Wschód na Giewoncie.
Wschód na Giewoncie.
Chciałbym zasięgnąć Waszej opinii jako doświadczonych górołazów na temat nocnego wejścia na Giewont w drugiej połówce sierpnia. Chodzi oczywiście o wschód słońca na szczycie. Czy jest to Waszym zdaniem odpowiedzialne czy nie ? Przygoda czy głupota ? itd. Pozdrawiam !
Każdy ma swój Everest marzeń.
Mam tą lekturę za sobą
. Szczerze przyznam, że zainspirował mnie do tego ten filmik :
http://www.youtube.com/watch?v=uToUEYMGkII jednego z forumowiczów i głównie stąd moje zapytanie.
http://www.youtube.com/watch?v=uToUEYMGkII jednego z forumowiczów i głównie stąd moje zapytanie.
Każdy ma swój Everest marzeń.
Łazić po krzakach po nocy? I tam.
Po prostu jak chcesz, wyjdź sobie na tyle wcześnie, żeby na ten wschód zdążyć (skądkolwiek, to przeca rzut beretem z Zakopanego), ale nie za wcześnie, bo nawet w sierpniu Ci tyłek zmarznie od dreptania w miejscu na górze
Ja już kilka razy przeklinałem własne decyzje o zbyt wczesnym wyjściu na takie wschody
Po prostu jak chcesz, wyjdź sobie na tyle wcześnie, żeby na ten wschód zdążyć (skądkolwiek, to przeca rzut beretem z Zakopanego), ale nie za wcześnie, bo nawet w sierpniu Ci tyłek zmarznie od dreptania w miejscu na górze
Ja już kilka razy przeklinałem własne decyzje o zbyt wczesnym wyjściu na takie wschody
Ja bym zanocowała na Kondratowej... Nie żeby to był rada - po prostu sobie głośno myślę. 
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Krzymul...Bardzo dobry pomysł... i nie pękaj, przyroda nie ucierpi.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Och, dzięki Ci PANIE. Super ekstra rada jak się patrzy. Ależ możesz używać określeń wszelakich, ja się nie obrażę, co najwyżej zaśmieje. Tendencja do kpin stale niestety rośnie...gb pisze:"Wschód Słońca na Giewoncie w drugiej połowie sierpnia"...
chyba ciężko jest znaleźć równie banalny, masowy, oklepany i ambitny inaczej pomysł/cel na przeżycie "romantycznej" tatrzańskiej "przygody"...
Młodość... (piszę młodość, żeby nie użyć innego określenia...)
pozdrawiam
gb
Każdy ma swój Everest marzeń.
Pierwsza część zdania ( przed kropkami ) do Agaar, druga część ( za kropkami ) do Mic1907krzymul pisze:Bardzo dobry pomysł... i nie pękaj, przyroda nie ucierpi.
.... gwoli wyjaśnienia, bo po piwkach pisałem.
A co do Giewontu, góra dobra jak każda inna, a o poranku nie będzie tłoku ... także "romantycznie" może być...
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Dla niektórych banalnym, masowym i oklepanym celem jest robienie zdjęć w Chamonix albo schodzenie ze szlaku (oczywiście na "legalu") żeby zrobić zdjęcia Wodogrzmotom. Każdy lubi coś innego więc powstrzymaj się Waść od oceny.gb pisze: chyba ciężko jest znaleźć równie banalny, masowy, oklepany i ambitny inaczej pomysł/cel na przeżycie "romantycznej" tatrzańskiej "przygody"...
Młodość... (piszę młodość, żeby nie użyć innego określenia...)
Albo inaczej - jak nie masz nic mądrego do napisania to nie pisz.
jezeli moge doradzic to ja osobiscie wolalbym wejsc w dzien i na szczycie zanocowac ,biore spiwor karimate i czekam na wschod slonca,,,,troche juz spalem na szczytach wiec wiem ze to wieksza przygoda ,,np walka z zimnem ,wiatrem ,czsem deszczem albo burza sama przygodaMic1907 pisze:Chciałbym zasięgnąć Waszej opinii jako doświadczonych górołazów na temat nocnego wejścia na Giewont w drugiej połówce sierpnia. Chodzi oczywiście o wschód słońca na szczycie. Czy jest to Waszym zdaniem odpowiedzialne czy nie ? Przygoda czy głupota ?
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Po. 1 skrytykowałeś pomysł na "romantyczną" "przygodę", a nie samo łamanie prawa (w tym konkretnym poście).
Po. 2. jesteśmy na forum pięknoduchów i z pewnością wiele osób przeżywało "romantyczną" "przygodę" wiele razy (nawet taką z ""), a więc Twoje twierdzenie uważam za nieprawdziwe, czyli jednak łatwo znaleźć takowy pomysł. Dodatkowo wierzę, że Ty też o tym wiesz, że łatwo znaleźć, a zatem to tylko zaczepka.
Podsumowując:
Może lepiej było napisać: "chłopie jeżdżenie 200km/h w terenie zabudowanym nie jest ok", niż "kazdy baran tak jeździć potrafi"???
A tak, to wyszedłeś na bufona!
Po. 2. jesteśmy na forum pięknoduchów i z pewnością wiele osób przeżywało "romantyczną" "przygodę" wiele razy (nawet taką z ""), a więc Twoje twierdzenie uważam za nieprawdziwe, czyli jednak łatwo znaleźć takowy pomysł. Dodatkowo wierzę, że Ty też o tym wiesz, że łatwo znaleźć, a zatem to tylko zaczepka.
Podsumowując:
Może lepiej było napisać: "chłopie jeżdżenie 200km/h w terenie zabudowanym nie jest ok", niż "kazdy baran tak jeździć potrafi"???
A tak, to wyszedłeś na bufona!
Wyjść na ludzi - zapewniam,nie potrzebuje. Nie uzależniam realizacji moich planow czy marzen od opini kogokolwiek. Moje zapytanie wzielo sie z chęci poznania opini forumowiczów,wymiany doświadczeń itd. czyli z tego do czego forum ma miedzy innymi służyć,no bynajmniej tak mi się wydaje. Wrzuc na luz kolego gb.
Każdy ma swój Everest marzeń.
-
Michał
Witam
Czuję się przywołany do tablicy, ze względu że filmik jest mój.
Jeśli chcesz coś takiego zrobić, to można to zrobić różnie...
(Oczywiście pamiętaj o możliwości otrzymania mandatu 500zł za poruszanie się nocą po TPN)
Nocleg w Kondratowej i wyjście na wschód np. ok 1:00
Nocleg na szczycie. Wychodzisz na szczyt w dzień, nocujesz i schodzisz.
Wychodzisz z Zakopanego, 3h i jesteś na szczycie.
Ja osobiście nocowałem w Kondratowej, ale w tym roku planuję nocleg na szczycie.
Wschód słońca na Giewoncie przy oświetlonym mieście, coś naprawdę bardzo fajnego i na pewno nie jest to oklepany temat.
Czuję się przywołany do tablicy, ze względu że filmik jest mój.
Jeśli chcesz coś takiego zrobić, to można to zrobić różnie...
(Oczywiście pamiętaj o możliwości otrzymania mandatu 500zł za poruszanie się nocą po TPN)
Nocleg w Kondratowej i wyjście na wschód np. ok 1:00
Nocleg na szczycie. Wychodzisz na szczyt w dzień, nocujesz i schodzisz.
Wychodzisz z Zakopanego, 3h i jesteś na szczycie.
Ja osobiście nocowałem w Kondratowej, ale w tym roku planuję nocleg na szczycie.
Wschód słońca na Giewoncie przy oświetlonym mieście, coś naprawdę bardzo fajnego i na pewno nie jest to oklepany temat.
-
Michał
Uwierz mi że ich poinformuję, ba, może nawet pójdziemy razem.gb pisze:Mic1907 pisze:Moje zapytanie wzielo sie z chęci poznania opini forumowiczów,wymiany doświadczeń itd. czyli z tego do czego forum ma miedzy innymi służyć,no bynajmniej tak mi się wydaje.
Dawno tak długo nie byłem "na luzie"
Poznałeś opinie - na wymianę doświadczeń raczej liczyć nie możesz - przynajmniej w zakresie tematu "świt na Giewoncie" - bo sądząc z pytania nie masz za wiele do zaoferowania w przypadku wymiany...
Termin owego noclegu najlepiej prześlij bezpośrednio do Straży ParkuMichał pisze:ale w tym roku planuję nocleg na szczycie.Po co się mają chłopaki nie wysypiać przez więcej niż jedną noc...
![]()
![]()
Pozwolę sobie mieć odrębne zdanie na ten tematMichał pisze:Wschód słońca na Giewoncie przy oświetlonym mieście, [...] i na pewno nie jest to oklepany temat.
pozdrawiam
ps
proponuję nieco ambitniejszy pomysł - wschód Słońca na Giewoncie (przy oświetlonym mieście - a jakże) - ale nie w pełni letniego sezonu turystycznego - a na przykład w lutym...
Odpisuje na zadane pytanie w temacie, natomiast Twoje zdanie na temat Giewontu i wschodu mnie nie interesuje.
Pozdrawiam
Panowie specjaliści od wschodów słońca tu i ówdzie - trochę krytyki jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
Z takimi rzeczami jest jak z wszystkim co wykracza poza jakieś obowiązujące ogół ramy.
Gdy na tym całym Giewoncie czy innej Świnicy ominąć przepisy i zanocować zechce jedna, dwie osoby - no to niby problemu nie ma. Ewentualnie jakiś "gb" pomarudzi jak to on, i szlus.
Ale gdy takich "romantyków" znajdzie się tam kilkunastu lub więcej ?
No właśnie
Z takimi rzeczami jest jak z wszystkim co wykracza poza jakieś obowiązujące ogół ramy.
Gdy na tym całym Giewoncie czy innej Świnicy ominąć przepisy i zanocować zechce jedna, dwie osoby - no to niby problemu nie ma. Ewentualnie jakiś "gb" pomarudzi jak to on, i szlus.
Ale gdy takich "romantyków" znajdzie się tam kilkunastu lub więcej ?
No właśnie
Każdemu jego Everest...
-
Michał





