tak zwany długi weekend

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Żabi Koń pisze:andy67, to było moje dobre serce.
Ktoś prosi mnie żeby mu pomóc wejść do windy z ciężkim bagażem, to pomagam, jak ktoś przewraca się na chodniku, to pomagam, a jak ktoś chce zebym zapłakał nad jego losem, to płaczę... Tak mam... Dobre serce... Taka przypadłość... ;)
Tak też myślałem, niby udajesz twardziela, a tak naprawdę to ... ech, szkoda gadać :))
Każdemu jego Everest...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Jak widać, nie trzeba było nawet psychiatry żebym sie obnażył.

Proktolog? :?
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

andy67 pisze:Narzekają odkąd pamiętam (czyli ponad 30 lat już będzie), a jednocześnie wciąż kolejne roczniki pchają się tłumnie na medycynę, i do tego często są to dzieci i wnuki lekarzy.

Albo więc narzekanie to ściema i zasłona dymna, albo na medycynę idą jacyś niespełna rozumu
Andy, nie raz dawałem wyraz mojemu poglądowi, że lekarze - jako szeroka statystyczna grupa- to raczej tłumoki niż bystrzaki.
Tak jest. Studia głównie pamięciowe, potem, w pracy (pracach - powinienem napisać) - ręce opadają: zero hobby, trywialne gusta, nikła skłonność do refleksji, liniowe myślenie.

Jeszcze raz Andy: mam II stopień specjalizacji, robię kolejną specjalizację, różne takie głupie portale jak znany lekarz dają mi niezłą ocenę (nie nabijaną przez kolegów lekarzy itp), - ogólnie jako tako to wygląda. Moja pensja zasadnicza NIE OSIĄGA ŚREDNIEJ KRAJOWEJ.

tak więc raczej tumaństwo nas na medycynę pcha niż kasa.
i jeszcze jedno o czym wielokrotnie pisałem i co nie jest do przecenienia: pewność zatrudnienia.

co jeszcze mogę dodać?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

I weź tu teraz idź się lecz, człowieku ;)
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ