Na nizinach zima, a ja byłem dzisiaj na Polanie Chochołowskiej. Pojawiły się pierwsze krokusy.
Do południa było jeszcze tak....
...znudzone oczekiwaniem na turystów zaczęły pomimo pokrywy śnieżnej pojawiać się najpierw sporadycznie, a później masowo, żeby po południu ukazać się w całej swojej pięknej krasie.
Wieczorem wyglądało to już tak....
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Moi wywiadowcy byli w Chochołowskiej wczoraj i było zupełnie biało, jakoś 0,5 metra puchu i nisko wiszące chmury skrywające szczyty. I zapewne spełnią się słowa ZwT
A ja byłam w pobliskich górach - w okolicach Wisły (na góralskim weselu ) - pełnia zimy, dużo narciarzy, czynne wszystkie wyciągi, za to drogi bardzo ciężko przejezdne.
Ha !
Mam w dniu 28.04 poprowadzić wycieczkę ze Śląska na Chochołowską "na krokusy" - 93 osoby poprowadzimy we dwójkę z Markiem.
Nie dość ze zobaczymy krokusy również i w tym roku to jeszcze co nieco na tym zarobimy.
A prawdę mówiąc nie planowałam ich w tym roku.
Zakochani w Tatrach pisze:do wysypu jeszcze trochę brakuje.....
O kurka wodna, tak z tymi krokusami kusicie, że w niedzielę melduję się na Chochołowskiej. Może kogoś spotkam I nic że życie niesprawiedliwe ja mu wyzwania rzucam I ma być słonecznie !!
Basia Z. pisze:Nie dość ze zobaczymy krokusy również i w tym roku to jeszcze co nieco na tym zarobimy.
Basia Z. pisze:Ha !
Mam w dniu 28.04 poprowadzić wycieczkę ze Śląska na Chochołowską "na krokusy" - 93 osoby poprowadzimy we dwójkę z Markiem.
Nie dość ze zobaczymy krokusy również i w tym roku to jeszcze co nieco na tym zarobimy.
A prawdę mówiąc nie planowałam ich w tym roku.
A pod moim domem przy bramie cztery nędzne "przebijśniegi", które ktoś tam posadził. Krokusów, narcyzów itp w ogrodach jeszcze ani śladu. Ale to normalne, wybrzeże zawsze o jakieś dwa tygodnie opóźnione w stosunku do reszty kraju.