
2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

Z pozdrowieniami
uszba
Agaar pisze:Robisz piękne zdjęcia.
Alan pisze:pozamiatałaś






Janku, czy Ty myślisz, że ja się nie boję ??? ...Okropnie się boję, ale zimowe Tatry są tak cudne, że nie potrafię sobie odmówić wyjazdu o tej porze roku.Janek pisze:A w realu? Boję się i nic na to nie poradzę.
Otóż to.Zakochani w Tatrach pisze:Żadne - nawet najpiękniejsze zdjęcie, nie odda widoku nieskazitelnie białej, skrzącej się milionami diamencików panoramy gór.... ani klimatu ośnieżonego lasu... ani skrzypiącego pod butami śniegu.
Janek pisze: i wciąż nie to mi zostało przed oczyma.
Basia Z. pisze:Tak sobie czasem myślę, że one się na tym forum "marnują", bo je ogląda zaledwie kilkanaście osób.
Janek pisze:co to jest ten "ruszt" w w lewym dolnym narożniku.
Od jakiegoś czasu obserwuje się pewną modę na fotografię , ale nikt z kim rozmawiałem nie ujął tego w taki sposób. Jeżeli fotografia nie zawiera cząstki naszej osobowości to jest tylko technicznym tworem , jeżeli zdjęcia wykonuje prawdziwy górski pasjonat to smakują podwójnieuszba pisze:Kiedyś pokazywałam moje fotki na plfoto ale zaprzestałam bo nie potrzebuję uznania jako "fotograf" bo nim po prostu nie jestem. Fotki robię intuicyjnie, nie znam nawet wszystkich możliwości mojego aparatu,próbuję uchwycić cząstkę tego co mnie najbardziej porusza i wzrusza. Wolę pokazywać foty tutaj, bo mogę liczyć na bratnią duszę, na odbiorcę, który nie tylko widzi technikę i perfekcję kadru ale także potrafi się z tymi obrazami identyfikować bo sam już podobne widział, wie jak pachną i smakują, po prostu czuje blusa
kilerus pisze:JA jednak uważam, że trud zrobienia zdjęcia ma znaczenie. Można zrobić dobre zdjęcie górskie po wyjściu ze stacji kolejki Na Kasprowym Wierchu, a można ze wspinaczki na Grani Hrubego.
To drugie zdjęcie ma moim zdaniem większą wartość, a szczególnie docenią ją ludzie, którzy wiedzą czym są góry i to jest według mnie najpiękniejsze.
Smolik pisze:Miło ,że są na tym świecie takie bratnie dusze