Czy szkołaa to przeżytek?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Olu, ci młodzi ludzie wykazują zadziwiającą jak na ich wiek dojrzałość i poczucie rozsądku - ich postępowanie to doskonała samoobroną przed idiotyzmem twórców programów i procedur szkolnych.

PS.
Moim zdaniem popełniasz błąd przechodząc z nimi na "ty" - smarkacze powinni mieć respekt przed starszymi. A i tak dla nich jesteś "wapnem". :-)

PS2
Rozmawiałem niedawno temu z takim jednym 14-latkiem o muzyce. Poprosiłem aby mi zaprezentował coś absolutnie nowoczesnego. Podrapał się w głowę, coś tam znalazł na YouTube - po 5 sekundach miałem tylko jedno marzenie - aby natychmiast to wyłączył, nieodparcie mi się to kojarzyło z przecinaniem rury stalowej tępą piłką. W dodatku wokalista miał wygląd kogoś w stanie terminalnym. A on to skwitował - to w zasadzie już prehistoria, gdybym dał coś z aktualnego topu to by pan chyba matychmiast zszedł z tego świata. W "rewanżu" znalazlem mu coś z Pink Floyd. Stwierdził - "nawet ładne, pierwszy raz widzę tych gostków, ale tak po prawdzie to pitolą jak w XVIII wieku.
Moja mama, zawzięta melomanka, też miała raczej inne gusty niż ja w wieku ok. 23 lat, ale kontrast nie był aż tak wielki a gdy ją zaciągnąłem na koncert Kwartetu Dave Brubecka to wyszła z koncertu zachwycona.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

mefistofeles pisze:Co do etyki - to cóż, może trzeba sobie uświadomić tę smutną dla antyklerykałów prawde, że po prostu chętnych do uczęszczania na etykę jest garstka a szkół na to nie stać.
:-) pójdę dalej szkół nie stać też na lekcje religii, czym prędzej zlikwidować

natomiast ograniczyć np. w gimnazjum lekcje chemii, fizyki czy w-f do 1 w tygodniu a dodanie dodatkowej lekcji religii (2 godz. tygodniowo) to istna paranoja
religia to nie jest przedmiot !!! tym bardziej nie "na ocenę", która widnieje na świadectwie i wlicza się do średniej
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Janek pisze:Olu, ci młodzi ludzie wykazują zadziwiającą jak na ich wiek dojrzałość i poczucie rozsądku - ich postępowanie to doskonała samoobroną przed idiotyzmem twórców programów i procedur szkolnych
co innego mogą począć, taka forma obrony jak nie chodzisz na korepetycje to w szkole niewiele się dowiesz
uczniowie nie okazują szacunku dla nauczycieli głównie dlatego że nauczyciele traktują uczniów jak zło konieczne
no ale cóż teraz liczą się tylko statystyki, tabeli, wykresy i o to dbają nauczyciele ;-)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Teraz ja o swoich ostatnich doświadczeniach.
Prowadziłam w ubiegłym tygodniu dwie wycieczki w Tatry, w obu wypadkach uczniowie VI kl. (to jest 12-13 lat) z małych miejscowości (Opolszczyzna oraz południowo-zachodnia część Małopolski).

Dzieci bardzo fajne, bardzo dużo pytają, interesują się tym co mówiłam, ale pojęcie o niektórych sprawach mają jak z kosmosu.
W ośrodku edukacyjnym TPN rosną obok siebie świerk i jodła, celowo po to aby pokazać jaka jest różnica. Nikt z obu tych klas nie potrafił odróżnić świerka od jodły !
A to są przecież dzieci wychowane na wsi !

Część dzieci nie wie co to jest jaskinia.
Za to wszyscy znają seriale telewizyjne !

Ja nie wiem czy takich rzeczy jak odróżnianie drzew nie ma teraz w programie szkoły ?

A inna sprawa, że moje dzieci to już wiedziały w wieku około 4 lat, bo pytały a ja odpowiadałam na każde pytanie.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

post zdublowany
Ostatnio zmieniony pt 24 maja, 2013 przez Basia Z., łącznie zmieniany 1 raz.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Janek pisze:Moim zdaniem popełniasz błąd przechodząc z nimi na "ty" - smarkacze powinni mieć respekt przed starszymi. A i tak dla nich jesteś "wapnem". :-)
jeden z nich jest siostrzeńcem mojego chłopaka i wcześniej, przed tym jak zaczęłam go uczyć zawsze mi mówił po imieniu. Drugi mój uczeń mówi do mnie per pani ;)
Janek pisze:Olu, ci młodzi ludzie wykazują zadziwiającą jak na ich wiek dojrzałość i poczucie rozsądku - ich postępowanie to doskonała samoobroną przed idiotyzmem twórców programów i procedur szkolnych.
owszem są czasami niesprawiedliwie traktowani i dlatego się bronią. Z drugiej strony z tych przedmiotów, których uczą świetni i elokwentni nauczyciele, młodzi nie mają żadnych problemów. Więc program programem, ale w nauczycielach tkwi siła napędowa. Ja staram się im pomagać w nauce, rozwijać ich kompetencje, ale niestety zwyczajnie im się nie chce.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze:Ja nie wiem czy takich rzeczy jak odróżnianie drzew nie ma teraz w programie szkoły
chyba nie było już za moich czasów. A jak było to tak po łebkach potraktowane, że nie pamiętam że było.

Ola - przez korkowanie też przechodziłem, moja żona sporo ich udziela i nie jest aż tak źle :) Ale my się w matmie specjalizujemy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Wilczyca

-#2
Posty: 55
Rejestracja: sob 11 maja, 2013
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Wilczyca »

Basia Z. pisze:Ja nie wiem czy takich rzeczy jak odróżnianie drzew nie ma teraz w programie szkoły ?
Tu akurat moge Ci odpowiedzieć ponieważ moje dziecko jest w tym wieku.
1. Maglowały naukę tych drzew w klasie 2 i 3
2. Jesienia (IX) w klasie V robiły zielnik z drzewami - musiały znaleść liście określić co to za drzewa i je pokrótce opisać. Sporo pracy.
Inna rzecz, że opisywały drzewa których liście czy igły były w stanie znaleść w okolicy. Być może tu tkwi przyczyna problemu. :think:
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Wilczyca pisze:Inna rzecz, że opisywały drzewa których liście czy igły były w stanie znaleść w okolicy. Być może tu tkwi przyczyna problemu.
Powinny po świecie pojeździć, żeby np. sekwoje rozpoznać...., czy eukaliptusa..... ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Wilczyca

-#2
Posty: 55
Rejestracja: sob 11 maja, 2013
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Wilczyca »

I tu byś sie zdziwił :-P
Ale ogólnie jestem za - na koszt szkoły oczywiście. ;-)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Basia Z. pisze: A inna sprawa, że moje dzieci to już wiedziały w wieku około 4 lat, bo pytały a ja odpowiadałam na każde pytanie.
rodzice też muszą krzewić w dzieciakach zainteresowanie otaczającym ich światem. Szkoła tego na dzieciakach nie wymusi, bo szkoła w samej swej formule zabija entuzjazm dzieciaków do czegokolwiek. Szkoła jest przymusem a to od razu powoduje, że patrzy się na nią z pewną dozą odrazy, dystansu itd.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

W szkołach uczą stare pryki, które nic nie wiedzą o dzisiejszym świecie. jak tu można ich szanować?

Bez szacunku szkoła nie ma sensu.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Żabi Koń pisze:W szkołach uczą stare pryki, które nic nie wiedzą o dzisiejszym świecie. jak tu można ich szanować?
nie do końca tak jest...w szkołach też jest sporo młodych nauczycieli, którzy najczęściej przychodzą do szkół z dużym entuzjazmem, chcą coś zrobić dla dzieciaków, ale odbijają się od biurokratycznego muru, braku funduszy itd. itd. Szybko im się odechciewa cokolwiek robić poza planem programowym i szybko popadają w rutynę. Jest też część młodszych nauczycieli, którzy z góry nie nadają się do tej pracy, zostali nauczycielami z braku pomysłu na samych siebie. Tacy są chyba najgorsi bo przelewają swoje frustracje na uczniów. Sama doświadczyłam tego w LO ze strony mojej wychowawczyni, która uczyła całkiem nieźle, ale niestety w relacjach interpersonalnych była beznadziejna, potrafiła jeszcze bardziej skłócić i tak skłóconą klasę i nie chciała dla nas nic zrobić, nawet jeśli wykazywaliśmy się inicjatywą i pomysłami.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Żabi Koń pisze:Bez szacunku szkoła nie ma sensu.
Szacunku nie ma tak czy owak. Stary ma to o tyle łatwiej, że nie można go ot tak zwolnić więc może sobie pozwolić na skuteczniejsze środki dyscyplinujące niż młody.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

mefistofeles pisze:może sobie pozwolić na skuteczniejsze środki dyscyplinujące niż młody.
co masz dokładnie na myśli??
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

ruda pisze:
mefistofeles pisze:może sobie pozwolić na skuteczniejsze środki dyscyplinujące niż młody.
co masz dokładnie na myśli??
Może słać groźne spojrzenia :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Może słać groźne spojrzenia
Tyle akurat wolno. I nic więcej.

Nawiasem - mój znajomy szukając pracy w szkołach (z racji braku wolnych etatów robi głwonie zastępstwa) wpsiuje w CV fakt odbycia przeszkolenia wojskowego. Ponoć dla dyrektorów gimnazjów i zawodówek to atut.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Ja tam jestem stary pryk, ale jeszcze ze swojej szkoły pamiętam takich nauczycieli, na których lekcjach była cisza jak makiem zasiał, chociaż oni wcale nie podnosili głosu, jak i takich, którym wszyscy dosłownie włazili na głowę.
I wiek nie miał nic do tego, po prostu do tego zawodu trzeba mieć predyspozycje.

Teraz na wycieczkach tez widują takich i takich, chociaż na wycieczki raczej jeżdżą ci, którzy mają młodzieży coś do przekazania, a nie traktują swojej pracy jako pańszczyznę.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze: na których lekcjach była cisza jak makiem zasiał, chociaż oni wcale nie podnosili głosu
Bo mieli renomę. Jak przychodzi nowy nauczyciel to musi sobie wyrobić markę - a to jest dziś bardzo trudne.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

To prawda, ze trzeba mieć predyspozycje, ale nie oszukujmy się, większość nauczycieli jej nie ma. Nie rozmawiamy tutaj o tych świetnych, tylko ogólnie o nauczycielach.
Kiedyś chyba było troszkę łatwiej z tym szacunkiem. Dzisiaj każda wartośc może zostać podważona, a natłok wiadomości w sieci nie pozwala młodemu człowiekowi połapać się w tym co jest prawdą, a co nie, co jest wartościowe, a co nie. Dzisiaj kazdy może zdyskredytować każdego.
Niestety my też odpadniemy z tego. Soryy, ale nawet jak ktoś ma 24 lata to dla 13 latka to jest stary pryk. Oni sobie nie wyobrażają tego czasu. Ja ostatnio zdałem sobie sprawę z tego, ze przecież 15 lat temu zaczynałem jeździć na rowerze po górach. To jak prehistoria.

Mój wcześniejszy wpis był sarkazmem.
ODPOWIEDZ