Przechodziłem koło kolektury Lotto, w oknie dojrzałem wielki napis – Kulminacja – 30 milionów. Nieczęsto w to się zabawiam ale tym razem reklama mnie skusiła - 30 milionów, ale kasa, pożyłbym sobie, zostawił córkom i wnukom. Zagrałem za całe 15 złotych, pięć wariantów – raz się żyje.
Po godzinach losowania otwarłem Internet – nerwowo sprawdzałem kupon, cztery pudła, ale ostatni wariant – jest, jest, jest, jest, jest, jest. Wygrałem, 30 milionów, gdybym tak jeszcze był jedynym! Zresztą, gdyby szczęśliwców było dwóch to 15 milionów też piechotą nie chodzi. Teraz tylko poczekać do rana i dowiedzieć się co dalej należy robić.
Panienka w kolekturze nawet mi pogratulowała, ale minę miała nietęgą, zazdrość jest silnym uczuciem. :Pouczyła mnie co dalej i udałem się do biura Totalizatora. Byli grzeczniejsi, sporządzili jakieś papierki i poinformowali że przelew na 29 126 143 złote trafi do mnie w najbliższych dniach.
Czy ja się przesłyszałem – zapytałem – jakie 29 126 143 złote, miało być 30 milionów, co to za oszustwo. Zaczęli mi tłumaczyć, że to była orientacyjna cyfra, że różnica jest nieznaczna… Ladna mi nieznaczna, może dla was, złodzieje i kłamcy, ukradliście mi 873 857 złotych, to jest kupa szmalu, nie myślcie, że wam to podaruję, pachołki rządowe, znajdę posła z PiS-u, dobierze się wam do tyłka, sprawiedliwość wymaga abym dostał obiecane 30 milionów. Próbowali coś tłumaczyć, ale to tylko mnie utwierdziło w przekonaniu, że mają coś na sumieniu.
Ocknąłem się, w pokoju było już jasno, na stole leżał kupon Totka, tylko dwa trafienia, po jednym w dwóch wariantach. To był sen…
PS.
Wszelkie podobieństwa do zachowań niektórych posłów z opozycji w sprawie działań polskiego rządu w rokowaniach w Brukseli co do wysokości funduszów UE dla Polski są czysto przypadkowe.
Wygrałem w totka!
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
mnie ostatnio żona poprosiła bym poleciał wyslać kupon - dała mi liczby. Poszedłem, podałem ale poprosiłem panią by wystawiła jeszcze jeden - wszystkie liczby pomniejszone o 2. Potem się wściekłem, bo gdybym zamiast o 2 pomniejszył o 3 - miałbym czwórkę.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
O cholera, zapomniałem (tak między nami, chętnie zapłaciłbym i 30% byle wygrać). A miałem na myśli raczej takie proste prawdy - "dają to bierz i nie wołaj o więcej bo zdenerwujesz dających" lub "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda".andy67 pisze:Janek , nie zapominaj że z tych "30 milionów" od razu potrącają 10 %
Ubawił mnie redaktor Knapik na TVN24, który stwierdził, że my też byliśmy za cięciami, ale takimi pro forma.
Jestem gorszego sortu...

