Czeska recepta

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

andy67 pisze:Zresztą o co by nie chodziło to narzekanie lekarzy jak to mają ciężko i źle brzmi po prostu z punktu widzenia zwykłego obywatela (a tym bardziej pacjenta) co najmniej zabawnie.

I "żadne krzyki i płacze"* mnie nie przekonają ... itd.
"O co by nie chodziło".... tak. Czyli najpierw jedziemy konkretami, że wielu Polaków pracuje więcej niż 8 h/d, potem że skąd niby wniosek że rozmawiamy o ramach czasowych pracy - a potem "o co by nie chodziło", oraz "co najmniej zabawnie" i że nic Cię nie przekona.

Dość duża huśtawka i dość duże spektrum uszczegółowienia i ogólności, prawda?

To bardzo wygodne, odpisać dyskutantowi, że cokolwiek by nie powiedział, to zabrzmi to bądź to żałośnie, bądź to zabawnie. To niezwykłe, że tak dokładnie wiesz co miałbym jeszcze w tym temacie do powiedzenia, i że od razu masz pewność że będzie można to zakwalifikować bądź to jako żałosne, bądź jako zabawne, bądź oba.

Nie pozostaje mi odpowiedzieć na to inaczej niż tak: lekarze pracują katorżniczo, a cokolwiek by inni userzy na to odpowiedzieli tonem polemicznym bądź wprost zaprzeczając, będą to odpowiedzi i argumenty co najmniej zabawne.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Trochę nowy wątek:

Od nowego roku zmienią się - być może - zasady weryfikacji ubezpieczonych.
Wchodzi system elektronicznej weryfikacji uprawnień świadczeniobiorcy, który jak ptaszki ćwierkają, jakieś 4 miliony ubezpieczonych Polaków wykazuje jako nieubezpieczonych.
Ponieważ władza jest miłosierna - tym razem już nie bezwartościowym komunikatem, ale bądź to do właściwego rozporządzenia, bądź do właściwych ustaw, ma trafić opcja złożenia deklaracji o ubezpieczeniu przez pacjenta- i ma być ona obowiązująca, ze wszystkimi konsekwencjami (tzn. deklarację składa pacjent, w razie złożenia jej niezgodnie ze stanem faktycznym, ściąganie należności jest łącznie z egzekucją komorniczą- z pacjenta, także wtedy gdy zawalił np, pracodawca- pacjent może go sądzić cywilnie).

Po pierwsze uzdrawia to nieco relacje, ale po drugie, ponieważ nic nie może być proste, widziałem projekt takiego oświadczenia.
I teraz: pacjent będzie mógł zaznaczyć że jest ubezpieczony, wybierając jedną z kilku opcji. Z tego co słyszałem, opcje będą opisane w jak zawsze przyjazny dla użytkowników sposób np - zmyślam - "ubezpieczony z tytułu art. 6 pkt. 2 Ustawy z wyłączeniem przepisów o koordynacji o ile nie dotyczy art. 3 pkt 5 ustawy o świadczeniach społecznych" - przypominam- opcję będzie musiał wybrać pacjent biorąc na siebie finansową odpowiedzialność za skutki rozbieżności oświadczenia ze stanem faktycznym.

Fajnie?
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

komorfil pisze: lekarze pracują katorżniczo
Akurat z tym się nie zgodzę do końca, tzn. część (a może i większość :think: ) na pewno tak, ale na pewno nie wszyscy, czytaj - nie ma co uogólniać :-P.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Komorfil - użyłeś niewłaściwego słowa - wielu ludzi w naszym kraju pracuje ciężko i są niedość dobrze wynagradzani, ale nikt nie pracuje katorżniczo.
Jestem gorszego sortu...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Janek pisze:Komorfil - użyłeś niewłaściwego słowa - wielu ludzi w naszym kraju pracuje ciężko i są niedość dobrze wynagradzani, ale nikt nie pracuje katorżniczo
Tak jakbyś, Janku, nigdy nie użył przenośni, czy hiperboli w swoich tekstach....

A co sądzisz o oświadczeniu o którym pisałem?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

komorfil pisze:
andy67 pisze:Zresztą o co by nie chodziło to narzekanie lekarzy jak to mają ciężko i źle brzmi po prostu z punktu widzenia zwykłego obywatela (a tym bardziej pacjenta) co najmniej zabawnie.

I "żadne krzyki i płacze"* mnie nie przekonają ... itd.
"O co by nie chodziło".... tak. Czyli najpierw jedziemy konkretami, że wielu Polaków pracuje więcej niż 8 h/d, potem że skąd niby wniosek że rozmawiamy o ramach czasowych pracy - a potem "o co by nie chodziło", oraz "co najmniej zabawnie" i że nic Cię nie przekona.

Dość duża huśtawka i dość duże spektrum uszczegółowienia i ogólności, prawda?

To bardzo wygodne, odpisać dyskutantowi, że cokolwiek by nie powiedział, to zabrzmi to bądź to żałośnie, bądź to zabawnie. To niezwykłe, że tak dokładnie wiesz co miałbym jeszcze w tym temacie do powiedzenia, i że od razu masz pewność że będzie można to zakwalifikować bądź to jako żałosne, bądź jako zabawne, bądź oba.

Nie pozostaje mi odpowiedzieć na to inaczej niż tak: lekarze pracują katorżniczo, a cokolwiek by inni userzy na to odpowiedzieli tonem polemicznym bądź wprost zaprzeczając, będą to odpowiedzi i argumenty co najmniej zabawne.
Ok, w prostych żołnierskich słowach, bez przenośni, hiperbol a nawet parabol - walnąłeś pan doktorze z tą "katorżniczą pracą" niczym przysłowiowy łysy grzywką o beton i tyle.

Naprawdę dziwi cię moja (i nie tylko) reakcja ?
Każdemu jego Everest...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

No to komorfil, żalisz się czy chwalisz?
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Jest sprawą fascynującą jak na tym forum jedno słowo czy sformułowanie potrafi frapować userów niezależnie od istotnej ilości ważnych, merytorycznych wątków i wypowiedzi.

Czy poza próbą - do tej pory całkowicie nieskuteczną, nie będę - zgodnie z przyjętymi tu standardami (trochę na wyrost słowo w tym przypadku) - tłumaczył dlaczego - sekowania za użycie słowa "katorżniczy"- macie coś do powiedzenia w temacie, interesuje was cokolwiek pod czym będziecie się podpisywać od 1 stycznia, interesuje was potencjalna egzekucja komornicza u was w związku z tym że wasz pracodawca nie przeleje składek, czy dalej brniemy w semantyczne katorżnicze rozważania ?
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Semantyczne katorżnicze rozważania :D


Cierpieć za miliony! Jak wspaniale!
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Żabi Koń pisze:Cierpieć za miliony! Jak wspaniale!
koniu zmień dealera. Obecny - szkodzi.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Przepraszam, za tysiące. Trzy tysiące!
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

komorfil - toć to ulubiona metoda Janka - uczepić się jednego słowa i na jego bazie budowąc piętrowe teorie. Nie powiem z jakiej gazety się tego nauczył ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Ty czytałeś ten wątek?
Bo jak tak, to gratuluję wniosków. Toć Janek tutaj nikogo się nie czepia, a nawet bronił zaatakowanego.
Mógłbyś napisać, że ja się czepiam, ale nie Janek. Cóż za stronniczość.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Toć to ulubiona metoda mefistofelesa - nie doczytać, przekręcić, nadinterpretować :D
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Może smród pozostanie.

Na Placu Czerwonym rozdają samochody...

Stara metoda.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

komorfil pisze:Tak jakbyś, Janku, nigdy nie użył przenośni, czy hiperboli w swoich tekstach....
Owszem, używałem, ale liczy się kontekst. Przykładowo - "Odśnieżyłem wjazd do garażu, Utytłałem się jsk głupi, katorżnicza robota" - nikt się nie doczepi, najwyżej napisze, że to dobre dla zdrowia po godzinach spędzonych za biurkiem.

Wiem też, że słowa zmieniają znaczenie, np. masakra, dziś używana co chwila - "Zona przesoliła zupę. Ale jak - masakra! Co znaczyło słowo "masakra" 20 lub 30 lat temu nie muszę objaśniać, każdy wie.

Natomiast słowa "katorga", "katorżnicza", "katorżnik" moim zdaniem, i jak wynika z dyskusji (oczywiście poza Mefim, ale jemu, wiadomo, tylko GW i Michnik na myśli) wszystkim, znaczenia nie zmieniły i dotyczą raczej pracy niewolniczej, więżniów w więzieniach, których już przynajmniej w Europie nie ma, zsyłki na Sybir, gułagów a także niektórych fabryk w jednym wiellkim mocarstwie, m.in. przy produkcji zabawek, które tak chętnie kupujemy dzieciom pod choinkę, bo są niedrogie.
mefistofeles pisze:komorfil - toć to ulubiona metoda Janka - uczepić się jednego słowa i na jego bazie budowąc piętrowe teorie. Nie powiem z jakiej gazety się tego nauczył
Tak jest, Michnik osobiście zadzwonił i przykazał - dopierdolić komorfilowi.
Alan pisze:Toć to ulubiona metoda mefistofelesa - nie doczytać, przekręcić, nadinterpretować
Pan Podbpięta by powiedział - "miód się leje z Waszmości ust".

Tyle

Janek - z zaprzańców i zdrajców, michnikowych pachołków. :-P :-P :-P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Żabi Koń pisze:Może smród pozostanie.

Na Placu Czerwonym rozdają samochody...

Stara metoda.
Młodsi mogą nie znać - dowcip z cyklu o radiu Jerewań:

"Czy to prawda, że w Związku Radzieckim jest taki dobrobyt, że w Moskwie, na Placu Czerwonym rozdają samochody?
Tak, prawda, ale niezupełna - bo nie w Moskwie, tylko Leningradzie, nie na Placu Czerwonym ale Newskim Prospekcie i nie rozdają samochody tylko kradną rowery."
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

komorfil pisze:Jest sprawą fascynującą jak na tym forum jedno słowo czy sformułowanie potrafi frapować userów niezależnie od istotnej ilości ważnych, merytorycznych wątków i wypowiedzi.
Nie obracaj kota ogonem. Odniosłem się króciutkim zdaniem do twojego tekstu o katorżniczej pracy lekarzy, pielęgniarek, techników i kogo tam jeszcze, a nie do "istotnej ilości ważnych, merytorycznych wątków i wypowiedzi".

Tylko tyle i aż tyle.

Dotarło czy próbować jeszcze jaśniej ?
Każdemu jego Everest...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

komorfil pisze:Jest sprawą fascynującą jak na tym forum jedno słowo czy sformułowanie potrafi frapować userów niezależnie od istotnej ilości ważnych, merytorycznych wątków i wypowiedzi.
Mam przypomnieć wątek z "Witam"?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gb pisze:Pani Redaktor nie zauważyła/nie zareagowała, mnie nie udało się dodzwonić z pytaniem - jakiż to reżim p. Poseł miał na myśli...


słowa zmieniają znaczenie - także wtedy, gdy nie zwracamy niedoukom uwagi, że używają tych słów - nie rozumiejąc ich znaczenia.
Może pora zacząć tę uwagę zwracać?
To mnie właśnie irytuje u "dziennikarzy". Zamiast doprecyzować, przechodzą gładko nad kolejnymi głupotami wygadywanymi często przez rozmaitych "polityków" i po prostu zadają następne pytanie. W efekcie z takiej rozmowy nie sposób się zwykle niczego dowiedzieć.

Swoją drogą - dziś Prezes et consortes będą protestować m. in. w "obronie wolności".
Na legalnej, zorganizowanej bez żadnego problemu demonstracji, którą zapowiadają od dawna na żywo i bez cenzury we wszystkich możliwych reżimowych" mediach :))
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ