Temat do dyskusji - tym razem poważnej

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Temat do dyskusji - tym razem poważnej

Post autor: Janek »

Na wydziałach prawa organizowane są takie zajęcia - prowadzący przedstawia problem a potem wyznacza studentów - Kowaliski - prokurator, Malinowski - adwokat, Nowak - sędzia. Każdy referuje, potem jest dyskusja, na koniec prowadzący ocenia.

No to podrzucam problem

Liceum, klasa, koledzy, jeden z nich nazwijmu go Adamski - zostaje słynnym chirurgiem, profesorem, kierownikiem uniwesyteckiej kliniki, drugi - nazwijmy go Ewiński zostaje bardzo znanym malarzem. Któregoś dnia Ewiński dowiaduje się, że jest ciężko chory, potrzebna jest operacja, akurat w specjalności Adamskiego. Ewiński jedzie do dawnego kolegi, prosi o operację, twierdzi, że tylko do niego ma zaufanie. Adamski ulega, w szybkim terminie przeprowadza operację. Operacja się udała, po jakimś czasie Ewiński odwiedza Adamskiego i w podzięce za uratowanie życia ofiarowuje mu obraz malowany przez siebie o wartości na rynku sztuki rzędu 20 000 zł.
O wszyskim dowiaduje się pan Kapiński, która również leżała w tej samej klinice, ale jej operacja została przesunięta o dwa dni, kobieta zmarła tydszień później a Kapiński złożył doniesienie do prokuratury.

Są chętni do burzy mózgów?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Bez odzewu - tak jak przypuszczałem - trzeba ruszyć głową a to boli.
Jestem gorszego sortu...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Janek, daj na luz.
Od wczorajszej nocy do dzisiejszego wczesnego popołudnia nie minęło jeszcze tyle czasu, by pisać to co piszesz. Ludzie pracują.
Ja mogę być Kapińskim. Ale najwcześniej dziś od wieczora, a najlepiej od jutra wieczora.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

komorfil pisze: Ludzie pracują.
Otóż to.

Przypomniało mi się, że kiedyś dałam w prezencie lekarzowi książkę o Tatrach swojego autorstwa (wartość rynkowa 23 zł, ja dostałam za darmo jako egzemplarz autorski).

Czy to jest już łapówka ?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze: Czy to jest już łapówka ?
Raczej nie, zależy od sytuacji. Jak np pielęgniarka na oddziale olewa pacjentów, którzy nie dali jej kawy to nawet kawa za 15PLN może być łapówką.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Temat do dyskusji - tym razem poważnej

Post autor: andy67 »

Janek pisze: O wszyskim dowiaduje się pan Kapiński, która również leżała w tej samej klinice,
Dla mnie za skomplikowane :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:
Basia Z. pisze: Czy to jest już łapówka ?
Raczej nie, zależy od sytuacji. Jak np pielęgniarka na oddziale olewa pacjentów, którzy nie dali jej kawy to nawet kawa za 15PLN może być łapówką.
Hmm, swoje egzemplarze autorskie zawsze rozdaję przyjaciołom i znajomym i nigdy nie traktowałam tego, że w ten sposób daję komuś łapówkę.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Przyznam się, że byłem nieco "nakieroany" audycją "Sniadanie mistrzów" w TVN24 - tam właśnie w ramach dyskusji o sprawie dr G zapytano Andrzeja Mleczkę, czy jakby wręczył lekarzowi swój obraz (warte są sporo) czy to byłaby łapówka.

http://www.gazetaprawna.pl/encyklopedia ... powka.html

Bardzo to skomplikowane.
Jestem gorszego sortu...
Ali7

-#2
Posty: 66
Rejestracja: czw 24 maja, 2007

Post autor: Ali7 »

...
Ostatnio zmieniony czw 20 lip, 2017 przez Ali7, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ali7 pisze:Czego dotyczyło doniesienie? Łapówki czy ewentualnego związku przyczynowo - skutkowego między szybką operacją Ewińskiego, a przesunięciem terminu operacji kobiety? Nie wiemy, czy taki związek istnieje - jeśli tak, są podstawy do oskarżenia.
Załóżmy, że tak, kolejka się przesunęła. Nieznanym i zapewne dyskusyjnym jest czy Kapińska w ogóle miała szansę na udaną operację.
Ali7 pisze:Co do łapówki - nie wiemy, czy Adamski działał z zamiarem osiągnięcia korzyści.
Przyjmijmy, że to była czysto koleżeńska sprawa.
Jestem gorszego sortu...
Ali7

-#2
Posty: 66
Rejestracja: czw 24 maja, 2007

Post autor: Ali7 »

...
Ostatnio zmieniony czw 20 lip, 2017 przez Ali7, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Dla mnie to hipotetyczne zdarzenie i jego hipotetyczne skutki są dowodem na to, że w tej lekarskiej materii "dowodów wdzięczności" jest wiele znaków zapytania i gromkie potępianie w czambuł jest mocno wątpliwe.

No i jeszcze jedno - Adamski jest twardy - mówi Ewińskiemu - kolega nie kolega, jest kolejka, mogę cię zoperować za pół roku. Co powie reszta kolegów - nawet gdyby Ewiński nie umarł? Ano - "świnia z tego Adamskiego, we łbie się mu przewróciło".

Jestem pewin, że każdy z nas ma w jakiejś mniej lub bardziej ważnej sferze coś podobnego na sumieniu - cholernie łatwo stać się kryminalistą, łapówkarzem itd.
Jestem gorszego sortu...
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

Janek pisze:Dla mnie to hipotetyczne zdarzenie i jego hipotetyczne skutki są dowodem na to, że w tej lekarskiej materii "dowodów wdzięczności" jest wiele znaków zapytania i gromkie potępianie w czambuł jest mocno wątpliwe.
Wyobraźmy sobie taką sytuację: pracuję jako urzędnik w skarbówce. Przychodzi do mnie właściciel firmy budowlanej pracujący jako podwykonawca na budowie odcinka autostrady Tarnów - Dębica (małe wyjasnienie - budowa nieukończona, wykonawca został wyrzucony, nie zapłacił wielu podwykonawcom, na ogół niewielkim firmom budowalnym z Dębicy i okolic). I teraz:
-Budowalniec - proszę mi umorzyć podatek. Kontrahent nie zapłacił mi więc ja nie mam z czego zapłacić podatków.
Ja - proszę złożyć wniosek, otrzyma pan decyzję.

Po miesiącu budowalniec otrzymuje decyzję o umorzeniu podatku. Przychodz do mnie z ,,wyrazem wdzięczności" w kopercie. Biorę kopertę z zawartością. Rozumie że potępienie mnie w czambuł też będzie ,,mocno wątpliwe"?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

kilgor pisze:Rozumie że potępienie mnie w czambuł też będzie ,,mocno wątpliwe"?
Nie, to nie jest wątpliwe. to jest klasyka. I w dodatku ten urzędnik ładuje się w sytuację, w której przy kolejnej prośbie, której nie będzie w stanie załtwić może paść ofiarą szantażu.

Uwierz mi - znaczny procent tych dowodów wdzięcznośni był dobrowolny - "bo tak wypada" Mówi Ci to facet, który sporo takich tortów, bombonier i butelek zaniósł przy każdym wypisie śp. żony do szpitala zaniósł, bo taka była Jej wewnętrzna potrzeba.
Jestem gorszego sortu...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

łapówki łapówkami, dowody wdzięczności dowodami, a ja cały czas myślę sobie że dyskutujemy nad marginalnym zjawiskiem. I chcemy podać jakieś reguły, definicje,
przewidzieć każdą sytuację....
Rozmawiać warto, ale pytanie czy my tu rozmawiamy o życiowych sytuacjach, czy o wydumanych i rozdmuchanych legendach opartych na jednostkowych przypadkach?
Wiecie, jestem sobie tym konowałem już czas jakiś. Ani ja ani jakoś moi znajomi bardzo nie spotykają się ze zjawiskiem dawania, proponowania, itd.
Więc o jakim braniu mowa, gdy nie dają? :D


Po prostu: czy na pewno to zjawisko wykracza poza sytuacje incydentalne?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Komorfil.
Przed chwilą red. Durczol rozmawiał z prof.Wiktorem Osiatyńskim. I co powiedział profesor? Ano tak - chwała sędziemu Tulei - jako pierwszy w tyk kraju powiedział funkcjonariuszom CBA i nadzorującym ich minisyrom - jesteście nikczemni. I powinniście za tą nikczemność być ukarani. Na razie ostratyzmem. Co jeszcze - W Sejmie od czasu jak w nim siedzi poseł Kaczmarek czyli agent Tomek po prostu śmierdzi.

PiSeria i Ziobrowszczyzna zdała sobie sprawę z tego i jest w strachu. I dlatego tak wierzga.

A co do dowodów wdzięczności - to prawie już historia. Ale to było - sam się trochę wyżej przyznałem do dawania.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janku, normalnie mógłbyś pisać wstępniaki do propagandowych broszur :D
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Pierdol się
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Widzę, że niektórym nerwy puszczają.
Dobranoc.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Widzę, że niektórym nerwy puszczają.
Dobranoc.
Widzisz Krzymulu, są granice, po których nie pozostaje nic innego. Moderator Mewfistofeles je przekroczył
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ