Maroko VI - Saharyjskie miasteczko Agdz

W kraju i na świecie - byliśmy, widzieliśmy, polecamy.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Maroko VI - Saharyjskie miasteczko Agdz

Post autor: Janek »

VI. Maroko – Saharyjskie miasto Agdz
Niestety, mimo usilnych starań nie udało mi się ustalić wieku miasta Agdz (czytaj – Agadez). Wiadomo tylko, że jest szacowny. Kiedyś był to punkt przystankowy karawan na trasie z Marakeszu przez Zagorę do Timbuktu, ale to już przeszłość, na terenie dawnego Karawanseraju jest teraz suk czyli targowisko. Tak na dobrą sprawę to całe Agdz jest jednym wielkim targowiskiem, handluje się tutaj gdzie się da i czym się da. Handluje czyli targuje. Kupują również i Polacy – trochę się zdziwiłem słysząc „zaproszenia” typu – „Polska, białocerwoni, psyjdz do mnie, patrzenie za darmo”. Pierwszy raz usłyszałem to w Agadirze i to mnie nie zdziwiło, tam mnóstwo Polaków wyleguje się nad basenami hotelowymi (podejrzewam, że może nie wiedzą, że Agadir jest nad Atlantykiem) ale tutaj, na skraju Sahary? To w pewnym stopniu skutek EURO 20012, było transmitowane na całe Maroko.

Agdz jest położone na wysokości 937 m npm, „przytulone” jest do gór i rzeki Draa, jednej z najdłuższych w Maroku i wpływającej do Atlantyku tuż koło Agadiru. Teraz ją ledwie widać ale na wiosnę jest diametralnie inaczej – tworzy olbrzymie rozlewiska. Rzeka jest „matką” jednej z największych oaz w Maroku, która zaczyna się tuż przy mieście i rozciąga się na południe Doliną Draa, zwaną też Doliną Tysiąca Kazb, ale o tym w kolejnych odcinkach.
Miasto nie jest wielkie, liczy sobie koło 10 tysięcy „dusz”, prawie wyłącznie Berberów, Arabów tutaj mało. Warto podać, że kiedyś była tu bardzo liczna społeczność żydowska – po 1945 prawie wszyscy wyemigrowali do Izraela.

1
Obrazek
2
Obrazek
Zebractwo jest tu powszechne
3
Obrazek
Samochód do nauki jazdy musi mieć w Maroku dwie kierownice
4
Obrazek
5
Obrazek
6
Obrazek
7
Obrazek
8
Obrazek
Miejscowe elegantki
9
Obrazek
10
Obrazek
W dawnym karawanseraju
11
Obrazek
12
Obrazek
13
Obrazek
Te stożkowe naczynia to są garnki gliniane do sporządzania marokańskiej potrawy, tadżinu – taka mieszanina mięsa z warzywami – palce lizać!
14
Obrazek
15
Obrazek
16
Obrazek
17
Obrazek
Mały i duży
18
Obrazek
Ach te muchy! Trochę litości dla osła!
19
Obrazek
Miejscowa gildia kupiecka?
20
Obrazek
21
Obrazek
22
Obrazek
23
Obrazek
Specjalność Doliny Draa czyli daktyle, właśnie jest po zbiorach
24
Obrazek
25
Obrazek
Brama do dawnego karawanseraju
26
Obrazek
27
Obrazek
Meczet
28
Obrazek
„Main street”
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

O, znów to co lubię. :-)

Z tą dwusterową nauką jazdy to żart czy rzeczywiście tak wymyślili ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

andy67 pisze:Z tą dwusterową nauką jazdy to żart czy rzeczywiście tak wymyślili ?
Wcale nie żart,tam to sfotografowałem a później widziałem i w innych miastach - jedna pani z wycieczki mówiąca perfekt po francusku rozmawiała z tym instruktorem - cholernie się dziwił, że prawie codszień jego bryka jest fotofrafowana przez Polaków, on natomiast się dziwił jak Polacy mogą uczyć jazdy bez kierownicy dla instruktora. Ciekawe jak z tym jest w Francji - może ktoś coś wie.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Ciekawe jak to działa w praktyce, o kierunku jazdy decyduje silniejszy ? :think:
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ