Pedofile atakują
Upraszczasz (to oczywiście do catosee) - to wcale nie jest tak, że ci wierzą są cacy a ci nie wierzą to be i oczywiście odwrotnie. Rzecz jest w tym aby pozwolić każdemu wierzyć lub niewierzyć a nie obrzucać obelgami każdego, kto ma inne zdanie.
A wręcz klasyczny dla takich niedobrych praktyk jest tytuł tego wątku - Mefisto przyczytał jakąś informację o proponowanym programie o edukacji seksualnej w szkołach, informację, jak to w mediach szalenie skróconą a być może, że nieporadnie skróconą i postawił znak równości między edukacją seksualną a odrażającą pedofilią - czyżby sądził, że człowiek wyedukowany w tym temacie to potencjalny pedofil?
A mnie się wydaje, że młody człowiek w tym wieku, w którym pedofile najczęściej gustują, to jak jest wyedukowany to raczej trudniej się da nabrać pedofilowi, niż taki co w tym ani be ani me ani kukuryku, bo taki prędzej uwierzy takiemu "miłemu panowi lub pani, bo i tak bywa, co to na lody zaprasza lub pizzę a wiadomo jak się topotem kończy.
Mefisto twierdzi, że to rzecz domu rodzinnego a nie szkoły i to jest w pewnym sensie racja, ale prawda jest taka, że takich domów rodzinnych, w których z rozmaitych powodów edukacja seksualna jest tabu jest znaczny procent. No i powiedzmy sobie szczerze, jest też spory procent domów rodzinnych, które jak wyedukują to albo to prosta droga do poprawczaka lub w innych przypadkach do psychiatry lub psychologa. No i powiedzmy też, że jest spory procent takich przypadków, w których takim pedofilem jest nie kto inny jak właśnie własny tatuś, mamusia raczej sporadycznie.
Jest jak jest, jeśli społeczeństwo w przeważającym procencie (np. 95%) z czymś tam nie potrafi sobie poradzić to musi wkroczyć w to państwo a szkoła to też państwo. Amerykanom wydawało się, w pewnym sensie z usprawiedliwionych doświadczeń z historii, że każdy obywatel powinien to robić sam i w związku z tym dopuścili do powszechnej własności broni palnej i teraz zbierają z tego cierpkie owoce. Społeczeństwa, też często z racji uwarunkowań historycznych, drastycznie konserwatyne, szczególnie w sferze obyczajowej, o dziwo raczej protestanckie a nie katolickie, też zbierają tego owoce w postaci dewiacji seksualnych oraz sporego procentu ludzi, stałych klientów psychiatrów i to głównie na tle zaburzeń lub zahamowań sesksualnych. Katolicyzm, szczególnie w krajach południa jest jakby bardziej tolerancyjny i nazwijmy to "weselszy". Niestety nie dotyczy to naszego kraju, który wciśnięty między protestanckie Prusy i Skandynawię a prawosławną Ruś, zapożyczył od tych sąsiadów nieomal wszystkie złe cechy a zlekceważył - "bo mu jesteśmy najlepsi, pępek świata" dobre.
A wręcz klasyczny dla takich niedobrych praktyk jest tytuł tego wątku - Mefisto przyczytał jakąś informację o proponowanym programie o edukacji seksualnej w szkołach, informację, jak to w mediach szalenie skróconą a być może, że nieporadnie skróconą i postawił znak równości między edukacją seksualną a odrażającą pedofilią - czyżby sądził, że człowiek wyedukowany w tym temacie to potencjalny pedofil?
A mnie się wydaje, że młody człowiek w tym wieku, w którym pedofile najczęściej gustują, to jak jest wyedukowany to raczej trudniej się da nabrać pedofilowi, niż taki co w tym ani be ani me ani kukuryku, bo taki prędzej uwierzy takiemu "miłemu panowi lub pani, bo i tak bywa, co to na lody zaprasza lub pizzę a wiadomo jak się topotem kończy.
Mefisto twierdzi, że to rzecz domu rodzinnego a nie szkoły i to jest w pewnym sensie racja, ale prawda jest taka, że takich domów rodzinnych, w których z rozmaitych powodów edukacja seksualna jest tabu jest znaczny procent. No i powiedzmy sobie szczerze, jest też spory procent domów rodzinnych, które jak wyedukują to albo to prosta droga do poprawczaka lub w innych przypadkach do psychiatry lub psychologa. No i powiedzmy też, że jest spory procent takich przypadków, w których takim pedofilem jest nie kto inny jak właśnie własny tatuś, mamusia raczej sporadycznie.
Jest jak jest, jeśli społeczeństwo w przeważającym procencie (np. 95%) z czymś tam nie potrafi sobie poradzić to musi wkroczyć w to państwo a szkoła to też państwo. Amerykanom wydawało się, w pewnym sensie z usprawiedliwionych doświadczeń z historii, że każdy obywatel powinien to robić sam i w związku z tym dopuścili do powszechnej własności broni palnej i teraz zbierają z tego cierpkie owoce. Społeczeństwa, też często z racji uwarunkowań historycznych, drastycznie konserwatyne, szczególnie w sferze obyczajowej, o dziwo raczej protestanckie a nie katolickie, też zbierają tego owoce w postaci dewiacji seksualnych oraz sporego procentu ludzi, stałych klientów psychiatrów i to głównie na tle zaburzeń lub zahamowań sesksualnych. Katolicyzm, szczególnie w krajach południa jest jakby bardziej tolerancyjny i nazwijmy to "weselszy". Niestety nie dotyczy to naszego kraju, który wciśnięty między protestanckie Prusy i Skandynawię a prawosławną Ruś, zapożyczył od tych sąsiadów nieomal wszystkie złe cechy a zlekceważył - "bo mu jesteśmy najlepsi, pępek świata" dobre.
Jestem gorszego sortu...
krzymulkrzymul pisze:caatoosee, a dlaczego Tobie tak zależy, żeby wszyscy byli ateistami
?.
Janek ,mefi jak zwykle wyolbrzymia , tym razem z pedofilami ,temat wadku naprawde mocny
Ja sie rozumie lepiej z ludzmi co podchodza do religii z dystansem niz z takimi co sa bardzo religijnii ,nie mozna z nimi logicznie rozmawiac ,siedza w tej wierze i nie moga wyjsc dalej tak to ja widze, mam nadzieje z zaden sie nie obrazi ,to tylko wymiana pogladow
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ojtam, w NRD ateiści mielicoś w rodzaju kościoła, mieli swoje "chrzty", a nawet coś jak "komunie", to nie dziwota, że i misjonarze się trafiająkrzymul pisze:to świadczy o Twoim fanatyzmie ateistycznym
Co to znaczy spory procent? 50? 60? Czy może 0,01%?Janek pisze:No i powiedzmy też, że jest spory procent takich przypadków, w których takim pedofilem jest nie kto inny jak właśnie własny tatuś, mamusia raczej sporadycznie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Najczęściej wpada w ręce wymiaru sprawiedliwości pedofil typu "wolny strzelec" operujący w parkach, na ulicy w pobliżu szkoły, dwarcach kolejowych lub autobusowych itp. Znacznie trudniej jest ujawnić pedofila wykonującego szanowany zawód - nauczyciela,księdza a także trenera sportowego.gb pisze:w skali globalnej - około 7-10% mężczyzn i około 1-5% kobiet było w dzieciństwie narażone na kontakt o charakterze pedofilnym. Do czasów powstania internetu - około 80-90 procent tych kontaktów miało miejsce w obrębie własnej (bliższej lub dalszej) rodziny). Jednocześnie - również w skali globalnej - tego typu kontakty są trudne do wykrycia, zapobieżenia i penalizacji.
Niestety najtrudniej jest ujawnić tego rodzinnego, szczególnie w środowisku małomiasteczkowym, bo działa coś w rodzaju samoobrony - "no co, na własnego ojca pójdzież naskarżyć na policję - powie niejedna matka, zwłaszcza gdy taki osobnik jednocześnie czasami bardzo efektywnie pracuje na utrzymanie rodziny",
PS.
Gwoli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że w ostatnim czasie zaczyna się plenić swoista fobia pedofilska. Dotyka ona dość często ludzi absolutnie nie mających nic wspólnego z pedofilią - np, nauczyciela poświęcającego więcej czasu uczniowi lub uczennicy, u których wykrył szczególne uzdolnienia do swego przedmiotu i chciałby je rozwinąć, analogicznie trenera sportowego. Znam przypadek, że ktoś odprowadził do domu dziecko, które się zagubiło w wielkim mieście - nim mu podziękowano to wpierw oberwał, niewiele brakowało aby fizycznie, od pedofili. "Dziwny jest ten świat" To taka swoista "kalka" zjawiska tzw. "molestowania", które w niektórych krajach doszło do absurdu i zwykła uprzejmość lub trochę staromodna galanteria wobec płci przeciwnej zaczyna być traktowana jako molestowanie.
W społeczeństwach "wesołego katolicyzmu, publiczne wyrażenie uznania dla urody dziewczyny nie budzi najmniejszego sprzeciwu, w purytańskich, protestanckich Stanach Zjednoczonych można mieć z tego powodu spore kłopoty z odsiadką włącznie.
Ostatnio zmieniony pn 06 maja, 2013 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Czyli - każdy ojciec to potencjalny pedofil a kazda rodzina to potencjalne siedlisko patologii, tak?
To ja proponuję iśc dalej. Każdy mężczyzna to potencjalny gwałciciel, więc proponuję od kazdego pobierać nasienie do celów ewentualnego rozmnażania a potem kastrować "na gładko".
To ja proponuję iśc dalej. Każdy mężczyzna to potencjalny gwałciciel, więc proponuję od kazdego pobierać nasienie do celów ewentualnego rozmnażania a potem kastrować "na gładko".
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Nie pamiętam czy tutaj o tym wspominałem - jakiś czas temu w bloku moich rodziców trafiłem na płaczącą kilkulatkę. I w pierwszej chwili zbaraniałem.Janek pisze: Gwoli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że w ostatnim czasie zaczyna się plenić swoista fobia pedofilska. Dotyka ona dość często ludzi absolutnie nie mających nic wspólnego z pedofilią - np, nauczyciela poświęcającego więcej czasu uczniowi lub uczennicy, u których wykrył szczególne uzdolnienia do swego przedmiotu i chciałby je rozwinąć, analogicznie trenera sportowego. Znam przypadek, że ktoś odprowadził do domu dziecko, które się zagubiło w wielkim mieście - nim mu podziękowano to wpierw oberwał, niewiele brakowało aby fizycznie, od pedofili. "Dziwny jest ten świat" To taka swoista "kalka" zjawiska tzw. "molestowania", które w niektórych krajach doszło do absurdu i zwykła uprzejmość lub trochę staromodna galanteria wobec płci przeciwnej zaczyna być traktowana jako molestowanie.
Jak się zachować w takiej sytuacji by przez nadgorliwców nie zostać wziętym za "zboczeńca" ?
Każdemu jego Everest...
Jesteś niewolnikiem pewnej koncepcji. To trochę tak jak niektórzy prawicowi publicyści, którzy zamiast napisać "redakcja GW" piszą "stado z Czerskiej" (tak nawiasem - czy ktokolwiek wie na jakiej ulicy mieści się redakcja "Gazety Polskiej" - to dość symptomatyczne). Podobnie swego czasu dość powszechna była wiedza, że władze SLD miały swoją siedzibę na ulicy Rozbrat, podczas gdy mało kto wiedział gdzie mieszczą się biura PiS lub PO. Adres jako wyzwisko - to dość specyficzna właściwość polskich publicystów prawicowych. To swoisty spadek posowiecki - wtedy też propaganda komunistyczna używała "zbitki" - "imperialiści z Wall Street". Osobiście jestem przekonany, że znakomita większość tzw. "niepokornych publicystów" gdyby urodziła się nieco wcześniej to swoje "znakomite" pióra jak najbardziej pokornie oddałaby w służbę "Trybuny Ludu" i innych "Trybun Robotniczych" - to już taki charakter.mefistofeles pisze:Czyli - każdy ojciec to potencjalny pedofil a kazda rodzina to potencjalne siedlisko patologii, tak?
To ja proponuję iśc dalej. Każdy mężczyzna to potencjalny gwałciciel, więc proponuję od kazdego pobierać nasienie do celów ewentualnego rozmnażania a potem kastrować "na gładko".
No i czy jesteś w stanie przeczytać i starać się zrozumieć to co piszą inni. Wszak tu nikt ani słowem nie atakował rodziny jako takiej, co najwyżej stwierdzał, że w pewnej ilości rodzin kryje się nieporadność wychowawcza a w jeszcze mniejszej ich części mroczne zakamarki.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Eeeee, PiS jest na Nowodworskiej i uzywa się tego w ten sam sposób.Co do Czerskiej zgoda - Czersk to ładne miasteczko i nie jego wina, że na Czerskiej sie GW zagnieździło...Janek pisze:podczas gdy mało kto wiedział gdzie mieszczą się biura PiS lub PO
Wątpię, jak spojrzysz na koneksje rodzinne to zauważysz, że pewne postawy są konsekwencją wychowania rodzinnego - naprawdę, nie jest przypadkiem, że spora część redakcji GW to dzieci przedwojennych komunistów czy już powojennych funkcjonariuszy. analogicznie - spora część redakcji pism prawicowych to osoby z rodzin o tradycjach patriotycznych i antykomunistycznych. Oczywiście - pewne przemieszania występują, ale twoja teza jest raczej fałszywa.Janek pisze:Osobiście jestem przekonany, że znakomita większość tzw. "niepokornych publicystów" gdyby urodziła się nieco wcześniej to swoje "znakomite" pióra jak najbardziej pokornie oddałaby w służbę "Trybuny Ludu" i innych "Trybun Robotniczych" - to już taki charakter.
Pewna część to nie znaczny procent.Janek pisze:że w pewnej ilości rodzin kryje się nieporadność wychowawcza a w jeszcze mniejszej ich części mroczne zakamarki
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
A czy to coś złego? Swiadomość błędów rodziców, jest dość skutecznym lekarstwem na ich ew. powtarzanie.mefistofeles pisze: spora część redakcji GW to dzieci przedwojennych komunistów czy już powojennych funkcjonariuszy.
A czy nie przypadkiem tylko deklarowanych tradycjach? Już Piłsudski nie mogł się nadziwić na kolejnych zjazdach legionistów, że tylu miał żołnierzy.mefistofeles pisze:spora część redakcji pism prawicowych to osoby z rodzin o tradycjach patriotycznych i antykomunistycznych.
Rzecz ocenna co znaczy słowo "znaczny". W przypadku "domowych pedofili" to już 0.5% to ogrom a np. 10% rodziców niezbyt dajaących sobie radę z obowiązkami wychowawczymi już stwarza obowiązek dla Państwa, aby spróbować ich w tym zastąpić. Oczywiście to Państwo musi być mądre a z tym niestety też kiepsko. Ale nie wolno lekceważyć małych cyfr - dwóch sfrustrowanych Czeczenów i potężne Stany się zatrzęsły. Zwykły złodziejaszek jest znacznie mniej szkodliwy, najwyżej coś ukradnie i albo wpadnie przy pierwszym skoku lub kolejnym.mefistofeles pisze:Pewna część to nie znaczny procent.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
O ile jest ta świadomość. Ja jej nie widzę. I nie mam o to pretensji - wychowanie wynosi się z domu, trudno wymagać by ktoś postępował inaczej.Janek pisze:A czy to coś złego? Swiadomość błędów rodziców, jest dość skutecznym lekarstwem na ich ew. powtarzanie.
Nawet jeśli - to jednak wpływ na postawę ma.Janek pisze:A czy nie przypadkiem tylko deklarowanych tradycjach? Już Piłsudski nie mogł się nadziwić na kolejnych zjazdach legionistów, że tylu miał żołnierzy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
http://ponton.org.pl/sites/ponton/files ... n_2009.pdf
"Osoby, które prowadzą zajęcia WDŻ w szkole
Osoba Liczba Procent
Katecheta/katechetka 24,1 %
Nauczyciel/nauczycielkapolskiego 8,0 %
Nauczyciel/nauczycielka biologii 13,9 %
Nauczyciel/nauczycielka WOS-u/historii 9,5 %
Pedagog/pedagożka 13,1 %
Przedstawiciele firm 5,8 %
Inne* 25,6 %
Inne: organizacja pozaszkolna (1), lekarz (2), nauczyciel/nauczycielka: fizyki (1), WF-u (3), informatyki (1), nauczania początkowego (1), matematyki (2), chemii (1), pielęgniarka (6), psycholog (4), teolog (1), ksiądz (5), seksuolog (5), bibliotekarka (2). "
"Wśród osób, które prowadzą lekcje wychowania do życia w rodzinie, dominują księża
i katechetki, ale także nauczycielki języka polskiego, nauczyciele WOS-u oraz biologii."
"Na lekcji w liceum nasza nauczycielka od biologii narządy kobiece nazywała
słoninką, a męskie kiełbaską, stwierdziła, że na pewno wszystko już wiemy od
rodziców i przeszliśmy do innych działów, a gdy próbowałam porozmawiać z mamą w domu, usłyszałam, że wszystkiego dowiem się w szkole."
"(…) lekcje były prowadzone przez kobietę w wieku emerytalnym pewnie sobie dorabiającą do emerytury, która na lekcjach czytała nam gościa niedzielnego i twierdzi-
ła, że jak dziewczynę zgwałcą, to jest jej wina i niech cierpi i należy na
nią nałożyć ekskomunikę."
"Osoby, które prowadzą zajęcia WDŻ w szkole
Osoba Liczba Procent
Katecheta/katechetka 24,1 %
Nauczyciel/nauczycielkapolskiego 8,0 %
Nauczyciel/nauczycielka biologii 13,9 %
Nauczyciel/nauczycielka WOS-u/historii 9,5 %
Pedagog/pedagożka 13,1 %
Przedstawiciele firm 5,8 %
Inne* 25,6 %
Inne: organizacja pozaszkolna (1), lekarz (2), nauczyciel/nauczycielka: fizyki (1), WF-u (3), informatyki (1), nauczania początkowego (1), matematyki (2), chemii (1), pielęgniarka (6), psycholog (4), teolog (1), ksiądz (5), seksuolog (5), bibliotekarka (2). "
"Wśród osób, które prowadzą lekcje wychowania do życia w rodzinie, dominują księża
i katechetki, ale także nauczycielki języka polskiego, nauczyciele WOS-u oraz biologii."
"Na lekcji w liceum nasza nauczycielka od biologii narządy kobiece nazywała
słoninką, a męskie kiełbaską, stwierdziła, że na pewno wszystko już wiemy od
rodziców i przeszliśmy do innych działów, a gdy próbowałam porozmawiać z mamą w domu, usłyszałam, że wszystkiego dowiem się w szkole."
"(…) lekcje były prowadzone przez kobietę w wieku emerytalnym pewnie sobie dorabiającą do emerytury, która na lekcjach czytała nam gościa niedzielnego i twierdzi-
ła, że jak dziewczynę zgwałcą, to jest jej wina i niech cierpi i należy na
nią nałożyć ekskomunikę."
...i o czym świadczą te wytłuszczenia ?, przecież najlepszymi trenerami w danej dyscyplinie sportowej są ludzie nie mający największych osiągnięć w sporcie, np. R. Mateja, Ł. Kruczek, J. Mourinho, R. Lozano .... itd, itp.ketivv pisze:"Osoby, które prowadzą zajęcia WDŻ w szkole
Osoba Liczba Procent
Katecheta/katechetka 24,1 %
Nauczyciel/nauczycielkapolskiego 8,0 %
Nauczyciel/nauczycielka biologii 13,9 %
Nauczyciel/nauczycielka WOS-u/historii 9,5 %
Pedagog/pedagożka 13,1 %
Przedstawiciele firm 5,8 %
Inne* 25,6 %
Inne: organizacja pozaszkolna (1), lekarz (2), nauczyciel/nauczycielka: fizyki (1), WF-u (3), informatyki (1), nauczania początkowego (1), matematyki (2), chemii (1), pielęgniarka (6), psycholog (4), teolog (1), ksiądz (5), seksuolog (5), bibliotekarka (2). "
Sugerujesz, że katecheci, czy nauczyciele biologii, lub księża niewiele wiedzą o życiu w rodzinie ?
...w każdym zawodzie zdarzają się ludzie niekompetentni, życie powinno to weryfikować i eliminować takie błędy. Pewnie to przypadki sporadyczne, ale wiadomo, lubimy uogólniać.ketivv pisze:"Na lekcji w liceum nasza nauczycielka od biologii narządy kobiece nazywała
słoninką, a męskie kiełbaską, stwierdziła, że na pewno wszystko już wiemy od
rodziców i przeszliśmy do innych działów, a gdy próbowałam porozmawiać z mamą w domu, usłyszałam, że wszystkiego dowiem się w szkole."
"(…) lekcje były prowadzone przez kobietę w wieku emerytalnym pewnie sobie dorabiającą do emerytury, która na lekcjach czytała nam gościa niedzielnego i twierdzi-
ła, że jak dziewczynę zgwałcą, to jest jej wina i niech cierpi i należy na
nią nałożyć ekskomunikę."
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Taaaa, jasne. Ja rozumiem, że można wierzyć z głupoty, ale te "relacje z lekcji WdŻ" sa tak wiarygodne jak listy do bravo.ketivv pisze: twierdziła, że jak dziewczynę zgwałcą, to jest jej wina i niech cierpi i należy na nią nałożyć ekskomunikę."
GB - wybacz, że to piszę, ale JESTEŚ IDIOTĄ. Patentowanym, doktoryzowanym idiotą. Jeśli po tylukrotnym wyłożeniu, że nie mówię o zakazie tylko o braku nakazu, nakzu, kóry wynika własnie z takiego rozumowania jakie tu opisałeś - to jedyne wytłumaczenie jest takie, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem i dyskutujesz z własnymi urojeniami.gb pisze: Skoro coś jest MOŻLIWE - znaczy, że trzeba założyć iż zajdzie ze 100% pewnością - i aby nie zaszło - profilaktycznie uniemożliwić. Najlepiej przez zaprzeczanie, uniemożliwianie poznania. Przez zakaz.
Ja nikomu nie chcę niczego zakazywać, Twoje dzieci jak chcesz może uczyć nawet prostytutka i gwiazdor porno - Twoje dzieci, twój wybór. Ale wara od cudzych.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
osoba prowadzące takie zajęcia powinna być - na tyle na ile się da - neutralna światopoglądowokrzymul pisze:Sugerujesz, że katecheci, czy nauczyciele biologii, lub księża niewiele wiedzą o życiu w rodzinie ?
chciałbyś trafić na lekarza, który nie przetoczy twojemu dziecku krwi - co bezsprzecznie uratuje mu życie - gdyż jest to medycznie zalecane ale niezgodne z jego "wiarą" ?
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ponoć ( słyszałem w dzienniku - dtv, program 1 tvp ) europosłowie w Brukseli opracowali instrukcję używania drabiny ( pod jakim kątem ustawiać i ile kończyn powinno mieć kontakt ze szczebelkami drabiny, sposób wchodzenia - po jednym szczeblu, schodzenia - koniecznie tyłem ) oraz zasady użytkowania gumowców ( buty takie ).
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Oczywiście ci europosłowie nie są prekursorami opracowywania wszelakich instrukcji, już za tzw. komuny uważano ludzi za idiotów np. wywieszając w koszarowych kiblach w wojsku instrukcję obsługi używania papieru toaletowego... oczywiście w myśl zasady, że jak delikwent pomaże sobie paluszki nie używając go zgodnie z instrukcją, to wtedy nie będzie mógł dochodzić roszczeń prawnych i ubiegać się o przedterminowe zwolnienie ze służby.
PS. Autentyczny przypadek w SPR Kędzierzyn - Koźle.
PS. Autentyczny przypadek w SPR Kędzierzyn - Koźle.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.


