Krokusy
Jak powiedziałam tak zrobiłam i dzięki Bogu nie spełniły się prognozy o szaroburym dniu
Ale było pięknie no i chyba trafiłam na kulminację krokusowego dywaniku, a z resztą zdjęcia będą poglądowe:
1.Z Kominiarskim

2.Z bliska

3.Z Wołowcem

4. A tak wygląda duuuża część polany

5. no a tu Polana Siwa i pełna sielanka pikniku na łące

P.S. najlepsze było podglądanie jak ludzie się potrafią wygiąć by zrobić zdjęcie krokusikowi
Prawie jak joga
No o 9 rano nie było tak strasznie ale jak wracałam to faktycznie ludność napierała niczym na asfalcie do MokaZakochani w Tatrach pisze:niedziela to dzień ludny i tłoczny
1.Z Kominiarskim

2.Z bliska

3.Z Wołowcem

4. A tak wygląda duuuża część polany

5. no a tu Polana Siwa i pełna sielanka pikniku na łące

P.S. najlepsze było podglądanie jak ludzie się potrafią wygiąć by zrobić zdjęcie krokusikowi
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
O super, jutro się wybieramy skoro świt
, może jeszcze na Grzesia pójdziemy, choć ciężko się chodzi po rozmiękłym śniegu
.
.
Pogoda dziś była piękna i bardzo ciepło, choć zapowiedzieli, że będzie chłodno.
Tak mącą w TV, a potem człowiek niepotrzebnie nosi grube ciuchy .
Dzięki za zdjęcia, jeśli możesz, to napisz jak wygląda dojście do Chochołowskiej...szosa sucha czy rozciapany śnieg ?
Wiem coś na ten temat, bo sama się kiedyś tak powyginałam na Chochołowskiej żeby zrobić zdjęcie żółtym krokusom, że skończyło się to nogą w łupce (gipsu sobie nie dałam założyć) na trzy tygodnie i spuchniętym kolanem przez trzy miesiąceAngie84 pisze:jak ludzie się potrafią wygiąć by zrobić zdjęcie krokusikowi
Pogoda dziś była piękna i bardzo ciepło, choć zapowiedzieli, że będzie chłodno.
Tak mącą w TV, a potem człowiek niepotrzebnie nosi grube ciuchy .
Dzięki za zdjęcia, jeśli możesz, to napisz jak wygląda dojście do Chochołowskiej...szosa sucha czy rozciapany śnieg ?
Ostatnio zmieniony ndz 21 kwie, 2013 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Do Huciskiej idzie się w miarę dobrze w zacienieniach jest śniegowo ale można w koleinach dreptać lub środkiem na cukrowym błotku . Na wysokości moreny czy jak tam zwą podejście pod górę to niestety lodowo (warto wziąć kijki i raczki)Zakochani w Tatrach pisze:jak wygląda dojście do Chochołowskiej...szosa sucha czy rozciapany śnieg ?
No no piękny sprzęt i cudne zdjęcia, widzę że wzięliście udział w fioletowym szaleństwie na Siwejgb pisze:Test nowego sprzętu fotograficznego przebiegł wyśmienicie,
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Nie rozumiem tego ... kwiotki jak kwiotki wszędzie tego pełno a tu taki szum . Na szczęście wszyscy walą do Chochołowskiej. Więc mogę sobie poleżeć posród tych chabazi nie widząć wokół żywego ducha 
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Ja też kompletnie nie rozumiem, jak większość turystów owczym pędem gna do tej biednej Chochołowskiej każdego roku. Po co? Ja byłam raz w okresie kwitnienia krokusów i to tylko przy okazji odbycia innej wycieczki w tych rejonach i nigdy nie poluję, by się wstrzelić w termin, a kwiatki uwielbiam, jednak bez przesady.Smolik pisze:Nie rozumiem tego ... kwiotki jak kwiotki wszędzie tego pełno a tu taki szum . Na szczęście wszyscy walą do Chochołowskiej
Przedwczoraj i wczoraj prowadziłam kursową wycieczkę przez całe Pogórze Wielickie, Wiśnickie, Rożnowskie i Ciężkowickie. Zwiedzanie, zwiedzanie i zwiedzanie - 3 kościołki z listy UNESCO, 10 innych drewnianych i murowanych, pięć galicyjskich miasteczek od Lanckorony po Biecz, Skalne Miasto w Ciężkowicach.
Już kwitną pierwiosnki, zawilce, lepiężniki, barwinek - właściwie wszystko to co zaczyna kwitnąć w marcu i w kwietniu teraz kwitnie wszystko na raz.
W kościele w Wadowicach widziałam ogłoszenie, że 28 kwietnia organizują "pielgrzymkę do Doliny Chochołowskiej".
No i ja też tam będę z turystami. Ludzi będzie pewnie parę tysięcy.
Ale jeżeli tylko będzie jako-taka pogoda to zrobię parę zdjęć krokusów, zarobię parę złotych - i to ostatnie cieszy mnie najbardziej
A kwiatki wolę oglądać tez w większym spokoju.
Już kwitną pierwiosnki, zawilce, lepiężniki, barwinek - właściwie wszystko to co zaczyna kwitnąć w marcu i w kwietniu teraz kwitnie wszystko na raz.
W kościele w Wadowicach widziałam ogłoszenie, że 28 kwietnia organizują "pielgrzymkę do Doliny Chochołowskiej".
No i ja też tam będę z turystami. Ludzi będzie pewnie parę tysięcy.
Ale jeżeli tylko będzie jako-taka pogoda to zrobię parę zdjęć krokusów, zarobię parę złotych - i to ostatnie cieszy mnie najbardziej
A kwiatki wolę oglądać tez w większym spokoju.
Czyli dokładnie tak samo jak w Gizie koło piramid. Piramidy większe od krokusów a też je ludziska zasłaniają. Chyba się trzeba nauczyć traktować ludzi jako element krajobrazu.gb pisze: Za rok, dwa, wejścia na "krokusowe pola" będą odpłatne, a "za darmochę" będzie sobie można sfotografować krokusy z drogi...
Jestem gorszego sortu...
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Z pewnością jeszcze będą, choć dość szybko przekwitają.Basia Z. pisze:Mam nadzieję, że do niedzieli jeszcze się utrzymają.
Dziś byliśmy ponownie zajrzeć na Kalatówki, bo z góry widać było, że większa część polany wyszła spod śniegu.
Jednak te krokuski które w piątek pięknie kwitły – dziś już się częściowo kładły, natomiast te, które wyszły spod śniegu - były wyjątkowo dorodne, duże i cudne.
Było na co popatrzeć


Zakochani w Tatrach
Prawdę mówiąc nieco jestem rozczarowana. Krokusów trochę, zresztą pięknych jak zawsze, za to ludzi w Chochołowskiej - nieprzebrane mrowie. Kolejka do WC w schronisku wychodziła aż na zewnętrzne schody, do bufetu nawet nie próbowałam się dopchać.
Nigdy jeszcze nie byłam w Chochołowskiej w takim tłoku.
Potem jeszcze pospacerowaliśmy przez chwilę po Zakopanem, sami z mężem, bo chętnych do zwiedzania nie było, wszyscy pobiegli na Krupówki
Nigdy jeszcze nie byłam w Chochołowskiej w takim tłoku.
Potem jeszcze pospacerowaliśmy przez chwilę po Zakopanem, sami z mężem, bo chętnych do zwiedzania nie było, wszyscy pobiegli na Krupówki
No wiesz ja jestem zadowolona, w sumie wyszłam zdecydowanie na plusgb pisze:ostrzegałem...gb pisze:A pomyśleć, że za tydzień będzie tych ludzi przynajmniej 10x więcej... przez cały tydzień i nie tylko w Chochołowskiej (bo by się nie zmieścili...)
pozdrawiam
gb
Ale na miejscu tych wycieczkowiczów, których prowadziłam wybrałabym od samego początku inaczej.
Nie rozumiem też ludzi, którzy szli po tych kocich łbach z wózkiem dziecinnym i chyba wytrzęśli dziecko za wszystkie czasy, mimo, że ich ostrzegaliśmy, że z wózkiem będzie tam trudno i mimo tego, że przecież mogli się w każdej chwili wrócić.










