tatrzanska aura w czerwcu
...że równie dobrze można zmoknąć w czerwcu jak i w lipcu a biorąc pod uwagę inne czynniki, o których już pisałem wcześniej, to ja jestem za czerwcem!MiG pisze:Z powyższego wykresu wynika
W okresie od końca maja do końca czerwca bywałem w Tatrach przez ostatnie trzy lata. Pewnie, że deszczu czasem nie brakowało, ale pogoda w tym wiosennym okresie kojarzy mi się raczej ze zmiennością a nie z ciągłymi opadami (jakby to wynikało z niektórych postów).
Raz słonko raz deszcz - taki jest właśnie tatrzański czerwiec w mojej pamięci!
Pogoda w czerwcu jest naogół taka sama jak w lipcu i sierpniu a prawdopodobnie i w innych miesiącach tzn. naogół fatalna. Wszelkie odchyłki od tej reguły należy traktować jako wybryk natury lub objaw szczególnych łask bożych (w zależności od światopoglądu). Udając się w Tatry należy z góry założyć, że będzie lało, z powodu mgły nic nie będzie widać, co pół godziny poza opadami deszczu będzie jeszcze siekł grad itd itd. Jeśli przypadkiem będzie inaczej to doznajemy odczucia szczególnego szczęścia i o to właśnie chodzi.
PS
Piszący te słowa przeżył kiedyś w lipcu pełne 21 dni bez kropli deszczu, Padało jeszcze dzień przed przyjazdem i rozpoczęło na nowo w dzień po wyjeździe.
PS
Piszący te słowa przeżył kiedyś w lipcu pełne 21 dni bez kropli deszczu, Padało jeszcze dzień przed przyjazdem i rozpoczęło na nowo w dzień po wyjeździe.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Radzę jednak spodziewać się wszystkiego najgorszego, każda najdrobniejsza nawet poprawa pogody będzie miłą niespodzianką.ekedz pisze:i mam nadzieje, ze taki tez uklad miedzy mna a pogoda utrzyma sie w czerwcu 2005
Mówiąc poważnie - czerwiec nie jest najlepszym rozwiązaniem i jedynym jego walorem jest stosunkowo niewielka ilość "stonki" i innego "plugastwa".
Jestem gorszego sortu...
W czerwcu w Tatrach byłem tylko raz...w zeszłym roku na zlocie...pogoda była w kratkę, na 3 dni- jeden deszczowy..Jednak po przeczytaniu posta Janka można stwierdzić, że pogoda dopisała ..
W lipcu zawsze trafiam na słonko i zero opadów...ale generalnie moimi ulubionymi miesiącami na górskie wędrówki to sierpień i wrzesień 
Absolutnie się z Jankiem nie zgadzam. Czerwiec to miesiąc niespodzianek. :] Owszem czasami popada (2 tygodnie pod rząd), za to powietrze jest niezwykle rześke, wolne od tej nagrzanej mazi, jaką możemy spotkać w lipcu/sierpniu. Lasy pachną po deszczach młodą naturą, przecież ledwie skończyła się wiosna. Wiele szlaków jest pustych, a w schroniskach można przy kominku pogadać z właścicielami (np. Ornak), gdyż nie ma ruchu. Czerwiec to dłuuugie płaty śniegu po których się wędruje w krótkich spodenkach i T-shircie. Wreszcie czerwiec, to nietuzinkowe skrzyżowanie ul. Bahledy z Nowotarską, gdzie mimo ogromnej ulewy rozpędzone PKSy romantycznie wyrzucają w powietrze orgom wody i błota, które to następnie miękko osiadają na plecakach, na głowie i we wnętrzu butów, udawadniając ich nieprzemakalność (od środka).Janek pisze:czerwiec nie jest najlepszym rozwiązaniem i jedynym jego walorem jest stosunkowo niewielka ilość "stonki" i innego "plugastwa".
I nikt mi nie powie że czerwiec jest beznadziejny...!
Zawsze podziwiam i zazdroszczę tym co tak mogą wyjechać na cztery dni. W moim przypadku to minimum jeden dzień jazdy na miejsce, potem conajmniej jeden dzień aklimatyzacji ("mój typ" tak ma), potem dwa dni niepogody i trzeba wracać. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie!Izabela pisze:....no i stało się : tekst Mariusza sprawił, że zarezerwowałam sobie pobyt w Tatrach od 17 - 20 czerwca
Jestem gorszego sortu...
http://zakopane.meteo.com.pl/
Nie ma ani juz tak zle z temperaturami w tatrach! Wszystko juz plusowe! Mozecie zobaczyc na tej stronce!
Nie ma ani juz tak zle z temperaturami w tatrach! Wszystko juz plusowe! Mozecie zobaczyc na tej stronce!
Powiem krótko - Nie Wierzę ,chyba że ktoś chce zdobywać Gubałówkę ,albo Koziniec .lugomi pisze:http://zakopane.meteo.com.pl/
Nie ma ani juz tak zle z temperaturami w tatrach! Wszystko juz plusowe! Mozecie zobaczyc na tej stronce!
Zdarzało mi się już również brnąć po kolana w starym ,jak i po kostki w świeżym śniegu ,gdy na Kasprowym było letnio. Można sprawdzać temperaturę i wiatr i na Kasprowym ,i lepiej na Łomnicy ,a i tak zmieni się wszystko w godzinę ,najpewniej nosić cały sprzęt i ubrania i mieć wszystko (czyli pogodę) w nosie.





