Liechtenstein - góry Rätikon

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
dabo

-#3
Posty: 139
Rejestracja: wt 20 maja, 2008

Liechtenstein - góry Rätikon

Post autor: dabo »

Liechtenstein to praktycznie tylko góry, które można przejść wzdłuż i wszerz w dwa dni. Zapraszam do obejrzenia zdjęć:

http://dabo.net.pl/gal/201009_Ratikon_Silvretta

Obrazek
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Sympatycznie to wygląda, tak trochę tatrzańsko nawet. :)

Tylko te krówki jakieś inne.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Ładne te zdjęcia nocą.
Ogólnie pięknie. :-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

przypomnialem sobie moja wycieczke po tym kraju :-) piekny biwak
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
dabo

-#3
Posty: 139
Rejestracja: wt 20 maja, 2008

Post autor: dabo »

Najwyższy szczyt Liechtensteinu to Vorder Grauspitz. Mimo to góra nie jest zbyt popularna, nie prowadzi na nią żadna wyraźna ścieżka.

http://dabo.net.pl/gallery/?twg_album=2 ... +Grauspitz

Obrazek
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Tunele dla pasterzy - pierwszy raz coś takiego widzę :)
Każdemu jego Everest...
dabo

-#3
Posty: 139
Rejestracja: wt 20 maja, 2008

Post autor: dabo »

Być może zbudowane były w innym celu, ale biorąc pod uwagę standard tamtejszych szałasów i brak instalacji wojskowych, budowa tuneli dla owiec jest MZ całkiem prawdopodobna ;-)
Awatar użytkownika
kael

-#4
Posty: 317
Rejestracja: śr 22 kwie, 2009
Lokalizacja: Ziemia Chełmińska

Post autor: kael »

takie zdjęcia przy takiej pogodzie za oknem
ehhhhhh piknie
"....The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. ..."
Awatar użytkownika
Darycjusz

-#3
Posty: 140
Rejestracja: wt 19 wrz, 2006
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Darycjusz »

Mnie się rzuciła w oczy mnogość dużych, wyraźnych krzyży na wielu szczytach.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

W Alpach na większości szczytów znajduję się krzyże. Moim zdaniem tradycja te zatraciła już swoje religijne podłoże, jest po prostu znakiem że tu znajduje się najwyższy punkt danej góry.
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

piękne podróżniczo-wędrówkowe życie prowadzisz :)
pozdrawiam
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
Darycjusz

-#3
Posty: 140
Rejestracja: wt 19 wrz, 2006
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Darycjusz »

Akurat w tych rejonach Alp w których byłem krzyże były zdecydowanie mniejsze i tylko na wybitniejszych szczytach. W każdym razie nie były aż tak zauważalne jak na tych zdjęciach, choć faktycznie sporo się ich spotykało na szczytach.
dabo

-#3
Posty: 139
Rejestracja: wt 20 maja, 2008

Post autor: dabo »

Góry Rätikon ciągną się dalej na wschód, tworząc granicę austriacko-szwajcarską. Najwyższy szczyt pasma to niespełna trzytysięczny Schesaplana, pod którym jest niewielki lodowiec.

http://dabo.net.pl/gal/201009_Ratikon_Silvretta -> trzy albumy na końcu

Obrazek
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

dabo pisze:Najwyższy szczyt pasma to niespełna trzytysięczny Schesaplana

:D To była moja pierwsza góra w Alpach. Szłam na nią wraz z moją kumpelą dwa dni bo miałyśmy w głowie zasadę że porządny turysta nie korzysta z kolejek linowych. Scieżka widać była rzadko chodzona to i gubiłyśmy ją i odnajdywały i znowu gubiły, błądziły wśród krów no i tak zeszły dwa dni :))
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Ostatnio, gdy byliśmy w Tatrach pani pogodynka w TVN powiedziała : "kto teraz jest w górach, zwłaszcza na Kasprowym - to tak, jakby trafił szóstkę w totolotka"
A my właśnie byliśmy :))

Piękne te Alpy... i pogodę też " wygrałeś w totolotka" ;-)


A tak ogólnie - to można Ci pozazdrościć tych wycieczek :D .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Darycjusz pisze:Mnie się rzuciła w oczy mnogość dużych, wyraźnych krzyży na wielu szczytach.
"Oczom ich ukazał się las ...

... las krzyży"

:D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Najwyższy szczyt Liechtensteinu to Vorder Grauspitz. Mimo to góra nie jest zbyt popularna, nie prowadzi na nią żadna wyraźna ścieżka.
na takie gorki bez sciezek najlepiej sie wchodzi, czuje sie ta dzikosc gory,pod ta gorka znalazlem sporo skamieliny,,,myslem ze malo uczeszczany szczyt a juz druga osoba z forum co tez byla na tej gorce ,,powoli robi sie tam sciezka ;-)
co do twoich wycieczek to pieknie sobie podrozujesz :-)
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
dabo

-#3
Posty: 139
Rejestracja: wt 20 maja, 2008

Post autor: dabo »

Po obu stronach głównej grani prowadzi w miarę płaski i bardzo widokowy szlak Rätikon Höhenweg. Przejście całej pętli jest opisywana jako ok. 8-dniowa wycieczka. Na same szczyty prowadzą liczne, zwykle trudniejsze szlaki.

Do albumu dodałem zdjęcia z południowej części szlaku oraz z wejścia ferratą na Sulzfluh.

http://dabo.net.pl/gallery/index.php?tw ... 8+Luneregg
http://dabo.net.pl/gallery/index.php?tw ... Drusenfluh
http://dabo.net.pl/gallery/index.php?tw ... a+Sulzfluh

Obrazek

Obrazek
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Dzięki! Super zdjęcia. Sulzfuh ląduje w moich planach na lato. Mógłbyś się podzielić wrażeniami z tej ferraty?
dabo

-#3
Posty: 139
Rejestracja: wt 20 maja, 2008

Post autor: dabo »

Na dole jest namalowana wielka litera E, ale trudności to max. D. Dla mnie i tak dużo, szczególnie, że asekurację miałem raczej iluzoryczną. Trasa jest ubezpieczona na całej długości, wszystko w bardzo dobrym stanie. Najtrudniejsze fragmenty są pod koniec: seria długich, prawie pionowych drabinek. Ogólnie na całej długości jest dużo powietrza. Kilka razy, gdy już mi się wydawało, że dalej będzie łatwiejszy teren, stalówka skręcała na najbardziej eksponowane ściany.
A sam szczyt - bardzo widokowy.
ODPOWIEDZ