Wypadki górskie i lotnicze

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Jak zwał, tak zwał -dla mnie to termin rynsztokowy.
dla Ciebie może jest, ale nawet w mainstreamowych mediach mówi się o "lewackich ekstremistach" w odniesieniu do niektórych bojówek.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

mefistofeles pisze:Można być np lewicowym konserwatystą
np Trocki, po trosze tylko Lenin i Gomułka bo już Stalin na pewno nie
mefistofeles pisze:możne tez być jednocześnie lewakiem i wolnorynkowcem
a jakże Ty to sobie wyobrażasz ?? zabierzemy bogatym, podzielimy po równo i zabawimy się w sklep ?
mefistofeles pisze:lewackich ekstremistach
myślę, że to muszą być członkowie komuny pustelników ;-)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dagomar pisze:np Trocki, po trosze tylko Lenin i Gomułka bo już Stalin na pewno nie
Gomułka. A także wielu szeregowych członków PZPR czy SLD.
dagomar pisze:a jakże Ty to sobie wyobrażasz ?? zabierzemy bogatym, podzielimy po równo i zabawimy się w sklep ?
Mniej więcej. Inaczej mówiąc - nie wtrącamy się specjalnie w rynek byle nie zabrakło pieniędzy na nasze zabawy. Przykładem Janusz Palikot i jego ferajna.
dagomar pisze:myślę, że to muszą być członkowie komuny pustelników
Frakcja Czerwonej Armii na przykład.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html

Sama awanturs mnie nie interesuje. Chodzi o ten fragment wystąpienia Macierewicza:
Pytanie opierało się na postulacie, by zespół, którym kieruję po partnersku podjął dyskusję z komisją pana Millera, a godzinę wcześniej, na samym początku taką deklarację złożyłem. Zaznaczałem, że jesteśmy na to gotowi w każdym momencie siąść do stołu z ekspertami strony rządowej i podjąć publiczną, otwartą dyskusję, która może trwać nawet tydzień. Możemy przedyskutować argument po argumencie, fakt po fakcie, ekspertyzę po ekspertyzie
Proszę Państwa to jest kpina. Nawet tydzień! Publicznie, pewnie przed kamerami telewizyjnymi. To jest bardzotrudna materia techniczna. W dodatku olbrzymich rozmiarów - vide raport komisji Millera. Owszem - spokojna dyskusja ekspertów. tak, ale nie telewizyjne widowisko, jeszcze jedna możliwość do kolejnego potoku demagogii. Ręce opadają.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Owszem - spokojna dyskusja ekspertów. tak, ale nie telewizyjne widowisko, jeszcze jedna możliwość do kolejnego potoku demagogii. Ręce opadają.
Był przykład ostatnio w postaci konferencji o której tu już pisałem. Nie było na niej mediów, transmisja była jedynie w internecie. I poziom był zaskakująco wysoki, zarówno u frakcji "zamachowej" (z kilkoma wyjątkami) jak i "wypadkowej". Szkoda, że ludzie z komisji Millera unikają konfrontacji z innymi ekspertami jak ognia a dyskutują jedynie przez media.

tu krótkie omówienie i linki do referatów: http://ford.salon24.pl/457150,krotkie-p ... molenskiej (blog zamachosceptyczny)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

gb pisze:Do dyskusji - potrzebni są partnerzy - mniej więcej reprezentujący porównywalny poziom wiedzy
mefistofeles pisze: I poziom był zaskakująco wysoki, zarówno u frakcji "zamachowej" (z kilkoma wyjątkami) jak i "wypadkowej"
jacy eksperci oceniali poziom ?
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

"Ja rozumiem, pan i pan prowadzący jesteście humanistami, ale jest też podejście techniczne (...). Od trzydziestu lat zajmuję się analizą instrumentalną wszystkich związków, w tym również związków wysokoenergetycznych. (...) Ja się na tym znam. Analiza instrumentalna jest zawsze analizą "about", niedokładną. Końcowa analiza to analiza laboratoryjna - mówił dr Szewczyk. I dodał, że na konferencji prokurator Szeląg nie mógł wykluczyć, że na wraku były związki wysokoenergetyczne, bo nie było jeszcze właśnie analizy laboratoryjnej.
- W dodatku wiele związków ma wspólne półprodukty. To znaczy, że mogą się rozpadać do wspólnych półproduktów. Są też inne produkty rozpadu trotylu po wybuchu i inne w wyniku rozpadu naturalnego. I nikt nie powiedział, czy to, co zaobserwowano, to są produkty rozpadu po wybuchu czy naturalnego - podkreślał słuchacz. - Nie możemy tego rozpatrywać bez osadzenia w warunkach technicznych. Nie wolno tego robić! - zakończył Szewczyk.

Co na to Cezary Gmyz? - Usłyszałem szereg rzeczy bardzo mądrych - stwierdził. - Ale jeśli ja bym moim czytelnikom opowiadał o ppm-ach i używał takiego języka, to musiałbym się przenieść na jakiegoś pisma naukowego. Staram się przekładać wszystko na język zrozumiały czytelnikom - powiedział dziennikarz."

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... __ale.html

rzetelność dziennikarska :-)

wiadomo nie tylko on jeden manipuluje celem uzyskania określonego efektu - jak to się nazywa, propaganda czy jakoś tak ;-)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html

Sama awanturs mnie nie interesuje. Chodzi o ten fragment wystąpienia Macierewicza:
Pytanie opierało się na postulacie, by zespół, którym kieruję po partnersku podjął dyskusję z komisją pana Millera, a godzinę wcześniej, na samym początku taką deklarację złożyłem. Zaznaczałem, że jesteśmy na to gotowi w każdym momencie siąść do stołu z ekspertami strony rządowej i podjąć publiczną, otwartą dyskusję, która może trwać nawet tydzień. Możemy przedyskutować argument po argumencie, fakt po fakcie, ekspertyzę po ekspertyzie
Proszę Państwa to jest kpina. Nawet tydzień! Publicznie, pewnie przed kamerami telewizyjnymi. To jest bardzotrudna materia techniczna. W dodatku olbrzymich rozmiarów - vide raport komisji Millera. Owszem - spokojna dyskusja ekspertów. tak, ale nie telewizyjne widowisko, jeszcze jedna możliwość do kolejnego potoku demagogii. Ręce opadają.
No pięknie, a co to konkretnie znaczy "ekspert" ? Egzaminy zrobimy czy jak ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

dagomar pisze:jacy eksperci oceniali poziom ?
No właśnie.
Ale ad rem - pooglądalem trochę. Żałosna amatorszczyzna organizacyjna, by nie powiedzieć nieporadność, ale mniejsza z tym. To piękny dowód na to, że to się nadaje na żadne publiczne dyskusje. Załóżmy, że ktoś chciałby te referaty wygłosić w sejmie przed posłami. I co - 99 jeśli nie 100% posłów nie zrozumie nic i nie jest to wcale zarzut - to jest bardzo hermetyczna wiedza. Próba podania jej w sposób zrozumiały będziw natomiast zawsze wyglądać jak kiepska propaganda i agitka, niezależnie od tego czy "prozamachowa" czy "prowypadkowa"

Powołanie takiej "niezależnej" komisji, krajowej lub zagranicznej zawsze na samym wstępie trafi na rafę doboru osób, każdy będzie oprotestowany. Z rozmaitych przyczyn, obiektywnych i nieobiektywnych, zwłaszcza biorąc pod uwagę wyraźny brak dobrej woli ze strony elit politycznych.
Poza tym, jeśli ci eksperci mieliby nie odwalić lipy (niezależnie od końcowej konkluzji) to musieliby mieć do dyspozycji absolutnie wszystkie dowody i posiedzieć nad tym przez długie miesiące bo materiał jest ogromny. Ergo - trzeba by za to zapłacić i to sowicie. Nie żałowałbym nawet i miliarda dolarów jeśli w wyniku tego zamknięto by sprawę raz na zawsze. Ale to iluzja. Dopóki PiS-em rządzi Kaczyński to każdy werdykt niezamachowy spotka się z odrzuceniem. "moleńszczyzna" to coś w rodzaju "religii" a religia nie znosi dyskusji - albo się wierzy albo nie - a niedowiarkowie natychmiast stają się wrogami.

Nie sądzę aby poważni eksperci światowi chcieliby się za to zabrać. Żadne pieniądze nie zrekompensują ryzyka popadnięcia w śmieszność dyskutując z panem Macierewiczem i jemu podobnymi.

Na koniec proponuje to poczytać:

http://en.wikipedia.org/wiki/John_F._Ke ... assination

Niby wszystko jasne, zabójstwo na oczach tysięcy ludzi i co?

A dyskusje na tematy brzozy przypominają mi upieranie się, że Maryśka nie jest w ciąży bo to pobożna panienka i z żadnym chłopakiem się nie zadawała. A Maryśka ma brzuch jak balon no i z czego - przejedzenia?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

jak to się nazywa, propaganda czy jakoś tak
Propaganda to zbyt łagodne określenie. To żalosne gmyziarstwo prawiczkowatych publicystów. *)

*) przepraszam za język ale jestem zmuszony dostosować się do poziomu moich oponentów. Boleję nad tym, ale nie mam wyjścia, oni inaczej nie rozumieją.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: To żalosne gmyziarstwo prawiczkowatych publicystów
Swoją drogą zabawne jest jak dziennikarze GW wypowiadają się w swojej gazecie na temat Gmyza i rzetelności dziennikarskiej. To nie jest żałosne, to jest po prostu śmieszne. To tak jakby prostytutka zżymała się na rozpustność panny co miałą o 2cm za duży dekolt.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Biedna dziewczyna, z głodu musiała wyjść na ulicę, by wykarmić swe, porzucone przez ojca - dzieci. Tłumiąc łzy i zagryzając wargi oddawała się wiedząc, że tylko tak, może kiedyś, da szansę, by wyszły na ludzi, odkładała każdy grosz, zżymając się na wyencypowane panny z dobrego domu, które psuły jej interes puszczając się na lewo i prawo, w rozpustnym szale przepuszczające pieniądze bogatych tatusiów.
... a to tak tylko, w kwestii pochopnych, aczkolwiek kwiecistych porównań
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

gb pisze: I to delikatne rozróżnienie, kto panną, a kto prostytutką...
Z Aleksandra Fredry:

Prózno mówil jej król stary,
Ze we wszystkim trzeba miary,
Nie wypada bowiem pannie
Dawac dupy bezustannie.

Na nic sie to wszystko zdalo,
Wciaz jej c***a bylo malo
I na calym króla dworze
Nikt chedozyc juz nie moze.
Wszyscy byli roz****ni.
Nawet ksieza kapelani.
Raz ja tak swedziala dupa.
Ze zgwalcila az biskupa,
A gdy ten ja zdupczyl marnie
- Poszla dawac pod latarnie.

Az do tego doszlo wreszcie,
ze z burdelów wszystkich w miescie
Od *****skiej calej nacji
Przyszly ****y w delegacji.
Ta najbardziej roz****na,
Padlszy przed nim na kolana,
Z trudem tlumiac rzewne lkanie
Rzekla: Królu nasz i Panie!
Ty panujac od lat wielu
Ojcem byles dla burdelu.
Burdelowy cech upada
****om grozi dzis zaglada!
Upadaja obyczaje!
Twoja córka dupy daje!
Na ulicy bez pieniedzy,
Przez co wpycha nas do nedzy.
Nikt nas dzis juz nie *******i,
Bo darmoche kazdy woli!
A wiec najjasniejszy panie,
Sprawiedliwosc niech sie stanie!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

mefistofeles pisze:jakby prostytutka zżymała się na rozpustność panny co miałą o 2cm za duży dekolt
cicha woda brzegi rwie
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

dagomar pisze:
Ja tam w każdym razie mam nas dosyć, biznesmen z przypadku, który ledwo wiąże koniec z końcem i na nic już mnie nie stać, Państwo mnie doi na każdej płaszczyźnie, by dać tym krzyczącym i dobrze zorganizowanym, cwaniakom i by się mogło w nieskończoność rozrastać,
No i pozostaje tylko pytanie: jak długo ludzie mieszkający na tej "zielonej wyspie" jeszcze to wszystko wytrzymają i kiedy wyjdą na ulice...Wydaje mi się że chyba miarka się przelewa i już niedługo nadejdzie, jak w słowach piosenki, "...ten dzień gdy bezimienni zbuntują się"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

i już niedługo nadejdzie, jak w słowach piosenki, "...ten dzień gdy bezimienni zbuntują się"
http://www.myspace.com/video/pmp/czerwo ... /108573082

Nie widzę dużej różnicy między tym a Agrykolą - ta sama poetyka i ekspresja.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Nesek pisze:
dagomar pisze:
Ja tam w każdym razie mam nas dosyć, biznesmen z przypadku, który ledwo wiąże koniec z końcem i na nic już mnie nie stać, Państwo mnie doi na każdej płaszczyźnie, by dać tym krzyczącym i dobrze zorganizowanym, cwaniakom i by się mogło w nieskończoność rozrastać,
No i pozostaje tylko pytanie: jak długo ludzie mieszkający na tej "zielonej wyspie" jeszcze to wszystko wytrzymają i kiedy wyjdą na ulice...Wydaje mi się że chyba miarka się przelewa i już niedługo nadejdzie, jak w słowach piosenki, "...ten dzień gdy bezimienni zbuntują się"
Czytałam kilka artykułów i wywiadów na ten temat (w "Polityce" GW więc nastawienie raczej lewicowe). Wg socjologów totalny bunt nam nie grozi. Polacy w zdecydowanej większości wybierają samodzielne radzenie sobie - przede wszystkim emigrację, czasową pracę za granicą i są na tyle zapracowani, że nie mają czasu na bunt. A jednocześnie w ten sposób radzą sobie całkiem nieźle (niestety kosztem relacji rodzinnych).


Od kilku lat właściwie bez przerwy mam przyjacielski kontakt z wieloma młodymi ludźmi - absolwentami kursu SKPG (a jednocześnie absolwentami różnych kierunków studiów) - i każdy jakoś sobie radzi. Pracy nie znajdują od razu, ale znajdują ją np. po 4 miesiącach. Dużo pracuje w ten sposób, że przykładowo 4 miesiące za granicą, a potem resztę roku jakieś drobne prace w Polsce.
To wcale nie jest dobre, ale większość nie ma innego wyjścia.
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

co to my jedni mamy problemy gospodarcze w UE ? :-)

przecież te problemy dotyczą kontynentu który przez lata żył w utopii i powoli schodzi na ziemie

dobrobyt Europy Zachodniej został przejedzony
potrzeba czasu, żeby dotarło to do całości społeczeństwa

my Polacy i tak mamy obecnie pewnie jeden z najlepszych o ile nie najlepszy okres w swojej historii
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

ketivv pisze:dobrobyt Europy Zachodniej został przejedzony
mozesz jasniej ?co zostalo przejedzone ,przez kogo ,co chcesz przez to powiedziec ,, ? jak miala europa zachodnia postapic? masz jaki plan czy tak tylko piszesz dla zabicia czasu?
ketivv pisze:potrzeba czasu, żeby dotarło to do całości społeczeństwa
? masz jakis konkretnych ludzi na mysli ?co niby maja sobie uswiadomic ?
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

http://wiadomosci.wp.pl/kat,36474,title ... caid=1f895

Cwaniak z prezesa, jestem pełen podziwu. Pogadał z Cameronem, zadzwonił do Hollande w sprawie budżetu Unii i jeśli na Polskę spadnie deszcz pieniędzy, to ogłosi, że to jego zasługa a safanduła (a także i morderca) Tusk by tego nie załatwił. Ciemny lud to kupi.

Natomiast jeśli kasy będzie mniej niż magiczne 300 miliardów, to prezes ogłosi, że on próbował, robił co mógł, jednak ten safanduła Tusk tak sobie w Unii nagruził, że nie szło tego naprawić. I znowu ciemny lud to kupi.

Ciekawi mnie jedynie to, dlaczego prezes nie pojechach (lub zadzwonił do pani Merkel. Czyżby się obawiał, że w "podzięce" za podejrzenia o poparcie stasi dla pani Merkel usłyszy twarde - raus lub jeszcze gorzej - np. "spieprzaj dziadu"?
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ