gb pisze:
łagodnie pisząc - mija się z prawdą...
Chyba komsomolską prawdą. Jeśli liczba ciąż u nastolatek nie spada, liczba chorób wenerycznych rośnie a jedyne co spada to średni wiek inicjacji - to gdzie ta poprawa?
gb pisze:w naszym kraju - zwłaszcza niewyedukowani ludzie o bardzo ideologicznym podejściu - nagminnie mylą - edukację seksualną (typu techniki współżycia) z wiedzą o płciowości, o płci, o zachowaniach z tym związanych. (ten problem trwa - i jest nierozwiązany - od czasów pierwszego wydania książki p. Michaliny Wisłockiej - "Sztuka kochania");
No dobrze - a jak zagwarantujesz, że twórcy podręczników i nauczyciele nie będa mylić. Podawałem tu przykłądy, że mylone jest to notorycznie, choćby osławiony niemiecki podręcznik.
gb pisze:twierdzenie, że "skala problemów rośnie" w związku z poszerzeniem jakiejkolwiek edukacji - jest przykładem na całkowity brak zrozumienia problemu. Wedle tego rozumienia - najlepszą sytuacją jest taka, w której o problemie się w ogóle nie mówi, nie uczy.
Czasem tak bywa.
"Jak długo jeszcze władze miasta będa tolerować tę jaskinię rozpusty przy Strzelińskiej 12, 3 piętro, pukać 2 razy?"
gb pisze:
poza tym - wystarczy przeanalizować podejście Polaków do wiary, respektowania i przestrzegania 10 przykazań. Czy naprawdę uważasz, że wprowadzenie - jako obowiązkowej - nauki religii do szkół - wpłynęło na zachowanie - dzieci, młodzieży, dorosłych?
A to nie jest takie proste, na skutki trzeba będzie poczekać. Choć ja - jak wielokrotnie pisałem- nie jestem entuzjastą szkolnej katechezy, głównie ze względu na dramatycznie niski poziom tych lekcji - a o rzeczach tak ważnych nie można uczyć źle. Ale znam przykłady pozytywne.