Wycieczki na rowerze

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jako, że ze sportów zimowych uznaję tylko biegówki i pływanie w basenie to sezon rowerowy otworzyłem dopiero dziś wynikiem 39 kilometrów (chyba mój rekord dystansu na otwarcie):

http://mefistofeles.bikestats.pl/884223 ... ezonu.html
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

mefistofeles pisze:Jako, że ze sportów zimowych uznaję tylko biegówki i pływanie w basenie
Ja uznaję tylko pływanie na basenie ;-) Kurde tak przeglądając prognozy pogody wychodzi mi, że dopiero z początkiem kwietnia otworzę sezon :-(
A przeglądając posty z wycieczek w 2012 widzę, że w połowie marca możliwe były już wycieczki, i to nawet po 100 km. Ehh coś z tą pogodą nie halo w tym roku :?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Ino - Kruszwica - Góra - Ino - 39km, w dodatku zlapał mnie deszcz - ze śniegiem.

Obrazek
Lodołamacz

Obrazek
Stojak ;)

http://www.endomondo.com/workouts/174565939/1021280
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

w końcu rozpoczęlismy regularnie.. w ubiegłym tygodniu 55, wczoraj 90. Do normalnych dystansów potrzeba trochę ciepełka, by chciało się wyjeżdżać wcześniej, niż o 11, no i by rower lżej chodził. Poza tym brakuje mi możliwości jazdy nieasfaltowej. Wczoraj przejechałem (bo musiałem) odcinek ok. 200 metrowy. Masakra, błoto, błoto, błoto
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Wczoraj rekreacyjne 30km po Warszawie, z równie rekreacyjną prędkością.
Szkoda, że jeszcze musiałam być okutana w buffa, rękawiczki, polara i ciepłą czapkę, ale i tak wiosenne rowerowanie udało mi się zainaugurować. :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ruda pisze:Szkoda, że jeszcze musiałam być okutana w buffa, rękawiczki, polara i ciepłą czapkę
To u was mrozy jeszcze trzymają?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

co chcesz, Warszawa

... a po Kielcach też się niedźwiedzie wałęsają
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Żebyście Dago i Mefi wiedzieli - wczoraj w Warszawie i okolicach piździało jak w kieleckim :-P
ruda pisze: buffa, rękawiczki, polara i ciepłą czapkę
potwierdzam z autopsji, powyższe akcesoria mogły się wczoraj zdecydowanie przydać...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

mefistofeles pisze:To u was mrozy jeszcze trzymają?
mrozy nie, ale w niedzielę dopiero późnym południem zaczęło słonko świecić, a tak o przez cały dzień było zimno. Ja jeździłam od ok. 16 do 19 i zasadniczo dopiero koło 17 wylazło słońce i no niestety upału się nie stwierdzało. Wczoraj za to było już super ciepło :) ale na rower może dopiero dziś wyskoczę.
Nesek pisze:wczoraj w Warszawie i okolicach piździało jak w kieleckim
coś w ten deseń :P
dagomar pisze:... a po Kielcach też się niedźwiedzie wałęsają
nie wiem, kiedy ostatnio byłeś w Kielcach, ale epoka kiedy niedźwiedzie biegały po kieleckiej ziemi, minęła dawno, dawno temu :))
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ja dziś znowu 39km. cos mnie ten dystans przesladuje
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Dwa dni temu był zjazd na nartach ,a wczoraj pierwsze rowerowanie . Na początek jakieś 50km z podjazdem na ok 1100m.n.p.m.
Im wyżej tym chłodniej ale pogoda pikna.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

Wczoraj 42 km po Pogórzu Strzyżowskim - z Dębicy pod pomnik w Małej i nazad :-)
po drodze piękne widoki na Chełm, w Głobikowej na Tatry :D
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

Dziś znów 42 km tyle że po Beskidzie Niskim. Trasa: Krempna - Żydowskie - Ciechania - Ożenna - Niżna Polianka (Slovensko :-) i powrót przez Grab, Świątkową i Kotań.
W Ciechani wiosna w pełni, piękny zakątek :-)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

kilgor pisze:Dziś znów 42 km tyle że po Beskidzie Niskim. Trasa: Krempna - Żydowskie - Ciechania - Ożenna - Niżna Polianka (Slovensko :-) i powrót przez Grab, Świątkową i Kotań.
W Ciechani wiosna w pełni, piękny zakątek :-)
Serdecznie zazdroszczę - piękne tereny na rower, zresztą Pogórze również.
Miałeś zezwolenie na wjazd do Ciechani ? ;)
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

Basia Z. pisze:Miałeś zezwolenie na wjazd do Ciechani ?
Hmmm.... No cóż..... ;-)
Jechaliśmy po drodze Żydowskie - Ożenna, nie wjeżdżaliśmy w głąb Ciechani.
Pod wieczór pogoda była jak drut, wracając do Dębicy miałem ochotę zatrzymać się w Kątach, przy moście na Wisłoce i wyskoczyć (pieszo) na Grzywacką. Ale miałem bunt na pokładzie i odpuściłem ;-)
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Fajnie by bylo widziec pare fotek z tych okolic ,jak juz robicie na rowerze tyle km ,to warto w trasie pare fotek pstryknac, zawsze sie milo oglada rozne zakatki polski
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

majówka i pierwszy rzut 55 km :)

Obrazek
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Pierwsza seta padła - tym razem wokół Gopła

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

http://www.endomondo.com/workouts/191083317/1021280
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

W sobotę 83km po Mazurach. Mój życiowy rekord jeśli chodzi o jazdę na rowerze ;) cóż nie przypuszczałam, że jestem w stanie przejechać tyle jednego dnia, ale teraz wiem, że mogę przejechać nawet 100km bez większego problemu.
Obrazek
Pogoda dopisywała, było cudnie, trochę wietrznie, ale dzięki temu nie usmażyliśmy się jak frytki na patelni ;)

Wczoraj traska krótka, bo tylko 31km. Do połowy jechało się super, a później to już była albo piaskownica, albo bagno, albo inne atrakcje. Ale co by nie mówić okolice Krutyni są wybitnie malownicze.
Obrazek
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

ruda pisze:W sobotę 83km po Mazurach. Mój życiowy rekord jeśli chodzi o jazdę na rowerze ;)
No i można?! Można :-) Wystarczy chcieć :-P (no i może trochę potrenować ;-) ).
ruda pisze:le teraz wiem, że mogę przejechać nawet 100km bez większego problemu.
No proszę jaki biker się zrobił z rudej. Dla mnie 100km to już jednak pewien dystans jak i wysiłek jest. A tu słyszę, że 100 to się łyka na przysłowiowym lajcie. Eh. Starość nie radość... ;-)
ruda pisze:okolice Krutyni są wybitnie malownicze.
Polecam spływ kajakowy Krutynią :D
mefistofeles pisze:Pierwsza seta padła
U mnie też :-) I to w zasadzie w ramach takiego prawdziwie rozpoczętego sezonu (druga wycieczka powyżej 15 km i od razu 110 :-) ale nie powiem troszku nogi to odczuły :-P )
ODPOWIEDZ