Mówiąc szczerze, pisząc to trochę się rozpędziłem - nigdy od czasu II Rzeczpospolitej, w PRL też nie było w kodeksie sankcji w postaci banicji, ergo, żaden sąd nie mógł wydać takiego wyroki, nawet taki "usłużny" (jak to sugeruje Kilgor). Przepraszam. Miałem na myśli fizyczną formę nacisku, np. doprowadzenie do samolotu, wlożenie paszportu do łapy i chajże do Izraela.krzymul pisze:Tak, wyroku sądowego nie, ale czy teraz ktoś jeździ w wyniku wydania wyroku ? ( teraz tzn. za byłych rządów PiS ). Żeby ludzi zmusić nazwijmy to do "dobrowolnego" wyjazdu, wystarczy wytworzenie odpowiedniej atmosfery, zwanej dalej zaszczuciem.Janek pisze:Oczywiście - partia komunistyczna wtedy rządziła, ale zwróć uwagę na jedno - nikt z ówczesnych uchodźców do Izraela czy Stanów Zjednoczonych, ew. jeszcze gdzieś indziej nie jechał tam w wyniku wydania wyroku sądowego.
PS. Napisałem to, bo Twoje zdanie sugeruje, że tak teraz bywa, a za rządów kom. - nie.
Natomiast co do tzw. zaszczuwania. Jest stare jak świat. Realizowane w różny sposób, na różnych płaszczyznach, czasami pozornie niepoważnych, chociażby w szkole. Na pewno słyszałeś! Stosunkowo niedawno temu uczennica chyba gimnazjum w Gdańsku (o ile pamiętam) popełniła samobójstwo, bo część klasy tak jej uprzyjemniła życie, przy całkowitej obojętności reszty. Tak się wtedy zastanawiam która część klasy była dla tej dziewczyny bardziej przykra - czy ta co częściowo zdarła z niej sukienkę i filmowała komórką, czy ta co spokojnie obserwowała to wszystko i palcem nie ruszyła aby powstrzymać chamstwo.
Nie uważasz, że coś podobnego dzieje się również w trakcie dyskusji na rozmaitych forach?




