takie tam dookoła Wojtek
Prawnicy PKL twierdzą, że wszystko sprawdzili i nie ma kolizji prawnej (tak pisze Rzepa, powstaje tylko pytanie czy coś nie pokręciła), potomkowie b. właścicieli wręcz odwrotnie. Droga prawna jest jasna - wystąpienie do Sądu o zabezpieczenie powództwa, czyli zakaz sprzedaży do czasu sądowego rozstrzygnięcia sporu. Sąd powoła rzeczoznawców, strony sporu swoich rzeczoznawców - zabawa na kilka lat.
Jestem gorszego sortu...
Decyduje Sąd i wcale nie byłbym pewien werdyktu w tym przypadku.gb pisze:Nie da rady zablokować sprzedaży powołując się na wątpliwości dotyczące jednej z "części" kupowanego dobra. Kupujący zapewni, że - po kupieniu - będzie działał zgodnie z prawem i takie różne ble, ble...
Jestem gorszego sortu...
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
o ile to jest taki dobry interesJanek pisze:Dlaczego PKL nie chce zrobić tego interesu i wypuszcza złote jabłko z rąk?
nowoczesnej stacji narciarskiej z samego Kasprowego zrobić się nie da
chyba, że "wytnie" się ja z TPN-u i obszaru Natura 2000
co mogłoby spowodować możliwość stworzenia molocha działającego nawet 5-6 miesięcy w roku
kusząca perespektywa tylko prawie nierealna
problemem jest chyba wartość liczono na 3 a moze i 4 razy więcej
TMR oferuje zaledwie 130 mln zł a zarazem tłumu innych realnych oferentów nie maketivv pisze:"Według prezesa PKL Andrzeja Laszczyka, spółka daje rocznie średnio 10 mln zysku, jednak w ubiegłym roku wyniki finansowe znacznie się pogorszyły. Słabe warunki atmosferyczne i zwiększenie kosztów utrzymania PKL pozwoliły jednak wypracować zysk 5,1 mln zł."
"100 procent kryterium przetargu na zakup Polskich Kolei Linowych ma stanowić cena. Szacowana wartość PKL to 350 mln zł."
http://www.rynekinfrastruktury.pl/artyk ... 5792/id/89
10 mln/350 mln = 2,86% od zainwestowanej kwoty
sam zakup polskich obligacji daję większy zysk od zainwestowanego kapitału
nawet jeśli realna wartość to tylko 130 mln i generuje to około 5 mln zł zysku rocznie
to jest to zarazem 3,85 % rocznie od zainwestowanego kapitału więc praktycznie bardzo niewiele
Czasami opłaci się kupić konkurenta tylko po to aby wygasić jego działalność. Perspektywa ściągnięcia nadal sporej ilości polskicch narciarzy "wiernych" jeszcze Zakopanemu na trasy słowackie jest dość kusząca. To oczywiście hipoteza.
Inną sprawą jest to, że likwidacja narciarstwa zjazdowego w polskiej części Tatr to marzenie co bardziej nawiedzonych ekologów.
Inną sprawą jest to, że likwidacja narciarstwa zjazdowego w polskiej części Tatr to marzenie co bardziej nawiedzonych ekologów.
Jestem gorszego sortu...
Wg informacji od dyrektora TPN - zupełnie nierealna.ketivv pisze: chyba, że "wytnie" się ja z TPN-u i obszaru Natura 2000
co mogłoby spowodować możliwość stworzenia molocha działającego nawet 5-6 miesięcy w roku
kusząca perespektywa tylko prawie nierealna
Zarówno Park Narodowy jak i obszar Natura 2000 mają ustawowo zagwarantowane prawa dotyczące prowadzenia inwestycji na ich terenie.
Praktycznie rozbudowa infrastruktury jest tam niemożliwa (są jeszcze rezerwy dotyczące rozbudowy wyciągu od strony Goryczkowej, akurat ten można jeszcze rozbudować)
To po cholerę Słowacy chcą to kupić? Moja "spiskowa" hipoteza zaczyna nabierać prawdopodobieństwa...Basia Z. pisze:Wg informacji od dyrektora TPN - zupełnie nierealna.
Zarówno Park Narodowy jak i obszar Natura 2000 mają ustawowo zagwarantowane prawa dotyczące prowadzenia inwestycji na ich terenie.
Jestem gorszego sortu...
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
gb pisze:1. albo zostali "zapewnieni" - że mimo ustawowych gwarancji - "się da"
2. albo zostali - powiedzmy - omamieni lub niedoinformowani
Basia Z. pisze:Praktycznie rozbudowa infrastruktury jest tam niemożliwa
viewtopic.php?t=7681&postdays=0&postorder=asc&start=0ketivv pisze:"Bohus Hlavaty, prezes Tatry Mountain Resorts, w wywiadach kreśli świetlaną wizję
przyszłości . Mówi: "Dzisiaj patrzę na Kasprowy jak na coś, co jest zrobione średnio dobrze.
Bo wyciągi krzesełkowe, które tam są, a nie mają naśnieżania nie mają sensu.
często czytam, że to jest park narodowy i program Natura 2000.
Jak może być Natura 2000 tam, gdzie są krzesełka i mają jeździć narciarze ?
To albo tak, albo tak ...." "
"Smród na cale góry" - Newsweek wyd 46/2011
nie ma sensu robić tego za takie pieniądze, wszyscy zainteresowani wiedzą gdzie można pojeździć i dla znacznej części "zjazdowców" Kasprowy nie jest zbyt wielka konkurencjągb pisze:3. albo wykombinowali, że dolna stacja kolejki na Kasprowy, na Gubałówkę, to świetne miejsce do rozprowadzania i reklamowania tego co już działa pod Łomnicą.
Jeśli "zwykły" urlopowicz zimowy, będzie mógł w ramach "skipasa" - powiedzmy tygodniowego - wykupić z Kuźnicach, pod Gubałówką, czy na Krupówkach - jeżdżenie na wyciągach pod Łomnicą PLUS przewóz - spod Kuźnic do Tatrzańskiej Łomnicy - to ile osób będzie się zastanawiało?
jeśli już jest uruchomiony to w ramach opłaty plisko 200 zł/dzień
jest jeden wyjazd na górę wagonikiem + całodzienne wyjazdy krzesłami + marna infrastruktura + brak parkingu przy stacji dolnej
Łomnica przy tym to inny świat
karnet całodzienny kosztuje około 50 może 60% tego co na Kasprowy
upoważnia do całodziennych wyjazdów od samego dołu do Łomnickiej Przełęczy,
infrastruktura w rozwinięta, dojazd + parking bez większego problemu pod samym wyciągiem
to są zupełnie 2 różne ośrodki
Kasprowy ma ogromny potencjał i to kusi
północna wystawa stoków + sztuczne sprawne wysokowydajne naśnieżanie + wysokość npm. dolnej stacji = potencjalnie najdłużej działająca superstacja narciarska poza Alpami
jedyne co to blokuje to przepisy a przepisy tworzą ludzie
Właśnie o to śnieżenie głównie chodzi.
Rozbudowa wyciągu od Goryczkowej jest podobno możliwa, zaś śnieżenie - absolutnie nie, ze względu na ochronę stosunków wodnych (tu Grzegorz jest z pewnością najbardziej kompetentny).
Samo jeżdżenie, jeżeli odbywa się po śniegu a nie po trawie specjalnie przyrodzie nie szkodzi.
Słowacy już w tej chwili mają problem że ich TaNap może przestać być parkiem narodowym, gdyż nie spełnia rygorystycznych warunków ochrony przyrody, własnie przez te wszystkie wyciągi i trasy w Łomnicy.
Rozbudowa wyciągu od Goryczkowej jest podobno możliwa, zaś śnieżenie - absolutnie nie, ze względu na ochronę stosunków wodnych (tu Grzegorz jest z pewnością najbardziej kompetentny).
Samo jeżdżenie, jeżeli odbywa się po śniegu a nie po trawie specjalnie przyrodzie nie szkodzi.
Słowacy już w tej chwili mają problem że ich TaNap może przestać być parkiem narodowym, gdyż nie spełnia rygorystycznych warunków ochrony przyrody, własnie przez te wszystkie wyciągi i trasy w Łomnicy.
Swoisty chichot historii - przed wojną elity próbowały powstrzymać decydentów przed budową kolejki. Teraz chyba będą musiały nawoływać do powstrzymania przed jej sprzedażą. Dlaczego. Ano czas upłynął i Zakopane już nie to a i "zachowania i gusty turystyczne" nie te co w latach trzydziestych. Wtedy jak "miejscowy" nie mieli za co żyć to uciekali do Chicago, teraz niejeden z tych co wtedy wyemigrowali a raczej ich potomkowie przysyła zarobione tam "dudki" krewniakom na pensjonat lub jego modernizację, choć "złote lata" w tym zakresie przeminęły wraz z śmiercią" czarnorynkowego kursu dolara.
Staramy się wraz z sąsiadami z południa o organizację Olimpiady Zimowej. Ja w tym zamiarze kupna kolejki upatruję chytry zamiar zgarnięcia przez stronę słowacką co cenniejszych kąsków i zostawienia nam np. tylko turnieju hokejowego i jazdy figurowej na lodzie, zresztą nie w Zakopanem tylko w Krakowie.
Pewnie czarnowidzę, ale lepiej chuchać na gorące.
Staramy się wraz z sąsiadami z południa o organizację Olimpiady Zimowej. Ja w tym zamiarze kupna kolejki upatruję chytry zamiar zgarnięcia przez stronę słowacką co cenniejszych kąsków i zostawienia nam np. tylko turnieju hokejowego i jazdy figurowej na lodzie, zresztą nie w Zakopanem tylko w Krakowie.
Pewnie czarnowidzę, ale lepiej chuchać na gorące.
Jestem gorszego sortu...
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
większość obecnych zjazdowców nawet nie bierze pod uwagę Kasprowegogb pisze:ale sprawdzałeś ile osób, które z różnych powodów rezygnują z Kasprowego - jadą pod Łomnicę???
w porównaniu do innych ośrodków w promieniu 100 km
jest ciężko osiągalny, drogi i czynny wybiórczo
nie można tu nawet mówić o rezygnacji
kogo by to zmartwiło ?gb pisze:Z tym, że pobyt w Zakopanem byłby trzy razy droższy. Zwłaszcza w zimie.
zakładam, że powodem wzrostu cen były by tłumy narciarzy te ceny akceptujące
przecież to w żaden sposób nie zmartwiło by ani operatora stacji narciarskiej ani hotelarzy, restauratorów itp usługodawców w Zakopanym
zgadzam się, jest to jakaś zlewnia w ślad za tym ujęcie wody, ale w historii świata góry przebijano żeby wodę doprowadzić do miast jeśli tylko się to opłacałogb pisze:w przypadku śnieżenia w rejonie Kasprowego - będzie trzeba podejmować decyzje (kilka razy w sezonie "śnieżnym") typu: czy pijemy wodę wodociągową, czy śnieżymy
a degradacja środowiska - no cóż zawsze są jakieś koszty pozostałe
-
Jagiellonia w Tatrach
-

- Posty: 473
- Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
- Lokalizacja: Białystok
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
"PERU: Murky Waters Cut Through Andes"gb pisze: ketivv napisał/a:
ale w historii świata góry przebijano żeby wodę doprowadzić do miast jeśli tylko się to opłacało
jakiś konkretny przykład?
http://www.ipsnews.net/2010/05/peru-mur ... ugh-andes/
"New York City Water Tunnel No. 3"
http://en.wikipedia.org/wiki/New_York_C ... nnel_No._3
jak też działające Nr. 1 i 2
starożytna Petra
"Okoliczne całoroczne strumienie wody zapewniały przeżycie tylko niewielkiemu osiedlu. Znaczny przyrost mieszkańców w czasie największego rozkwitu Petry, spowodował, że Nabatejczycy musieli rozbudować system wodociągów i cystern skalnych, by magazynować wodę dla wciąż rosnącej populacji."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Petra_(Jordania)
tak samo jak sławne rzymskie akwedukty
Los Angeles Akwedukt
miasto za nic miało mieszkańców Doliny Owens, zbudowali sieć transportującą wodę do miasta pozbawiając jej mieszkańców doliny
a to był początek teraz ciągną wodę sztucznymi ciekami z miejsc odległych o ponad 500 km
o ile tylko dana cywilizacja tego potrzebowała robiono wszytko co tylko możliwe żeby
ściągnąć niezbędną do życia wodę
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
na naśnieżanie nie ale na potrzeby cywilizacji która też może ja zużywać w sposób irracjonalny
np. często myjąc auta po to żeby ładnie lśniły
nawadniając trawnik który nigdy w tej okolicy tak bujnie by nie wyrósł
zmywając ulice z kurzu
jest to tak samo "zachcianka na którą musi mnie być stać" jak sztucznie naśnieżane stoki
bo będzie ich na to stać, tak jak Los Angeles czy Nowy Jork stać na "ściąganie" wody z obcych zlewni
co więcej jest to warunek konieczny ich istnienia
oczywiście, że jest to grabieżcy styl działania ciągle praktykowany w imię rozwoju cywilizacji
np. często myjąc auta po to żeby ładnie lśniły
nawadniając trawnik który nigdy w tej okolicy tak bujnie by nie wyrósł
zmywając ulice z kurzu
jest to tak samo "zachcianka na którą musi mnie być stać" jak sztucznie naśnieżane stoki
w związku z tym może jej zabraknąć na cele bytowe innym, którzy być może skoro Zakopane wtedy stanie się 3 razy droższym miastem jak teraz przepompują sobie ją np. z Nowego Targugb pisze:że woda będąca "pod ręką" jest wykorzystywana przez lokalne naśnieżanie...
bo będzie ich na to stać, tak jak Los Angeles czy Nowy Jork stać na "ściąganie" wody z obcych zlewni
co więcej jest to warunek konieczny ich istnienia
oczywiście, że jest to grabieżcy styl działania ciągle praktykowany w imię rozwoju cywilizacji
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
