o ktorej...
o ktorej...
W zwiazku ze zmiana czasu nasunelo mi sie pytanie. O ktorej zwykle wstajecie bedac w gorach i wyruszacie na szlak? Waszym zdaniem wczesna pora to...?
Ja się przyznaję, że jestem strasznym śpiochem i nawet w górach zerwanie się z łóżka/podłogi o 4:00 - 5:00 rano graniczy z cudem. Niemniej staram się w miarę możliwości opuszczać schronisko około 8:00 rano. Z reguły nie ma potrzeby wstawania wcześniej, bo i tak ma się mnóstwo czasu na wędrówkę (o ile mieszka się w schronisku).
I wcale nie wynika to z mojego lenistwa, tylko z takiego, a nie innego reagowania na pogodę, zwłaszcza ciśnienie. Za to jeden z moich górskich towarzyszy już od 5:00 rano leży w ubraniu na pryczy, gotów do drogi i cierpliwie na mnie czeka. No cóż - niektórzy tak mają...

I wcale nie wynika to z mojego lenistwa, tylko z takiego, a nie innego reagowania na pogodę, zwłaszcza ciśnienie. Za to jeden z moich górskich towarzyszy już od 5:00 rano leży w ubraniu na pryczy, gotów do drogi i cierpliwie na mnie czeka. No cóż - niektórzy tak mają...
Ja (jak dotąd) zawsze nocowałam w Zakopanem i standardowo wstaję tak,aby najpóźniej do 8 być już na przystanku Bus.Oczywiście jak szłam na Rysy,to pobudka była już o 5 rano,bo pierwszy pojazd do Moka był ok 6.
Zawsze najbardziej dziwią mnie osoby,które dopiero wędrują w góry,podczas gdy ja już wracam
Pozdrawiam
Iwona
Zawsze najbardziej dziwią mnie osoby,które dopiero wędrują w góry,podczas gdy ja już wracam
Pozdrawiam
Iwona
Wstawanie razem z kurami ma oczywiście niezaprzeczalne korzyści, zwłaszcza w górach - o 6:00 na szlakach jest pustawo, a na wędrówkę pozostaje mnóstwo czasu. Gdybym tylko nie miał problemu z porannym zwleczeniem się z wyrka, pędziłbym na szlak skoro świt. Niemniej nadal podtrzymuję teorię, że 8:00 rano w realiach schroniskowych to zupełnie sensowna godzina wyjścia. Tudzież 8:15, jeśli chcemy zaczekać na wrzątek.
:kima:
:kima:
Wpisuje się mniej wiecej w Wasz kanon, jesli nocuję w schronisku to około 8.00 wyruszam na szlak. (Raz zdarzyło mi sie ze koło 9.00 )Godzinę wymarszu uzalezniam w duzej mierze od pogody, jak równiez od trasy jaką zamierzam przejść. Niemniej jednak wolę wyjśc wcześniej rano z tych samych powodów co pisaliscie wy, w miare pusto na szlakach...
Nocleg jednak w Zakopanem wymusza na mnie nieco wczesniejsze wstawanie i staram się tak wstać, by najpózniej o 8.30 być na szlaku.
Pozdrawiam wszystkich....
Ps. A swoją drogą to jestem leniuchem porannym i gdyby nie trza było chodzic do pracy to wstawałabym bardzo późno. Niestety wstaje prawie codziennie o 6.20
Nocleg jednak w Zakopanem wymusza na mnie nieco wczesniejsze wstawanie i staram się tak wstać, by najpózniej o 8.30 być na szlaku.
Pozdrawiam wszystkich....
Ps. A swoją drogą to jestem leniuchem porannym i gdyby nie trza było chodzic do pracy to wstawałabym bardzo późno. Niestety wstaje prawie codziennie o 6.20
Hmmmmm, okazuje się że jestem jakiś "zapóźniony"
bo na ogół wychodzę w góry ok. 9.00 lub nawet po tej godzinie. Może wynika to z tego, że dawno nie byłem w Tatrach w okresie "najazdu wakacyjnego" i nie było problemu z tłumem ludzi. Poza tym dobrze jest poczekać na schroniskowy wrzątek
Jakoś tak się do tego przyzwyczaiłem, że ciężko byłoby mi się przestawić na inny system (choć nie mam kłopotów z wczesnym wstawaniem): wyjście powiedzmy 9-10 i powrót ok. 17. No, chyba że w planie jest naprawdę_poważna_trasa
MiG
Jakoś tak się do tego przyzwyczaiłem, że ciężko byłoby mi się przestawić na inny system (choć nie mam kłopotów z wczesnym wstawaniem): wyjście powiedzmy 9-10 i powrót ok. 17. No, chyba że w planie jest naprawdę_poważna_trasa
MiG
niestety ale w schronisku zawsze spałem na podłodze i wtedy nie ma szans na to żeby pospać aż do 8 ponieważ zwykle o godzinie 5 rano niektórzy już depczą po uszach. Prysznic poranny, potem pakowanie dobytku i przedzieranie się poprzez leżących jeszcze, powoduje że schronisko tętni życiem najczęściej już od 6 rano. Ja najczęściej jestem gotowy do wymarszu o 8-9 rano.
pozdrawiam
Jurek
pozdrawiam
Jurek
Ze wzglętu na to, że wiekszość moich pobytów w schroniskach miała miejsce w zimie miałem stosunkowo dużo czasu na odpoczynek i sen.
W schronisku zazwyczaj jestem około 16. Do 20 mycie, kolacja, notatki etc. Wyjście ze schroniska najpóźniej o 8. Dzień krótki, trzeba korzystać ze światła dziennego.
pozdr
W schronisku zazwyczaj jestem około 16. Do 20 mycie, kolacja, notatki etc. Wyjście ze schroniska najpóźniej o 8. Dzień krótki, trzeba korzystać ze światła dziennego.
pozdr
--==
To zależy, gdzie idę. Jeśli wybieram się na dłuższą wycieczkę to przy wejściu na szlaku jestem grubo przed siódmą (o ile w tym rejonie nie ma zagrożenia obecności misiów
A jeśli idę na jakąś krótszą wycieczkę to godz. 7/8 rano jest standardowa






