Już tylko patrzeć jak w dolinach ruszy się roślinność
Krokusy 2013
No wiosna się rozkręca: http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod= ... 1&id=18507
Już tylko patrzeć jak w dolinach ruszy się roślinność
Już tylko patrzeć jak w dolinach ruszy się roślinność
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
O rezygnacji nie ma mowy, gdzieś indziej się doczepię, ale zależało mi na bezludnych porankach w chocho, stąd chciałem schronisko. Trudno, może uda się po weekendzie majowym, bo śnieg pewnie tak łatwo nie zejdzie, a krokusy w majówkę to może być ... falstart.Zakochani w Tatrach pisze: Krzymul, zmiłuj się....jest tyle kwater w „Zokopanym”..... gdybym miała wybór: schronisko lub rezygnacja, a schronisko lub kwatera – to ani sekundy bym się nie zastanawiała......kwatera oczywiście.
Prawdziwy twardziel nie idzie na grań, to grań przychodzi do niego.... z młotkiem do lodu.andy67 pisze:Prawdziwi twardziele nocują na grani.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Z tą kwaterą to tez chyba nie do końca tak....Chochołowska czaruje mnie tylko skoro świt, gdy nie ma tam ludzi. Samo zjawisko mnie nie porywa gdy pełno tłumu dzikiego, który w większości i tak nie wie po co tam przybył... a za dnia chodu na górę! Też pusto zwykle:)
Czarną nocą iść do Chochołowskiej by mi się nie chciało
U samego progu wejścia do schroniska, po lewej stronie, znajduje się przytulna nisza, w której awaryjnie można przekimać. Zmieszczą się tam nawet więcej niż dwie osoby. No ale, Krzymulu, nie mam pojęcia co jest w stanie zaakceptować twoja towarzyszka/towarzysz, bo hilton to nie będzie, ale z drugiej strony może się okazać całkiem romantycznie
Problem stanowić mogą też turyści lubiący tam posiedzieć do późnych godzin.
Alternatywę stanowią szałasy wyściełane nawozem z poprzedniego sezonu
Problem stanowić mogą też turyści lubiący tam posiedzieć do późnych godzin.
Alternatywę stanowią szałasy wyściełane nawozem z poprzedniego sezonu
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
krzymul pisze:zależało mi na bezludnych porankach w chocho, stąd chciałem schronisko.
Ja to pisałam na zasadzie braku wyboru „jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”.Jadzia pisze:Z tą kwaterą to tez chyba nie do końca tak....Chochołowska czaruje mnie tylko skoro świt, gdy nie ma tam ludzi. Samo zjawisko mnie nie porywa gdy pełno tłumu dzikiego, który w większości i tak nie wie po co tam przybył.
Pewnie, że takie warunki, jak opisujesz są optymalne, ale …. hm....patrz wyżej .
A co do tłumów w Chochołowskiej , to nigdy tam nie idziemy w sobotę, ani w niedzielę.
W grę wchodzą dni od poniedziałku do czwartku, wtedy można tam spotkać (zwłaszcza w pierwszych dniach tygodnia) co najwyżej 10 osób
No, ale my nie pracujemy, to możemy sobie przebierać w terminach i pogodzie
No ja, ponieważ jestem zboczona absolutnie – poszłabym nawet o trzeciej nad ranem (warunek tylko jeden – nie sama)Jadzia pisze:Czarną nocą iść do Chochołowskiej by mi się nie chciało
krzymul pisze:a krokusy w majówkę to może być ... falstart
U nas wiosna w całej pełni, dziś 15 stopni, śnieg znika w tempie imponującym.
Mam wielką nadzieję, że w Tatrach, a przynajmniej w dolinach i na polanach też tak będzie, bo wyjazdu w długi weekend nie biorę pod uwagę
Zakochani w Tatrach
Jak Zakochani jadą 20 kwietnia to znaczy, że wtedy krokusy będą – może nie morze kwiecia, ale na pewno spod śniegu wyjdą. Ponieważ im pogoda i inne takie w Tatrach sprzyjają to i ja na 20 chocho wstawiłem w kalendarz.
Jadzia – mgiełki, rosa to wcale nie bladym świtem. Zawsze się na tym łapę, że wychodzę ze schroniska po wschodzie z ciepłą kawą, ale zdążę ją wypić i jeszcze kolejną po czym dopiero następuje spektakl
dzisiaj na chocho 85(0) , ale tak od 30cm to już są łaty i kwiecie wychodzi
Jadzia – mgiełki, rosa to wcale nie bladym świtem. Zawsze się na tym łapę, że wychodzę ze schroniska po wschodzie z ciepłą kawą, ale zdążę ją wypić i jeszcze kolejną po czym dopiero następuje spektakl
dzisiaj na chocho 85(0) , ale tak od 30cm to już są łaty i kwiecie wychodzi
(nie)codziennie fota z Tatr - www
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Kert pisze:Jak Zakochani jadą 20 kwietnia to znaczy, że wtedy krokusy będą
Zobaczymy jaka będzie pogoda, bo póki co, zmienia się jak w kalejdoskopie i to niekoniecznie na korzyść
Pocieszenie jest takie , że prognozują trochę dni ciepłych i deszczowych, co daje nadzieję na w miarę szybkie zejście śniegów na polanach.
No i pozostaje wiara, że MUSI być kilka dni ładnych w tym terminie - wyżebram to u mojego Anioła Stróża Górskiego
Zakochani w Tatrach
Z braku laku i kit dobry. Rozważałem te koncepcje....no może oprócz tej w szałasie wyścielonym nawozem z poprzedniego sezonu.Alan pisze:U samego progu wejścia do schroniska, po lewej stronie, znajduje się przytulna nisza, w której awaryjnie można przekimać. Zmieszczą się tam nawet więcej niż dwie osoby. No ale, Krzymulu, nie mam pojęcia co jest w stanie zaakceptować twoja towarzyszka/towarzysz, bo hilton to nie będzie, ale z drugiej strony może się okazać całkiem romantycznie
Problem stanowić mogą też turyści lubiący tam posiedzieć do późnych godzin.
Alternatywę stanowią szałasy wyściełane nawozem z poprzedniego sezonu
Tak serio to mogę i iść nocą, aby dotrzeć skoro świt, ale nie z Zakopanego - nie jadę samochodem.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
......... blady świt dla mnie to pora od 1 w nocy do 9 rano....Kert pisze:
Jadzia – mgiełki, rosa to wcale nie bladym świtem. Zawsze się na tym łapę, że wychodzę ze schroniska po wschodzie z ciepłą kawą, ale zdążę ją wypić i jeszcze kolejną po czym dopiero następuje spektakl
Zakochani - oczywiście dobrze Was zrozumiałam
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Prośby do mojego ASG zostały wysłuchane.....
póki co......
Żeby się tylko nie rozmyślił
http://www.twojapogoda.pl/polska/malopo ... e/16dniowa
Tu też nieźle wygląda....na razie ...
http://www.accuweather.com/en/pl/zakopa ... 492?day=11
Żeby się tylko nie rozmyślił
http://www.twojapogoda.pl/polska/malopo ... e/16dniowa
Tu też nieźle wygląda....na razie ...
http://www.accuweather.com/en/pl/zakopa ... 492?day=11
Zakochani w Tatrach
czyli dobrze postawione na wysyp 20 kwietnia, tym bardziej , że w okolicach poniżej już kwitną link do krokusówZakochani w Tatrach pisze:Prośby do mojego ASG zostały wysłuchane
jestem niezmiennie pod wrażeniem wybierania przez Was terminów
chocho jeszcze 70(0), ale to już sprawa tego weeka żeby sobie poradził
(nie)codziennie fota z Tatr - www
i moją....Żabi Koń pisze:Znajcie moją dobroć
http://www.forum.turystyka-gorska.pl/vi ... &start=870
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
19 kwietnia Chochołowska
Na chocho będą kwitły jeszcze conajmniej dwa tygdnie i o ile te pierwsze są najładniejsze to jeszcze wcale polana nie osiągnęła maksimum koloru
ta fota z 21 kwietnia - Kalatówki też powoli zmieniają barwę z białej na fiolet

Na chocho będą kwitły jeszcze conajmniej dwa tygdnie i o ile te pierwsze są najładniejsze to jeszcze wcale polana nie osiągnęła maksimum koloru
ta fota z 21 kwietnia - Kalatówki też powoli zmieniają barwę z białej na fiolet

(nie)codziennie fota z Tatr - www
Pięknie Kert;)
Sprytnie szybko natura poradziła sobie z warstwą białego dziadostwa;)
Bodajże wczoraj widziałam na FB fotkę jakiejś grupy foto z Polski ( mającej swój profil na FB, przyrodnicy jedni) jak stoją na dywanie z krokusików i w liczbie kilkudziesięciu robią sobie zbiorowe foto.... (chronionym i zakazanym dywaniku - zgroza!!!)
Czy macie tak, że nawet wobec tysięcy takich fiolecików macie wyrzuty, że zdepnęliście nawet jeden?
Ja tak...
Sprytnie szybko natura poradziła sobie z warstwą białego dziadostwa;)
Bodajże wczoraj widziałam na FB fotkę jakiejś grupy foto z Polski ( mającej swój profil na FB, przyrodnicy jedni) jak stoją na dywanie z krokusików i w liczbie kilkudziesięciu robią sobie zbiorowe foto.... (chronionym i zakazanym dywaniku - zgroza!!!)
Czy macie tak, że nawet wobec tysięcy takich fiolecików macie wyrzuty, że zdepnęliście nawet jeden?
Ja tak...




