W niektórych podręcznych kalkulatorach jest specjalny klawisz do naliczenia ceny z VAT-em. Pokazywała mi taki kalkulator rodzina z USA podczas pobytuw Polsce na początku lat 70-ych. Bardzo się dziwili wtedy, że w Polsce nie ma VAT-u. O iler dobrze pamiętam to u nich były dwa VAT-y - federalny i stanowy.Basia Z. pisze:No to już można sobie przecież przeliczyć.
Bo to się zwykle tak zaczyna...
Jestem gorszego sortu...
w Ameryce nie ma Vatu, jest zwykły podatek obrotowy, owszem, stanowy i federalny
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie wiem jak sie to nazywa ale jest doliczane do ceny produktu przy kasie, więc z punktu widzenia konsumenta róznicy nie ma poza tym, że u nas ceny są juz podatkiem a tam nie.dagomar pisze:w Ameryce nie ma Vatu, jest zwykły podatek obrotowy, owszem, stanowy i federalny
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
róznica jest, zasadnicza, VAT jest podatkiem od wzrostu ceny (wartości dodanej), czyli każdy płaci podatek od tego, co "dołożył' do produktu, inaczej odlicza sobie podatek od tego, co kupił do prowadzenie działalności, a płaci od tego, co sprzedał. Ponieważ mamy do czynienia z róznymi stawkami oraz ich zmianą w procesie produkcji, interpretacją tego, co słuzy do prowadzenia działalności, a co nie służy, róznym rozliczaniem tegoż podatku w transakcjach międzynarodowych itd, koszt jego poboru jest niezwykle drogi. W Stanach podatek obrotowy jest prosty, jak przysłowiowa konstrukkcja cepa, nikogo nie obchodzi, co, i za ile ktoś kupił materiałów do produkcji. Każdy w momencie sprzedaży czegokolwiek komukolwiek płaci podatek. Ma to swoje dwa plusy, po pierwsze jest bardzo tani w poborze i kontroli tegoż poboru, a po drugie wymusza skrócenie łańcucha kolejnych pośredników w procesie wytwarzania i sprzedaży produktów, inaczej, wymusza konsolidację i racjonalizację gospodarki (bo wszak ile razy się sprzedaje, tyle razy płaci się podatek). przeciwnie podatek VAT kusi jak największym zagmatwaniem procesów gospodarczych, bo tylko wtedy mozna Państwo na czymkolwiek oszukać
luknij na moje panoramy i galerie
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... omosc.html
Wybiera się ktoś? Gdybym mieszkał w W-wie to bym się z ciekawości przeszedł na ten marsz żeby zobaczyć jak to wszystko wygląda w rzeczywistości bez żadnych manipulacji ze strony TV Trwam czy TVN...
Wybiera się ktoś? Gdybym mieszkał w W-wie to bym się z ciekawości przeszedł na ten marsz żeby zobaczyć jak to wszystko wygląda w rzeczywistości bez żadnych manipulacji ze strony TV Trwam czy TVN...
Byłem, widziałem, fotografowałem. Wnioski? Dziwię się, że stołeczni tubylcy jeszcze nie zrobili maszerującym powtórki z placu Tian'anmen. Powaga, bierze istna kurwica. Przez te marsze nie da się żyć. I to bez znaczenia z której opcji. Choć przewaga jest po wiadomej stronie...
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
ketivv pisze:Ustala się urzędową marżę detaliczną naliczaną od ceny hurtowej leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego albo wyrobu medycznego stanowiącego podstawę limitu w danej grupie limitowe
jezuuuu, czytaj, co piszę, więc po raz czwarty powtórzę: nie od ceny hurtowej, a od limitu, dokładnie tak, jak sam cytujesz powyżej. OD CENY HURTOWEJ STANOWIĄCEJ PODSTAWĘ LIMITUketivv pisze:marża ta liczona jest od ceny hurtowej, nie zbytu
Problemem jest jedynie to, że w Ustawie, którą przeczytałeś już chyba od deski, do deski, jest mowa o "limicie ceny w danej grupie limitowej" , a w rozporządzeniach refundacyjnych, będących załącznikami do ustawy, każdy lek, nawet najtańszy generyk, ma swój indywidualny limit, najczęściej o wiele niższy od ceny hurtowej, nie istnieją w praktyce grupy limitowe i cały mechanizm staje się wymysłem kretyna, i to po kielichu.
widzisz, to jest mój zawód, czy ja się kłócę z Jankiem na temat budowy dróg, albo z Grzegorzem, z jakich skał zbudowany jest Giewont ?. czemu mnie to musiało spotkać ?
luknij na moje panoramy i galerie
Może z tym placem za bardzo pojechałem ale zrozumie mnie każdy, kto po kilkuset kilometrów jazdy dostał w pakiecie warszawski korek w drodze powrotnej do domu. Niech się gamonie za robotę wezmą celem poprawy bytu nie tylko Wolakom. Bo od uprawiania taniej symboliki zbiera się na mdłości nie tylko warszawianom.krzymul pisze:Ludzie tęsknią za czasami capstrzyków i pochodów pierwszomajowych.
No i kiedy wreszcie PiS zrozumie, że Putina może cmoknąć w pompę?
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
-
Mało zdjęć z Tatr
-

- Posty: 263
- Rejestracja: śr 13 cze, 2007
- Kontakt:
mefistofeles pisze:Myśle, że to rozumie, tyle, że w odróżnieniu od Tuska i Komorowskiego nie jest tym zainteresowany.Keczup pisze: No i kiedy wreszcie PiS zrozumie, że Putina może cmoknąć w pompę?
Ale uważaj Mefi, jeden z naszych umiłowanych przywódców, niejaki Michał.B (były TW) szykuje na takich jak Ty specjalne paragrafy
I kurwa byłbym zapomniał.... homofob tyż.
Jesteś nie na bieżąco, żadnej takiej ustawy nie będzie. Rozumiem, że Boniego jako filologa z zawodu to kusiło, ale nawet całkiem początkujący prawnik powie, że taka ustawa jest niemożliwa do napisania a co dopiero do przestrzegania.
Co zabawne to nawet w ustroju totalitarnym taka ustawa byłaby zbędna bo wtedy prokurator/policjant itp decyduje co jest odpowiednie a co nie.
Mam nadzieje, że Panowie nie są skłonni twierdzić, że żyjemy w kraju rządzonym totalitarnie?
Co zabawne to nawet w ustroju totalitarnym taka ustawa byłaby zbędna bo wtedy prokurator/policjant itp decyduje co jest odpowiednie a co nie.
Mam nadzieje, że Panowie nie są skłonni twierdzić, że żyjemy w kraju rządzonym totalitarnie?
Jestem gorszego sortu...
swoją drogą zastanawiające, jak zwolennicy p Maciarewicza, Kaczyńskiego i Kamińskiego boleją nad totalitarnym ograniczaniem wolności słowa w Polsce, sprzedajnymi sądami i prasą na usługach bliżej nieokreślonego Reżimu i Układu.
No bo czym innym można wytłumaczyć zrujnowanie patrioty Waszkowskiego, no i jak się to ma do ewentualnych roszczeń wobec p. Maciarewicza, Kaczyńskiego, Hofmana, Brauna i wielu, wielu innych ? czy wszyscy prawdziwi Polacy pójdą na żebry ?
No bo czym innym można wytłumaczyć zrujnowanie patrioty Waszkowskiego, no i jak się to ma do ewentualnych roszczeń wobec p. Maciarewicza, Kaczyńskiego, Hofmana, Brauna i wielu, wielu innych ? czy wszyscy prawdziwi Polacy pójdą na żebry ?
luknij na moje panoramy i galerie
W piątek ni z gruszki ni z pietruszki zmieniłem auto na nowe. Ale wcześniej trochę się poprzymierzałem tu i ówdzie - i ciekawa rzecz: ruchu w tych salonach generalnie mniej niż zero a tzw. sprzedawcy w zdecydowanej większości wyglądają jakby robili łaskę że tam pracują. Aż w końcu trafiłem na fachowca i dałem się omotać.gb pisze: Podobnie w handlowych centrach. Po kilku wizytach - Jej zdanie było takie, że większość sprzedawców w USA nie zagrzałaby zbyt długo miejsca w pracy (chodzi o rozmaite sklepy typu Media Market, Empik, Real czy inne tego typu![]()
Każdemu jego Everest...



