o ataku przyznała się grupa Jundullah, która w przeszłości dokonywała zamachów na pakistańskich szyitów. - Obcokrajowcy są naszymi wrogami. Z dumą bierzemy odpowiedzialność za dokonanie zamachu i zapewniamy, że do tego rodzaju incydentów w przyszłości dojdzie jeszcze wielokrotnie - oświadczył rzecznik Jundullah cytowany przez światowe agencje.
Niestety jedną z ofiar jest jest uczestnik wyprawy kierowanej prze Olę Dzik - Litwin Ernest Marksaitis. Pozostali uczestnicy wyprawy mają zostać jutro ewakuowani spod Nangi.
Chyba wiele tej nienawiści zawdzięczamy Amerykanom - ich zbrojnym talentom do załatwiania wszystkich konfliktów na świecie i wtrącaniu się w ważną i ważką sprawę związaną choćby ciut z ich własnym interesem. My generalnie mamy czarnych, żółtków, a oni "zachód"... proste.
Wczoraj, w któryś wiadomościach rozmawiano z Wielickim i Pustelnikiem. Obaj stwierdzili, że ten atak wpłynął także na psychikę himalaistów, którzy właśnie przestali czuć się w górach bezpiecznie. Do tej pory brano pod uwagę głównie zagrożenie związane z szeroko rozumianą przyrodą, zjawiskami meteo itd. Nikt nie spodziewał się tego typu ataku.
gb pisze:Oni po prostu chcą, by o nich napisały te złe zachodnie media. Bo może wtedy dostaną od kogoś kasę...
Napady na turystów - jakiegokolwiek rodzaju - nie mają nic wspólnego z szariatem i religią.