Napad na krakowskich Juwenaliach

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Napad na krakowskich Juwenaliach

Post autor: Janek »

http://kontakt24.tvn24.pl/temat,brutaln ... goryId=496

Żulia istniała zawsze. Z tym, kiedyś raczej nie wychodziła za swoje "mateczniki" czyli takie "zakazane" dzielnice. No i naogół ograniczała się do napadów rabunkowych, takie bez powodu prawie się nie zdarzały.
Przełom nastąpił w 1968 gdy ówczesne władze napuściły robotników na studentów - oczywiście, żaden normalny porządny robotnik nie wziął w tym udziału, tylko właśnie żulia, tyle, że zatrudniona a nie bezrobotna. Kolejny znany przykład to napady na :latające uniwersytety" Jacka Kuronia.
No i tak się to zaczęło i trwa do dzisiaj - vide cyniczne wykorzystywanie kiboli do celów politycznych.
Ci w Krakowie to swoisty standard - bez roboty, bez perspektyw, poszli na juwenalia i widzą uśmiechniętych rówieśników i to w dodatku z dziewczynami, o których im się nawet śnić nie może. I tak rodzi się bezinteresowna złość do tych "innych" i noż sam się otwiera.

PS.
Ja ich oczywiście nie usprawiedliwiam, tylko szukam przyczyn
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janku, byłem na Juwenaliach w Toruniu kilka dni temu, dziś juz trudno odróznić studenta od żula.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
wędrowiec

-#2
Posty: 62
Rejestracja: pt 18 maja, 2012
Lokalizacja: Kraków

Post autor: wędrowiec »

Uwazam iż dzisiejsi studenci to menele i cpuny. oczywiście nie wszyscy ale zdecydowana większość. tylko by się napic, nacpac i sex.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Nie rozumiem. Od zawsze jest tak, że studenci pili. To jest normalne. To co my wyrabialiśmy to był hardcore. Wódka i studia to nieodzowna sprawa. Takie sa prawa natury.
Nie mniej jednak napierniczanie nożem kogo się da raczej do zachowań studenckich nie należy.

Na AGHu Janku to tak bardzo tych dziewczyn to nie mieli co zazdrościć. Tam ich nie ma. Jakieś z Ekonomicznej się napatoczą, ale głównie to grillująca męska część studencka.
Co by też nie mówić, AGH poziomem jest tysiące kilometrów przed jakimś prywatnym Uniwersytetem Srania do Wiadra. A że faktycznie pije się tam na potęgę... No cóż... Właśnie dziewczyn trochę tam brak, to i kultura bardziej męsko-pijacka.

Nie sądzę żeby tutaj miała miejsce jakaś zazdrość. To jednak nie są osobniki przystosowane do życia w społeczeństwie. Równie dobrze mogli pociąć ludzi w autobusie. Tak, bonie są nami, bo są inni, bo tak wyszło. Ja bym ich zakopał pod ziemią, bo przecież co z tego czegoś może być? Ewentualnie na psią karmę przerobić. Na coś by się przydali...

Zauważ, że oni byli napruci. Znam osoby, które po alkoholu stają się strasznie agresywne. Wręcz masakrycznie. Jednak nie noszą one noży i pewnie by ich nie użyli gdyby je mieli. Teraz wyobraź sobie analogiczną osobę z patologii. To, że oni nikogo nie dziabną między 17, a 27, to chyba tylko można mówić o szczęściu.
ODPOWIEDZ