A szlak z Czerwonej Ławki będzie dwukierunkowy, czy liczą na kolejny zarobek?
ferrata (podobno) tego lata
Sądząc po nowym położeniu łańcucha na Czerwoną Ławkę z obejściem mogą byc problemy. Obejście po skałach przy samym żlebie nie przekraczało ( i nie przekracza) 0. Teraz, gdy nowy łańcuch jest w litej skale dalej od zlebu, obejście to już tak na oko dwójeczka. Oczywiście można wchodzić dalej przy żlebie, ale kto tak zrobi, nie widząc zbawczego łańcucha w zasięgu wzroku ?
I tak stalówkę na Harnaskiej Grani można też różnie puścić, granią, albo poniżej, albo kombinowanie po najłatwiejszej drodze. Jesli granią lub wariantem najłatwiejszym, to tam można własciwie bez asekuracji iść, więc i z minęciem nie będzie problemów. A jak wymyślą jakiś hardcore-trawers w litej skale po klamrach, to będzie tak, jak obecnie z łańcuchem na Ławce - zrywasz trasę i idziesz całkiem inaczej, albo czekasz w korku
I tak stalówkę na Harnaskiej Grani można też różnie puścić, granią, albo poniżej, albo kombinowanie po najłatwiejszej drodze. Jesli granią lub wariantem najłatwiejszym, to tam można własciwie bez asekuracji iść, więc i z minęciem nie będzie problemów. A jak wymyślą jakiś hardcore-trawers w litej skale po klamrach, to będzie tak, jak obecnie z łańcuchem na Ławce - zrywasz trasę i idziesz całkiem inaczej, albo czekasz w korku
luknij na moje panoramy i galerie
ja swoje zimowe podejście na Czerwoną Ławkę, dawno remu, zapamiętałem dobrze, bo jako niedoświadczony taternik, szedłem z żoną bez raków, bez czekana i biłem stupaje w śniegu. I mimo, ze był dość miękki, to potem kolana mi omdlewały i bolały. O jakiejś lawinie chyba w ogóle niespecjalnie wtedy myślałem. Schodzilismy do Staroleśnej dupozjazdem z asekuracją wzrokiem. Rzecz niewielka, a wspomnienie zostaje do końca życia.
luknij na moje panoramy i galerie


