Żabi Koń pisze:Ja jestem fundamentalistą WHP. Aczkolwiek wcześniej za młodu czytywałem Chmielowskiego.
kiedyś pierwszy raz na Szatana wg WHP błądziliśmy jak potłuczeni po dolinie, w końcu znaleźlismy drogę metodą najstarszą - patrząc na teren. A w Chmielowskim wszystko stoi jak drut, jasno i prosto. Wiele razy miałem też pewne wątpliwości co do trudności na poszczególnych drogach, dla śp Mistrza 0+, czy 2- nie stanowiły problemu, dla mnie to już różnica zasadnicza, choćby w zejściu bez liny .
Zastanawia mnie tylko dlaczego ten ktoś chciał zabić osobę od której za przeproszeniem nic nie zależy ( no prawie nic ). Chciał rozgłosu ? - załatwiłem prezydenta, to dumnie brzmi. Są przecież bardziej znaczący decydenci.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
krzymul pisze:Zastanawia mnie tylko dlaczego ten ktoś chciał zabić osobę od której za przeproszeniem nic nie zależy ( no prawie nic ). Chciał rozgłosu ? - załatwiłem prezydenta, to dumnie brzmi. Są przecież bardziej znaczący decydenci.
Przecież chciał wysadzić cały budynek Parlamentu. I to podczas posiedzenia, na którym jest Prezydent, rząd i wszyscy posłowie. Najbliższe takie to sesja budżetowa.
I tak dobrze, że go złapali - miał "lepszą" okazję - Sesja z Hollande, byłby jeszcze senat i kupa ambasadorów.
Jako saper z wykształcenia mogę zapewnić, że aż nadto, tyle, że wjechanie pod bramę z 4 tonami niekoniecznie musiało by się skończyć tak tragicznie. Musiałby z samochodu stworzyć ładunek kumulacyjny, ale przecież inżynier, dał by radę
Poseł Hofman upatruje w tym dzieła lewaków ("ulubiona" formacja Mefiego - diabeł wcielony, źródło wszelkiego zła). Inni posłowie PiS wyrazili coś w rodzaju oburzenia, że proluratura tyle uwagi temu poświęca, zamiasst skupić się na Smoleńsku.
Tak nawiasem - kto wie jak się nazywał słynny amerykański "unabomber"?
Janek pisze:skądsiś znany styl - te POżegnania, POtyczki i inne POmyłki...
A pomyśleć, że jeszcze całkiem niedawno tj. w 2005 r. chyba NIKT nie dopuszczał innej możliwości niż ta, że POPiS powstanie i będą wspólnie rządzić (słynne hasło "premier z Krakowa" )...
Akurat wtedy tj. we wrześniu 2005 r. byłem w Zakopanem z ekipą z liceum i głosowało nas raptem 2 z około 10 osób (ehh pierwsze wybory parlamentarne i możliwość wyrażenia głosu - bezcenne ). Mój kolega, o ile dobrze pamiętam głosował: sejm - PO; senat - PiS...
W 2011 ZTCW nie głosował już nikt