To już staje się nudne

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

caatoosee pisze:musialem sie na karaibach meczyc
uszba pisze:musiałam parę lat temu na Ibizę
No współczuję , współczuję bardzo. :-)
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

No współczuję , współczuję bardzo. :-)

:D Ale ja serio mówię. Jestem, jak to Janek kiedyś mnie nazwał - góromonomanką i naprawdę musiałam na tę Ibizę, bo tam mieszka brat mojej kumpeli Basi, też mój kumpel a przyjaciół powinno się odwiedzać od czasu do czasu. Wolałabym żeby mieszkał w Austrii albo w Płd. Tyrolu albo tak jak Smolik, na Podhalu. Ale akurat mieszka na Ibizie :-P . Klimat Ibizy jest dla mnie nie do strawienia. Nawet morze to ciepła zupa.
Tydzień po powrocie polazłam na Grossglocknera, gdzie o mało nie umarłam, jednak Ibiza to nie najlepsze miejsce do aklimatyzacji :))
Awatar użytkownika
Jadzia

-#4
Posty: 306
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2007
Lokalizacja: spod Poznania(Puszczykowo)

Post autor: Jadzia »

:think:

Twoje zdjęcia wśród wszystkich landszaftów wyróżnia to, że nie są landszaftami:)

BOMBA
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Kurde, wprawiłaś mnie w zakłopotanie i nie wiem co napisać. Już pół godziny kombinuję. Chyba lepiej radzę sobie z ostrą krytyką :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

uszba pisze:Klimat Ibizy jest dla mnie nie do strawienia. Nawet morze to ciepła zupa.
Klimatu Ibizy bym tak całkowicie nie dezauwował, jednak jedno jest pewne - na plaży jest nudno. Niemniej należy zdecydowanie stwierdzić, że ilość amatorów plażowania wielokrotnie przekracza ilość zwolenników np. wchodzenia na Grossglocknera. Każdy robi to co lubi. Ja na stare lata stwierdziłem, że zdecydowanie wolałbym się "przebijać" przez saharyjskie piaski niż himalajskie lody, niestety nastąpiło to za późno i nic z tego nie wynika.

Ostatnio oglądałem reportaż z "maratonu piasków" w Maroku. 200 km na pustyni przez sześć dni. Wszystko, również jedzenie trzeba mieć własne i oczywiście nieść na plecach, organizatorzy zapewniają tylko namioty na przespanie się i wodę, zresztą w bardzo ograniczonej ilości. Trasa wiedzie pustyniami - takimi piaszczystymi ale i skalnymi, górskimi, mniej więcej wiem jak to wygląda. W ostatnim maratonie brało udział kilkuset zawodników, z roku na rok jest ich więcej. Temperatury dochodzą do +50 w takcie dnia i +5 w nocy. Na zdjęciach nie zauważyłem reklam sponsorów.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Akurat jak dla mnie ilość piasku jaką mamy na naszych plażach jest w sam raz. Pustyni bym raczej nie ogarnął ;-)

Poza tym na plażach są też do zobaczenia różne inne ciekawe rzeczy. 8)
I morze szumi - a tego mogę słuchać godzinami.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

myszoz pisze:caatoosee napisał/a:
musialem sie na karaibach meczyc

uszba napisał/a:
musiałam parę lat temu na Ibizę

No współczuję , współczuję bardzo. :-)
a wspolczuj wspulczuj :D ale az tak strasznie to znowu nie bylo, bo widzialem gory z daleka ,, jak znajde czas to wstawie w odpowiednim temacie jakas fotorelacje
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
ODPOWIEDZ