Kup sobie kolejkę na Kasprowy
Kup sobie kolejkę na Kasprowy
PKP trwa w zamiarze pozbycia się PKL, w pierwszym rzędzie kolejki na Kasprowy. W Zakopanem zarejestrowała się spółka akcyjna "Polskie kolejki górskie". Zamierza zebrać fundusze, wypuścić obligacje itd i wygrać przetarg na zakup kolejki. Rzecznik prasowy PKL zaręczył, że wszyscy będą mieli równe prawa i nic pod stolem nie jest zaklepane.
Jestem gorszego sortu...
A jak twierdzą media to ponoć tamtejsze gminy już się dogadały z Słowakami, którzy chcą ten ansztalt kupić. I to jest naprawdę frapujące - jak dobrze wiadomo, "cała Polska" nie lubi Warszawy a tam w mikroskali Podhala i okolic nie lubi się Zakopanego. Coś w tym chyba jest...gb pisze:już zapowiedziały, że się "nie widzą pod zarządem górali z Zakopanego"...
Jestem gorszego sortu...
Ze spotkania z dyrektorem Skawińskim, na temat kolejki:gb pisze:główny problem to chyba w tym - że "prywatyzowane" ma być całe PKL. A tylko w odniesieniu do kolejki na Kasprowy - nie ma żadnych gwarancji, że nowy "właściciel" - będzie mógł swobodnie rozwijać infrastrukturę, podnosić atrakcyjność - jednym zdaniem: "kosić kasę"...
pozdrawiam
gb
TPN już sobie "starego" właściciela oswoił i po początkowych tarciach współpraca układała się nieźle.
Nowy właściciel będzie musiał się zderzyć nie tyle z ograniczeniami ze strony TPN, co ograniczeniami narzuconym ustawowo (obowiązkiem badania za każdym razem warunków oddziaływania na środowisko itd.), więc nie da się w prosty sposób "dogadać" ani też cokolwiek zmienić.
Zanim ewentualny nowy właściciel to zrozumie będzie medialny mąt, protesty nawiedzonych ochroniarzy, politycy zjeżdżający stadami do Zakopanego itd.
Dlatego TPN bardzo sceptycznie myśli o tej zmianie, aczkolwiek wie, że raczej nic złego stać się nie może (ze względu na owe ograniczenia ustawowe).
Pewne rezerwy istnieją, np. może być w pewnym stopniu rozbudowany wyciąg ze strony Goryczkowej, gdyż dla tej ewentualnej inwestycji "warunki oddziaływania" zostały już wykonane.
Jednak nie da się Łomnicy porównać z Kasprowym narciarsko. Owa gigantyczna rozbudowa obejmuje właściwie tereny poniżej Stawu Łomnickiego, czyli krótko mówiąc łączki, jedyna trasa spod Łomnickiej Przełęczy jest co prawda wystarczająco nachylona, ale prosta, mało ciekawa i króciutka. Ponadto to jest południowe nachylenie i problemy z jakością śniegu popołudniami i późną zimą. Łomnica jest dla rodzin z dziećmi, bardziej wytrawny narciarz pojeździ jeden dzień i mu się nudzi. Co innego Kasprowy. Ewentualna rozbudowa, czy też raczej przywrócenie kiedyś istniejących tras w Dolinie Goryczkowej czyni tę górę z założenia bardziej atrakcyjną od Łomnicy, i to o wiele mniejszym nakładem. Przecież już w tej chwili zjeżdża się z Kasprowego bardzo ciekawie poza ratrakowaną trasą w wielu wariantach. Oceniając rzecz całą jako narciarz z pełną odpowiedzialnością muszę stwierdzić, że nawet obecnie z tym jednym wyciągiem z lat 60 przyjemność zjazdów przy założeniu dostępności całego terenu da się porównać z Chopokiem. A co dopiero, jeśli dolna stacja areału będzie na Kalatówkach, a wyciągi będą wwozić poza Kasprowym na Pośredni Goryczkowy ?
luknij na moje panoramy i galerie
Jak już pisałem, nie da się tego porównać, zjazd w Goryczkowej jest po prostu ciekawy, trasa urozmaicona i nawet ta jedna ratrakowana, która jest - ciekawa. O Gąsienicowej nie ma co wspominać, bo po fajnej, ale króciutkiej początkowej "ściance" , którą i tak większość omija trawersem pod Beskid, następuje płaska i wąska nartostrada. Natomiast te "przewyższenia" i "długości" na Łomnicy w większości realizowene są płaskimi, nudnymi i nieciekawymi trasami poniżej Stawu. Właściwie Łomnicę można by porównać z trasą w Gąsienicowej - to taka jej większa siostra - większa, ale wcale przez to nie ciekawsza. Równie nieudany jest istniejący wyciąg w Salatyńskim Żlebie - długi, płaski, jednostajny, bardzo wąski i nudny z jednym krótkim stromym odcinkiem końcowym, po którym i tak się nie da zjechać, bo jest skutecznie blokowany przez zsuwających się bokiem niedzielnych narciarzy
Słowacy mają przecież, jak na warunki tatrzańskie, znakomity areał pod Chopokiem, niedoinwestowany w stopniu znacznym. Dlaczego tam nie włożą pieniędzy, tylko pchają się do rozbudowy czegoś, czego uatrakcyjnić ponad pewien poziom się nie da ?. A może z jakichś powodów pod Chopokiem nie mogą, więc wymyślili sobie Kasprowy (o porównywalnym profilu stoków) . Więc w takim razie należy się spodziewać nie zamykania i marginalizowania Kasprowego na rzecz Łomnicy, a raczej silnego parcia na rozbudowę jego infrastruktury dla uzupełnienia oferty Łomnicy o trasy trudniejsze, ciekawsze, dla bardziej zaawansowanych narciarzy. Sądzę, że wizja skibusów z Tatrzańskej Łomnicy dowożąca rano tatusiów do Zakopanego, podczas gdy mamusie z dziećmi jeżdżą na miejscu, a w drodze powrotnej zabierające polskie mamusie z Zakopanego, w przypadku zakupu przez Słowaków PKL, jest nie tyle wizją, ile koniecznością biznesową
Słowacy mają przecież, jak na warunki tatrzańskie, znakomity areał pod Chopokiem, niedoinwestowany w stopniu znacznym. Dlaczego tam nie włożą pieniędzy, tylko pchają się do rozbudowy czegoś, czego uatrakcyjnić ponad pewien poziom się nie da ?. A może z jakichś powodów pod Chopokiem nie mogą, więc wymyślili sobie Kasprowy (o porównywalnym profilu stoków) . Więc w takim razie należy się spodziewać nie zamykania i marginalizowania Kasprowego na rzecz Łomnicy, a raczej silnego parcia na rozbudowę jego infrastruktury dla uzupełnienia oferty Łomnicy o trasy trudniejsze, ciekawsze, dla bardziej zaawansowanych narciarzy. Sądzę, że wizja skibusów z Tatrzańskej Łomnicy dowożąca rano tatusiów do Zakopanego, podczas gdy mamusie z dziećmi jeżdżą na miejscu, a w drodze powrotnej zabierające polskie mamusie z Zakopanego, w przypadku zakupu przez Słowaków PKL, jest nie tyle wizją, ile koniecznością biznesową
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
a porpos PKL. Byłem w środę w Szczawnicy na Palenicy - małą górka, ale z pięknym widokiem. Częśc szczytu użytkuje PKL - górna stacja kolejki i zjeżdzalnia grawitacyjna. Część zajmuje prywatne schronisko - knajpa. Tereny oddziela obrzydliwy płot, postawiony przez PKL 3 metry od schroniska. Po co ten płot? Ano po nic, on ma szpecić widok ze schroniska i jego okolicy, nic więcej.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
I stało się kolejka sprzedana http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=19019
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
"Obcy kapitał zagarnia Kasprowy Wierch"
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=19243
"Zakopiańscy radni nie chcą Polskich Kolei Górskich, które stworzyli"
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=19247
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=19243
"Zakopiańscy radni nie chcą Polskich Kolei Górskich, które stworzyli"
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=19247
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
rok czy 2 lata temu były przewidywania, że PKL zostanie sprzedany za 350 mln pln
viewtopic.php?t=7681&postdays=0&postorder=asc&start=20
dzisiaj już wiemy kto i za ile "kupił" - 215 mln pln
pytanie kto ma teraz za to zapłacić, bo finansujący dyktuje warunki a jak widać jeden z jego warunków okazuje się nie do przyjęcia ale poinformowano go o tym po fakcie
viewtopic.php?t=7681&postdays=0&postorder=asc&start=20
dzisiaj już wiemy kto i za ile "kupił" - 215 mln pln
pytanie kto ma teraz za to zapłacić, bo finansujący dyktuje warunki a jak widać jeden z jego warunków okazuje się nie do przyjęcia ale poinformowano go o tym po fakcie



