Opole
Opole
Jest szybko - znakomite i słusznie nagrodzone wykonanie "Koni" Wysockiego przez Natalię Sikorę jest już na YouTube:
http://www.youtube.com/watch?v=qjzs7M0FQk0
Ale tak przy okazji szczypta dziegciu do beczki miodu. Przed występem Sikory zabrała głos Maryla Rodowicz, do której należy pierwsze wykonanie tej piosenki w języku polskim z tekstem Agnieszki Osieckiej. No i właśnie - pani Maryla, której jestem fanem od wielu, wielu lat opowiedziała, jakby się tłumacząc, jak do tego doszło - otóż pani Maryla dokonała tego na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, co samo w sobie, jak wynikało z jej słów, teraz, kilka dni temu w Opolu, było powodem do wstydu, ale cóż, biedna miała zrobić, "reżim zmusił". Próbowała temu zaradzić proponując piosenkę wyklętego w Sojuzie artysty Włodzimierza Wysockiego, sądząc, że reżim się nie zgodzi a tu niespodzianka - niegodziwy reżim się zgodził, biednej Marylce zapewne na złość.
Tak się to opowiada w 2013 roku. A jak to wyglądało w latach przed 1989 rokiem? Otóż pani Maryla wielokrotnie występowała, podobnie jak inni polscy artyści, w Związku Radzieckim. Co więcej, cieszyła się tam autentyczną wielką popularnością, jej koncerty miały pełne widownie, były też nagrania płytowe. Co więcej, polskim artystom płacono znacznie wyższe kwoty za koncert niż radzieckim wykonawcom, czasami nawet przeszło 10 razy wyższe. Podczas tury koncertowej w miesiąc można było zarobić na dwie Łady po tamtejszej cenie i co więcej, te Łady kupić i przywieść do Polski.
Natomiast co do Wysockiego. Oczywiście niektóre treści jego ballad i piosenek były politycznie dwuznaczne, wręcz na granicy "niepoprawności" a na występach o charakterze półprywatnym, pan Włodzimierz pozwalał sobie na jeszcze więcej, o czym, jak sądzę, władza i KGB doskonale wiedziały ale jakoś do gułagu pana Włodzimierza nie zsyłały. Co więcej - pan Włodzimierz nie tylko śpiewał, był również i aktorem i występował w licznych filmach, w niektórych w roli oficera dzielnej radzieckiej milicji.
Droga Pani Marylko, czasy były skomplikowane i niejednoznaczne, zupełnie inne niż się to czasami dzisiaj wydaje młodym ludziom o dacie urodzenia po np. roku 1980 - ym. Ale dlaczego tak jawnie łgać? Czyżby wyczuwała Pani idące zmiany i już tak na zapas chce się Pani przypodobać rozmaitym Winnickim, Zawiszom i Hofmanom? Zresztą w przypadku tego ostatniego - to facet inteligentny i dobrze wie jak było. A sam prezes jako facet dość wiekowy wie jeszcze lepiej.
A to "konie" Maryli, ale nowe wykonanie z 2010 roku:
http://www.youtube.com/watch?v=i83KGLlWAQ0
A to chyba to jest to "zielonogórskie"
http://www.youtube.com/watch?v=BjqgH3Gnt98
I z 1987 roku z tournee po Związku Radzieckim
http://www.youtube.com/watch?v=DNtcbgk8tpw
moim zdaniem rewelacyjne.
http://www.youtube.com/watch?v=qjzs7M0FQk0
Ale tak przy okazji szczypta dziegciu do beczki miodu. Przed występem Sikory zabrała głos Maryla Rodowicz, do której należy pierwsze wykonanie tej piosenki w języku polskim z tekstem Agnieszki Osieckiej. No i właśnie - pani Maryla, której jestem fanem od wielu, wielu lat opowiedziała, jakby się tłumacząc, jak do tego doszło - otóż pani Maryla dokonała tego na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, co samo w sobie, jak wynikało z jej słów, teraz, kilka dni temu w Opolu, było powodem do wstydu, ale cóż, biedna miała zrobić, "reżim zmusił". Próbowała temu zaradzić proponując piosenkę wyklętego w Sojuzie artysty Włodzimierza Wysockiego, sądząc, że reżim się nie zgodzi a tu niespodzianka - niegodziwy reżim się zgodził, biednej Marylce zapewne na złość.
Tak się to opowiada w 2013 roku. A jak to wyglądało w latach przed 1989 rokiem? Otóż pani Maryla wielokrotnie występowała, podobnie jak inni polscy artyści, w Związku Radzieckim. Co więcej, cieszyła się tam autentyczną wielką popularnością, jej koncerty miały pełne widownie, były też nagrania płytowe. Co więcej, polskim artystom płacono znacznie wyższe kwoty za koncert niż radzieckim wykonawcom, czasami nawet przeszło 10 razy wyższe. Podczas tury koncertowej w miesiąc można było zarobić na dwie Łady po tamtejszej cenie i co więcej, te Łady kupić i przywieść do Polski.
Natomiast co do Wysockiego. Oczywiście niektóre treści jego ballad i piosenek były politycznie dwuznaczne, wręcz na granicy "niepoprawności" a na występach o charakterze półprywatnym, pan Włodzimierz pozwalał sobie na jeszcze więcej, o czym, jak sądzę, władza i KGB doskonale wiedziały ale jakoś do gułagu pana Włodzimierza nie zsyłały. Co więcej - pan Włodzimierz nie tylko śpiewał, był również i aktorem i występował w licznych filmach, w niektórych w roli oficera dzielnej radzieckiej milicji.
Droga Pani Marylko, czasy były skomplikowane i niejednoznaczne, zupełnie inne niż się to czasami dzisiaj wydaje młodym ludziom o dacie urodzenia po np. roku 1980 - ym. Ale dlaczego tak jawnie łgać? Czyżby wyczuwała Pani idące zmiany i już tak na zapas chce się Pani przypodobać rozmaitym Winnickim, Zawiszom i Hofmanom? Zresztą w przypadku tego ostatniego - to facet inteligentny i dobrze wie jak było. A sam prezes jako facet dość wiekowy wie jeszcze lepiej.
A to "konie" Maryli, ale nowe wykonanie z 2010 roku:
http://www.youtube.com/watch?v=i83KGLlWAQ0
A to chyba to jest to "zielonogórskie"
http://www.youtube.com/watch?v=BjqgH3Gnt98
I z 1987 roku z tournee po Związku Radzieckim
http://www.youtube.com/watch?v=DNtcbgk8tpw
moim zdaniem rewelacyjne.
Jestem gorszego sortu...
Z Opola widziałem tylko wczoraj powtórkę tzw. kabaretonu. Alem się uśmiał
boki zerwane 
Pan Daniec oraz pan Grabowski wyglądali jak by ich z łapanki przed amfiteatrem ktoś zgarnął na scenę - ani tekstu, ani wykonania tegoż, poziom żenujący. Wały J. też nie wiem po co wystąpiły, chyba na zasadzie że ludzie lubią to co już znają.
Jeden tekst mi zapadł w pamięć - z pustego to i Głódź nie poleje
Pan Daniec oraz pan Grabowski wyglądali jak by ich z łapanki przed amfiteatrem ktoś zgarnął na scenę - ani tekstu, ani wykonania tegoż, poziom żenujący. Wały J. też nie wiem po co wystąpiły, chyba na zasadzie że ludzie lubią to co już znają.
Jeden tekst mi zapadł w pamięć - z pustego to i Głódź nie poleje
Każdemu jego Everest...
Jak wiesz Janku zgadzam się z Tobą prawie zawszeJanek pisze:znakomite i słusznie nagrodzone wykonanie "Koni" Wysockiego przez Natalię Sikorę
Kolejnym fenomenem była też Natalia, córka nieżyjącego już artysty .... wykonamie na piątkę z plusem.... warto posłuchać....
http://www.youtube.com/watch?v=SkXSZ_MJz14
Pozdrawiam
KM
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Sikora była w The Voice of Poland w drużynie Piekarczyka.
Generalnie dziewczyna o niesamowitym talencie, potrafiąca emocjonalnie interpretować teksty. Przygotowanie teatralne również na coś się przydało. W każdym razie była od początku faworytką programu.
A jej wykonanie piosenki Wysockiego wbiło mnie w fotel.
Generalnie dziewczyna o niesamowitym talencie, potrafiąca emocjonalnie interpretować teksty. Przygotowanie teatralne również na coś się przydało. W każdym razie była od początku faworytką programu.
A jej wykonanie piosenki Wysockiego wbiło mnie w fotel.
Gratulacje przede wszystkim za zmierzenie się z legendarnym przebojem Ojca. Mam pewne wątpliwości co do końcówki - ta melorecytacja - oj, trzeba jeszcze nad nią sporo popracować.krzymul pisze:Kolejnym fenomenem była też Natalia, córka nieżyjącego już artysty .... wykonamie na piątkę z plusem.... warto posłuchać....
http://www.youtube.com/watch?v=SkXSZ_MJz14
Fizycznie bardziej podobna do taty niż do mamy.
Czy to prawda, że tatą Sikory jest jeden z topowych muzyków dawnych lat?
Jestem gorszego sortu...
Nie chodzi mi o treść tekstu, tylko wykonanie. melorecytacja jest trudną sztuką. To oczywiście moja ocena.krzymul pisze:wg mnie kontynuacja i rozwinięcie myśli autora tekstu, tegoż utworu .... wyszło to super.
Podobnie z "końmi" - Wysocki by chyba wyżej ocenił wykonanie Maryli Rodowicz.
Jestem gorszego sortu...
Jako osoba całkowicie oderwana od rzeczywistości "telewizyjnej" o istnieniu takiej osoby dowiedziałam się z wątku na sąsiednim forum. Ale wysłuchałam parę utworów i uważam, że jej wykonanie "Cry baby" Janis Joplin jest po prostu genialne !ruda pisze:Sikora była w The Voice of Poland w drużynie Piekarczyka.
Generalnie dziewczyna o niesamowitym talencie, potrafiąca emocjonalnie interpretować teksty. Przygotowanie teatralne również na coś się przydało. W każdym razie była od początku faworytką programu.
A jej wykonanie piosenki Wysockiego wbiło mnie w fotel.
Jako osoba pamiętająca jeszcze oryginalne wykonania Janis Jopnin (ach te imprezy z liceum
Ciekawe jak by się sprawdziła w innych utworach Janis, np. moje równie ulubione "Me and Bobby McGee".
Inne utwory - różnie. Wykonanie utworów Łucji Prus oceniam jako średnie.
Ło rany, naprawdę podobało się wam? Wytrzymałam jakieś 15 sekund tego...tego czegoś. Dla mnie ten występ był żenujący. Nie rozumiem zachwytów, ale pewnie się nie znamkrzymul pisze:wg mnie kontynuacja i rozwinięcie myśli autora tekstu, tegoż utworu .... wyszło to super.Janek pisze:. Mam pewne wątpliwości co do końcówki - ta melorecytacja - oj, trzeba jeszcze nad nią sporo popracować.
To wykonanie powaliło chyba wszystkichBasia Z. pisze:jej wykonanie "Cry baby" Janis Joplin jest po prostu genialne !
Dziewczyna ma talent i o ile znajdą się wokół niej ogarnięci ludzie, to ma szansę zrobić spore zamieszanie na rynku muzycznym. Bo to że ma ogromny talent plus silną osobowość to jedno. Ale żeby jakoś z sensem utrzymać się na powierzchni rynku muzycznego to jedno. Choć wcale bym się nie zdziwiła, gdyby chciała w jakiś sposób pozostać jednak niszowa. Czas pokaże.
To jest nas dwoje, ja tam widziałem kobietę robiącą dziwne miny i próbującą "oryginalnie" śpiewać.ana pisze:Ło rany, naprawdę podobało się wam? Wytrzymałam jakieś 15 sekund tego...tego czegoś. Dla mnie ten występ był żenujący. Nie rozumiem zachwytów, ale pewnie się nie znamkrzymul pisze:wg mnie kontynuacja i rozwinięcie myśli autora tekstu, tegoż utworu .... wyszło to super.Janek pisze:. Mam pewne wątpliwości co do końcówki - ta melorecytacja - oj, trzeba jeszcze nad nią sporo popracować.
Każdemu jego Everest...
Macie rację, mimika i getykulacje podczas wykonywania utworów są nie do przyjęcia....np. tutaj...andy67 pisze: ja tam widziałem kobietę robiącą dziwne miny i próbującą "oryginalnie" śpiewać.
http://www.youtube.com/watch?v=ESARYTsbTM4
Wokalista powinien śpiewać poważny i nie wyrażać swoją twarzą niccc... mina grobowa, bez wyrazu. Wtedy ładnie wygląda, tak jak to zrobił Cz.N. i E.G. ...
http://www.youtube.com/watch?v=3gfMJBcjRPM
http://www.youtube.com/watch?v=IokvNa7QmXc
..., albo chociażby J.J.
http://www.youtube.com/watch?v=YhLinEY7Zn8
Próbującą, powiadasz ....
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
andy67 pisze:To jest nas dwoje, ja tam widziałem kobietę robiącą dziwne miny
Może miała ona wyrazić jakieś przesłanie, ale mi do całości nie pasowała.
Nie lubię innych interpretacji oryginalnych wykonań - czasem tak udziwnionych, że się tego słuchać nie da.
Zakochani w Tatrach
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
a może po prostu nie lubisz koncertowych nagrań ?
, one zawsze odbiegają od studyjnych...coś tam dodają od siebie. Znam przypadki gdzie ( Led Zeppelin ) studyjne nabranie trwa 10 minut, a koncertowe 30 minut. - np. "Dazed and confused" z płyty "The Song Remains the Same"
http://www.youtube.com/watch?v=ZQgYn23Xvck
..., a tu studyjne...
http://www.youtube.com/watch?v=S-uE0UhRvvY
...dla Janka.
http://www.youtube.com/watch?v=T_5uI2PX8ng
PS. Można nie lubić, ale wydaje mi się że wstawiony tekst był kontynuacją tekstu Cz. Niemna
http://www.youtube.com/watch?v=ZQgYn23Xvck
..., a tu studyjne...
http://www.youtube.com/watch?v=S-uE0UhRvvY
...dla Janka.
http://www.youtube.com/watch?v=T_5uI2PX8ng
PS. Można nie lubić, ale wydaje mi się że wstawiony tekst był kontynuacją tekstu Cz. Niemna
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.



