Zapraszam na krótką relację.
Jeszcze parę kilometrów i będziemy na miejscu.
1

Po obligatoryjnej wizycie nad jeziorem Garda...
2

...chwytamy się za robotę.
Ferrata Gerardo Sega w Avio zachwyca mnie najbardziej wspaniałym wodospadem, który ciężko sfotografować, ponieważ toczy swoje wody z tak wielkim temperamentem że wszystko w promieniu 100 m jest mokre.
Sama ferrata...taka sobie.
3

Choć niektórym wyraźnie się podoba
4

Zejście za to bardzo ładne
5

Następnie pada 1400 metrowa ściana Monte Casale w wyniku pokonania ferraty Che Guevara.
6

7

8

Przyjemne wyjście z ferraty na pachnące łąki na szczycie Monte Casale
9

Widoczki sięgają do jeziora Garda
10

Zdjęcie szczytowe musi być
11

Tego dnia wieczorem przyszło totalnie załamanie pogody i okoliczne pagóry pokryły się śniegiem.
Wycieczka na Monte Cornetto
12

13

14

15

16

17

18

Później otrzymaliśmy od natury w podarku dwa ciepłe dni, które wykorzystaliśmy na typowe zajęcia w Arco.
Droga na Sonnenplatten (Placche Zebrate)
19

20

Krótki flircik na stanowisku z członkiem włoskiego zespołu.
21

I wreszcie po trzynastu wyciągach wyjście ze ściany.
22

Następnego dnia droga na Piccolo Dain w Sarche.
Nasz "koń pociągowy"
23

Tak stromo to tam chyba nie było, jakieś wykaszlikowane to foto...
24

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam także w imieniu mojej kumpeli Basi
25

uszba




