Czeska recepta

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

mefistofeles pisze:toć to ulubiona metoda Janka - uczepić się jednego słowa
Żabi Koń pisze:Ty czytałeś ten wątek?
Nawet na inne wątki się przeniosło. :D
Janek pisze:No to teraz posunęłeś "katorżniczo" z tymi "zdrajcami"
Janek pisze:Na jaką cholerę katorżniczo pracować na kilka absolutnie niedołężnych województw
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Janek, przecież tu nie mnie przepraszać... Też odebrałem Twój post jako kogoś kto chce uspokoić spór... Niektórzy jednak zawsze rozumieją to tak jak im pasuje. Niesamowite. Tutaj mógłbym tylko przytoczyć historię jkch. Wiadomo kaliber jednak niedościgniony, ale jest do czego dążyć.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Widzę, że mam pilnych czytelników. Cieszy autora, cieszy.

No to powiem wprost - Komorfila rozumiem, przejmuje się swoim zawodem i tym co robi. To bardzo chwalebne. Niestety przesadza w doborze słów, nie po raz pierwszy zresztą.

Natomiast użycie słowa "zdrajca" w odniesieniu do 25 z 27 szefów rządów UE graniczy z idiotyzmem o ile nawet nim nie jest. To i się pośmiałem.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Żabi Koń pisze:Janek, przecież tu nie mnie przepraszać..
Ciebie też, wszak zapytałeś i nic, musiałeś się upominać. W zasadzie też daremnie bo facet prędzej zeżre własny komputer niż się przyzna do błędu.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Widzę, że mam pilnych czytelników. Cieszy autora, cieszy
A tak wpadłem na chwilę i przeczytałem co prze.... ( pardon ) naskrobaliście. :-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze: W zasadzie też daremnie bo facet prędzej zeżre własny komputer niż się przyzna do błędu.
Skąd my to znamy ?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mam mieszane uczucia co do Krzymula. Czasami go lubię a czasami mam ochotę kopnąć w dupę. To drugie wtedy gdy się zabiera za dorzucanie drew do piecyka, który i tak ledwie się trzyma kupy, bo taki rozgrzany. W dodatku w trybie - jestem za a nawet przeciw.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Czasami go lubię a czasami mam ochotę kopnąć w dupę. To drugie wtedy gdy się zabiera za dorzucanie drew do piecyka
Janku, nie trzeba dorzucać więcej drew i tak nieźle buzuje w piecyku....dodam, bez mojego udziału.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ale dlaczego mi się obrywa gdy próbowałem ten piecyk zalać wiadrem zimnej wody?

Każdy w swoim życiu miał liczne przypadki, które źle wspomina. Najczęściej zaczyna się od nauczyciela (po latach się go naogół miło wspomina, bo sobie człowiek uświadamia, że facetka/facet miała/miał rację. Ale jednej biologiczce to nie podaruję, obrzydziła mi ten przedmiot totalnie). Każdy był choć raz w warsztacie, w którym mu źle naprawiono samochód. Każdemu krawiec spieprzył garnitur, choć teraz to chyba nieaktualne. Itd itd.
No i na koniec, każdy miał jakieś złe wspomnienia z lekarzem. Mnie np. taki jeden przedawkował z penicyliną po operacji, choć ostrzegałem, bo żona - lekarz, też uważała, że facet za dużo aplikuje, ale jak to lekarz - przecież nie zwróci uwagi starszemu koledze. A mnie opsypało całego jakąś wysypką i prawie byłem cały szczęśliwy jak ordynator, zrugał pana doktora od ostatnich podczas obchodu, widząc mój stan i powiedział wprost - przedawkował pan, taki to był nietypowy ordynator, bo... nie ciągnę, bo będzie nowa burza.

Lubię i szanuję Komorfila, bo jak już pisałem, facet przejmuje się swoją robotą. Ale przesadza, cholernie przesadza i w tym wątku dosłownie podtykał tyłek do bicia.

Nie mówię, że kłamał, miał dużo racji, ale kwestia podania tego na talerz. Ja na przykład mógłbym prawie całkowicie zgodnie z prawdą napisać tu takie kawałki o ciężkiej pracy drogowca i wszystkich klęskach, które na jego głowę spadają, że niejeden by się tutaj dziwił, że przy takich klęskach jeszcze jest po czym jeźddzić bo powinny być tylko same dziury i wyboje. Ale nie robię tego, choćby dlatego, że znam przysłowie, że "każda sójka swój ogonek chwali"
Ostatnio zmieniony czw 13 gru, 2012 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Ano Janek, czasami człowiek chce dobrze, a tymczasem inni, niektórzy, wtykają mu szpilki! To nie ludzie - to wilki ;-) !
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Nesek pisze:To nie ludzie - to wilki
Przesadzasz.

Taki mam temperament, że czasami strzelę z grubej rury. Ale jak potem obrywam, to się zastanawiam czy przypadkiem inni nie mają racji. I uymiem się przyznać do błędu i przeprosić. Ale oszołomy co widzą Michnika w każdym kątku nie potrafią.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

No i nikt nie przeprosił! Nawet rozumiem, przecież dla niektórych tutaj robię za wroga wolności i niepodległości, zaprzańca i gnidę z michnikowej stajenki. Patrząc na niektóre wypowiedzi zaczynam być z tego dumny. :-P

Pan Jarosław może być dumny, podzielił ludzi, którzy nawet jeśli się różnili poglądami, to przed tym kurewskim Smoleńskiem potrafili z sobą rozmawiać.

Ale i tak jeszcze jest u nas w kraju nienajgorzej. Wczoraj i dzisiaj w ukraińskim parlamencie się pobili ąż miło było spojrzeć. Kliczko litościwie nie wziął udziału w bijatyce i bardzo dobrze, bo by połowa posłów wylądowała w szpitalu.
Jestem gorszego sortu...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Janek pisze:Lubię i szanuję Komorfila, bo jak już pisałem, facet przejmuje się swoją robotą. Ale przesadza, cholernie przesadza i w tym wątku dosłownie podtykał tyłek do bicia
wszystko kwestia oceny.
moim zdaniem - nie przesadzam, co więcej z pewnych oczywistych względów nie piszę wszystkiego (choćby to i miało być bez nazw miast, bez nazw szpitali....)

Ot - weźmy recepty. W styczniu był tu taki wątek - nie wiem czy nie na 20 stron.
Najpierw Janku kpiłeś wprost że CHPL to jest jakaś moja fobia i mój prywatny, osobisty wymysł. Potem jakby się z tego wycofałeś. Potem wszyscy uznali, że sprawa przycichła.

Tak, ona przycichła. A teraz wam coś powiem. Fundusz jest 2 miliardy do przodu na refundacji. Wiecie dlaczego? Że lekarze o te 2 miliardy "poprawniej" piszą recepty?
A gówno. Piszą tak żeby nie refundować bo to się da "wycisnąć" z przepisów.
Czy muszę w tym- inteligentnym - gronie pisać kto zapłacił te 2 duże bańki?

I co - sprawa przycichła, jasne. Fajne to przycichnięcie?
Przesadzam?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ja mam dalej wypisywane recepty z refundacją. Jak lekarz dostanie karę to mu zwrócę.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

No to konkretnie panie doktorze - gdzie ci katorżnicy ? Chętnie zobaczę, bo jakoś póki co nie trafiłem, mimo częstych ostatnimi czasy kontaktów ze Służbą Z.
Każdemu jego Everest...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Janek pisze:Ja mam dalej wypisywane recepty z refundacją. Jak lekarz dostanie karę to mu zwrócę
I bardzo dobrze, widać Ci się należą.
Chodziło mi o to, że to wy wszyscy, moi państwo, drodzy państwo, zapłacili w skali kraju więcej o 2 miliardy za leki. Czy wg Ciebie Janku jest to takie perfekcyjne "przyciszenie" sprawy? I czy przesadzałem- wg Twoich określeń - "cholernie przesadzałem" w dyskusji o receptach?
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

andy67 pisze:No to konkretnie panie doktorze - gdzie ci katorżnicy ?
Każdy SOR i każdy POZ który próbuje stosować przepisy (napisałem "próbuje" bo napisać "stosuje przepisy" to napisać o POZ który nie istnieje bo istnieć nie może).

Jak może niektórzy zauważą, w powyższym pojawia się, na razie nieśmiało sygnalizowany, aspekt przymusu, który stanowi element definicyjny słowa "katorżniczy".
Jeśli będą zainteresowani, temat rozwinę.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

komorfil pisze: I bardzo dobrze, widać Ci się należą.
Chodziło mi o to, że to wy wszyscy, moi państwo, drodzy państwo, zapłacili w skali kraju więcej o 2 miliardy za leki. Czy wg Ciebie Janku jest to takie perfekcyjne "przyciszenie" sprawy? I czy przesadzałem- wg Twoich określeń - "cholernie przesadzałem" w dyskusji o receptach?
A może rzeczywiście niektórzy lekarze przesadzali wypisując leki "na zapas" ?
Bo mnóstwo leków się marnuje, przeterminowując się w domowych apteczkach.

Sama w porównaniu z zeszłym rokiem za swoje jedyne stale przyjmowane leki zapłaciłam mniej, bo w ubiegłym roku były bez refundacji a teraz są refundowane i to w 2/3.

Natomiast, na co stale narzeka mój lekarz, a ja się mu nie dziwię, rzeczywiście jest bałagan - ceny i zasady refundacji zmieniają się co 2 miesiące i za każdym razem przy zapisywaniu leku musi on zaglądać do specjalnej książki, aby dobrze wypisać receptę.

Jedynym ratunkiem na sprawne rozliczenia leków, kontrolę co kto ma zapisywane i dobrze wypisane recepty jest sprawnie działający i cały czas aktualizowany system komputerowy obejmujący całą służbę zdrowia. Nie rozumiem dlaczego już od kilku lat nie można go wprowadzić.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Jedynym ratunkiem na sprawne rozliczenia leków, kontrolę co kto ma zapisywane i dobrze wypisane recepty jest sprawnie działający i cały czas aktualizowany system komputerowy obejmujący całą służbę zdrowia. Nie rozumiem dlaczego już od kilku lat nie można go wprowadzić.
No Basiu, proszę Cię, co tu rozumieć. Akurat to jest całkiem jasne. Czy ja kiedyś zaprzeczałem że z systemu wyciekają duże strumienie pieniędzy? I że niektórzy lekarze się do tego przyczyniają?
System by to uszczelnił. Systemu nie zobaczycie za swojego życia. Zapewniam. Nie przesadzam - Janku et consortes- nie przesadzam.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

komorfil pisze:Czy wg Ciebie Janku jest to takie perfekcyjne "przyciszenie" sprawy? I czy przesadzałem- wg Twoich określeń - "cholernie przesadzałem" w dyskusji o receptach?

Widzisz, ja jestem prosty inżynier. Czyli mnie musi pasować śruba do nakrętki. A to co swoim żargonowym, wybacz, językiem przedstawiałeś, to się z racji nieznajomości tego żargonu nie trzymało kupy. Podobnie jest z prawnikami, no chyba, że jak często występujący w mediach prof. Kruszyński posiedli dar jasnej wymowy - ostatnie ci bez daru narobili sobie bigosu na komisji posła Kalisza. Ale potem gen. Dukaczewski to wyjaśnił i to tak, że debil by zrozumiał.
Wtedy wg mojego zrozumienia i chyba nie tylko mojego to wedle Twoich tekstów wynikało to, że do dziś będą stawiane wiadome pieczątki na receptach.

Ale to stare dzieje, nie ma co wracać do nich, rozlane mleko.

Użyłeś tego słowa "katorżnicza". Ja wiem, teraz jest moda na takie określenia - młodzi co rusz mówią masakra, makabra i to przy bzdetach, kiedyś te słowa miały zupełnie inne znaczenie. No i zaraz Cię za tą "katorgę" (jeszcze jej brak w młodzieżowym języku) obsztorcowano. A Ty co? Zamiast się zastanowić to nadal w to brnąłeś. Lano Cię tyłek jak bęben a Ty go radośnie nadstawiałeś.

No to postanowiłem Ci rzucić koło ratunkowe i napisałem, że przesadziłeś, że nikt, dosłownie nikt, nawet w kopalni nie pracuje w Polsce katorżniczo.

No i czego się doczekałem? Z Twojej strony nic a Mefi poleciał po mnie jak po burej suce i mimo interwencji Żabiego Konia nawet nie przeprosił. No i chwatit, jestem tuskowskim oprawcą, michnikową gadziną i tak dalej a jak Kaczor obejmie władzę to mnie każe powiesić jako niezlustrowanego komucha. Wisi mi to!

Teraz piszesz o dwóch miliardach, że to niby krzywda pacjentów. Może, brak mi danych, może Ty je znasz. Ale nie przyszło Ci do głowy, że może to wynik wytargowania od koncernów farmaceutycznych niższych cen? Oczywiście dyżurni malkontenci zaraz rzucą kilka wyższych cen, tylko co z tego? Takie badania trzeba byłoby zrobić na dużej grupie specyfików. Ja w sumie używam (poza witaminami itd) pięć leków, z tego jeden nierefundowany. I on staniał, przeszło dwa razy.

Ale nic, każdy ma swoje przywary. Ty lubisz narzekać a Mefi wszędzie i w wszytkim widzi szatańskie spiski - rządu, GW i Michnika, PO, Brukseli, Putina, Merkel, Obamy i diabli wiedzą kogo jeszcze. I w ślad za swoim duchowym przywódcą najchętniej by niczym Bolesław Chrobry wbił co metr w granicę żelazny słup, dołożył drut kolczasty i na wszelki wypadek podłączył do prądu a potem wypiął się na cały świat bo taki niepodległy i w ogóle nie odda nawet guzika. Tyle, że z tymi guzikami kiepsko.

PS.
A ja z tego wyciągnąłem jedną nauczkę - guzik mnie odtąd będzie obchodzić jak kogoś niezupełnie sprawiedliwie będą lali w tyłek! Bo poco mi to? Nie mój cyrk i nie moje małpy.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ