Sędzia Igor Tuleya vs IV RP
Słyszeliście może o akcji kryptonim "Romeo". Nie, nie, to nie akcja CBA, oni byli mniej romantyczni w doborze kryptonimów. To była akcja STASI (informacja dla młodych - takie enerdowskie UB). Otóż STASI wyszukało młodych i przystojnych Niemców, przeszkoliło ich odpowiednio (zawsze mnie intrygował zakres szkolenia - czy francusku też), ubrało w ładne ubranka, zafundowało fryzjera, nauczyło jak kupować damskie kosmetyki itd i wysłało do RFN z poleceniem uwiedzenia sekretarek ważnych polityków, aby rozkochane panienki wykradały co trzeba z sejfów - oczywiście dokumenty, nie pieniądze. Akcja była udana, nawet sekretarkę Willy Brandta.
Kojarzycie?
Kojarzycie?
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Słyeszliśmy. Tak działały (działają) wszystkie służby wywiadowcze. CIA też.
Nasze SB zaś werbowało według zasady - korek, worek i rozporek. Innymi słowy wykorzystywano przy werbunku albo pijaństwo albo pazerność albo kwestie obyczjaowe, z których montowało się haki na werbowanego.
Nasze SB zaś werbowało według zasady - korek, worek i rozporek. Innymi słowy wykorzystywano przy werbunku albo pijaństwo albo pazerność albo kwestie obyczjaowe, z których montowało się haki na werbowanego.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Tak jeszcze - skoro się odpowiada Kilgorowi -
w sposób prześmiewczy zrobiłeś porównanie nocnego przesnia Katarzyny W (formalnie rzecz jeszcze tylko podejrzanej) do nocnych przesłuchań tych nieszczęsnych świadków a nawet podejrzanych o wręczenie łapówek - że skoro litujemy się nad nimi to również nad Katarzyną W.
Bój się Boga, Kilgor, nawet dość czytelna sympatia dla środowiska Ziobry i Kamińskiego i eo ipso niechęci do Tuska etconsortes, nie usprawiedliwia podobnego. Jest chyba różnica między wysoce prawdopodobną morderczynią a kimś kto włożył trzy stówy w kopertę lub sprezentował pudełko na cygara.
Choć pewnie się zdziwisz - uważam, że doba jest dostatecznie długa aby i Katarzynę W. przesłuchiwać za dnia. Może to dziwne - ale tak zostałem wychowany.
w sposób prześmiewczy zrobiłeś porównanie nocnego przesnia Katarzyny W (formalnie rzecz jeszcze tylko podejrzanej) do nocnych przesłuchań tych nieszczęsnych świadków a nawet podejrzanych o wręczenie łapówek - że skoro litujemy się nad nimi to również nad Katarzyną W.
Bój się Boga, Kilgor, nawet dość czytelna sympatia dla środowiska Ziobry i Kamińskiego i eo ipso niechęci do Tuska etconsortes, nie usprawiedliwia podobnego. Jest chyba różnica między wysoce prawdopodobną morderczynią a kimś kto włożył trzy stówy w kopertę lub sprezentował pudełko na cygara.
Choć pewnie się zdziwisz - uważam, że doba jest dostatecznie długa aby i Katarzynę W. przesłuchiwać za dnia. Może to dziwne - ale tak zostałem wychowany.
Jestem gorszego sortu...
Pisałem już o tym kilkakrotnie, ale Ty zdajesz się zupełnie mnie nie rozumieć.Janek pisze:niedopuszczalny sposób prowadzenia śledztwa przez CBA
Gdyby metody działania "służb" ograniczały się do szeroko rozumianej "dopuszczalności" - nie byłyby one w istocie potrzebne - wystarczyłby stosowny wydział w policji.
"Służby" powołuje się tam, gdzie kończą się uprawnienia i możliwości operacyjne policji za cenę dyskrecji działania, co w tym konkretnym przypadku zostało i to z "obu" stron wyraźnie złamane.
Niestety, za sprawą sędziego "dupoliza" stało się to także przyczynkiem głupawej dyskusji, której merytorycznie i zarazem publicznie prowadzić się nie da i która w istocie nie ma i nie będzie miała żadnego konstruktywnego końca.
Pozdrawiam
Jan
Janku, teraz to ja już kompletnie nic nie rozumiem,myślałem ,że ludziom do życia wystarczą narty , ognisko ,borówki itd , itpFenek, czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że tu chodzi o dwie sprawy
ehh , do czego to doszło .
"powiedz mi po co żyjesz ,a powiem ci po co chodzę w góry"
A czemu niby jestem "śmieszny" ???caatoosee pisze:andy nie badz smieszny,, przeciez rosja byla potrzebna usa bo wojna trwala z japonia,,,Nie sprzedać.
________________
slowo sprzedac nie pasuje,, poprostu nikt nie chcial umierac za europe wschodnia ,,,a dlaczego to chyba wiesz
Że co, że "wyższa konieczność" ? I to ma zmniejszyć moje pretensje ? W 39 nas olali, potem sprzedali. Takie są fakty i tyle. A z jakich pobudek to nieistotne.
Każdemu jego Everest...
Akceptujesz zdejmowanie świadka/podejrzanego w nocu, w pomieszczeniu OIO<-u w trakcie dokonywania przez tego świadka/podejrzanego reanimacji innej osoby (świadek/podejrzany jest lekarzem z zawodu, dr G wręczyła w prezencie pudełko na cygara).janek754 pisze:Pisałem już o tym kilkakrotnie, ale Ty zdajesz się zupełnie mnie nie rozumieć.
Sędzia Tuleya nie jest dupolizem, on poprostu się wkurwił na dokonywane nikczemności.
Jestem gorszego sortu...
janek754 pisze:próbuje wybielać się łapówkarza na stanowisku, który z pewnością łapówek z głodu nie brał ...
I to wszystko przy aprobacie i poklasku sporej części gawiedzi ...
A kto niby "próbuje wybielać" łapówkarza ?
Czy może zwracanie uwagi na metody przesłuchiwania świadków, czy nawet podejrzanych (że wręczali) to jest "próba wybielania" pana G. ???
Każdemu jego Everest...
Andy - na tym polega metoda Ziobry i Kamińskiego - usiłują wmówić publiczności - "Kto jest za Taleya ten jest za łapownictwem" - mam nadzieję, że publiczność tego nie kupi. Wczoraj Ziobro wyszukał kombatanta, staruszka i go zmanipulował - żenujące widowisko.
Wszystkie chwyty dozwolone aby uratować dupę.
Wszystkie chwyty dozwolone aby uratować dupę.
Jestem gorszego sortu...
Nie, zróżnicowana jest kara jaką podlegają te czyny, czyli morderstwo i łapownictwo.Janek pisze:Jest chyba różnica między wysoce prawdopodobną morderczynią a kimś kto włożył trzy stówy w kopertę lub sprezentował pudełko na cygara
Natomiast śledztwo w obu przypadkach prowadzone jest w oparciu o ten sam akt prawny - kodeks postępowania karnego.
Janku, a z których to postów tak wnioskujesz? O Ziobrze napisałem jedynie że wykorzystywał propagandowo sprawę doktora G. i w dodatku czynił to w sposób nieudolny. Jesli według Ciebie jest to przejaw sympatii do Ziobry to zmuszony jestem prosić gb by wyjasnił Ci znaczenie słowa sympatiaJanek pisze:Bój się Boga, Kilgor, nawet dość czytelna sympatia dla środowiska Ziobry i Kamińskiego i eo ipso niechęci do Tuska etconsortes, nie usprawiedliwia podobnego.
A poza tym jeśli krytyczny stosunek do rządu Tuska jest wg Ciebie dowodem na pisowskość to pragnę Cie poinformować że ów rząd, jesli wierzyć dostępnym sondażom, krytycznie ocenia jakieś 2/3 społeczeństwa. Czy wyciągasz z tego wniosek że 2/3 społeczeństwa popiera PiS?
Zatrzymania osoby dokonuje się w momencie gdy pojawią się istotne przesłanki, że jest ona przestępcą. Zatrzymać można zawsze i wszędzie niezależnie od pory dnia. Mało tego, pora zatrzymania może stanowić element zaskoczenia, co jest w praktyce zazwyczaj stosowane np przez Policję podczas zatrzymywania groźnych przestępców, lub członków grup (skoordynowane zatrzymania nocne lub nad ranem).Janek pisze:Akceptujesz zdejmowanie świadka/podejrzanego w nocu, w pomieszczeniu OIO
Podobnie z nocnymi przesłuchaniami. Nie są zakazane, a osoba podejrzana może odmówić składania wyjaśnień.
Co do konkretnego przypadku Pani Doktor. Domyślam się że czytałeś jak ono wyglądało. To nie było tak, że agenci CBA weszli, skuli lekarkę, pozostawili pacjentów bez opieki i wyszli. Zatrzymanie trwało kilka godzin w czasie których Pani Doktor pracowała i szukała zastępstwa.
Cała dyskusja na temat metod do bicie piany i gra na uczuciach wyborców. Porównanie metod do stalinizmu - to czysty żart i farsa. Kariera medialna Tuleya - staje się powoli faktem.
No nie mów że nie wiesz.andy67 pisze:A kto niby "próbuje wybielać" łapówkarza ?
Pozdrawiam
Jan
Oczywicie nie miałoby to większego znaczenia gdyby pani doktor w tym czasie zajmowałaby się np. produkcją pierogów, najwyżej byłyby mniej smaczne. Ale na OIOM-ie?janek754 pisze:Zatrzymanie trwało kilka godzin w czasie których Pani Doktor pracowała i szukała zastępstwa.
To była ordynarna heca policji politycznej, klasyczna pokazówka. Element zaskoczenia i jedności czasu ma miejsce przy "zdejmowaniu" mafii. Jaka ta była mafia, jakie były możliwości skontaktowania się tych wszystkich świadków i podejrzanych? Żadne!!!!
Nie popieram łapownictwa ale nie popieram nikczemności. Odsłuchaj na TVN24 rozmowę Kamila Durczoka z prof. Wiktorem Osiatyńskim - może przejrzysz na oczy.
Co do porównania do stalinizmu - oczywisty błąd, sędzia sobie sam strzelił w stopę, ale może i dobrze - Ziobro zaatakowany posuwa się do śmieszności - a już zmanipulowanie staruszka, płk. Oremusa jest po prostu obrzydliwe.
Jestem gorszego sortu...
Moje życie przebiegło w większości przez czasy niezbyt pomyślne. Jakoś ja i moi rówieśnicy daliśmy sobie radę. Natomiast w reakcjach Twojego pokolenia obserwuję coś co mnie przeraża - nihilizm, obojętność i bezradność.kilgor pisze:A poza tym jeśli krytyczny stosunek do rządu Tuska jest wg Ciebie dowodem na pisowskość to pragnę Cie poinformować że ów rząd, jesli wierzyć dostępnym sondażom, krytycznie ocenia jakieś 2/3 społeczeństwa. Czy wyciągasz z tego wniosek że 2/3 społeczeństwa popiera PiS?
Jak z tym sobie poradzić> Może tak jak my - słuchając i to uważnie i ze zrozumieniem poety:
Raz Noe wypił wina dzban
I rzekł do synów - Oto
Przecieki z samej góry mam,
Chłopaki, idzie potop!
Widoki nasze marne są
I dola przesądzona,
Rozdzieram oto szatę swą,
Chłopaki, jest już po nas!
A jeden z synów, zresztą Cham,
Rzekł - Taką tacie radę dam:
Róbmy swoje,
Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje,
Póki jeszcze ciut się chce,
Skromniutko ot, na swoją miarkę
Majstrujmy coś, chociażby arkę - tatusiu,
Róbmy swoje,
Może to coś da? Kto wie?...
Raz króla spotkał Kolumb Krzyś,
A król mu rzekł - Kolumbie,
Idź do lekarza jeszcze dziś,
Nim legniesz w katakumbie,
Nieciekaw jestem, co kto truć
Na twoim chce pogrzebie,
Palenie rzuć, pływanie rzuć
I zacznij dbać o siebie!
Skłonił się Kolumb niczym paź,
Po cichu tak pomyślał zaś:
Róbmy swoje,
Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje,
Póki jeszcze ciut się chce,
I zamiast minę mieć ponurą
Skromniutko ot, z Ameryk którą - odkryjmy,
Róbmy swoje,
Może to coś da? Kto wie?...
Napotkał Nobel kumpla raz,
A ten mu rzekł - Alfredzie,
Powiedzieć to najwyższy czas,
Że marnie ci się wiedzie.
Choć do retorty wciąż cię gna,
Choć starasz się od świtu,
Ty prochu nie wymyślisz, a
Tym bardziej dynamitu!
Spłonił się Nobel niczym rak,
Po cichu zaś pomyślał tak:
Róbmy swoje,
Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje,
Póki jeszcze ciut się chce,
W myśleniu sens, w działaniu racja,
Próbujmy więc, a nuż fundacja - wystrzeli,
Róbmy swoje,
Może to coś da? Kto wie?...
Ukształtowała nam się raz
Opinia mówiąc - Kurczę,
Rozsądku krztyny nie ma w was,
Inteligenty twórcze.
Na łeb wam wali się ten kram,
Aż sypią się zeń drzazgi,
O skórze myśleć czas, a wam -
Wam w głowie wciąż drobiazgi.
Opinia sroga to, że hej,
Odpowiadając przeto jej:
Róbmy swoje,
Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje,
Bo dopóki nam się chce,
Drobiazgów parę się uchowa:
Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego
Róbmy swoje,
Może to coś da? Kto wie?...
Róbmy swoje,
A Ty, Widzu, brawo bij,
Róbmy swoje,
A ty nasze zdrowie pij,
Niejedną jeszcze paranoję
Przetrzymać przyjdzie robiąc swoje, kochani,
Róbmy swoje,
Żeby było na co wyjść!
I jeszcze jedna piosenka:
Słów kilka w sprawie grupy facetów chcę tu wyglosić
lecz zacząć muszę nie od konkretów, lecz od przeprosin.
Skruszon szalenie o przebaczenie pokornie proszę,
że troszkę pieprzna będzie balladka, którą wygłoszę,
lecz mam nadzieję, że choć się w słowie tutaj nie pieszczę,
to wybaczycie mi - Panie, Panowie, raz jeden jeszcze.
Otóż: faceci wokół się snują co są już tacy,
że czego dotkną, zaraz popsują. W domu czy w pracy
gapią się w sufit, wodzą po gzymsie wzrokiem niemiłym.
Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek,
bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę:
"Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?"
Czasem facetów, żeby mieć spokój, ktoś tam przerzuci
do jakiejś sprawy, co jest na oko nie do popsucia...
Już się prężą mózgów szeregi, wzrok się pali,
już widzimy, żeśmy kolegi nie doceniali.
A oni myślą w ciszy domowej lub w mózgów treście:
"Co by tu jeszcze tego... Panowie? Co by tu jeszcze?"
Lecz choć im wszystko jak z płatka idzie - sprawnie i krótko,
czasem faceci, gdy nikt nie widzi westchną cichutko.
Bo mając tyle twórczych pomysłów, tyle zdolności,
boją się, by im czasem nie przyszło tkwić w bezczynności.
A brak wciąż wróżki, która nam powie w widzeniu wieszczem:
"Jak długo można pieprzyć, Panowie? No jak długo jeszcze?!"
Pozwólcie proszę, że do konkretów przejdę na koniec.
Okażmy serce dla tych facetów, zewrzyjmy dłonie, weźmy się w kupę,
bo w tym jest sedno, drodzy rodacy by się faceci czuli potrzebni
w domu i w pracy.
Niechaj ta myśl im wzrok rozpłomienia, niech zatrą ręce,
że tyle jeszcze jest do spieprzenia, a będzie więcej.
Pewnie znasz nazwisko tego poety? A jeśli nie, to wpisz kawałek tekstu w guglarkę. Ale jeśli rzeczywiście nie znasz, to się trochę nie dziwię Twoim postom.
Jestem gorszego sortu...
I co w tym dziwnego ? Agenci przecież nie oderwali Pani Doktor od pracy, tylko poczekali aż znajdzie zastępstwo.Janek pisze:Ale na OIOM-ie?
Znacznie większa draka byłby gdyby zatrzymali ją przed dyżurem. Już widzę te komentarze w TVN - "trzech pacjentów omal nie zmarło, ponieważ na dyżurze zabrakło anestezjologa".
Kolejny raz mówisz językiem "platformy".Janek pisze:To była ordynarna heca policji politycznej
Jaka policja polityczna ?
Nazywanie CBA policją polityczną w kontekście zatrzymania niezwiązanego z polityką łapówkarza i powiązanych z nim, również niezwiązanych z polityką osób to ewidentna i szkodliwa nadinterpretacja.
Czy to jest przypadkiem ten wywiad w którym Osiatyński stwierdził że nie istnieje prawna definicja korupcji (art. 1 ust. 3 ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r o CBA), później zaczyna dywagować na temat zbyt surowego wyroku, który jest i tak śmieszny, jeśli weźmiemy pod uwagę że fakt korupcji został udowodniony a maksymalna kara to 8 lat, a później zaczyna tłumaczyć, że choć Doktor "brał" to w zasadzie brał niewiele.Janek pisze:Odsłuchaj na TVN24 rozmowę Kamila Durczoka z prof. Wiktorem Osiatyńskim - może przejrzysz na oczy
No tak - skoro brał niewiele - to jest i mniej winny korupcji - logiczne, no nie ?
Pozdrawiam
Jan
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:




