królestwie niebios?" - Mat.18.1
"Gdy był w domu, zapytał ich: O czym to rozprawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy." Mk.9
Nihil novi sub sole. A prima descendit origine mundi anima humana. Aliena vitia quisque reprehendi mavult
luknij na moje panoramy i galerie

