czarny staw pod rysami/gasienicowa/dolina bialej wody

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
klaudia87

-#1
Posty: 20
Rejestracja: czw 16 lut, 2012

czarny staw pod rysami/gasienicowa/dolina bialej wody

Post autor: klaudia87 »

Witajcie!

1)ciekawa jestem, czy ktos wybral sie z malymi dziecmi do Czarnego Stawu pod Rysami znad Morskiego Oka. Ja tamtedy szlam dobre lata temu, pamietam, ze sa calkiem wysokie kamienne schody do pokonania..czy ktos szedl tamtedy z dziecmi? czy ktos widzi jakis powod, by tam ich nie zabierac?

oraz

2) czy to mozliwa dla malych dzieci trasa do przejscia? : z Kasprowego do Doliny Gasienicowej (zahaczajac o Czarny Staw G.), skad przez Uplaz/Jaworzynke do Kuznic..

3) czy Dolina Bialej Wody (od Lysej Polany) jest warta odwiedzenia?

Bede wdzieczna za komentarze! Lubie posluchac, co inni mysla/wiedza, czyli dobrze sie przygotowac przed mym wlasnym wyjazdem z dzieckiem..:)

Pozdrawiam!
Marta

-#2
Posty: 76
Rejestracja: wt 13 gru, 2011
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Marta »

A ile to dziecię ma lat ?
klaudia87

-#1
Posty: 20
Rejestracja: czw 16 lut, 2012

Post autor: klaudia87 »

Marta pisze:A ile to dziecię ma lat ?
witaj Marta!

moja mala ma 4! :)
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

W jakim terminie chcesz realizować wyprawę ?
Marta

-#2
Posty: 76
Rejestracja: wt 13 gru, 2011
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Marta »

1. Wydaje mi się że dla takiego maleństwa, to męcząca wycieczka , bo długa. Zależy to od humoru dziecka: czy będzie chciała tuptać, jechać we wózku, czy podziwiać widoki z perspektywy nosidełka (chyba w tym wieku dziecko mieści się w tym wynalazku?). Pozostaje jeszcze możliwość wykorzystania nieszczęsnych pojazdów konnych. Właściwie na temat drogi do Moka nie powinnam się wypowiadać, bo działa mi ona na nerwy tak samo jak Krupówki. Część trasy od schroniska do stawu... nie wiem mam mieszane uczucia. Po odpoczynku w schronisku możesz ocenić czy da radę iść dalej. Pamiętaj że powrót ze schroniska to jakieś 9 kilometrów.
2. Też długa wycieczka, ale tu już nie ma drogi jak do Moka, więc wózek odpada.
3. Nie widziałam doliny nie wartej odwiedzenia. W każdym miejscu w Tatrach jest coś ciekawego.

Najważniejsze, to żeby dziecka nie zrazić do gór. Ja chyba źle podeszłam do tematu i moja 8-latka nie chce ze mną jechać, ale nie wiem czy to też nie wynika z jej charakteru typowego domatora. Kiedyś mi ktoś bardzo dobrze doradził, żeby dać dziecku luz , niech sobie kamorki poprzekłada, pogrzebie łapką w strumyku-stawie.
Dużo też zależy od wytrzymałości dziecka.
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

2) trochę długo jak na 4-latkę, ale jeśli już to przez Jaworzynkę, bo przez Skupniów Upłaz straszne kamienie na ścieżce poniżej Boczania.
3) jak najbardziej polecam z 4-latką. Na moim emblemacie jest polana Biała Woda z 6-letnią wówczas Zuzią. Pamiętam tylko, że było wtedy ostrzeżenia o żmijach.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

klaudia87 pisze:Witajcie!
Zaraz przyjdzie nasz forumowy lekarz dyżurny i przepisze Ci lewatywę za karę ;-)
klaudia87

-#1
Posty: 20
Rejestracja: czw 16 lut, 2012

Post autor: klaudia87 »

ketivv pisze:W jakim terminie chcesz realizować wyprawę ?
czesc Ketivv, chodzi o przelom lipca/sierpnia..
klaudia87

-#1
Posty: 20
Rejestracja: czw 16 lut, 2012

Post autor: klaudia87 »

Drodzy Marta i Myszoz,

dziekuje pieknie za wasze podzielenie sie opiniami! zawsze to bezcenne.. ;-)
Awatar użytkownika
velka

-#1
Posty: 14
Rejestracja: pt 21 wrz, 2012
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: velka »

Ja bym uważał z wysokościami u tak małego dziecka. Z autopsji wiem :P Jak miałem 7 lat babcia zabrała mnie na Sarnią skałe, ryczałem jak bóbr na szczycie z lęku. Następnego dnia nie chciałem nigdzie iść, kolejnego dnia celem miał być Giewont. Zupełnie odmieniony wlazłem na szczyt, niczego się nie bałem i byłem baaaaardzo zadowolony. Tak mi zostało do dziś. ;-)

U mnie ten lęk (wysokości?) minął od razu, ale gdyby tak nie było to możliwe, że do dziś by mi mogło coś zostać w głowie i bałbym się łazić po górach. Więc luzowałbym z trudniejszymi, bardziej eksponowanymi przejściami co dla nas wydaję się być łatwe i przyjemne. Dla takiego dzieciaka wszystko jest większe, straszniejsze. Zabierz dzieciaka w dolinki, a będzie miało jeszcze czas zdobywać szczyty. ;-)
klaudia87

-#1
Posty: 20
Rejestracja: czw 16 lut, 2012

Post autor: klaudia87 »

velka pisze:Ja bym uważał z wysokościami u tak małego dziecka. Z autopsji wiem :P Jak miałem 7 lat babcia zabrała mnie na Sarnią skałe, ryczałem jak bóbr na szczycie z lęku. Następnego dnia nie chciałem nigdzie iść, kolejnego dnia celem miał być Giewont. Zupełnie odmieniony wlazłem na szczyt, niczego się nie bałem i byłem baaaaardzo zadowolony. Tak mi zostało do dziś. ;-)

U mnie ten lęk (wysokości?) minął od razu, ale gdyby tak nie było to możliwe, że do dziś by mi mogło coś zostać w głowie i bałbym się łazić po górach. Więc luzowałbym z trudniejszymi, bardziej eksponowanymi przejściami co dla nas wydaję się być łatwe i przyjemne. Dla takiego dzieciaka wszystko jest większe, straszniejsze. Zabierz dzieciaka w dolinki, a będzie miało jeszcze czas zdobywać szczyty. ;-)
masz napewno racje Velka..
klaudia87

-#1
Posty: 20
Rejestracja: czw 16 lut, 2012

Post autor: klaudia87 »

gb pisze:Planowanie "trasy do przejścia" dla dziecka poniżej 6-7 roku życia - to wyłącznie "chciejstwo" myślowe Rodziców.
Dla czterolatka - każda dolina, w której można w miarę równo prowadzić wózek, albo zapewnić dłuższe - zabawowe (owe wspomniane układanie kamyczków) - postoje - jest dobra. Na takiej samej zasadzie jak spacer do parku.

Skąd będziesz do tej Białej Wody docierała? Jakim środkiem komunikacji?
Biała Woda z pewnością warta jest odwiedzenia - ale spacer do Polany to minimum godzina w jedną stronę, powrót podobnie. Dojazd - nawet własnym samochodem - w sezonie (lipiec/sierpień) przy ładnej pogodzie to około 30 minut (z Zakopanego) w jedną stronę i bardzo prawdopodobne problemy z zaparkowaniem.
Czyli trzeba planować minimum 4-5 godzinną wyprawę. Z "zabezpieczeniem" jedzenia - bo w Białej Wodzie ostatnie sklepy i bary są na Łysej.
klaudia87 pisze: 2) czy to mozliwa dla malych dzieci trasa do przejscia? : z Kasprowego do Doliny Gasienicowej (zahaczajac o Czarny Staw G.), skad przez Uplaz/Jaworzynke do Kuznic..
trasa możliwa - ale według mojej opinii - dla czterolatki przy ładnej letniej pogodzie (czytaj: słonecznej i ciepłej) zupełnie bez sensu. Przy nieładnej letniej pogodzie (czytaj: zachmurzenie) - tym bardziej, a przy beznadziejnej letniej pogodzie (czytaj: deszcz - od początku, albo gwałtowna zmiana z upału na burzę) - jeszcze bardziej.

Pojedź z małą nad przełom Białki, pójdź na spacer do Białego, Strążyskiej, nawet do wylotu Lejowej czy do Kościeliskiej. Wybierz się na ciepłe baseny - niekoniecznie do tego na Antałówce, wjedź na Gubałówkę i przejdź spacerem do kolejki na Szymoszkowej :)
Pojedź nad zaporę czorsztyńską, pokaż zamek w Niedzicy i Czorsztynie.
Na podbój tatrzańskich szlaków wyruszysz za dwa trzy lata - i wszyscy będziecie mieli o wiele większą frajdę...

Jak musisz - wjedź na Kasprowy i zjedź kolejką. I to nie pierwszego dnia pobytu, ale raczej pod koniec.
Schodzenie z Kasprowego - tak by "po drodze" zaliczyć Czarny Staw Gąsienicowy - to całkiem solidna wycieczka - bez względu który szlak wybierze się na zejście. Dla czterolatka nieobeznanego z krajobrazem wysokogórskim - dawka raczej końska.
Jedyne zejście bezpośrednio nad Czarny Staw - z Kasprowego - wiedzie przez Świnicę i Zawrat. Schodząc przez Suchą Przełęcz, Liliowe czy Świnicką - do Czarnego Stawu musisz podchodzić...
Bardzo orientacyjnie (raczej dla dorosłych): Kasprowy-Liliowe-Hala-Czarny Staw-Hala-Kuźnice - to około 4 godzin
Kasprowy-Świnicka-Karb-Czarny Staw-Hala-Kuźnice - to również około 4 godzin...

Uważasz, że czteroletnie dziecko wytrzyma - bez problemów - taki "spacer"???

pozdrawiam
gb 8)

pozdrawiam
gb 8)
GB-zgadzam sie z Toba jak najbardziej! :-)
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

gb pisze:Jedyne zejście bezpośrednio nad Czarny Staw - z Kasprowego - wiedzie przez Świnicę i Zawrat. Schodząc przez Suchą Przełęcz, Liliowe czy Świnicką - do Czarnego Stawu musisz podchodzić...
Czyli schodząc z Kasprowego nad Czarny Staw przez Świnicę i Zawrat nie trzeba podchodzić :think:
:)) :)) :))
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Ech, wszędzie ci scholastycy ;)

Co do gór z małym dzieckiem to była tu już większa dyskusja.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

andy67 pisze:Co do gór z małym dzieckiem to była tu już większa dyskusja.
O ile pamietam zakończyła się ogólnym zacietrzewieniem ;-) :-)
Oczywiście było tam mnóstwo dobrych rad wartych przeczytania.
gb pisze:Skąd będziesz do tej Białej Wody docierała? Jakim środkiem komunikacji?
Biała Woda z pewnością warta jest odwiedzenia - ale spacer do Polany to minimum godzina w jedną stronę, powrót podobnie. Dojazd - nawet własnym samochodem - w sezonie (lipiec/sierpień) przy ładnej pogodzie to około 30 minut (z Zakopanego) w jedną stronę i bardzo prawdopodobne problemy z zaparkowaniem.
Będę bronił Polany Biała Woda, bo pamietamy ją dobrze właśnie ze wspólnej wycieczki z małą Zuzią.
Parking pusty po stronie słowackiej.
Droga do polany nie jest nudna dla małego dziecka, bo kilka razy można zejsć nad brzeg i porzucać kamyczki do wody, albi się zmoczyć.
Ale oczywiście podane przez gb przykłady są warte polecenia. :-)
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Dla małego dziecka większą atrakcją będzie wspinanie sie na skałę, nawet taką 2 metrową, niż nie wiadomo jakie widoki. Będąc dzieckiem rok spędziłem w Rabce w sanatoriach, więc wiem co mówię. Skałek w Rabce dużo nie było, ale jakis głaz się zawsze znalazł.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

świster pisze:Czyli schodząc z Kasprowego nad Czarny Staw przez Świnicę i Zawrat nie trzeba podchodzić
gb pisze:Do Czarnego Stawu - niekoniecznie...
szlakiem ?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

świster pisze:gb napisał/a:
Jedyne zejście bezpośrednio nad Czarny Staw - z Kasprowego - wiedzie przez Świnicę i Zawrat. Schodząc przez Suchą Przełęcz, Liliowe czy Świnicką - do Czarnego Stawu musisz podchodzić...
No to nieprecyzyjnie się wyraziłeś, a ja wcale nie chcę się przekomarzać i silić się na cwańszego niż jestem, bo nawet nim nie jestem. Wydawało mi się tylko, że więcej podejścia jest idąc z Kasprowego ( szlakiem ) do Czarnego St. Gąsienicowego przez Świnicę i Zawrat, niż przez "Pojezierze Gąsienicowe" i Karb - tędy ( wydawało mi się ) też można bezpośrednio zejść do CzSG.
gb pisze:Zejście przez przełęcz Zawrat - nie wymaga osobnego zmieniania kierunku marszruty i/lub dodatkowego podchodzenia.
Zejście z Małego Kościelca też nie wymaga osobnego zmieniania kierunku marszruty i/lub dodatkowego podchodzenia.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:(nie musisz się mądrzyć na temat jednokierunkowości szlaku
Tam nie ma jednokierunkowości, więc jak słusznie zauważyłeś, nie muszę się mądrzyć.

PS. Tak niebieski, a wcześniej czerwony.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

krzymul pisze:
gb pisze:Zejście przez przełęcz Zawrat - nie wymaga osobnego zmieniania kierunku marszruty i/lub dodatkowego podchodzenia.
Zejście z Małego Kościelca też nie wymaga osobnego zmieniania kierunku marszruty i/lub dodatkowego podchodzenia.
Krzymul, nie ma się co mądrzyć, bo zaraz się dowiemy, że zejście ze Skrajnego Granatu też nie wymaga osobnego zmieniania kierunku marsztuty i/lub dodatkowego podchodzenia, ale jest zbyt trudne dla czterolatka, no bo przecież trzeba przejść sporą część Orlej Perci... :-P
ODPOWIEDZ