PODSUMOWANIE ROKU 2012

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Takie osiągi (ok. 120 dni w roku w górach) to ja miałam na studiach, od trzeciego roku wzwyż, a potem niestety to już nigdy nie.
Ale faktycznie muszę się podsumować, tylko kiedy (bo nie mam czasu nawet na to). Ostatnio w miesiącach zimowych jeżdżę w góry na 1-3 dni w miesiącu, latem na trochę dłużej.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Smolik pisze:Generalnie nie rozumiem po co wy chodzicie po tych górach
Też nie znam racjonalnej odpowiedzi na to pytanie :-P Tzn za każdym razem jak schodzę do bazy noclegowej po całym dniu "mordęgi" (za którą jeszcze w kasie muszę płacić jeśli wystarczająco wcześnie rano nie wyjdę ;-) ) mówię sobie, że to już ostatni raz i więcej moja noga tutaj nie postanie, że za rok morze, leżak, woda... I (prawie) co roku ląduje w Tatrach :D
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Nesek pisze: Tzn za każdym razem jak schodzę do bazy noclegowej po całym dniu "mordęgi" (za którą jeszcze w kasie muszę płacić jeśli wystarczająco wcześnie rano nie wyjdę ;-) ) mówię sobie, że to już ostatni raz i więcej moja noga tutaj nie postanie, że za rok morze, leżak, woda... I (prawie) co roku ląduje w Tatrach :D
To się nazywa, słaba silna wola , trza być twardym i jechać nad morze .
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

Fajnie tak spędzić w górach 1/3 roku. Z moimi 26 dniami to wrażenia raczej nie zrobię. Ale i tak jestem zadowolony bo w sierpniu przeszedłem grań Niżnych Tatr, a to było moim marzeniem od dość dawna.

Muszę pokazać posta Zakochanych mojej Lepszej Połowie, ktora uważa że za często jeżdżę w góry. ;-)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zakochani w Tatrach pisze: równe 132 dni rajzowaliśmy po naszym pięknym Kraju
Toż to się normalnie nóż w kieszeni otwiera :D :)) ;-) :-P :cwaniak:
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

kilgor pisze:w sierpniu przeszedłem grań Niżnych Tatr
Była jakaś relacja ? Bo nie kojarzę, a chętnie rzuciłbym okiem.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

andy67 pisze:
kilgor pisze:w sierpniu przeszedłem grań Niżnych Tatr
Była jakaś relacja ? Bo nie kojarzę, a chętnie rzuciłbym okiem.
To jest akurat wycieczka do której się od dłuższego czasu przymierzam, na razie nieskutecznie, bo w większość "długich weekendów" pracowałam jako pilot lub przewodnik.

Dla siebie oceniam tą trasę na 5 dni + dojazd.

Poza tym po problemach z kręgosłupem bałam się kilkudniowego przejścia z dużym plecakiem, ale po przejściu w tym roku Bieszczadów, również z plecakiem myślę, że jednak powinnam dać radę.
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

Basia Z. pisze:Dla siebie oceniam tą trasę na 5 dni + dojazd.
Mniej więcej. W naszym przypadku wyglądało to tak:
1. Dzień (poniedziałek) Donovaly 12.30 - biwak pod Latiborską Holą 20.00. Na mapie miejsce naszego biwaku jest zaznaczone jako koliba ale w terenie okazało się że to kupa kamieni. Na szczęscie było źródełko.

2. Dzień biwak pod Latiborską 8.00 - Utulnia Durkova 9.30. Załamanie pogody, deszcz, mgła i dupówa totalna. Po godzinie zapadła decyzja: schodzimy do utulni gdzie spędziliśmy resztę dnia.

3. Dzień Utulnia Durkova 7.00 - Utulnia Ramża 20.00. To co tygryski lubią najbardziej czyli 13 godzin z plecakiem po górach :D

4. Dzień Utulnia Ramża 9.00 - Brtkova 20.00

5. Dzień Brtkova 7.30 - Telgart 11.00

Na dobrą sprawę startując wcześnie rano 1 dnia można być w Telgarcie 3 dnia wieczorem. Ale to już hardcor na maxa no i sporo się traci. Nam niestety zabrakło 1 dnia który straciliśmy przez załamanie pogody, więc później musieliśmy napierać.
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

andy67 pisze:Była jakaś relacja ? Bo nie kojarzę, a chętnie rzuciłbym okiem.
priv
Awatar użytkownika
kael

-#4
Posty: 317
Rejestracja: śr 22 kwie, 2009
Lokalizacja: Ziemia Chełmińska

Post autor: kael »

blisko 3 miesiące w górach :O gratulacje

następne podsumowanie za 2013 prawdopodobnie będzie wyglądał tak:

styczeń: 4 dni w domu
luty: 2 dni w domu
marzec: 2 dni w domu ........... :))
"....The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. ..."
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

kilgor pisze:Ale i tak jestem zadowolony bo w sierpniu przeszedłem grań Niżnych Tatr,
Oooo ….marzą mi się te Niżne....też bym była ….

kilgor pisze:Muszę pokazać posta Zakochanych mojej Lepszej Połowie, ktora uważa że za często jeżdżę w góry.
Najlepiej ją zabierz ...może zmieni zdanie ;)

kael pisze:blisko 3 miesiące w górach gratulacje
Dziękujemy :).

kael pisze:następne podsumowanie za 2013 prawdopodobnie będzie wyglądał tak:

styczeń: 4 dni w domu
luty: 2 dni w domu
marzec: 2 dni w domu
:))

Tak by pewnie mogło być, gdyby nam się lata cofały, zamiast gnać do przodu jak szalone – z wszelkimi tego konsekwencjami ….
Cudów "w tym temacie" to raczej się nie należy spodziewać :))
Zakochani w Tatrach
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

Zakochani w Tatrach pisze:Najlepiej ją zabierz ...może zmieni zdanie
Ech, próbowałem. Przypadek beznadziejny... :D
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

kilgor pisze:Muszę pokazać posta Zakochanych mojej Lepszej Połowie, ktora uważa że za często jeżdżę w góry.
za często ? przecież to niemożliwe :-)
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

kilgor pisze:Ech, próbowałem. Przypadek beznadziejny...
Przyznaj, zaciągnąłeś ją na Orlą albo Giewont w szczycie sezonu? ;-)
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

ketivv pisze:za często ? przecież to niemożliwe
no właśnie, też Jej to powtarzam :D
myszoz pisze:Przyznaj, zaciągnąłeś ją na Orlą albo Giewont w szczycie sezonu?
taaa.... jedynie Morskie Oko i to poza sezonem ;-)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Wstawiłam fotki do relacji za 2012 rok. Jak ktoś ma ochotę oglądać - to są dostępne linki zebrane w posumowaniu :) .

Pogoda w Tatrach byle jaka, to się można bawić fotkami i przy okazji powspominać starsze tatrzańskie wędrówki....
Jestem w ciągu okropnym a prognozy podnoszą mi ciśnienie :? :( .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zakochani w Tatrach pisze: Jestem w ciągu okropnym a prognozy podnoszą mi ciśnienie :? :( .
Zachowaj spokój :)
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ