Chłopaki z TOPRu mają chyba już dość, a przecież to dopiero początek "parszywej" pogody i warunków.
Kolejne wypadki w Tatrach
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
ja się tam ratownikom nie dziwię...zarabiają mało lub prawie w ogóle, ich praca wymaga maksymalnego poświęcenia, a ludzie mają to gdzieś i na własne życzenie pakują się w kłopoty. Ale to nikt inny jak ratownicy TOPR muszą później się narażać dla takich mało rozgarniętych turystów. Więc szczerze mówiąc, wcale się nie dziwię tym ostrym słowom, choć pewnie wielu uważa, że profesjonalistom nie powinno się to zdarzać.
-
Jagiellonia w Tatrach
-

- Posty: 473
- Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
- Lokalizacja: Białystok
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
Myślę że niewielu tak uważa. Tym bardziej, że ratownik TOPR to nie tylko, ten kto udziela pierwszej pomocy, ale jest również nauczycielem, który czasem musi krzyknąć, jeśli dziecko po raz kolejny bezmyślnie robi ten sam błąd.ruda pisze:Więc szczerze mówiąc, wcale się nie dziwię tym ostrym słowom, choć pewnie wielu uważa, że profesjonalistom nie powinno się to zdarzać.
za mało! proponuję ilość razów, dostosowanych od występkuJanek pisze:W niektórych przypadkach to aż się prosi aby po uratowaniu spuścić 25 razy na goły tyłek
Jaką kasę? Ochotnicy nie mają nic, a teraz to nawet podejmując dyżur, muszą opłacać swój pobyt żywieniowy i dojechać na własny koszt. Nie wspomnę o ubraniach.Jagiellonia w Tatrach pisze:Nie wiem czy ratownikom w pierwszej kolejności chodzi o kasę czy ludzkie życie.
A zawodowi, niestety też w materii finansowej nie grzeszą.
Tu jednak chodzi o podjęcie służby, złożonej przysiędze i poczuciu odpowiedzialności...
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
Coraz mniej. W tym roku po raz pierwszy nie przyjęto żadnego nowego ratownika. Szkoda, że władze organizacji są ignorowane i nie mogąc za bardzo tupnąć nogą, przez co tracą, nic nie zyskując...andy67 pisze:I mimo to jest tylu chętnych ?
Ale bycie Ratownikiem Tatrzańskiego Pogotowia Ratunkowego to chyba bardziej skutek pasji, sposobu życia i chęci, niżeli kierowanie się kasą.
być ratownikiem hmmm... piwko,szpanglasy,długie bułgarskie ruchy - to jest życie. Laski lecą na tzw "polar" ale na który bardziej? TOPR czy GOPR i tu jest problem. Co tam kasa, lansik i linijka w CV "ratownik górski" się liczy. Czy ktoś wie kiedy zapisy do którejś z tych organizacji?
"Piekło jest puste, wszystkie diabły są tutaj"
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń






